Jump to content
Dogomania

KOSKA

Members
  • Posts

    381
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KOSKA

  1. Kochane Cioteczki, poniżej cytuję maila od dr Mederskiego z Grudziądza, po obejrzeniu zdjęć RTG Kolinka. Wieści przykre....: [I][COLOR="red"]"Dzień dobry, bardzo przykry przypadek medyczny- jezeli to był uraz to bardzo silny i pies miał bardzo dużo szczęścia jeżeli chodzi, bo całkowicie połączone i zmienione sa kregi od trzeciego lędżwiowego. Jeżeli nie było urazu to może to być słabość kości- tzw Paper Bone dieses- papierowe kości , które łamia się same pod nawet tylko obciążeniem samego ciała psa.Nie woiem jak długo to trwa- ale rokowanie słabe bo prawie cały kręgosłup lędżwiowy jest zniszczony. Może tylko tomografia mogłaby pokazać jak wyglada światło kanału i może coś więcej da sie powiedzieć. Pozdrawiam Jacek Mederski Pozdrowienia dla Czarka"[/I][/COLOR] .... jest mi bardzo przykro :(
  2. Kolinek, ostatnio dużo ze mną podróżował. Już swobodnie czuje się w aucie, nie zwiedza, nie 'kręci się'. Ma swoje miejsce, kocyk. Przygląda mi się, kiedy gadam przez tel. :) Późny powrót do domu: [IMG]http://i52.tinypic.com/2s97yg3.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2gvq1bk.jpg[/IMG]
  3. W piątek, przy okazji wizyty u naszego zaprzyjaźnionego weterynarza- Lumix poprosiła o zgranie na płytkę prześwietlenia RTG Kolinka. Płytkę wraz z badaniami krwi wyślemy 'na dniach' do Grudziądza do dr Mederskiego. Myślę, że nie ma na co czekać. Niech oceni, ponownie zbada, aby całkowicie mieć pewność jaka jest szansa na poprawę ruchową Kolinka. Po wysyłce materiałów będziemy zbierały na podróż i wizytę. Może w dalszej kolejności na operację? Kola jest dobrym i wesołym pieskiem. Z uwagi na jego młody wiek bardzo chcę mu pomóc w odzyskaniu chociaż częściowej sprawności ruchowej. Jestem gotowa na podjęcie się opieki pooperacyjnej, a dalej rehabilitacji. Początkowo miałam wątpliwości, bo był taki biedny, nieszczęśliwy, zniósł wielki bagaż cierpień i nie miałam sumienia narażać go na kolejne. Teraz, kiedy odżył widzę go w innym świetle. Jest za młody, aby do końca życia utykać, powłóczyć jedną nóżką i nigdy nie zaznać uczucia biegania. Dlatego należy mu pomóc. Mam tę świadomość, że on już nigdy nie będzie całkowicie sprawnym psem. Jego szanse adopcyjne maleją, przyszły dom musi też wiedzieć, że kiedyś Koinkowi dadzą się we znaki zmiany zwyrodnieniowe. Dom dla niego musi być na prawdę wyjątkowy. To nie będzie łatwa adopcja, pomimo jego niepowtarzalnej urody :) Kola bardzo przywiązał się do mnie. Jest zazdrosny o Sonię i na odwrót. Wyczuł już mojego Miśka, że można mu wyjadać z miski, zajmować jego legowisko, a nawet przeganiać z miejsca. Muszę więc trochę dyscyplinować małego. Jest wielkim żarłokiem, przytył. Ma sporadycznie problemy trawienne, ale obserwuję, po czym ma luźne kupy. Dalej nie chce przyjmować dużych granulek :razz:
  4. Dzisiaj Kolinka wymęczyłam, zrobiłam im długą, leśną wycieczkę (Kola w bogusikowym gajerku ma się rozumieć).Pogoda piękna, choć ciepło tylko na słonku, w lesie raczej wilgotno. Lasem dotarliśmy do gdańskiej wioski- Klukowo. Wyprawa ponad 1,5 godz. Bardzo posłuszny, ciekawski i wesoły. Po powrocie woda smakowała lepiej niż przysmaki ;). Kola z pełnym brzuszkiem śpi teraz jak suseł :)
  5. Przyglądam się jej szczęściu i nie mogę uwierzyć, co za bestia chciała tą kruszynę uśpić!? Z jakiego powodu? Przecież to dojrzały, zdrowy pies :shake: Anula, ona będzie za Tobą tęskniła.... musi mieć opiekuna o anielim sercu jak Twoje, a to nie będzie łatwe.
  6. Dzięki uszom jest rozpoznawalny na osiedlu. Wszyscy psiarze zaczepiają go i chcą pogłaskać. Nie wszystkim oczywiście pozwala, chowa jeszcze głowę (unika ręki) i unika też większych psów. Kiedy mija owczarki dobrze czuje się na rękach. Nie wiem skąd takie uprzedzenia, ale są. No i uczy się złych zachowań od mojej Soni, np: obszczekuje podchmielonych i sąsiada o kulach (nie mogę tego mojej suni w żaden sposób oduczyć), a Kolinek podchwycił zachowanie i teraz 'grają' w duecie. Czeka mnie praca u podstaw ;)
  7. Tak Anulka, coraz bardziej otwiera się na zabawy, macha powitalnie ogonkiem, próbuje zaczepiać łapkami. Potrafi tez być groźny ;) Jest bardzo pocieszny :)
  8. [IMG]http://i55.tinypic.com/2j60axl.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/24payy0.jpg[/IMG]
  9. a ja przerwę monotonię fotek śpiącego Kolinka i załączam nowinki :) Tak, Kola zaczął bawić się pluszakami i całkiem nieźle sobie radzi (dopóki wszystkich nie zabierze mu Sońka). W każdym razie cieszy się i jest wesoło :) [IMG]http://i54.tinypic.com/nlycsx.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2iazqk0.jpg[/IMG]
  10. Co za zgodność? :) No tak, Liwia wygląda na rezydentkę ;) pychol w górze, ogon pięknie wyczesany i 'radosny'. Cieszę się, że sunia dostała szanse, tyle drogi, a jaka radość :)
  11. ja również jestem całym sercem i deklaruje pomoc w razie potrzeby
  12. miód na serce :) Cudowna sunia!
  13. Przeczytałam wątek i bardzo wzruszyłam się.... W schronie 'na końcu świata' raczej nie miałaby szans na adopcje. Anula jeszcze raz napiszę, że JESTEŚ WIELKA!!!! :) Szkoda, że nie mogłam pomóc w transporcie, ale okolice Szczytno- Olsztyn są cały czas aktualne gdybyście chciały wyciągnąć kolejne biedy. A co z tym sznaucerkiem po zmarłym właścicielu?
  14. dziewczyny, może trzeba Pinesie przywieźć do gdańska, gdyni? Mogę pomóc w transporcie nawet do Grudziądza jeśli będzie taka konieczność. Do dr Mederskiego jeździłam z chorym Czarusiem. Kasia, może jednak spróbujemy zdiagnozować Pinesie w trójmieście? Jeśli tylko podejmiesz taką decyzję służę pomocą (wiem, że to wyprawa z gd do słupska i z powrotem).
  15. zaglądam i również cieszę się całym sercem! coś mi się wydaje, że sunia i Kola to bliska rodzinka- uszy jak u mojego nietoperka ;) i nie tylko :)
  16. To prawda, psy są lepsze od ludzi, zwłaszcza te, które od życia otrzymały szkołę walki i przetrwania. Każde z nich na swój sposób jest mądre i mam wrażenie, że pamiętają złe doświadczenia. Ja cały czas podziwiam Kolinka. On wie, że jest niesprawny. Na wspólnych spacerach biega z moimi psami, ale kiedy one nabierają rozpędu, Kola zatrzymuje się, odwraca głowę i hipnotyzuje mnie wzrokiem jakby miał żal, że on nie może biec tak szybko jak one. Wraca i idzie blisko mnie. Serce się kroi... Misiek to dobry pies, lubi Kolinka, oddał mu nawet swoją kosteczkę gryzaczkową. A Kolinek przytula się do mojego tłuścioszka :)
  17. Misiek czuwa przy Kolinku :) aby nie było wątpliwoci, proszę: [IMG]http://i56.tinypic.com/9091j5.jpg[/IMG]
  18. tak Sońka jest wielkości Koli, starsza babka ale z ikrą. Ona chce być najważniejsza. Jest trochę 'jędzowata', ale może dlatego, że wszyscy się nad nią rozczulali, kiedy przywiozłam ją ze schronu przestraszoną, chorą z łysymi plackami na nosie i oczach. Sonia jest chora na pęcherzycę. Dożywotnio przyjmuje lek (Equoral). Po wyleczeniu suni jest najbardziej wdzięcznym stworzeniem! Nigdy się sama nie oddaliła, posłuszna, mądra i wielka przylepa. to moja sonia przed adopcją (nie miała szans w schronie) [IMG]http://i53.tinypic.com/5d3pfl.jpg[/IMG]
  19. [quote name='Lumix']Co to za przystojniak w tym gajerku?[/QUOTE] Ciotko Lumix- zmiana pogody, zmiana kurtki. A co! Ma teraz w czym wybierać :)
  20. [quote name='Bogusik']Ach,jaki ten Kolnek wreszcie spokojny i bezpieczny...Właśnie te zdjęcie,kochana cioteczko pokazują wszystko....pokazują to,co Wasz domek robi,aby temu kochanemu maluszkowi zapewnić taki "raj na ziemi"[/QUOTE] aż takiego 'raju' to on nie ma, bo moja Sonia czuwa, by być na pierwszym planie. Podszczypuje małego, ale on nie jest obojętny i tez potrafi powarczeć (nie daje się tak łatwo zagonić w 'kozi róg'). Tutaj akcja Soni przed spacerem: "chyba już na nas czas? ja jestem gotowa" [IMG]http://i53.tinypic.com/2v8mx47.jpg[/IMG]
  21. u nas ostatni spacerek o północy, ale mały czujny. Jak tylko odsunęłam krzesło już uniósł głowę. Tutaj w nowym garniturku- elegancik teraz na całego :) [IMG]http://i54.tinypic.com/6fz7l4.jpg[/IMG]
  22. [B][COLOR="#9932cc"]Ciocie Anula i Bogusik, pięknie dziękuję w imieniu Kolinka za elegancki kubraczek!!!! :loveu: Jest ciut za duży, ale zakrywa wszystko co należy[/COLOR][/B] :razz: Mam zapas dodatkowej nici, więc postaram się nie naruszyć konstrukcji. A u Kolinka dzień jak co dzień, poza tym, że nie lubi deszczu, a u nas leje całymi dniami- chłopak dużo śpi- obowiązkowo blisko mnie. Nawet do łazienki drepcze za mną i słyszę tylko jak próbuje włożyć nos pod drzwi (głośno wciąga powietrze) :lol: Z nowości: Kolinek polubił kostki gryzaczki (wciąga równie szybko jak moje psy) i nawet próbuje bawić się pluszakiem!!! :multi: Ale tylko w moim towarzystwie. U nas sezon grzewczy rozpoczęty. Widać po małym, że ciepło, bo nie zakopuje się pod kocyk. A teraz przyłapałam go telefonem, jak przeciąga się śpioch [IMG]http://i56.tinypic.com/xp6h03.jpg[/IMG] i kolejne: [IMG]http://i51.tinypic.com/20r7cx3.jpg[/IMG]
  23. może pozapraszać na wątek więcej dogomaniaków? Może ktoś jej da kawałek ciepłego kąta? Anula, tam na południu chyba Was jest więcej? Mówiąc o wizycie u specjalisty, mam na myśli przede wszystkim wzmocnienie suni preparatami, które nie są dostępne w schronisku. Wiem, że Delmie potrzebny jest dom natychmiast i tam czułaby się najlepiej. Ale jeśli jest to stary pies, być może dokuczają jej stawy (nie wiem tego, ona tez nie powie) może warto byłoby spróbować poprawić jej nawet schroniskowy byt. Mówię o tym, bo obserwuję starsze, schorowane psy w naszym schronie, których problemy ze stawami w okresach deszczowych i zimą są przykrą dolegliwością. Oczywiście nie jest to reguła, ale duże prawdopodobieństwo również w przypadku Delmy.
  24. Pokerku, ten róż w okolicach karku- to (jak weterynarze zasugerowali-dwaj niezależni) to pozostałości po inwazji pcheł. On był pogryziony, ma jeszcze strupki na uszach, na buziaku, na nóżkach, a kark i tak już blednie w porównaniu z wcześniejszym nalotem. Tu na zdjęciu rzeczywiście róż jest intensywny, ale fota robiona telefonem, inne światło i może dlatego takie wrażenie. W każdym razie teraz skóra Koli wygląda zdecydowanie lepiej, strupki odpadają i dosłownie i w przenośni ;), bo nasz maluch powarkuje na ludzi, którzy mu się nie podobają i szczeka, gotowy jest nawet dziabnąć ;) To taki mój obrońca mały :)
×
×
  • Create New...