-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
MOBY- jego pan w szpitalu, piesek ze złamanym ale JUZ W NOWYM DOMKU!
kiyoshi replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
EWES!! dzięki za to rewelacyjne zdjęcie:) teraz już wiem na pewno, że ja i Moby stanowimy parę idealną:D -
Pierwsza u długo wyczekiwanego Pikselka! jest śliczny:D
-
zapisuje ślicznotka:) małego klona Fafika:)
-
MOBY- jego pan w szpitalu, piesek ze złamanym ale JUZ W NOWYM DOMKU!
kiyoshi replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
Pan nie przyjechał:( :( :( ALE!! Zadzwonił:) Bardzo kulturalny i na poziomie człowiek, przeprosił mnie, że nie mógł być ani wczoraj ani dzisiaj, ale powiedział, że jakoś umówimy się na przyszły tydzień i że chciałby też trochę rzeczy dla schroniska przywieść- koce itd. Może więc nie wszystko jeszcze stracone:) -
MOBY- jego pan w szpitalu, piesek ze złamanym ale JUZ W NOWYM DOMKU!
kiyoshi replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
Nie dzwoniłam do schroniska więc póki co niczego nie wiem. Pan ze mną się też już nie kontaktował... Wszystkiego dowiemy się więc jutro.... Vdova- co do karmy to trudno powiedzieć, mogłaby Mobiczkowi posmakować, a jak nie jemu, to jakiś inny piesek skorzysta:) także- zapraszamy na odwiedzinki:) -
Sara, hebrajska księżniczka pozna księcia, niekoniecznie z zamkiem!
kiyoshi replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Jestem u ślicznej strachusi! i od razu napisze, że moja Gaja jak ją przyniosłam do domu to też sikała ze strachu!!!bardzo czeto jej się to zdarzało, bo bała się wszystkiego. Ale nikt na nią nie krzyczał ani jej nie bił i teraz (po 2 miesiącach) problem całkowicie zniknął!!!! Także- Sara też sobie poradzi tylko musi trafić do wyrozumiałych ludzi, którzy będą w stanie zrozumieć co maleńka przeszła -
Uwielbiam tego psa, naprawde! jest tak niesamowicie fotogeniczny! po prostu cudo!
-
Wystraszony Maniek szuka kochającego domu! Ma dom.
kiyoshi replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
Maniuś od czasu wyjścia na wolontariat bardzo się zmienia. Coraz lepiej reaguje na człowieka i dotyk. Okazało się też, że ma niesamowicie łagodny charakter i do psów i do ludzi...dziś na przykład złapał mnie lekutko ząbkami za palec myśląc, że to parówka i aż cały podskoczył ze strachu! biedaczek:) nic mi oczywiście nie zrobił, bo jest taki delikatny... Poza tym- każda kałuża to dla niego raj na ziemi! nie wiem jak by zareagował na jezioro...pewnie nigdy nie chciał by z niego wyjść:) Oto kilka 'najnowszych zdjęć' spójrzcie szczególnie na jego pyszczek! Jest przepiękny! [img]https://lh6.googleusercontent.com/-L3LMWclzr6A/T0jhfarQTvI/AAAAAAABqa0/bG_832lOark/s512/P2250130.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-9gjNVP7weWM/TzZnHlecdYI/AAAAAAABnH4/OfYsRybCuhk/s640/P2110102.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-wHYPerUMcJM/T0jhwu5e9qI/AAAAAAABqbQ/uQARKzUz-R0/s640/P2250116.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-akL0eHfrCrQ/T0jh6Ys7H8I/AAAAAAABqbg/fqzcex_HrY8/s640/P2250105.JPG[/img] -
Lutek doczekał się na swojego przyjaciela !!!
kiyoshi replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
Chodzi Ci pewnie o Oziego? -
Młody pies w typie amstaffa o imieniu Puszek ...
kiyoshi replied to ania91sc's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z tego co się dzisiaj dowiedziałam to sprawa z Puszkiem była naprawde poważna i ten chłopak, który go adoptował i musiał oddać miał duże doświadczenie z takimi psami i naprawde bardzo go chciał... -
Lutek doczekał się na swojego przyjaciela !!!
kiyoshi replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
Ja też mam nadzieje, że lutkowi z Mobim, a Mobiemu z Lutkiem będzie dobrze- a przynajmniej- lepiej niż do teraz:) -
MOBY- jego pan w szpitalu, piesek ze złamanym ale JUZ W NOWYM DOMKU!
kiyoshi replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
Zobaczymy jak to będzie z tym Panem. Pani Ania jutro będzie, więc jeśli przyjdzie to pokaże mu Mobiego! Bardzo chciałabym, aby wypaliło, chociaż zdaje sobie sprawę, że może być różnie.. Dobra wiadomość jest taka, że Moby zmienił boks i teraz mieszka bez Maji!!! która ponoć ostro go traktowała!!!! Pani Ania planowała umieścić z Mobiczkiem tylko Lutka... Mam nadzieje, że teraz będzie mu lepiej:) Chociaż gdy zostawiałam go w boksie tak sie zapierał, wskakiwał aż na mnie, żeby go tylko nie zostawiać...strasznie mi go szkoda:( Był tez potwornie głodny- zjadł 3 watróbki i 10 parówek!!!!!!musiałam iść nawet do sklepu dokupić jedzenia, bo Moby piszczał i wskakiwał na mnie, że jeszcze chce jeść.....:( a chudy jest ....bardzo.... Do soboty niedługo...jutro dzień uaktualniania ogłoszeń w necie... niezależnie od tego Pana jutro, szukanie domku trwa... -
MOBY- jego pan w szpitalu, piesek ze złamanym ale JUZ W NOWYM DOMKU!
kiyoshi replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
:D Pierwszy telefon w sprawie Mobiego- z gazety:) Pan straszy, ale nie stary! bardzo sympatyczny, jednak za bardzo nie pytał o nic jedynie o dokładny namiar na schronisko. Chce jutro rano przyjechać i zobaczyć Mobiego (tylko ten termin mu pasuje, chociaż poinformowałam go o sobocie wolontariackiej więc może jeszcze przesunie termin). Mam nadzieje, że będzie pani Ania jutro, bo ja pracuje... Zaciskam kciuki!!! -
Już jestem na wydarzeniu Sani..dla mnie to cudowna sunia, idealna!! uwielbiam ją:D
-
Młody pies w typie amstaffa o imieniu Puszek ...
kiyoshi replied to ania91sc's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='maciaszek']Puszek wrócił do schroniska. Powód: agresja. Najwyraźniej pies ma problem z kobietami. W stosunku do opiekunów mężczyzn jest uległy, posłuszny, karny. W ich obecności nic nie robi. Gdy opiekun mężczyzna wychodzi z domu, psu coś się w głowie przestawia... W poprzednim domu rzucał się na matkę właściciela (potrafił na nią naskoczyć nawet gdy leżała w łóżku i próbował gryźć), w tym na dziewczynę właściciela. Podobno potrafi być agresywny nawet do tego stopnia, że dziewczyna musiała się zamknąć w łazience i tam czekała na powrót chłopaka. Na wolontariat Puszek już nie wyjdzie. Jest prośba o zainteresowanie nim wszelkich fundacji, które zajmują się adopcjami astów! To dla niego jedyna szansa![/QUOTE] O matko!! Nie do wiary. Na wolontariacie naprawde dobrze się zachowywał i z Marcinem ładnie pracował...Biedny Puszek...a Marcin pewnie też się załamie:( bardzo go polubił...Piesek powinien moim zdaniem wychodzić- inaczej zdziczeje do reszty!! -
MOBY- jego pan w szpitalu, piesek ze złamanym ale JUZ W NOWYM DOMKU!
kiyoshi replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
[quote name='maciaszek']Widziałam dziś Mobika :). Kłócił się z kolegą z sąsiedniego boksu. Stały na przeciwko siebie i szczekały w niebogłosy ;).[/QUOTE] Nie wierze:) to Moby potrafi szczekać;) -
Walentynka- roczna MIKRO sunia po operacji łapki; JUŻ W DOMU
kiyoshi replied to kimiji's topic in Już w nowym domu
Szczekliwe psiaki rzeczywiście są straszne. Ale ja osobiście wychowywałam się z psiakami podobnymi do Walentynki- latlerkami, zwykle w liczbie ponad 3- to dopiero był hałas! Ale jakoś wszyscy się do tego przyzwyczailiśmy i w sumie sunie też szczekały tylko jak się coś działo nowego- ktoś przyszedł itp. Myśle, że piesek pokroju Walentynki- o takim temperamencie 'awanturniczym' raczej nie powinien trafić do bloku tylko do domu, gdzie jednak jest dużo spokojniej. A co do kotka- i tak mnie dziwi, że Ci ludzie jakoś nie pomyśleli rozsądnie. Nie wiem jak można sobie wyobrazić, że kot od razu zaakceptuje psa i nie wiem co- zacznie z nim spać i spacerować? Przecież to mieszkanie kota! po co mu konkurencja do miski i do głaskania:) Zdecydował więc pozbyć się małej i już:) -
A malutka dama dalej w schronisku:(
-
Joko - młodziutka śmieszka pragnie ciepłego kąta!
kiyoshi replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
[quote name='pralinka94']szczerze mówiąc, to się nie dziwię, że Joko wróciła... widziałam w schronisku, jak przyszła ją adoptować matka z dzieckiem i jakoś od razu intuicyjnie wyczułam, że ten dom nie będzie taki jaki powinien, ale miałam nadzieję, że po prostu się mylę. Dobrze, że schronisko nie zawiadomiło jej opiekunów, trzymam kciuki za nowy, kochający dom![/QUOTE] Kolejny dowód na to, że intuicja nie myli... Szkoda, że nie możemy decydować kto w ogóle nadaje się na adopcyjne domki dla naszych psiaków....:(( W praktyce jednak- nie wykonalne niestety.... -
MOBY- jego pan w szpitalu, piesek ze złamanym ale JUZ W NOWYM DOMKU!
kiyoshi replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
Hmm...nie trace nadziei, może rzeczywiście ktos się jeszcze odezwie z tego ogłoszenia. Podrukowałam sporo firmówek (nowych) i będe rozwieszać gdzie się da. Wiem, że domek jest na wyciągnięcie ręki- trzeba go tylko znaleźć. Za to dzisiaj się trochę rozchorowałam:( łamie mi kości... ale do jutra musi przejść. Mobiczek na pewno już czeka- szczególnie na jedzonko:D -
Walentynka- roczna MIKRO sunia po operacji łapki; JUŻ W DOMU
kiyoshi replied to kimiji's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romina_74']te dzieciaki w nowym domu nie wróżą dobrze w sytuacji jeszcze nie zagojonej łapki małej Walci ...[/QUOTE] jednak miałaś nosa...:( ciekawe czy Ci Pańswto w schronsiku sprawdzali walentynke na koty? może powinni to zrobić i nie dawać jej nadziei? szczególnie w jej stanie- gdy tak bardzo potrzebuje domu! Brak serca i rozumu! -
Joko - młodziutka śmieszka pragnie ciepłego kąta!
kiyoshi replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Taki piękny piesek...i takie biedny...to straszne, że ostatnio tyle jest powrotów. -
MOBY- jego pan w szpitalu, piesek ze złamanym ale JUZ W NOWYM DOMKU!
kiyoshi replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
:( :( :( ogłoszenie Mobiego w GW przeszło bez echa...brak telefonów, brak zainteresowania...a chudzinka dalej błaga o dom zza krat swojego boksu:( co robić.... w piątek Echo Miasta...myślę, jednak że te ogłoszenia bez zdjęć chyba nie dają rezultatów....prawde mówiąc naprawde wierzyłam, że chociaż jedna osoba zadzwoni:( -
MOBY- jego pan w szpitalu, piesek ze złamanym ale JUZ W NOWYM DOMKU!
kiyoshi replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
[quote name='aeriel']Bardzo dobry pomysł, sporo ludzi to czyta, pewnie więcej niż Gazetę Wyborczą, bo jest darmowe ;)[/QUOTE] No właśnie...ale zobaczymy. Jutro GW a jak nie wypali to w piątek "Echo Miasta' i przy okazji wszyscy się dowiemy, czy ogłoszenia bez zdjęcia w ogóle działają:)