Jump to content
Dogomania

elinaa

Members
  • Posts

    767
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elinaa

  1. Piękne zdjęcia.Borysek wciąż taki smutny.
  2. [quote name='tanitka']czy ktoś mógłby przywieźć ok 14 października do W-wy tego małego Trzyłapka, jest DT :)[/QUOTE] Rudego z drugiego postu ?
  3. [quote name='emilia2280']Elinko, czy moglabym przejéc pierwszy post, bo lubié aktualizowac info jak bédé dodawac ogloszenia i fotki itp a po co mam Ci truc? ;p[/QUOTE] Pewnie,a jak mam to zrobić ?
  4. [IMG]http://i48.tinypic.com/zmcobd.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/166xlao.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/15gwapf.jpg[/IMG]
  5. Tak,podawaj kontakt do mnie. W aparacie mam tylko labkę i pięknego rudaska.Mam nadzieję,że odzyskam zdjęcia z komputera.Jak nie to w sobotę kilka zrobię.Oby pogoda była. Tu jest Pirat : [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.411056285623397.97288.355558164506543&type=1[/URL] Labka (w przodkach na pewno miała labradora) ma 1,5 - 2 lata.Przed schroniskiem dzień spędziła pod moim blokiem.Bała się dorosłych,miała świetny kontakt z dziećmi.Została schwytana dzięki pomocy dzieci z innego osiedla.W schronisku była początkowo zestresowana,nawet ze sterylką trzeba było poczekać.Teraz odzyskała zaufanie,bardzo mizialska,łagodna.Dogaduje się z psami,nie wiem jak z sukami.Nie umie chodzić na smyczy. [IMG]http://i47.tinypic.com/35alndf.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/10dryol.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/50mnwk.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2uicaaq.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2ppzkol.jpg[/IMG]
  6. Olu,te dzikie to pewnie po oswojeniu będą mogły pójść. Te dwie małe szczeniorki to pilne,bo to krótkowłose malizny i oczywiście Twoja Koksia,dwie sunie przy foksterierce i jej czwórka.No i czarnego pirata do domu trzeba wysłać.Jeszcze mam chyba jakieś zdjęcia,wyślę,co mam w aparacie.Niedawno na komputer wszystko zgrałam i popsuł mi się.Mam nadzieję,że wszystko odzyskam.Na pewno mam zdjęcia labradorki,co z shar pei była. Dzisiejszych szczeniaków nie widziałam,ani tego biedaka.Pani Bożena zadzwoniła powiedzieć o shar pei i wspomniała tylko.W schronisku będę w sobotę,chyba,że wcześniej na jakąś interwencję pojadę.
  7. Dziękuję :). Chodziło mi o pierwszego smutaska.A fajnie,że resztę wkleiłaś.Przywieziony w ubiegłym tygodniu.Już na ulicy był taki smutny.Wczoraj też leżał w tym samym miejscu w boksie. Sprytną sunię wysłałam w niedzielę do domku.Mieszka niedaleko mnie.W domu są trzy zwierzolubne panienki do głaskania.I 6-miesięczny piesek.którego w czerwcu też dostarczyłam do schroniska.Wracając wczoraj ze schroniska zaszłam zobaczyć jak się psy dogadują.Właśnie wychodziły na spacer na neutralnym gruncie zawierać bliższą znajomość. Onkowaty jest synem bezdomnej,dzikiej suki.Razem z mamą i tatą mieszkał za hurtownią na nieużytkach.Zimą jego mama odeszła,a tata znalazł sobie następną i od niej jest jego rodzeństwo.Zostały jeszcze dwa szczeniaki i zaraz będą następne.Psy koczują na dużym terenie zarośniętym wysoką trawą przy złomowisku.Próby usiłowania ich schwytania nie dają efektów.Strzelano do nich zastrzykami z sedalinem.Zanim lek zacznie działać psy się pochowają na złomowisku i jest problem.W szukaniu pomagali pracownicy złomowiska i nie udało się.Te dwa szczeniaki były jeszcze małe i niezbyt szybkie.A onkowaty zaufał jednej pani i założyła mu obrożę.Reszta kompletnie dzika. Onkowaty nazywa się Marcel.Jest bardzo nieufny,strachliwy.Robi wiele hałasu,do nieznanych osób rzuca się przez siatkę.Jak się wejdzie do jego boksu cichnie i cofa się.Jego zaufanie trzeba zdobyć.Jak już się uda jest niemożliwym miziakiem,nie pozwala wyjść z boksu łapiąc delikatnie za rękę.Powinien mieć własne podwórko ze spokojnymi ludźmi,bez dzieci.On nie jest agresywny,raczej zagubiony. Dziś do domu pojechał mix shar pei i onka.Zamieszkał w bloku z trójką dzieci.Przyjechała po niego cala rodzina,żeby upewnić się jak dogaduje się z dziećmi.Wszystkich wylizał i podbił z miejsca. Rano pracownicy schroniska zastali pod bramą karton ze szczeniakami i wrzuconego psa z obrożą,smyczą i w kagańcu,bardzo poobijanego :( .
  8. Feluska wrzuć tu zdjęcia tego smutnego pieska.
  9. Na pierwszym zdjęciu widzę ogonek w ruchu :) . Chłopak się nie nudzi :) .
  10. Teraz to Borysek ma frajdę.I basenik z wodą i psie towarzystwo do zabawy i może się wybiegać :) . Pieszczoch kochany :) .
  11. [quote name='rita60']Szkoda...ona pewnie traktuje schron jak swój dom....potrzebuje cierpliwego i odpowiedzialnego domku,a z takimi ciężko:shake:[/QUOTE] Dokładnie.Ma jeszcze ten komfort,że nie jest w boksie.Chodzi sobie po całym schronisku,zawsze ktoś ją pogłaszcze.W sumie nie jest jej źle,ale nie tak powinno być.Powinna mieć swój dom.I doświadczony,bo wymaga sporo pracy.Dzieci potrafi postraszyć nawet wtedy,kiedy tylko obok niej przechodzą.Chyba musiały kiedyś ją skrzywdzić. W schronisku jest taka sunia.Ma rok,w kłębie sięga kolana (ok.45cm) .Trudno jej zrobić zdjęcie,bo jest szybka i wciąż skacze.Ma coś z teriera ? [url]http://i46.tinypic.com/qpqpe9.jpg[/url] Nie wiem czemu nie mogę wstawiać zdjęć,dlatego link.
  12. [quote name='emilia2280']zrobilam Boryskowi Gumtree i zamówilam pakiet 30 ogloszen z bazarku. Zaraz zrobié mu tez Tablicé i powyrózniam te ogloszenia :) [URL]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Stracilem-dom-i-lapke-Cocker-spaniel-Borys-szuka-dobrego-domu-W0QQAdIdZ412723345[/URL] Mam nadziejé ze mogé Twoje zdjécia ze schronu Elinko wstawic?[/QUOTE] Pewnie :) Oby fajny domek go wypatrzył .
  13. [quote name='emilia2280'][URL]http://allegro.pl/cocer-spaniel-i2615094267.html[/URL] Piékny bialo-czarny spaniel, chowany na podwórku ;/// Kupié go za te 200zl jesli ktos moze wziác na DT. Ja mam sama 5 i nie mogé wiécej...[/QUOTE] Ten sam użytkownik ma jeszcze suczkę : [url]http://allegro.pl/cocer-spaniel-i2607200730.html[/url] Jak można trzymać spaniela na podwórku :angryy: .
  14. Hermes rzeczywiście wygląda jak rasowiec :) .
  15. [quote name='rita60']Czy była ogłaszana ?[/QUOTE] Tak jest ogłaszana od prawie pół roku.W sobotę był pierwszy raz telefon.Ludzie przyjechali w niedzielę i wzięli innego pieska.A wcześniej wybrali ją,bo taka pokrzywdzona.Na miejscu stwierdzili,że świetnie daje sobie w schronisku radę ( rozstawia inne psy ) i wzięli pieska,który źle znosi schronisko.Jest dużo wejść,ale nikt inny nie dzwonił.
  16. Tak,wiem.Ma zajęcie :) . Ta ranka nie jest do końca zagojona.Ziarninuje,ale tam jeszcze trochę czerwonego widać. Te uszy ma straszne,ważą chyba trzy razy więcej niż powinny.O niego chyba nigdy nikt nie dbał.Z takimi uszami trafiło do schroniska.Czesałam go to sierść mu wciąż wychodziła i ma łupież.Na smyczy chyba też nikt go nie uczył chodzić.Chyba,że po długim okresie zamknięcia tak szalał.Ja mam sentyment do spanieli.Moja poprzednia sunia była spanielko-pudelką i też czarna (w avatarku).Kochany,wesoły pies,wierny,przywiązany o trudnym chwilami charakterku. W schronisku tylko szczeniaki szczepi się przeciw wirusówkom.Pozostała tylko przeciw wściekliźnie,odrobacza się i stosuje się coś na pchły jeśli mają. Umowę podpisałam na siebie z dopiskiem "Przekazany Fundacji Kastor" .Nie wiem,czy coś jeszcze trzeba.Jeśli jakieś zrzeczenie to nie ma problemu. Dziękuję bardzo.Nie spodziewałam się aż takiej pomocy.Teraz Borysek ma szanse na najlepszy domek.
  17. [quote name='rita60']Czy ta malizna znalazła domek ? [URL]http://i48.tinypic.com/oqbq0k.jpg[/URL][/QUOTE] Ona już rok będzie miała.Nie ma domku,biega w schronisku.Jest nieufna do obcych.Potrafi postraszyć ząbkami,zwłaszcza dzieci.Wśród psów próbuje dominować.To spryciara.W porze karmienia zawsze jest pierwsza,pozabiera najlepsze kąski.Sporo większe psy potrafi odgonić.Lubi bawić się z psami,z ludźmi nie.Daje się pogłaskać i miziać jeśli odpowiednio się ją zagada.Ale wystarczy nieodpowiedni ruch,a postraszy ząbkami i ucieknie.Nie ugryzła nikogo.Dla pracowników schroniska jest przylepą,ja nie bywam tam codziennie.Jak ma dobry dzień to sama za mną chodzi i upomina się o pieszczoty.Niszczycielka,gryzie wszystko co wpadnie jej w ząbki.Budowlańcowi,który robi nowe boksy pogryzła jakieś kable,drewniane elementy szalunku.Biega luzem po terenie schroniska,nie jest zamykana.Ma stały dostęp do legowiska w pomieszczeniu. Wygląda jak mix jamnika z terierem,nie ma ogonka.
  18. Mogę prosić o zdjęcie Boryska w hoteliku.W schronisku się o niego dopytują.
  19. Borysek w schronisku miał gryzaki i zabawki.Leżały porozrzucane po boksie.Kiedy miał przez kilka dni kolegę za ścianą pochował wszystkie do budy.Piłeczką bawił się jak miał z kim (z człowiekiem).Nie miał bezpośredniego kontaktu z innymi psami.Raz byłam z moją psicą.Luna została na zewnątrz.Borysek pchał się do głaskania,a do niej odwracał głowę i warczał.Musiałam Lunę odstawić do biura i sama do niego wrócić.Bardzo domagał się kontaktu.Koło szpitalika jest ujęcie wody.Jak nosiłam wodę psom wiele razy koło niego przechodziłam.Za każdym razem stał przy siatce i poszczekiwał machając ogonkiem.Jemu bardzo brakowało ludzkiego towarzystwa,chociaż chyba psiego też. W schronisku był karmiony suchą karmą,surowym mięsem i puszkami.Pierwsze dni po operacji dostawał gotowane mięso z warzywami. Cieszę się,że jest u Miry.W końcu nie będzie sam i odżyje .Dziękuję :loveu: .
  20. [quote name='emilia2280']Cieszé sié cala trójka szczésliwie zapakowana do podrózy :) Robil ktos moze fotki czy bylo szybko i tloczno? Czy Pati wspomniala o której dojadá do Mireczki a potem do domu Susie?[/QUOTE] Nikt nie robił zdjęć.Nawet nie pomyślałam.Biegałam za Boryskiem na końcu smyczy.Żywe sreberko z niego.Widziałam Suzi.Prześliczna,odrobinę niższa od Boryska.A chłopak chciał się koniecznie bawić. Podejrzewam,że podróż będzie trwała ok.5 - 6 godzin.
  21. Borysek razem z innymi pieskami w drodze. Boryska odebrałam ze schroniska dziś i pojechaliśmy prosto do Zambrowa.W samochodzie siedział z przodu na fotelu,przywiązany smyczą.Całą drogę siedział ,patrzył przez okno i koniecznie chciał wejść mi na kolana.Po otwarciu samochodu szybko wyskoczył,ledwie smycz złapałam.Biegał jak szalony.Załatwił swoje potrzeby,od Pipi dostał wody.Bardzo towarzyski,nawiązywał znajomości z innymi psimi towarzyszkami podróży-on jeden chłopak. Proszę o wybaczenie za wygląd jego uszu.To wielki,ciężki kołtun.Nie mam maszynki,próbowałam powycinać nożyczkami.On się tak kręci,że bałam się go skaleczyć i tak zostało.
  22. Witam ! Szukam osoby z Mysłowic do sprawdzenia domku dla tego pieska : [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/224163-Niewielki-piesek-potrzebuje-nowego-opiekuna[/url]
  23. Boryska odwiedziłam.Kochany pieszczoch.Zobaczył mnie z daleka i piszczał,żeby do niego pójść.Rana wygląda lepiej,ale wciąż jeszcze nie zagojona.Borysek jest bardzo towarzyski.Trudno nawet dokładnie ranę obejrzeć,bo przytula się i tylko go głaskać.
  24. [quote name='mira145']A w niedziele będzie miał kto wydać Boryska?[/QUOTE] W niedzielę schronisko również jest czynne.Wtedy zawsze pani kierownik jest.
  25. [quote name='emilia2280']ok. dziékujé. przekazalam Pati-c. a wyciágniesz go kiedy ze schronu?[/QUOTE] W niedzielę.
×
×
  • Create New...