-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
Z wieści o Buni.... Babinka kilka dni temu była u weterynarza- zachipowałyśmy ją i zaszczepiłyśmy przeciw wściekliżnie- 58 zł Bunia miała też sesje zdjęciową u Anetki- taką profesjonalną, widac jak ładnie przytyła pod troskliwą opieką :) ale...co najważniejsze, to dom pod Puławami przeszedł wizytę przedadopcyjną (jeszcze raz dzięki Tysiu za kontakt) z wynikiem celującym i....to jest DOMEK DLA BUNI <3 <3 Pewnie domyśliłyście się, że cisza w tym temacie na moich wątkach zwykle wróży coś dobrego ;) Jutro napisze więcej w tym temacie :)
-
zdjęcie wstawiłam NAD moim wpisem więc sądziłam że to oczywiście, że Roksia to imie tej suni- tej rudej, która trafiła kilka dni temu do naszego przytuliska. Tak, sunia wychodzi poza teren... Od kiedy przyszła do tych ludzi 2 lata temu i postanowiła zostać, była cały czas na ich terenie. Ludzie mieszkają na uboczu wsi, mają hektary pól. Trudno gdybać- dobrze/ żle. Mogli ją zapiąć na łańcuch...Ja szanuje tych ludzi, w skali wsi to dobrzy ludzie...w skali miasta może nie ? nie wiem..mierze swoją miarą i miara tego jednego pieska....
-
Chciałam Wam opowiedzieć o tej suni :) po 2 dniach okazło się, że MA DOM. Zadzwoniła do nas Pani. Była pewna że Roksia nie zyje, na szczęscie ktoś wypatrzył ją na facebooku. Roksia przybłakała się do rodziny tej cudownej Pani ok. 2 lata temu, była wtedy szczenna i miała grubą skórzaną obroże na szyi. Pani nie wiedziała że jest jakies schronisko, jakieś zgłoszenia. Roksia przyszła i została... A potem gdzieś poszła więc Pani uznała, że nie zyje :( Nawet nie wiecie jaka była radośc- Paniprzyjechała do Roksie z cudowną, deliktana 11 letnią córką. Okazało się, że Roksia nigdy nie była w kojcu, na łańcuchu itd mieszka w domu. Zaproponowałyśmy Pani setrylizacje suni na koszt gminy- zgodziła się z chęcia. Cała historia dobrze się skończyła :) :)
-
Na razie czytałam go na profilu jednego Pana który udostępnił. Zaraz następnego dnia Fundacja od której mam SZIRKE poprosiła mnie o email żeby przesłać mi właśnie ta umowę jako jedyna obowiązującą. Jeszcze jej nie dg o stałam na mail- być może trwają więc jakieś rozmowy? Ludzie są oburzeni... Będziesz mogła "rzucić okiem" na ten tekst gdy już go dostanę???
-
No właśnie!! Oni pokrywają tylko badanie krwi i sterylizacje. Chyba ktoś tez wysłał fakturę za szczepienie ale nie wiem czy zwrócili.... Też nie wiem o co chodzi z tym prawem własności psów... Ja rozumiem że psy są dowodem ale takiej umowy w życiu nie widziałam.. Wieczorem dopytam Pani z Fundacji Jedno Serce.... Bo wiem że miała jeszcze prowadzić rozmowy w tym temacie z PDZ.... W każdym razie ja też bym takiej umowy nie podpisała...
-
Uxmal- dziękuje za 20 zł dla suniek :) Jutro Szira ma sterylizacje na koszt PDZ...za to dziś rano dostałam wiadomość która zwaliła mnie na kolana..Otóż PDZ wymyśliło nowe kilkustronicowe umowy adopcyjne psów z interwenci Radyskiej... Umowa jest koszmarna..>!!!! zakłada m.in że jesteś domem tymczasowym (nie ma ani słowa o tym, że staniesz sie DS ani kiedy) i masz same obowiązki w tym dostarczanie psa na każde wezwanie PDZ w wyznaczone miejsce (nie wiem czy do sądu??) są jeszcze inne warunki, np. co pół roku trzeba wysyłać zdjecia do PDZ. Jeśli złamiesz jakikolwiek warunek to PDZ może zabrac Ci psa i wtedy płacisz im kare 2000 zł !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czy ktos z Was podpisałby taką umowe? Dziś miałam dwa bardzo fajne zapytania o Szirke.. o Tije niestety nic...
-
Rozumiem. Jesteś opiekunem psa. Jako jedyna podjęła się tej nie łatwiej roli więc w pełni Cię wspieram Tylko tak delikatnie sugeruje... To że dziewczynka jest wygadana nie ma związku z tym jak bardzo wrażliwe jest jej serce. Decyzja odmowna i u doroslych ludzi wzbudza wielki smutek, często rozpacz a co dopiero u dziecka które dostało nadzieję i czeka na tego pieska nie rozumiejąc że może go nie dostac.... Więc albo robisz wizytę i zakładasz że na 90% weźmiesz ten dom bo wątpliwości są minimalne albo nie brnij... Wiesz mi że to jest wyjątkowo ciężka chwilą gdy musisz komuś po wizycie powiedzieć że jednak NIE...
-
Można też poszukać przez fb. Ale może póki ta Pani nie zadzwoni z ostateczna decyzja to lepiej się wstrzymac? Bądź kochana cierpliwa ale i nie trać wiary. Pola w sumie jest krótko w hoteliku, tyle co zaczęła szukać, są telefonu... Moze warto poczekać na dom z efektem wow? Tzn gdy wszystko będzie zwyczajnie pasować......
-
odpisałam mimo wszystko....Pani odpisała jeszcze dwa czy 3 wiadomości...niby chodzi o to, że jest teraz za granicą a bardzo jej zalezy na Szirce i szef ma wystąpić w jej imieniu żeby sprawe zacząć ;) napisałam że nie ma takie opcji. Odpisała, że w takim razie za kilka dni skontaktuje się osobiście jak wróci do PPl...no zobaczymy- sama jestem ciekawa i dam Wam znać ;)
-
Kochani, z ciekawostek, wczoraj byłam na bardzo inspirującym szkoleniu od Fundacji Karuna, gdzie mogłam posłuchać między innymi wspaniałej Pani Doroty Sumińskiej :) Pani Beata i reszta jej "drużyny" to oczywiście też wielkie autorytety dla mnie. Czy ktoś z dogomanii był tez na tym szkoleniu wczoraj? żałuje, że wczesniej tego nie ustaliłam, bo można było poznać sporo osób na zywo. Co do suniek watkowych to tak: o Tijke dzwonią raczej w porządku osoby...byly już 3 telefony w tym jeden który mi bardzo przypadł do gustu, ale Pani póki co myśli... O Szire był jeden fajny telefon ten pierwszy, a reszta to dno, przytocze tylko zdarzenia z dzisiaj. Dzwoni Pani, nic o sobie nie mów, tylko czy jutro może przyjechac. Mówie, że nie wiem bo trzeba ustalić w hoteliku ale może najpierw opowie coś Pani o sobie o warunkach bo nie wiem czy w ogóle mają sens odwiedziny..NO więc Pani mówi że miała amstaffa 14 lat ale zdechł, bardzo długo żył jak na amstaffa więc to już o czymś świadczy...Mówie jej, że owszem, ale nie zawsze, proszę opowiedzieć więcej. Pani się zdenerwowała, bo mówi mi, że miała amstaffa a to juz mi powinno wystarczyć, nie tak ona to sobie wyobrażała, to dziękuje.... No dobra. Przed chwilą sms z innego umeru: CYTUJE, bo jest fascynujący: "Witam, jesteśmy zdecydowani adoptować Szirę. Prosimy przygotowac ja do adopcji. W najbliższym czasie skontaktuje się z Panią nasz szef informatyk pan M....w celu zebrania wszystkich informacji odnośnie adopcji. Pozdrawiam (tu jest jeszcze imie i nazwisko)" I CO WY NA TO ??????
-
Jest ktoś z Was może dzisiaj na szkoleniu z kastrujemy bezdomnosc???
-
zgadzam się z Tobą- wizyta najlepiej gdyby była zrobiona tam gdzie Pola ma mieszkać docelowo. Tym bardziej, że z opisu, jest tam sporo miejsc do sprawdzenia :) Sądze, że uda się znależć doświadczonego wizytatora. Póki co, waże jakie spostrzeżenia będzie miała Murka po rozmowie. Ja osobiście trochę się martwie, co to oznacza, że córka 11letnia chce pieska i akurat Pole...Czy ta rodzina miała już wcześniej jakiegoś psa? jaki były jego losy? Co do danych to faktycznie trzeba uważać :D :) :) ja też zwykle za dużo opowiadam na forum, bo także chce żeby deklarowicze poznali w miare dobrze rodzine i warunki w jakie trafi psiak ;) zobaczymy....Ostrożnie..
-
Ta Pani już po raz n-ty zbiera ta listę. A ludzie wpisuja co im przyjdzie do głowy nie raz ze słyszenia sprzed lat...
-
wiedziałam ;) :) Ja osobiście (ale Ty nie musisz tego robić oczywiście) wsparłabym ich mocno tzn. że dadzą rade, że są swietnymi ludźmi, że w gruncie rzeczy wielu rzeczy nie przewidzimy, ale że chyba wszyscy czujemy że warto spróbować (oczywiście nie wiem Agat, czy Ty tak czujesz i czy tak powiesz, ale ja myśle że tego im brakuje, że oni się boją, bo strasznie duża odpowiedzialność na ich barkach, usłyszeli już wiele razy, że Szante dwukrotnie oddali)...Oni ją kochają, skoro mimo lęku idą naprzod- weprzyj ich ;) tego im potrzeba Trzymam kciuki
-
Tysiu ale tych ludzi nie miałaś szansy sprawdzić w praktyce.... Moim zdaniem może też inaczej by się nastawiali na wszystko gdyby mieli szansę poznać psa przed ostateczna decyzja o adopcji. Przykro mi że często tak bardzo negatywnie oceniasz płd wsch Polskę jeśli chodzi o opiekę nad psami... W moim rodzinnym Jarosławiu gdy jadą do rodziców mogę swobodnie chodzić ulicami i nie boję się że za chwilę znajdę psa w nędzy... Tu w wlkp jest dokładnie na odwrót, a niby zachód.... W Jarosławiu też są szkolenia p a ów i w Rzeszowie na pewno. I w innych. Polska nie stoi tylko Wrocławiem Poznaniem i Warszawa :))))