Jump to content
Dogomania

Sara2011

Members
  • Posts

    9840
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Sara2011

  1. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/238782-Robi-się-Bazarek-na-bezdomne-psiaki-ze-Szczebrzeszyna?p=20288861#post20288861"] http://www.dogomania.pl/forum/threads/238782-Robi-się-Bazarek-na-bezdomne-psiaki-ze-Szczebrzeszyna?p=20288861#post20288861[/URL]
  2. [IMG]http://i48.tinypic.com/35jyzr6.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/17tyz8.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/693meo.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2cgo3u9.jpg[/IMG]
  3. Moje (a właściwie już nie moje:-( ) kochane maleństwo: [IMG]http://i49.tinypic.com/nyr2f.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/1zfjtso.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/30xke9d.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2lclc9j.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/214r48g.jpg[/IMG]
  4. Ależ cudna dziewczyna:loveu::loveu::loveu:
  5. Kajusza, nawet nie wiesz jak mi brakuje tej kruszynki, tego że jej było wszędzie pełno, tego szaleństwa na spacerach, tego jak fajnie bawiła się z moją Sarą, jak Sara fajnie malutką zaakceptowała, tego jak podskakiwała na dwóch łapkach bo nie mogła wskoczyc na łózko i żeby ja tam podsadzić, tego jak wkładała swój nosek w otwory od drzwi od łazienki gdy ja tam byłam w środku. Nie sądziłam że tak przeżyję to rozstanie. Zasypiam mysląc o małej i budzę się tez o niej mysląc. Ja się chyba wykończę psychicznie tymi wspomnieniami. Nie umiem sobie z tym poradzić. Mam tylko nadzieję ze czas zrobi swoje. I mam nadzieję ze jak pojadę do niej w odwiedziny to nie będzie chciała za mną wychodzić, ze ona sobie lepeij z tym wszystkim poradziła niz ja.
  6. [quote name='Asia & Ginger']Ta ślicznota jest od wczoraj na DT w Sosnowcu. :p[/QUOTE] To cudnie.
  7. A ta sunia z postu 4578 znalazła domek?
  8. Kurczę, ja od następnej soboty będę miała u siebie w chacie psa znajomego przez dwa tygodnie. Wyjeżdza w Alpy i obiecałam mu ze się zajmę jego psem bo nie ma u kogo zostawić. A z trzema psami nie dam rady, gdybym chociaz nie musiała chodzić do pracy to może i bym dopilnowała a tak dwóch obcych samców nie zostawię na kilka godzin samych w domu.
  9. Wczoraj zadzwoniła zapytać o Mimi. Słyszałam w słuchawce jej głosik, jej powarkiwania bo razem z wnuczką Pani Izy Mimi bawiła się w przeciąganie podkolanówki. Mimi noc przespała w łóżeczku razem ze swoją Panią (a miała do wyboru tez łóżko w którym spała wnuczka). Spała ładnie do 7.30, bez żadnych niespodzianek. Wczoraj Mimi miała gości, był syn Pani Izy z żoną, dwiem córkami i ich sunią. Mimi obszczekała sunię a tamta bała się wejść do mieszkania. Jednak po niedługim czasie już się bawiły zgodnie, jak dobre koleżanki. I obie chciały siedzieć jednocześnie u p. Izy na kolanach. Mimiśka uwielbia chodzić na spacery, dzisiaj zostanie wyposażona w szeleczki i smycz automatyczną, zeby mogła sobie odbiegać na dalsze odległosci na spacerkach. Ja oczywiście się poryczałam w słuchawkę, jak usłyszałam Mimiśkę w tle i nadal bardzo przeżywam to rozstanie. No i młoda Pani, która chciała adoptować Mimi tez się popłakała jak ją poinformowałam ze Mimi juz została adoptowana. Cały czas sobie myślę, gdzie Mimi miałaby lepiej i czy dobrze zrobiłam. A tak w ogóle to wyrzucam sobie że jej nie zatrzymałam u siebie. Jakos musiałabym przereorganizować swoje życie pod kolejnego członka rodziny ale może dałabym radę. Szkoda że nie można cofnąć czasu:-(.
  10. Taki biedak jest na stronie schroniska w Pile/Gładyszewie.[URL="http://www.wetserwis.com.pl/schronisko/displayimage.php?pos=-7049"] http://www.wetserwis.com.pl/schronisko/displayimage.php?pos=-7049[/URL] [URL]http://www.wetserwis.com.pl/s/schronisko1.php?n=men2&z=s_g[/URL] [IMG]http://i49.tinypic.com/2ajqe08.jpg[/IMG]
  11. [quote name='kolejna kobietka']wspaniale wiesci :) a ze Pani uwielbia spacery ahhh cudnie! to sie malenka wybiega :) nie placz juz :calus:[/QUOTE] To nie takie proste, wczoraj miałam doła ale byłam chyba w jakimś letargu bo było lepiej niz jest dzisiaj. A dzisiaj ryczę od samego rana. Najchętniej pojechałabym po nią i juz nikomu nie oddała. Dzisiaj żałuję że jej nie zatrzymałam, czuję się z tym fatalnie, jak parszywy drań. Co ta maleńka istotka musi sobie o mnie myśleć, ona okazywała mi swoją wdzięczność i miłość od pierwszego dnia a ją oddałam komuś jak niepotrzebny przedmiot. Strasznie, ale to strasznie mi jej brakuje. Snuję się dzisiaj po mieszkaniu, za nic nie mogę się zabrać bo cały czas myślę o Mimi, co u niej a tyle spraw miałam dzisiaj załatwić. Dzisiaj wieczorem zadwonię do DS Mimi i zapytam się jak minęła pierwsza noc. Mimi też zapozna dzisiaj sunię, która należy do syna Pańci i będzie tam przez 1 tydzień ferii. Mam nadzieję że się polubią i będą razem bawiły to Mimiś szybciej zapomni o dT.
  12. Dzwoniłam do Pańci Mimi. Po moim wyjściu Mimi ok.10 min piszczała i nawet wyła:crazyeye:, zsikała się też w przedpokoju (to na pewno ze stresu ). Potem już się uspokoiła, Pani poprzytulała i pobawiła się z Mimiśką, kilka razy były na spacerze w parku. Wychodzić na spacery to ona uwielbia i podobno wracając ze spaceru już wie do której klatki bloku ma wejść (po dwóch spacerach załapała). Mimi podobno była pod wielkim wrażeniem kaczek w parku, aż się rwała do nich ale niestety ograniczała ją podwójna smycz:lol:. Mimi będzie teraz dużo spacerowała bo Pani uwielbia spacery no i ma czas na nie chodzić, nie to co ja;). Malutka poznała już pieski sąsiadów. Ładnie zjadła zarówno jedzonko jak i smaczki. Pani mówi, ze jest bardzo dobrze i mam się nie martwić a Mimiśka jest cudowna. Jutro zadzwonię po kolejne relacje. A ja tak za nią tęsknię, Sara też jakaś nieswoja:-(.Tak mi brakuje tego jej biegania po mieszkania, zabaw, zaczepiania Sary i zachęcania do zabawy, podgryzania. To niesamowite ile szczęścia i radości moze dostarczyć taka kruszynka. Ehhh... Idę teraz poryczeć sobie:-(.
  13. Wymienić jak rzecz, brak słów:shake:. Lepiej będzie Sawie w schronisku, dobrze że ją zabrałyście od tych..... tzw. ludzi.
  14. [quote name='kasjas']Super Mariola, dałaś radę ;) Jakoś wiedziałam, ze tam Mimi oddasz, bo jednak duuuzo wiecej mówiłas o tej Pani ;) Mimi na 100% dzisiaj nie dała pańci pospać, bo ona dośc głośno tęskni ;)[/QUOTE] Nie, to nie tak. Ja dopiero dzisiaj rano odwiozłam Mimi. A rozterki miałam patrząc na słodko śpiącą ze mną w łóżku Mimi, całą noc myślałam co robić. Dopiero więc jutro dowiem się jak minęła pierwsza noc a jeszcze dzisiaj wieczorem zadzwonię żeby dowiedzieć się jak mineły pierwsze godziny.
  15. [IMG]http://i49.tinypic.com/2h579s9.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2dj70aw.jpg[/IMG] [B]Tu zbieram się do wyjścia:-(.[/B] [IMG]http://i45.tinypic.com/295vgxw.jpg[/IMG]
  16. A tu już z nową Pańcią, w swoim domku.... Zdjęcia tez z telefonu więc niewyraźne bo mój telefon nie najwyższych lotów. [IMG]http://i46.tinypic.com/2u9olfp.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/1tkl81.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2hg79tv.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/1ggbkl.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/t8auk0.jpg[/IMG]
  17. Mimi już w swoim DS. Ja mam doła, przepłakaną i pełną przemyśleń noc. Targały i nadal targają mną różne emocje. Wiem że Pani będzie ją kochała ale zawsze muszę w tej swojej głowie zasiać jakieś ziarno niepokoju. Ja to chyba nie mogę żyć bez zmartwień, jak ich nie mam to muszę sobie jakieś wymyśleć. Mimi u Pani była "na luzie" ale jak wychodziałam to popiskiwała za mną. Teraz to będzie mi siedziało przez kilka dni w głowie. Pani zakupiła piszczącą kość do zabawy, którą Mimi pogryzła w kilka minut:-). Pani zaopatrzona też w ksiązki o wychowaniu,opiece, karmieniu psów, pomimo że juz miała pieski w swoim domu. Generalnie bardzo przejęta nowa rolą-właścicielki Mimi. Od jutra będzie na ferie 15-letnia wnuczka Pani i sunia syna, więc Mimi będzie miała przez kilka dni towarzystwo pieska i wnusi. Mam nadzieję, ze się sunie dogadają i Mimi szybko zapomni o DT. Gdzieś za miesiąc wybiorę się w odwiedziny, mam blisko więc co jakiś czas będę wpadała w odwiedziny, jednak na razie chcę dać Mimi czas na adaptację. Dzisiaj wieczorem zadzwonię i jutro też, zeby dowiedzieć się jak maleńkiej minęła noc. Mam też obiecane zdjęcia. Tu jeszcze poranne harce z Sarą, niewyraźne zdjęcia, zrobione telefonem a sunie w ruchu więc aparat za nimi nie nadążył. [IMG]http://i45.tinypic.com/16iysr7.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/180nr6.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2hd3cyr.jpg[/IMG]
  18. ojej, jak ja lubię jak pieki sobie leżą tak wyciągnięte na żabkę-to takie słodkie:-).
  19. [quote name='malawaszka']ponieważ wszystkie domki były super i nie miałam się do czego przyczepić to zadecydowała odległość - wybrałam egoistycznie ten najbliżej mnie :grins:[/QUOTE] Kurczę, to ja tego kryterium nie mogę zastosować. Chociaż, gdyby tak licząc z dokładnością co do 1km to starsza Pani mieszka bliżej, zresztą całkiem blisko mnie. W dodatku mieszka blisko galerii handlowej wiec przy okazji zakupów można by było wpadać do Mimi na kawkę:cool3:.
  20. [quote name='malawaszka']a może drugiej rodzince zaproponować Rico od kasjas??? on może mieszkac w domu z dziećmi - jest troszkę większy od Mimi, mix sznaucerka tu jego wydarzenie: [URL]http://www.facebook.com/events/395708347178039/[/URL][/QUOTE] Wątek Rico znam od Kasjas. Zarówno jedna rodzinka jak i druga chcą malutkiego pieska, do tego sunieczkę.
  21. [quote name='malawaszka']no współczuję szczerze - miałam takiego zgryza ostatnio z moją Batumi[/QUOTE] A co w przypadku Batumi zdecydowała o wyborze właśnie tego domku?
  22. [quote name='Kajusza']Mariola ... pójdź z Mimi na spotkania z obiema rodzinami ... i zobaczysz gdzie ona lepiej się poczuje :-)[/QUOTE] Ania, tak zrobiłam. I trudno mi jest ocenić z którą rodzinką było jej lepiej. Nie zauważyłam zeby była jakoś szczególnie zestresowana chociaż mnie miała na oku i kiedy ja do wyjścia to i ona.
  23. [quote name='kolejna kobietka']dobrze, ze nic ci sie nie stalo... ehhh tez nie mam pojecia ktory... a ta starsza pani wie o tym, ze bedzie musiala chodzic z mala do fryzjera?[/QUOTE] Pani starsza wie ze będzie musiała chodzic do fryzjera, sama mi powiedziała ze salon fryzjerski jest blisko jej mieszkania ale to ja wiem bo z moją Sarą właśnie tam chodzę. Pani ta poinformowała mnie że stać ją na utrzymanie i leczenie pieska , ma dużą emeryturę. Chce pieska rozpieszczać. Plusem jest to że Mimi właściwie nigdy nie zostawałaby sama w domu, ew. na czas zakupów czy załatwienia jakiejś sprawy na mieście. Wiem ze byłaby tam kochana, Pani ją wyprzytulała, bardzo chciała zeby Mimi już z nią została (na wizycie byłam z Mimi) i ze będzie jej smutno jeśki wyadoptuję Mimi do innej rodziny. Mimi dostała od Pani smakołyki do jedzonka bo Pani zawsze ma coś w domu pod ręką z racji pobytów suczki syna. Pobawiła się też piłeczką i nie była zbyt zestresowana. Wrazenia i odczucia moje są baaaardzo pozytywne . Ale...... druga rodzinka tez jest super...
  24. [quote name='farmerka63']To wysokiej klasy elektryk Ci się trafił... Jak ona te kable pogryzła, że jej w trakcie pracy prąd nie trzepnął ??? Czapki z głów ... A z wyborem domu rzeczywiście spory problem. Obydwa bardzo interesujące. Ale moi zdaniem Pani żwawa i psolubna emerytka jest super ![/QUOTE] Mimi pogryzła kable jak były odłączone z prądu a ja po pracy podłączając je do prądu złapałam za wtyczki, podłączyłam i nic mi nie było. Nie zauważyłam że te kable są pogryzione. A wieczorem idąc spać, jak chciałam odłączyć z prądu to nie chciału mi się za bardzo schylać, zeby złapać za wtyczki i pociągnęłam za same kable. I wtedy mną wstrząsnęło i to naprawdę mocno. A domki obydwa rzeczywiście super. I tu jest problem. Jak nie ma domku to niedobrze, jak jest za dużo tez niedobrze.
  25. Mimi trochę zaczyna rozrabiać , wczoraj pogryzła na kawałki łańcuch z choinki i bombkę. To zastałam po przyjściu z pracy. No ale to to pikuś. Największa niespodzianka czekała mnie wieczorem. Kiedy chciałam wyłączyć choinkę, pociągnęłam za kabel (bo mi się nie chciało schylać) i tak mnie prąd kopnął,że prawie dym mi uszami poleciał. Do dzisiaj czuję mrówki na ręku. Mimi tak pogryzła kabel od światełek choinkowych, ze izolacja cała w strzępach została a ja właśnie tam złapałam. Taki to mały diabeł wcielony:mad::mad::mad:.
×
×
  • Create New...