-
Posts
9840 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by Sara2011
-
ORI-KUDŁACZ Z RADYS - JUZ W SWOIM WSPANIAŁYM DOMKU W POZNANIU!
Sara2011 replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Współczuję podejmowania decyzji. Zapomniałam dodać, że obok (za domkami po przeciwnej stronie ulicy) jest bardzo duży park i jest to super miejsce do spacerów w psiakami. -
ORI-KUDŁACZ Z RADYS - JUZ W SWOIM WSPANIAŁYM DOMKU W POZNANIU!
Sara2011 replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Witajcie, już jestem. Spędziłam u Państwa prawie dwie godziny, zabrałam jeszcze ze sobą znajomą aby potem jeszcze wspólnie omówić odczucia, co dwie głowy to nie jedna. Jak najbardziej powierzyłabym Państwu pieska. Państwo bardzo ciepli, wiele opowiadali o swoich poprzednich psiaczkach a że już trochę na świecie żyją więc kilka ich się przez ich życie przewinęło. Zarówno i w Pani jak i Pana domu zawsze były pieski. Ostatni piesek żył 14 lat , długo chorował, był leczony , w końcu wet stwierdził że już się nic nie da zrobić a piesek cierpiał i został uśpiony, aczkolwiek z wielkim bólem serca. Leczony był w dobrej lecznicy w Gorzowie. Pan opowiadał też i inne historie, jak kiedyś był na targu w Skaryszewie, jak płakał jak bóbr widząc te wszystkie konie jadące na rzeź. Mam odczucie że to dobry i wrażliwy człowiek, Pani również. Opowiadał też historie, jak dokarmiał rodzinę jeży oraz wiewiórkę, która przez długi czas gościła u Państwa na posesji i przychodziła jeść z ręki. Podczas wizyty był też obecny kilkunastoletni wnuczek (nie wiem tylko czy to wnuczek Pani czy Pana ale chyba raczej Pani) i wypytywał co co trzeba zrobić aby móc być wolontariuszem w schronisku. Państwo chcą niewielkiego pieska do domu, chcą go zabierać ze sobą gdy będą gdzieś wyjeżdżać. W razie czego niedaleko mieszka córka, która zawsze może zaopiekować się pieskiem. Państwo są już tak "napaleni" na Orisia, że chcieli by po niego już w poniedziałek/wtorek pojechać. Ja jednak ostudziłam trochę Państwa zapał, bo powiedziałam że jest więcej domków zainteresowanych (nie wiem czy powinnam to mówić ale pomyślałam że to będzie uczciwe) i zostanie wybrany domek najbardziej pasujący do charakteru/potrzeb Orisia i gdyby nawet piesek nie przypadł Państwu, żeby nie brali tego sobie do serca, że są złym domem, że liczy się tylko to co najlepsze dla psiaka. Powiedzieli, że będą czekać w takim razie na decyzję. Domek nie za wielki (pół bliźniaka) ale spokojnie jest miejsce dla pieska. Ja byłam tylko na parterze ale jest też pięterko. Przy domku kawałek posesji, może nie za wielkiej ale spokojnie piesek może sobie pobiegać. Posesja ogrodzona. Myślałam, ze przy bramie wjazdowej , właściwie między bramą a podłożem jest taka przestrzeń że mały piesek mógłby się przecisnąć ale jest ona zabezpieczona siatką, więc pies nie da rady wyjść. Pan latem prowadzi jakiś punkt gastronomiczny (ale tylko latem) i powiedział, że zawozi do schroniska różne wędliny/mięso, które mu zostanie. Generalnie w domu zawsze ktoś jest, Państwo są już na emeryturze. Nie szukają już najmłodszego psiaka bo zdają sobie sprawę, ze sami nie są najmłodsi. Pytałam, czy mają na oku również jakąś inną opcję (innego psiaka) ale powiedzieli, ze nie. Ze Oriś im się spodobał i nie szukali już innego. Decyzja należy do Was. Uważam, ze to dobry domek (moja znajoma również) tylko nurtuje mnie to, czy Oriś nie jest za energiczny do statecznych już Państwa? -
A Pani z Poznania napisała tak: Struś jest strasznie pięknym psem od razu wpada w oko i do serca :).mam jednego pieska w domu w wieku 10 miesięcy który jest bardzo energiczny uwielbia spacery na pola i jeziora koło domu tylko niestety nie ma przeważnie towarzystwa do pełnej zabawy dlatego szukam pieska który bedzie jej w tym towarzyszył i nie tylko w tym bo na pewno ucieszyła by sie kiedy miałaby towarzystwo do innych czynności Dnia :)).Jeśli struś bedzie dalej do adpocji bardzo chętnie przyjemny go do nas i damy mu pełno miłości,weźmiemy na długi spacer i zrobimy miejsce w łożku na zimne wieczory ;).
-
Kurczę, coś pecha ma Bilecik :(.