-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
Aktualizacja: KAJMAK - opuścił schronisko
-
Znalazłam na fb że był w lecznicy i nie ma chipa. Ta lecznica nawet go udost na swoim fb
-
Trzeba przede wszystkim zgłosić znalezienie tego psa w schronisku w Krakowie. Jeśli ktoś go szuka to TAM a nie na dogomani Pies jest zadbany i pewnie ktoś się o niego martwi W schronisku w Krakowie są wolontariusze którzy pomogą proszę się z nimi skontaktowac Psa nie można od tak wydać do adopci PS na olx nie ma żadnego ogloszenia o tym psie ani że ktoś znalazł ani że szuka. Ps2 za to jest ogłoszenie na fb na grupie znalezionych w Krakowie. Szkoda że schronisko nie udostępniło tego ogłoszenia na swoim fb- może warto do nich napisać i o to poprosić? Proszę uważać z adopcja żeby nie trafił byle gdzie. Koniecznie zrobić wizytę przedadopcyjna i podpisać umowę. Nie zgadzać się na żadne budy czy place budowy. Dokładnie przepytam chetnych
-
Dzwoniłam do Pani od Szpulki Jej głos by tak szczęśliwy że naprawdę i u mnie pojawiła się wielką radość w sercu Szpulka jest oczywiście już rozpuszczone, Pani jak tylko ma wolną rękę to musi ją głaskać bo lisi pyszczek wciska się wszędzie. Śpią razem, jedzą razem i jajeczko jak ms ochotę i serka szczyptę eh- delikatnie poprosiłam o rozsądek dietetyczny :)))) spacerku co 2 h. Pani też z wnukiem jest ciągle na laczach- wszystko się radzi. Od dziś będzie nauka zostawania samej w domy bo, w czwartek Pani musi wyjść na dwie godziny :) Oj dobrze ma tam Szpulka--to pewne, no i rozkochaa w sobie Panią do granic możliwości chyba :)
-
z Poznania mają do nas blisko, zawsze moga przyjechać, a jak mieli jamnika to mysle, że będą potrafili do niego podejść...to jest cuuuudowny pies ale trzeba dać mu ten czas na poznanie :) DZIEKUJE Tysiu. Na koncie Korcia 20 zł od jankamałpa :) <3 i 20 zł od uxmal dla radysiaków to rozlicze też tym razem tutaj ;) DZIĘKUJE <3
-
tzn...mimo wszystko on może się wydawać ostry w pierwszym kontakcie. Bardzo szczeka na obcych, ugryśc raczej nie ugryzie, ale obszczeka, obskacze...a facetów naprawde może dziabnąć...Jak juz kogoś pozna (wystarczy 2-3 spacery) to jest super psiaczkiem, przekochanym, ale do obcych jest niestety nieciekawy, ludzie sie go po prostu boją
-
kurcze...szkoda, że wczesniej nie zgadałyśmy się...dzwonilo do mnie kilka Pań w takim mniej więcej wieku i z podobnymi warunkami...mogłam chociaż wskazać Mimi... Miałam dziś zadzwonić do Pani, ale jakoś mi zleciało, w pracy, potem schronisko, rozmowa z mamą....Jutro zadzwonie i zapyta, wiem, że Pani chciała imie zmienić.
-
Tak chcemy zrobić. Na razie t we lefonicznie prawie nic się nie udało ustalic tzn Pani powiedziała Kasi że z NORKA nie ma żadnych problemów tylko obce psy obszczekuje zza siatki, ale to jedyne co nam powiedziala No i na moje pytanie o kotka czy może mieć nowy dom z kotem powiedziała że tak O ciecze musiała pytać męża bo nie mogła sobie przypomniec Już dalej nie drazylam. Nie wiem czy ona w ogóle ma ważne szczepienia Dramat :(
-
tak, ich...nie pytałam o kotka... Pani mówiła Kasi że będą pomieszkiwać po rodzinie....mysle, że z kotem będzie im łatwiej niż z psiakiem...:( tak ..ja nie pytałam Pani o nic, chciałam tylko ustalić sprawy związane z sunią, czy była sterylizowana, czy miała cieczke, kiedy...wiecie...Pani nic złego nie powiedziałam, tylko tyle, że zadbamy o sunie... Dziękuje Kasi, że przyjmie Norke spowrotem, mimo, że ma teraz napięty psi grafik, bo kolejne sunie mają dojechać i Norcia mocno nadprogramowa :( ale damy rade. Jest młoda, śliczna, wychowana, toleruje kotki. trzymajcie kciuki, żeby dobry dom pojawił się jak najszybciej...żeby sunia jak najmniej ucierpiała na tej całej sytuacji.. A tak w ogóle- to dzięki że jesteście
-
Rozmawiałam chwile z Pania od Norki...niestety kontakt z nią jest bardzo trudny....nie wiem co tam się wydarzyo, ale powiedziałam, że nie zamierzam jej oceniać...poprosiłam by odwieźli Norke w czwartek lub piątek, spytałam też o steryizacje...nie zrobiona- sunia miała cieczke w listopadzie więc zabieg zrobimy w lutym przed kolejną adopcją..... a tu aktualna Norka....
-
Odświeżam wątek Marioli.... Niestety nie z dobrymi wieściami....Teraz widze, że jakoś umknęła zupełnie informacja, że NORKA poszła do adopcji... Ja robiłam ogłoszenia suni i prowadziłam adopcje, więc teraz dalej ja będe tutaj sobie pisać. Norka w lutym zamieszkała w Bielsku Białej w domu z ogrodem u rodzinki, gdzie wcześniej kilkanaście lat mieszkała podobna sunia też z adopcji. Ludzie tak ok. 40 lat z córką i synem. Początki były trudne, ale udało się przezwyciężyć... No niestety dziś wszystko się zmieniło. pani zadzwoniła do Kasi że musi do końca tygodnia oddać Norke...Państwo zostali bankrutami, stracili dom i wszystko co mieli, są bezdomni....trudno sądzić ile prawdy w czym...Norka wraca do kasi a ja będę ją utrzymywac i szukać domu od nowa. NORKA WRACA Z ADOPCJI. Jesli ktoś chciałby jakoś wesprzeć nas finansowo to bede bardzo wdzięczna.....