-
Posts
1405 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by natalia.aleksandrov
-
Więc jej nie zganiam, a dzisiaj obudziłam się z psem na brzuchu... :D Jest trochę weselsza, pojadła nawet w nocy karmę, więc widze postęp :))
-
Można je adoptować osobno? Jak z ich zdrowiem? Możliwy jest transport? Wiadomo jak zachowują się z kotami?
- 1368 replies
-
- do adopcji
- matka i córka
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Właśnie coś w tym stylu... Przy pani super, przy nas - dupa. Ale jest trochę lepiej, może to ze strachu...
-
Jak jest na ziemi, to tez tak robi. Myślę, że źle mnie kojarzy, pani ją zostawiła i zostałam tylko ja... Teraz leży obok mnie na kanapie (kur*ica mnie bierze, no ale niech będzie...) i jest ok, wcześniej powarkiwała jak stawałam obok fotela. Damy jakoś radę, pewnie się przyzwyczai.
-
Pozwala. U mnie zaden pies tego nie może robić, ale to nie mój psiak i nie będę nim rozporządzać, zwłaszcza że pani prosiła, by jej pozwolić. Cóż, nie jestem szkoleniowcem, więc się wtrącać nie będę.
-
Niezbyt... Teraz przyszedł do nas kumpel, zeszła z fotela, pomachała ogonkiem i położyła się przy drzwiach. Obwąchała nam ręce, ale postawa wskazywała na to, że się boi. Myślę, że będzie dobrze... :)
-
Tez racja ;) Karciłam ją nie za warczenie - źle się wyraziłam. Karciłam za "straszaka", czyli kłapnięcie obok mojej dłoni ;) Smycz podstawiłam jej blisko, bo jej pani powiedziała, że tak robi i wtedy pies się zrywa na spacer... cóż, nie u nas, hihi. Ma klatkę i ma swój kocyk - zero zainteresowania, woli mój fotel, który chyba straciłam na parę dni. Bardziej mnie martwi to, że nie je i nie wychodzi na siusiu na ogródek... Może potrzebuje czasu, nie wiem. Nie jestem behawiorystą i ciężko mi cokolwiek wymyślić, ale żal na nią patrzeć, jak nie wie o co chodzi... A przyjechała taka radosna i przyjazna ;/
-
Kochani, pierwszy raz w życiu mam taką sytuację... Znajoma podrzuciła mi na parę dni swoją spanielkę, musiała pilnie wyjechać w sprawach zawodowych. Pierwszy raz widzę psa na oczy - przy pani - super, głaskanie, ogonek "chodził", pełna radość. Pani wyszła... I pies jest smutny. Wiadomo, przeżywa - to jedenastoletnia starsza pani, wiec źle znosi takie rozstania. ALE - kiedy chcieliśmy ją pogłaskać, warczała. Skarciłam psa i dałam jej spokój, wiadomo, ciężkie przeżycie. Dzisiaj rano natomiast okopała się na fotelu i szczerzy mocno zęby, warczy i gryzie np. poduszkę, którą jej zabrałam. Ugryzła również smycz, którą jej podstawiłam pod nos - chciałam ją zabrać na spacer. Jestem trochę w kropce, dzwoniłam do koleżanki, powiedziała, ze mam ją zostawić w spokoju. Nie chcę jednak, by sunia źle się tutaj czuła i żebym ja sie źle czuła we własnym domu. Znacie jakiś dobry sposób na taką sytuację?
-
Młody ONek Laurenty ma domek! :)
natalia.aleksandrov replied to natalia.aleksandrov's topic in Już w nowym domu
Zmieniłam, wysłałam też PW. wczoraj koleżanka zabrała Laurentego na dłuuuugi spacer - przy rzucaniu mu kijka odkryła, że pies był bity. Kiedy podniosła kij wysoko za głowę, Laurenty rzucił się na ziemię i zaczął przeraźliwie piszczeć... Jakie było jego życie? Tego się pewnie nie dowiemy, jest zbyt przyjazny, żeby swój ból zmienić na nienawiść do człowieka... :( -
Młody ONek Laurenty ma domek! :)
natalia.aleksandrov replied to natalia.aleksandrov's topic in Już w nowym domu
Na razie je marketówkę :( plus gotuję mu rosół na porcjach, bo z kasą krucho... Przyjmiemy wszystko, co będzie w miarę dobre jakościowo, bo chłopak musi dojść do siebie! ;) -
A może trochę grzeczniej? Nikt tutaj nie płacze, mnie dziwi po prostu poziom kultury na tym wątku. Ale to już świadczy o człowieku. Dziękuję Wam bardzo za dostarczenie kolejnego materiału dowodowego w sprawie - pomówienia mojej osoby mogą być bardzo przydatne w toczącym się śledztwie. Zrzuty porobione, jutro pójdzie mail na policję ;) I tyle ode mnie, wracam na wątki psów, którymi się aktualnie zajmujemy. Życzę wszystkim powodzenia w pomaganiu i jakbym mogła coś konkretnego zrobić dla psiaków ze Swarzędza - proszę o PW. Ja stąd znikam, nie bawi mnie już odpowiadanie na ewidentne prowokacje.
-
Młody ONek Laurenty ma domek! :)
natalia.aleksandrov replied to natalia.aleksandrov's topic in Już w nowym domu
Utyka - wet obejrzał, z zewnątrz nic nie widać, obmacał - luzu w stawach nie czuje. Pozostaje tylko prześwietlenie, ale poczekamy, nie piszczy z bólu przy dotyku - może to tylko naciągnięcie, bo to tylko jedna łapka, a nie dwie. Nie utyka jakoś mocno, więc może jest nadzieja... -
Młody ONek Laurenty ma domek! :)
natalia.aleksandrov replied to natalia.aleksandrov's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam napisać: chłopaczek ma przepuklinę, niestety już kwalifikująca się tylko do operacji. Nie jest to sprawa pilna, ale na pewno konieczna! -
[COLOR=#000000]Dziękujemy![/COLOR] [COLOR=#000000]Na razie ustaliliśmy, że Laurenty zostanie u nas, zamiast jechać do hoteliku - zobaczymy jakie będzie nim zainteresowanie. Laurenty dobrze dogaduje się z psami i jest spokojny, więc może sobie pomieszkać jeszcze trochę... [/COLOR] [COLOR=#000000]W takim razie wsparcie przydałoby się na karmę [/COLOR]:-([COLOR=#000000] Czy jest taka możliwość, by Skarpeta zakupiła jakąś tanią, dobrą karmę i nam wysłała? Tak byłoby najlepiej![/COLOR]
-
Młody ONek Laurenty ma domek! :)
natalia.aleksandrov replied to natalia.aleksandrov's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy! Na razie ustaliliśmy, że Laurenty zostanie u nas, zamiast jechać do hoteliku - zobaczymy jakie będzie nim zainteresowanie. Laurenty dobrze dogaduje się z psami i jest spokojny, więc może sobie pomieszkać jeszcze trochę... W takim razie wsparcie przydałoby się na karmę :( Czy jest taka możliwość, by Skarpeta zakupiła jakąś tanią, dobrą karmę i nam wysłała? Tak byłoby najlepiej! Z nowości: Był weterynarz, wyeliminował ohydne pchły ;) Odrobaczył, obejrzał dokładnie psiaka. Laurenty ma lekkie zapalenie uszu (od nieczyszczenia, szybko to wyleczymy) oraz brzydkie kupy - jak uda się "złapać", zrobimy badanie fekalyzerem. Poza tym chłopak czuje się świetnie, ma apetyt i dobry nastrój :) -
Gonilla - ma wspaniały domek! Happy end! :)
natalia.aleksandrov replied to natalia.aleksandrov's topic in Już w nowym domu
Czekamy na transport... :( -
To nie są wcale takie duże koszty, a jakby pies zachorował, to nie zapłaciłabyś za leczenie? To, ze pies przebywa w małym pomieszczeniu to nie problem, wystarczy dużo ruchu i miłości.
-
Dobrze wiedzieć, że można być na wątku obrażanym i bardzo niegrzeczny sposób, a grzecznie tłumacząc sytuację - być jeszcze bardziej zgnojonym. Pozdrawiam serdecznie ;]
-
Młody ONek Laurenty ma domek! :)
natalia.aleksandrov replied to natalia.aleksandrov's topic in Już w nowym domu
Może... Trochę musiał już biegać, bo wychudzony :(