-
Posts
9840 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by Sara2011
-
Igiełka- teraz Lilu- nowe imię, nowe życie :). Już w DS :)))
Sara2011 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Cudownie:multi:. W pierwszym poście na zdjęciu biedniutka i smutna Igiełka przeciskająca się przez kraty w schronie a teraz w pięknym domku i cudownej rodzinie. Łza się kręci w oku. Dla tej suni zmieniłyście Dziewczyny cały jej świat. -
[quote name='koelka']Jestem ciekawa jak minęła nocka u Sary...[/QUOTE] Na nockę musiałam rozszczelnić okno bo pomimo kąpieli wieczornej "capiło" co nie miara. Na dodatek nad ranem sunia wpakowała mi się do łóżka i nie dała z niego wygonić no i chcąc nie chcąc przechodziłam katusze :-). O 6 rano zaczęła się już bardzo kręcić po pokoju więc poszłam z nią na dwór. Jak na razie niespodzianki w domu nie było, za to sunia zsiusiała się u fryzjera zanim jeszcze weszła na stół (pomimo ze 15 min wcześniej robiła siku). A ja cóż, zaraz idę zmieniać pościel i brać się za pranie:-)
-
Byłam z sunią u weta, sunia jest młodziutka 1-1,5 roku. Zakupione zostały tabletki na odrobaczenie (będzie je brała 3 dni z rzędu) oraz zaopatrzyliśmy się w obrożę kiltixa. Sunia waży 5,7 kg. Będę musiała zrobić jakiś bazarek, moze uda sie pokryć te wydatki. U weta zapłaciłam 66zł, za fryzjera 60zł.
-
[quote name='ania z poznania'][URL]http://i48.tinypic.com/2hpk7mh.jpg[/URL] Ale wypłosz :evil_lol: Odrośnie, znowu będzie śliczna :)[/QUOTE] On teraz też fajnie wygląda, co prawda nie jest kudłatką ale też ma swój urok. Teraz taka malutka jest, jak szczeniaczek. I ma śmieszną wadę zgryzu, ząbki z dolnej szczęki na wierzchu, jakby cały czas się uśmiechała:-)
-
My już po wizycie u fryzjera. UFFFF, łatwo nie było. Sunia chyba pierwszy raz przechodziła takie zabiegi pielęgnacyjne. Musiała się Pani strzyżąca nieźle napracować. Suszarki sunia mało co nie pożarła, z wanny ucieka, nawet chwilę w spokoju nie potrafiła ustać. No i kudłatki już nie ma:-(:-(:-(:-( A teraz jest takie cooooooooooooośśśśśś:mad::mad::mad: [IMG]http://i47.tinypic.com/331g7cx.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2mmsenr.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2hpk7mh.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/8wh7hk.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/1ik03t.jpg[/IMG]
-
Kudłatka juz w domu:-). Pospacerowałyśmy jeszcze trochę przed blokiem, niunia załatwiła się i przyszłyśmy do domu. W domu zero skrępowania, od razu zwiedzanie mieszkanie, wskakiwanie na łóżko, stół, gdzie się da:-). W domu capi co nie miara. Wsadziłam małą do wanny żeby chociaż trochę unicestwić smród ale nie wiem czy to coś dało. Kudłatce kąpiel nie za bardzo się podobała, uciekała mi z wanny. Trzeba wytrzymać do jutra, jutro fryzjer no i porządna, profesjonalna kąpiel. Po kąpieli niunia zjadła kurczaczka z ryżem, właściwie pochłonęła go i jeszcze węszyła za jedzeniem. Jest bardzo chuda, dopiero przy kąpieli to widać. A teraz położyła się koło mnie, wtuliła w kocyk i leży:-). Ciekawa jestem jak minie nocka.
-
[quote name='toyota']Tak mi się wydaje. Raczej nigdy nie widziało grzebienia czy szczotki.[/QUOTE] Ja to mam pecha, kocham kudłacze i takie do mnie głównie przyjeżdzają na DT a jak tylko przyjadą to muszę obcinać na zero:placz::placz::placz:. I z kudłacza robi się łysolek:angryy:. No cóż, kudłatka jutro na godz.10 umówiona jest do fryzjera, znając moje szczęście pewnie nic nie będzie można uratować:mad:.
-
[quote name='kolejna kobietka']ciesze sie, ze dziewczynki dojechaly szczesliwie do Poznania!! :) dziekujemy ciociu ick za pomoc!!! :loveu: Igielka!!! :bigcry:[/QUOTE] Współczuję rozstania z Igiełką. Ja juz przy każdym tymczasie zarzekam się że to już ostatni tymczas, że już więcej gehenny po rozstaniu nie zamierzam przechodzić. No ale jakoś mi nie wychodzi to wszystko, to tak jak z kazdym Nowym Rokiem obiecywałam sobie ze nie będę jadła tyle słodyczy ale nigdy nie dotrzymywałam obietnicy. No i juz chyba od dwóch lat żadnych noworocznych obietnic sobie nie robię:-).