Jump to content
Dogomania

Sara2011

Members
  • Posts

    9840
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Sara2011

  1. Pozdrawiam Szczebrzeszyniaki i przy okazji zapraszam na zakupy i do podrzucania:-) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226459-Wietrzenie-szafy-na-bezdomne-ze-Szczebrzeszyna-do-12-maja-godz-23[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226524-Dla-chłopca-o-wzroście-134-140-na-bezdomne-psiaki-w-przygotowaniu[/URL]
  2. Tusio na tym ostatnim zdjęciu sam wygląda jak pluszaczek. Tylko go kochać i przytulać. Dzisiaj jeszcze jestem w pracy ale od jutra zabiorę się za ogłoszenia. Tusio jest piękny a jeszcze z tą maskotką-rozczulający. Może znajdzie się ktoś kto nie będzie patrzył na wiek pieska i zechce Tusia otoczyć opieką i miłością na resztę lat jego życia.
  3. No i przydałoby się zmienić tytuł wątku ale że zakładała ten wątek poprzednia właścicielka Mopki, więc chyba tylko ona może to zrobić. No chyba że równiez administrator/moderator może to uczynić ale ja nie wiem do kogo napisać w tej sprawie, jak znaleźć administratora.
  4. Mopeczka to taka urocza psina, że jeszcze teraz zdarza mi się o nią telefon od zainteresowanych domków. Jedna Pani prawie płakała, że już sunia została adoptowana i była zła na siebie, że nie zadzwoniła wcześniej:-). Ja wiedziałam, że ona u mnie długo nie zagości, nawet byłam pewna, że zostanie adoptowana wprost ze schroniska.
  5. A wiadomo ile ma lat? Na ile go wet ocenił? Rozumiem, ze stosunek do innych psiaków jest OK ? I czy on mieszka u Ciebie w domu czy może gdzieś w kojcu? Jak u niego z zachowywaniem czystości? Pytam o te rzeczy bo jakieś informacje muszę umieścić w ogłoszeniu.
  6. Kochana psinka. Czy Tusiek był ogłaszany? Może trzeba spróbować z ogłoszeniami, może ktoś przejmie się jego losem? Boję się tylko tego, że ludzie będą się obawiali kosztów związanych z leczeniem psiaka a z tego co wspomniałaś wyżej Tusiek cierpi na różne dolegliwości. Ja mogę mu porobić ogłoszenia w długi weekend, wtedy będę miała wolne od pracy. Fajnie by było gdyby trafił do jakiejś osoby, która nie pracuje i która mogłaby mu wycierać jego nosio i stale być z nim. Tak mi go żal:-(
  7. Boże, aż się popłakałam czytając historię tego pieska. Gdzie on teraz przebywa ?
  8. Zrobię Fidze kilka ogłoszen. Nie wiem czy ona ma jakieś ogłoszenia, ale jeśli nawet ma to im więcej tym lepiej. A nóż widelec jakiś domek ją wypatrzy. [URL]http://tablica.pl/oferta/podaruj-dom-fidze-ID10ROp.html[/URL] [URL]http://warszawa.olx.pl/item_page.php?Id=359314488&ts=1335036727[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/20861117.html[/URL] [URL]http://tablica.pl/oferta/figa-chce-kochac-i-byc-kochana-podaruj-jej-miejsce-w-swoim-sercu-i-domu-ID10SoT.html[/URL] [URL]http://www.lubliniak.com.pl/23421_figa_szuka_domu.html[/URL] [URL]http://owi.pl/ogloszenie/Figa_chce_kochac_i_byc_kochana-podaruj_jej_miejsce_w_swoim_sercu_i_domu,599218[/URL] [URL]http://lublin.lento.pl/figa-chce-kochac-i-byc-kochana-podaruj-jej,374096.html[/URL] [URL]http://www.swietokrzyskatablica.pl/user.php?action=ad_confirm&n=1032&x=6636ed3923353f7e00243df5481287bd#http://www.swietokrzyskatablica.pl/uploads/images/1032-big-1-1335044544.jpg[/URL] [URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/102949/Figa-chce-kochac-i-byc-kochana-podaruj-jej-miejsce-w-swoim-sercu-i-domu/[/URL] [URL]http://petsy.pl/ogloszenia/5/1_Psy/34_Wielorasowe/24818_Figa_chce_kocha_i_by_kochana_podaruj_jej_miejsce_w_swoim_sercu_i_domu.html[/URL] [URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Figa-chce-kochac-i-byc-kochana-podaruj-jej-miejsce-w-swoim-sercu-W0QQAdIdZ373434688[/URL]
  9. Rozmawiałam właśnie telefonicznie z DS Mopki. Mopka jest nadal Mopką, tzn. imię nie zostało zmienione bo wszystkim się ono podoba:-). Państwo zakochani w Mopce i vice versa. Mopeczka, kiedy widzi przez okno, ze Pan wraca z pracy to cieszy się jak wariatka, z radości skacze na drzwi wejściowe, popiskuje a potem obskakuje Pana:-). Śpi z Państwem w łóżku, jak tylko Pan wyciągnie pościel to ta już ładuje się do łóżka a w nocy dochodzi tam jeszcze kot, i tak sobie śpią we czwórkę:-). Pani się śmieje, ze w nocy kot z Mopką zawierają rozejm, zatwierdzaja tymczasowy pakt o nieagesji i grzecznie śpią w jednym łóżku, w w dzień ponownie wchodzą na wojenną ścieżkę. W dzień zdarzaja im się jeszcze zatargi ale nie jest tragicznie. Mopka bardzo lubi chodzić na działkę. Działka jest bardzo dobrze ogrodzona, więc biega sobie tam swobodnie, próbuje łapać nornice i inne stwory. Dzisiaj sadziła z Panią pomidory. Pani śmieje się, ze Mopka sika jak piesek a nie jak sunia. Faktycznie tak jest, jak też się z tego śmiałam. Mopka często zadzierała nogę i obsikiwała krzaczki czy słup, zupełnie jak samiec. I co więcej, moja sunia zapatrzyła się w Mopkę, bo też parę razy zdarzyło jej się zadrzeć noge i tak sikać, ale teraz juz wszystko u mojej Sary się unormowało:-). Mopeczka niezbyt chętnie je suchą karmę, najchętniej zjadałaby szyneczkę, serki czyli wszystko to co z lodówki i z obiadu. Chrupki natomiast przynosi sobie do pokoju i dopiero tam zjada, przy Pani (bo miseczki ma w kuchni). Chyba biedna boi się chyba być sama po tych wszystkich przezyciach , chce byc blisko przy Pani. W sumie to fajnie, ze Pani nie pracuje i moze spędzać z Mopką własciwie cały dzień. Pani chwali Mopkę, ze bardzo ładnie jeżdzi samochodem. Mopka odwiedziała już znajomych i rodzinę Panstwa z Krosna, wszystkim bardzo sie podobała i zachowywała się rewelacyjnie, wszystkich zachęcała do zabawy swoją piszczącą piłeczką, którą jej podarowałam:-). Na spacerach Pani nie spuszcza jej ze smyczy. Pani powiedziała, ze Mopka dosyć agresywnie reaguje na inne psy na spacerach, próbuje rzucac się nawet na te wielkie. Państwo często jeżdzą nad morze jak juz jest ciepło i zaprosiłam ich do mnie bo i tak przjeżdzają przez Gorzów. Obiecali, ze na pewno z wielką przyjemnością mnie odwiedzą, razem z Mopeczką oczywiście. Ciekawe, czy mnie pozna mały szkrabek:-). Pani obiecała mnie informować od czasu do czasu co u Mopeczki a i ja zapowiedziałam, ze będę od czasu do czasu do Pani dzwonić. Naprawde bardzo miło się z DS rozmawia:-). Jestem pewna, ze Mopeczka trafiła w "dobre ręce" i będzie tam kochana.
  10. [quote name='Bella1']Mopka pewnie już się zadomowiła czy imię Mopka państwo jej zostawili[/QUOTE] Dzisiaj wieczorem zadzwonię do Państwa, w tygodniu nie dzwoniłam bo nie chciałam być zbyt "natrętana" chociaż nie powiem że mnie nie korciło zeby tam zadzwonić:-). Zapytam się o imię ale myślę, ze Państwo jej zostawią to imię. Napiszę wieczorem co się dowiedziałam.
  11. Dzisiaj otrzymałam fotkę Odiśka z DS na maila. Jak się wyrobię, to w ten weekend pojadę na wizytę poadopcyjną i narobię fotek Odiśkowi (teraz Miśkowi). Jeśli teraz mi się nie uda jednak pojechać, to napewno zrobię to w majowy weekend, będzie kilka dni wolnego:-). Śliczny jest, nieprawdaż???:-) [IMG]http://i42.tinypic.com/343j877.jpg[/IMG]
  12. Kolejne wieści z DS Mopki, tym razem mailowe: [B]"[I]Chciałam powiadomić, że Mopka spędziła noc bardzo spokojnie.Powoli docierają się z kotem już zdecydowanie mniej agresywnie-tolerują się wzajemnie. Nie omieszkam donieść, że całkiem zawładnęła moim mężem. Na razie zero problemow o czym z przyjemnością donoszę pozdrawiając obie Panie." [/I][/B]Wygląda na to, ze scysje z kotkiem były. Kotek powinien pokazać Mopce swoje pazurki i ta dała by mu spokój:-).
  13. Przed chwilą otrzymałam SMS-a z DS. Cytuję [I][B]" Mopka ma się dobrze. Była na działce, bardzo jej się podobało. Jest wesoła, bawi się". [/B][/I]Trochę mi lepiej po tej wiadomości ale i tak chyba dzisiaj czeka mnie nieprzespana noc, myślami będę błądziła koło Mopeczki:-(.
  14. Mopka już w DS. Jeszcze mam "kluchę" w gardle. Mopeczka zamieszkała w Krośnie Odrzańskim. Nowi Państwo Mopki bardzo ciepli i serdeczni, bardzo pro-zwierzęcy. Pani zachwycona Mopką, już z samego rana dzwoniła do mnie i upewniała się czy aby napewno przyjadę z sunią, nie mogła się jej doczekać. Pan też lubiący psiaki, pogłaskał Mopkę kilka razy po głowie a ta zaraz wpakowała się na wersalkę, położyła mu swoją główkę na kolanach do głaskania. Mopka nie była tam zestresowana w ogóle, zwiedzała mieszkanie i bawiła się swoją piłeczką i rozdawała mi buziaki. Kiedy zamierzałam juz wychodzić, to pędem ruszyła do drzwi żeby wyjść ze mną. Jutro zadzwonię i dowiem się, jak Mopeczka się zachowywała i czy rozpaczała. Mopka nie będzie jedynym zwierzakiem w domu. Państwo mają kota. Po wejściu do mieszkania Mopka obszczekała kotka ale potem chyba o nim zapomniała bo w ogóle nie wykazywała zainteresowania. Kot na początku zrobił duże oczy a potem schował się do drugiego pokoju. Z poprzednią sunią Państwa kot żył w wielkiej komitywie, Pani myśli że i tym razem tak będzie. Oby tak było. Na razie groźnie się nie zapowiada, ale zobaczymy jak Mopka zacznie rządzić w mieszkaniu. Ogólnie bardzo pozytywne wrażenia, nie mam żadnych obaw o Mopkę, wiem że będzie przez Państwa rozpieszczana i będzie jej tam dobrze. Podpisałam z Państwem umowę adopcyjną. Zaznaczyłam, ze w razie problemów z Mopką, gdyby Państwo zdecydowali się ją oddać, to Mopka wraca do mnie. Wynika to też z umowy. Pani powiedziała, ze mówię straszne rzeczy, taka sytuacja nigdy się nie zdarzy, ona sobie czegoś takiego nie wyobraża. Ale życie życeim, wszyscy wiemy jak jest. Mopeczka będzie dużo czasu spędzała na działce rekreacyjnej, nad wodą (Pan lubi wędkować a Pani czyta wtedy), co roku będzie jeździła nad morze na wakacje i do W-wy, gdzie mieszkają trzy córki Państwa. A ja tęsknię za sunią, płakać mi się chce. Po trzech tygodniach ta sunia zawładnęła moim sercem. I cały czas zastanawiam się, jak można oddać swojego przyjaciela po kilku latach, jak jej poprzednia właścicielka. Nigdy tego nie zrozumiem....
  15. [IMG]http://i40.tinypic.com/fld7cm.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/104gm54.jpg[/IMG][IMG]http://i40.tinypic.com/1zvgbja.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/r7kx9j.jpg[/IMG][IMG]http://i39.tinypic.com/33fc6yu.jpg[/IMG] Powyżej kilka fotek z pobytu Mopki na wsi:-)
  16. Zrobiłam wpis w środę wieczorem ale wszystko zniknęło. Jutro jadę na wizytę PA do Krosna Odrzańskiego i jeśli wszystko będzie OK i nie będzie żadnych wątpliwości co do nowego domku dla Mopki, to Mopeczka już tam zostanie. Jutro zdam relację, mam nadzieję, że dogo nie będzie szwankowało. A ja przeżywam ogromny stres dzisiaj, nie wiem jak ja Mopce jutro spojrzę w oczy, nie wiem jak zostawię tę kruszynę. Przecież ten piesek przeżyje kolejny stres, kolejny raz zmieni jej się Pani. Mopeczka już tak mi ufa, co kilka minut zmywa mi makijaż z twarzy, tuli się do mnie, bawi się ze mną, a ja być może jutro zostawię ją w obcym dla niej domu. Cóż ta sunieczka musi przeżywać. Jakie to trudne, ehhhh:-(.
  17. [quote name='Bella1']Oglądam już któryś raz z koleji te fotki i nie mogę się napatrzyć , marzy mi się taki domek na stałe dla Mopki jaki ma teraz u Ciebie droga Saro 2011[/QUOTE] Domek dla Mopki musi być najlepszy. I będzie u mnie tak długo aż taki domek dla niej znajdziemy. Nie będziemy Mopeczki dawać do pierwszego lepszego. Zasługuje na najlepszy domuś a osoba/rodzina , która Mopeczkę zaadoptuje będzie szczęsciarzem:-).
  18. [quote name='marmosia']A jak przebiegła wizyta u fryzjera? ;)[/QUOTE] Wizyta u fryzjera jutro o 17. Obawiam się, ze trzeba będzie Mopkę drastycznie ostrzyc, bo ona ma strasznie sfilcowana sierść na łapkach, na brzuszku i wąsach. Normalnie tak tego nie widać ale jak się ją głaszcze to sama zlepiona sierść w w jednym miejscu wyczułam nawet zaplątaną cieniutką gałązkę w tym filcu. Chciałam jej to jakoś wyciągnąć ale kłapie zębami wtedy więc zostawiam to fryzjerowi. Szkoda mi tego jej futerka bo ja tak lubię takie kudłatki:placz::placz: Zrobię zdjęcia po obcięciu i poproszę znowu Dogo07 o ich wstawienie na wątek.
  19. Dziękuję Dogo07 za wstawienie zdjęć, ja niestety jeszcze się tego nie nauczyłam. A tymczasowiczka faktycznie super:-).
  20. Mopeńka ma się bardzo dobrze, konflikty z moją Sarą jeszcze się zdarzają ale jakby coraz mniej. Dzisiaj w nocy koło godz.1 Mopka zaczęła piszczeć, przybiegała do mnie do sypialni a potem biegła po drzwi wejściowe od mieszkania. Zdziwiłam się bo wcześniej spokojnie przesypiała całą noc, no i 4 godziny wcześniej byłam z psiakami na spacerze wieczornym. Strasznie nie chciało mi wstawać o tej porze i wychodzić na dwór ale pomyślałam, ze może mi tak piszczeć do rana i w ogóle nie będę spać do rana, więc ubrałam się i wyszłam z nią na dwór. A Mopce strasznie chciało się koopę, kiedy tylko doszłyśmy na trawkę, Mopka od razu zrobiła koopę (wczoraj dałam suniom dosyć dużo mięska do jedzenia i chyba Mopeczkę przegoniło):-). Ale mądra sunieczka. Potem już grzecznie spała do rana. Wczoraj zrobiłam ze cztery ogłoszenia dla Mopki, na więcej nie miałam czasu, planowałam robić je w weekend. Otrzymałam już od pierwszego maila od Pani w sprawie Mopki, niestety Pani ma już jednego pieska u siebie więc nie wiem jak by to było. Kontynuuję jednak korespondencję z Panią, zeby się czegoś więcej dowiedzieć. Mail brzmi następująco: "witam mam na imie Bozena bardzo kocham psy i z miłą checia wziela bym mopke,mimo ze mam malego kundelka.W ogloszeniu jest napisane ze mopka szuka domu gdzie nie ma pieska czy to był by problem ze mam pieska też malego.jestem milośniczką psów bardzo je kocham i nigdy nie wyobrazam sobie oddac psa po tylu latach do schroniska,serce by mi pękło.Od dzieciństwa zawsze gościły w moim domu pieski,ale zawsze dozywały godnie do starości.Nigdy obojetnie nie przechodze obok psa bezdomnego,głodnego zaniedbanego.ile ja już psów przyprowadzilam do domu szkoda gadac,ale zawsze jakoś znalazlam im dom.swojego maxsia bardzo kocham,moze nawet zbyt bardz nie kazdy to rozumie jak mozna kochac tak psa,pokochala bym i mopke. Aż serce sciska tyle lat psiak ma pana a raptem wszystko sie urywa.Jak by nie bylo przszkody ze mam pieska to z mla checia zaadoptuje mopke.Pozdrawiam i prosze o odpowiedz.Bożena "
  21. Wymyśliłam taki tekst do ogłoszeń Mopki, proszę o uwagi, sugestie:-). Na jakie województwo dać szczególny nacisk jeśli chodzi o ogłoszenia? UROCZA, KUDŁATA MOPKA SZUKA WSPANIAŁEGO DOMU Nazywam się Mopka, mam ok. 6 lat. Wcześniej miałam szczęśliwy domek, jednak kiedy moja pani wyjechała do innego miasta na studia, mną nie miał się kto zająć i oddano mnie do schroniska. Byłam przerażona i nieszczęśliwa, nie mogłam odnaleźć się w schroniskowej rzeczywistości. Nie rozumiałam dlaczego muszę marznąć w zimnym boksie, dlaczego nikt mnie nie przytula i nie bawi się ze mną. Na szczęście dobrzy ludzie nie pozostali obojętni na mój los, umieścili mnie w domu tymczasowym i tu czekam na swoją rodzinę, która mnie pokocha i zabierze do swego domu. Jestem małą, kudłatą sunią, ważę około 7 kg. Jestem zdrowa, wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana. Jestem bardzo energiczna, o wesołym usposobieniu, uwielbiam ganiać za piłeczką, chodzić na spacery i być głaskana. Ładnie chodzę na smyczy i lubię jeździć samochodem. Kiedy zostaję sama w domu to nie szczekam, nic nie niszczę, zachowuję czystość. Chciałabym znaleźć domek w którym nie ma innych piesków oraz malutkich dzieci. Proszę, pokochaj mnie i zabierz do swojego domu a będę Twoim najwierniejszym przyjacielem i odwdzięczę Ci się całą sobą. *Warunkiem adopcji jest pomyślny wynik wizyty przedadopcyjnej i podpisanie umowy adopcyjnej. Sunia nie zostanie wydana do budy ani kojca, to typowy kanapowy pieszczoch. *Sunia przebywa obecnie w Gorzowie Wlkp., woj.lubuskie.
  22. [quote name='Anula']Sara,niekiedy bywa tak,że sunie na początku nie zgadzają się ale później muszą zaakceptować siebie bo nie mają wyjścia. Ten przypadek suń jest wyjątkowy bo obie przebywały w domu jako jedynaczki i teraz walczą o swoją pozycję i zapewne o Ciebie. Chyba najlepszym rozwiązaniem jest jak w jednym domu przebywa samiec i suczka.Ja wiem ze swojego doświadczenia,ponieważ mój rezydent nie akceptuje samców i tylko w DT mogę tymczasować suczki i jest okey.[/QUOTE] Moim ostatnim tymczasowiczem był samiec ODI i stosunek między nim a moją Sarą był może trochę lepszy ale też nie rewelacyjny. No ale nie ma co narzekać, nie jest też tragicznie. Trzeba po prostu mieć oko na obie sunie a kiedy zostają same to je odseparować od siebie. Wczoraj Mopka miała ogromną ochotę na przytulanki, zaczęła się łasić, lizać mnie, tarmosić. Ja też coraz odważniej zaczęłam ją głaskać po całym ciele i muszę stwierdzić że czasem ona się tak wykręca w stronę ręki gwałtownie z ząbkami ale też nie gryzie mocno. Może ona w ten sposób się bawi, ze szczerzy ząbki a ja wcześniej bałam się, ze ona chce gryźć. Jeszcze będę ją testować ale myślę, ze wszystko będzie dobrze, ona po prostu musi dobrze poznać swoje otoczenie i zaufać. W sumie to jest słodka, bardzo zabawna i będzie miała jakaś rodzinka z niej pociechę:-) To że jest śliczna nie muszę pisać, bo to widać na zdjęciach:-).
  23. [quote name='Bella1']Jak dziewczyny sprawowały się pod Twoją nieobecność martwi mnie trochę zachowanie Mopki , właśnie też przestudiowałam wątek i nie ma wzmianki na temat jej złego zachowania ,fryzjer napewno sobie poradzi zapewne założy kaganiec .[/QUOTE] Mopka grzecznie czekała zamknięta w pokoju mojego syna, nic nie zniszczyła , nie nasikała. Moją Sarę Mopka atakuje tylko w domu, na spacerze chodzą obok siebie i wszystko jest dobrze. Do innych piesków też OK, nieutralnie. Nie przejawia wprawdzie ochoty do zabawy ale też nie atakuje, po prostu nie interesuje się nimi. Codziennie rano Mopka przybiega się przywitać, wskakuje do łóżka i domaga się głasków. Jak tylko wstanę i zaczynam się ubierać, to Mopka od razu staje pod drzwiami wejściowymi i wydaje te swoje dziwne dźwięki oznaczające radość ze zbliżającego się spaceru. Dzisiaj, kiedy zapinałam smycz Sarze jako pierwszej, to rzuciała się na nią, chyba bała się że wyjdę z Sarą a nie z nią. A ja zabieram je razem, wprawdzie jest sajgon bo plączą mi się smycze ale lepsze to niż dwa spacery o 6 rano:-). Uwielbiam patrzeć jak Mopka bawi się piłeczką. Sama ją sobie podrzuca i biega za nią. Super widok. Gdyby nie to kłapanie ząbkami to sunia idealna. To, ze nie zgadza się z innym pieskiem mieszkającym pod tym samym dachem zdarza się dosyć często. Trzeba jej będzie znaleźć domek bez innych zwierzaków. Najbardziej niepokoi to kłapanie ząbkami:-(.
  24. Mopkę na pewno trzeba bedzie zabrać do fryzjera bo ja sama tych dredów nie rozczeszę a ona ma ich nawet sporo na brzuszku i pod łapkami. Wczoraj po kąpieli wyczesałam ją na grzbiecie ale pod brzuszkiem i łapek nie pozwoliła sobie ruszać-kłapała do mnie zębami. W ogóle to miałam problem założyć jej szelki, bo kiedy chciałam podnieść lekko do góry łapkę, żeby wsunąć szelki to mało mnie nie ugryzła. Ona jest taka trochę nieprzewidywalna-przybiega, łasi się, domaga pieszczot, głaskania a czasem kiedy się ją dotknie w łapki czy pod brzuszek to szczerzy zęby i gdybym się nie wycofała to mogłaby ugryźć. Szukałam na wątku informacji, czy też w poprzednim domu tak się zachowywała ale nic nie znalazłam na ten temat. Może to stres, sama nie wiem. Fryzjer będzie miał ciężko z nią, skoro ona nie pozwala się dotknąć w kilku miejscach ale wierzę, ze ma swoje sposoby na takie psiaki. A koszt fryzjera to 70 PLN, wiem bo Sara była strzyzona z miesiąc temu, ona nawet bardziej była kudłata niż Mopka. Dzisiaj odizolowałam dziewczyny od siebie idąc do pracy, mam nadzieję że nic wielkiego się nie stanie podczas mojej nieobecnosci. Mopka coraz bardziej kłapie na moją Sarę, a ta kiedy już Mopka do niej podbiegnie z ząbkami też nie odchodzi i gotowa jest do walki. Dlatego lepiej nie ryzykować.
×
×
  • Create New...