-
Posts
1405 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by natalia.aleksandrov
-
Gonilla - ma wspaniały domek! Happy end! :)
natalia.aleksandrov replied to natalia.aleksandrov's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#333333][FONT=lucida grande]ZŁE WIEŚCI!!! Gonilla musi jutro opuścić DT, państwo wynajmują mieszkanie i wynajmujący nie zgadza się na dwa psy... prosimy o POMOC!!! Gonilla nie wytrzyma psychicznie schroniska... BŁAGAMY, pomóżcie![/FONT][/COLOR] -
[COLOR=#000000][FONT=arial]Gyby ktoś chciał wesprzeć Nerona jakąś kwotą, aby opłacić hotelik lub DT, to tutaj podaję dane: konto do wpłat na Nerona:[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Nr : 81 1090 1043 0000 0001 1986 0256[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]PdZ: Sekcja Wlkp[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Tytułem: pomoc dla zwierząt[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]DZIEKUJEMY! ♥[/FONT][/COLOR]
-
Błagam o pomoc: Nero nie ma się gdzie podziać!
natalia.aleksandrov replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
zdublowane, założyłam już Neronowi wątek :) jest właśnie tutaj, w wlkp :) -
Efektów nie widać? To zapraszam do kontaktu telefonicznego ze mną - numer jest powszechnie dostępny. Mogę przedstawić statystyki moich interwencji oraz udanych adopcji ;] Kojec był własnością schroniska, które wydało kojec prezesowi Animal Security w mojej obecności, nie mnie. Protokuł przekazania darowizny podpisywała pani Dorota w imieniu schroniska i za zgodą i wiedzą władz schronu oraz pani prezes AS. Ja sobie siedziałam ładnie z boku przy tym. Zabawna spawa, parę nowych osób się pojawiło... Specjalnie po to by narobić szumu. Tak sie teraz załatwia te sprawy? To ja nie wiedziałam, będę pamiętać, żeby następnym razem zamiast załatwiać sprawy między osobami zainteresowanymi, rozdmuchać sprawę publicznie bez żadnych dowodów i ściągnąć na wątek rodzinę i przyjaciół :diabloti:
-
Kojec przejęła fundacja Animal Security na podstawie protokołu zdawczo-odbiorczego podpisanego przez panią Dorotę. Kojec jest (chyba) na terenie, z którym AS ma umowę o dom tymczasowy. Niestety, nie udzielam się w fundacji AS i nie mam pojęcia, co z kojcem. O zabraniu stamtąd psa mówiłam i przypominałam, ale przeszło to bez echa. Aż odechciewa się pomagać, jak później takie akcje się dzieją... A i owszem, odgrażam się ludziom, którzy piszą, że kradnę. Nie sądzi pan, że jest to oszczerstwo? Zresztą - pozdrawiam wszystkich, którzy pomagają NAPRAWDĘ, ja lecę szukać domu dla szczura z interwencji, bo nie siedzę na dupie, tylko działam non-stop ;o)
-
Gonilla - ma wspaniały domek! Happy end! :)
natalia.aleksandrov replied to natalia.aleksandrov's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img853.imageshack.us/img853/9052/img0739mx.jpg[/IMG] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/2922/img0747t.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/4239/img0750sm.jpg[/IMG] -
Gonilla to mikrosunia, która została znaleziona w okolicach Rawicza - a konkretnie, w małej wiosce obok Rawicza. Skręciliśmy w złą uliczkę, no i stało się. Lata pies, pytamy czyj. Niczyj. Karmiony? No nie. Schronisko weźmie? No nie, nie ma miejsc, nie zabiorą. Łapiemy psa, cudem się udaje, sunieczka jest przerażona i zdezorientowana. Oględziny podogonowe - suka ma cieczkę, jest młoda, więc pewnie to jej pierwsza cieczka w życiu. Biegała samopas dość długo, wg miejscowych 'psy za nią latały", więc boimy się, że jest w ciąży. Decyzja była szybka - zabieramy ją do naszego awaryjnego DT dla mikropsiaków. Tylko... Co teraz? Skąd karma, skąd pieniądze na weterynarza i sterylizację, jak skończy się cieczka?... Liczymy na Waszą pomoc!
-
Dobermanka Sherry. MA JUŻ NOWY DOM!
natalia.aleksandrov replied to mulberry's topic in Już w nowym domu
Możemy jechać - ale za zwrot kosztów benzyny. W dwie strony podróż Swarzędz-Leszno-Bielsko-Biała to łącznie około 450zł. tylko tyle mogę zaoferować... -
[COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Opowiem Wam historię Nerona - psa, który przez swoje krótkie życie nie zaznał miłości i spokoju...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Nero ma około półtora roku, a dopiero do dwóch miesięcy wie, co to znaczy spacer i możliwość wybiegania się – wcześniej trzymany był w kojcu, w którym stępił zęby i złamał dolny kieł. Nawet słabo reaguje na swoje imię, ponieważ nie był nawoływany.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Nero pilnie poszukuje domu i swojego pana, ponieważ dotychczasowy, ze względu na zły stan zdrowia po ciężkim wypadku nie jest w stanie zapewnić mu należytej opieki. [/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Zostawiany jest sam nawet na kilka dni. Trudna sytuacja finansowa dotychczasowego właściciela uniemożliwia również zapewnienie mu opieki weterynaryjnej i właściwej karmy. Nero jest psem zupełnie pozbawionym agresji zarówno w stosunku do ludzi jak i innych psów. Jest również bardzo przyjacielski, ale przy pierwszym kontakcie trochę nieufny i pełen rezerwy. Nigdy nie przebywał w mieszkaniu, nie ma więc odpowiednich nawyków, ale jest młody, chętnie się bawi i biega. Jest bardzo ciekawy otaczającego go świata. Bardzo potrzebuje bezpośredniego i stałego kontaktu z człowiekiem. Po przełamaniu pierwszej nieufności chętnie podchodzi i się przytula. Zauważyliśmy również, że ma silny instynkt stadny – bardzo szybko zaczął utożsamiać się z nami i naszymi psami, mimo że mamy z nim kontakt od niedawna i tylko od czasu do czasu. Tak opisuje sytuację Nerona pani Alicja, która poprosiła nas o pomoc - szukamy domu stałego lub tymczasowego dla Nerona... telefon kontaktowy: 602557035 mail: [EMAIL="natalia.misiorna@gmail.com"]w[/EMAIL]ielkopolskie@pogotowiedlazwierzat.pl [/FONT][/COLOR][SIZE=4][COLOR=#008000][FONT=lucida grande]ROZLICZENIE: Monika. O - 30zł Natalia R. - 50zł Katarzyna M. - 200zł ------ 280zł 25.10 Neron wyjeżdża od dotychczasowego właściciela do DT. Wtedy będzie miał kastrację i pełne badania.[/FONT][/COLOR][/SIZE][COLOR=#333333][FONT=lucida grande][/FONT][/COLOR]
-
domowa Fabryka kundelków:( potrzebne DT i DS
natalia.aleksandrov replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
Marta, zgłoś się, proszę do mnie (602557035) celem ustalenia pewnych spraw administracyjnych w Pogotowiu ;) A co do psów - jeśli znajdą się dt, to i znajdą się fundusze. Udostępnimy nasze wielkopolskie konto PdZ żeby zbierać kasę, co Ty na to? :) -
Judzę? Nie, moi drodzy wolontariusze. Ja złożyłam w imieniu fundacji oskarżenie o znęcaniu się nad zwierzętami ;) Co do kojca i do Guru - wszelkie zażalenia proszę kierować do fundacji Animal Security, która kojec przejęła. Ja tylko pośredniczyłam w rozmowach. Kojec nie jest, nie był i nie będzie u mnie. Nie jestem również w zarządzie Animal Security. Nie obchodzi mnie jak jest u pana Piotra - obchodzi mnie to, ze konkretny pies prawie zdechł. A jako, że nie jestem wolontariuszem swarzędzkim, mam prawo nie wiedzieć o chorobach nowotworowych psów - bo i po co mi ta wiedza, skoro nie przyjeżdżam do schroniska? Kolejne oszczerstwa na mój temat proszę poprzeć dowodami albo będzie rozmawiać poprzez prawników, ponieważ rzucanie bezpodstawnych oskarżeń jest karalne. Nie chce mi się w tym wątku udzielać w taki sposób - nikomu oprócz sądu nie jestem winna żadnych wytłumaczeń - no, chyba że ktoś grzecznie poprosi i będzie chciał znać prawdę. Chcecie jątrzyć? Jątrzcie. Ale liczcie się z konsekwencjami.
-
Piotr nie ma tylko kastrowanych psów - z tego, co wiem. Nicola zeznała na policji właśnie w ten sposób i ja jej wierzę. Kora była chora - a choroba była zaawansowana, co potwierdziło dwóch niezależnych lekarzy. Kora nie zaczęła rodzić u mnie, ale u Nicoli, do mnie trafiła po tym jak Nicola do mnie zadzwoniła. Po moim interwencyjnym odebraniu psa stan psa się polepszył - zaczęła jeść i zbiliśmy biegunkę. Nie sprzedawałam żadnych puszek i nie znam pani Kozłowskiej - chyba mnie mylisz z kimś innym, ja kiedy pani Kozłowska była w schronisku, miałam paręnaście lat i nie chodziłam do schronu. Oskarżanie mnie o kradzież to dość ryzykowna sprawa, ponieważ jest to pomówienie. Pies został legalnie odebrany, interwencja została zgłoszona do gminy. Nie adoptowałam Kory, ponieważ nie chcę psa aktualnie i nie ja ją "ukradłam", ale została odebrana interwencyjnie przez fundację Mondo Cane - tam proszę kierować zażalenia. Informacje o wyjeździe Kory do Niemiec mam o pani Śmigielski i od pana Piotra, mówił mi o domu w Niemczech ze 3 razy, kiedy był odwiedzić u mnie Korę. Nie wiem, czy pies miałby lepiej, ponieważ chcieli ją wywieźć - pan Piotr opowiadał cuda niewidy o tym jak jest w Niemczech i mówił, że nie ma sensu szukać psom domów w Polsce, chociaż byli chętni. Ja liczę na zysk? Pomijam fakt mylenia mnie z jakimiś ludźmi od sprzedawania puszek, ale oskarżanie mnie o czerpanie zysków to śmiechu warte. Sama utrzymywałam psa przez ponad dwa miesiące, wyleczyłam ją i dokarmiłam. Swoją drogą - na komisariacie pan Piotr mówił, że pies nie przyjechał do niego wychudzony, więc bardzo dziwna sprawa, że na policji mówi jedno, a Wam drugie. Nie obchodzi mnie - szczerze mówiąc -w jakim stanie są inne psy u pana Piotra, skoro ten konkretny pies prawie odszedł przez to, ze był nieleczony i dopiero u nas zaczął dochodzić do siebie. Zresztą - jak w 2 dni miałabym zarazić psa pasożytem i rozwinąć go do takiego stopnia, ze pies prawie zdechł? Przykre, że wolicie wierzyć komuś, kogo lubicie zamiast faktom. A fakty są takie, że kiedy pierwszy raz zobaczyłam psa na oczy (w dzień porodu), to pies był bardzo wychudzony i chory.
-
Szczeniaki bulteriera w kieleckiej pseudohodowli, ;((((
natalia.aleksandrov replied to justysiek's topic in Pseudohodowle
pogotowie dzieli sie teraz na sekcje. zarzadzam sekcja wlkp, jak dostane zdjecia, opis sytuacji i wszystko,co potrzebne, postaram sie to przekazac dalej, a od biedy uskladamy pieniadze na transpoert i sama tam pojade. ale potrzebuje informacji na maila ;]