Jump to content
Dogomania

Aldonika22

Members
  • Posts

    194
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aldonika22

  1. Florentynko, przepraszam że dopiero teraz ale wcześniej nie zaglądałam ;) Czytałam wątek, przypadek jest trochę trudny, ale myślę że przy odpowiedniej pracy z nią mogłabym podołać. Czy ona przy tylko nadażającej się okazji chce czmychnąć? Raz miałam taką suczkę, poszłam do furtki zamkniętej na kluczyk do listonosza, ona tylko czekała chyba na to, czmychnęła mi między nogami - skończyło się bieganiem w pidżamie i kapciach bo ulicy, ale się udało :D Co do tego ataku to jestem w stanie to zrozumieć, czuła zagrożenie... Ma piękne oczy, wgl strasznie oryginalną urodę. Kochane zebrane na tym wątku... wydaje mi się że każdą pomoc trzeba rozważyć, prawda? ;)
  2. Jasne, jak najbardziej! W zasadzie wszystkie psy które wzięłam na DT miały jakieś małe problemy, (myślę że było ich około 6/7) zazwyczaj był to strach przed ludźmi - były chyba bite w przeszłości, wielka nieśmiałość i brak "dobrego" kontaktu z człowiekiem, no i problem z zachowaniem w domu - bo często wcześniej tam nie mieszkały.Była jedna sunia Miśka, z którą po pewnym czasie tak się "zaprzyjaźniłyśmy" że ona nie odstępowała mnie na krok, gdy pojawił się DS walczyłam ze sobą i ją oddałam, czego teraz w sercu troszkę żałuję.. Jedynie staram się aby brane psiaki nie był agresywne i umiały załatwiać swoje potrzeby na dworzu :) Cena to ok 200-250, dla Sezama podałam tą górną granicę bo jest z tych większych psów ;)
  3. Ooo no to super, jeszcze lepiej! ;) Życzę powodzenia aby wszystko szybko i zgrabnie poszło, no i żeby DT stało się DS...;)
  4. Witam Was wszystkie serdecznie ;) Zostałam poproszona przez Ayam aby napisać słowo na temat DT w sprawie Sezama, wszystko opisałam jak to wygląda u niego na wątku, także zapraszam :)
  5. Witam Was wszystkie serdecznie :)Zostałam poproszona przez Ayam aby tutaj napisać, więc jestem Zajmuję się psami już od jakichś 3/4 lat, często bywałam DT dla psów bezdomnych, współpracowałam z fundacją, oraz zajmowałam się psami właścicieli prywatnych. Mieszkam w domu jednorodzinnym, nie mam żadnych kojców, piesek przebywa z nami w domu. Dysponuję również dokładnie ogrodzonym ogrodem. Zazwyczaj jest jeden, max dwa, zależy mi aby otoczyć je indywidualną opieką, zwłaszcza psiaki bezdomne u których trzeba jako człowiek odbudować zaufanie. Mam nadzieję że Sezam chociaż trochę by się rozweselił, ma strasznie smutne oczy... Dysponuję również dokładnie ogrodzonym ogrodem, gdzie mógłby trochę pospacerować ;) Jakby się zaaklimatyzował myślę że trzeba by go troszkę wykąpać, coś tam poprzycinać i wyczesać, ale to też w odpowiednim czasie :) W cenie za miesiąc ok. 250 złotych jest moja sucha karma oraz gotowane (ryż/kasza+kurczak+marchewka) Jeśli byłaby potrzeba pogadania z kimś na temat współpracy ze mną to też nie ma problemu, posiadam referencje :)
  6. Tak, ja mam 16 lat :) Nie jest to tajemnicą, opiekę prawną sprawuje moja mama, nie ma nic przeciwko i chętnie również się opiekuje tymczasem. Właściwie miałam 4 tymczasy, dwóch z dogo a dwóch poza, jednak były z fundacji a skontaktowały się poprzez ogłoszenie. Wtedy zostały podpisane umowy na ten czas, pieniądze o raz fakt, że to są psy fundacji i mogłybyśmy ponieść konsekwencje prawne jeśli coś byłoby nie tak. I z referencjami chodziło mi o to, że oprócz nich zajmowałam się normalnymi psami i też można z kimś porozmawiać. Można z tymi osobami porozmawiać, ale jednak proszę mnie zrozumieć że nie rozrzucam numerami prywatnych osób. Jestem tu już około półtora roku, obserwuję, więc troszkę się orientuję w tych forumowych sprawach, ale rozumiem obawę, naprawdę. Też miałam wątpliwości czy poradziłabym sobie, może już nie chodzi o wiek jednak to, że zostawałby w domu sam na jakieś parę godzin około dwa trzy razy w tygodniu bez opieki i nie zaszkodziłby sobie. Jeśli biorę psa to musi on spełniać pewne warunki -tzw. czystość w domu, nieagresywność, nie niszczy. W tym wypadku nie wiem czy to by wyszło, a nie chcę psa skrzywdzić, bo myślę że Inkę trzeba wychować i poświęcić dużo czasu i troski. Chcę mieć tą jasność. Myślę że wszystko jest dosyć jasne, jeśli ktoś miałby jakieś pytania proszę kierować na PW. Nie będę już się udzielać w temacie bo nie chcę robić spamu, sprawa nie dotyczy psa . :) Pozdrawiam
  7. Nie nie, oczywiście - nic się nie stało :) Sporo w tych czasach oszustów dlatego w pewnym sensie rozumiem też lęk. Tylko zauważyłam na forum że gdy ktoś rzuci jakieś hasło, od razu wrzawa i wnioski, a gdy przychodzi co do czego często prawda jest inna, dlatego wolałam od razu sprostować. Nie, napisałam że sporo idzie na jedzenie, jednak część zostaje dla mnie, dlatego nazywam się pdt.
  8. Witam, nazywam się Aldonika22, i to ja jestem osobą prowadzącą to DT. Dostałam wczoraj PW od Szafry, musiałam trochę pomyśleć, dziś wchodzę, i widzę że jednak decyzja została podjęta. Pomyślałam że napiszę aby sprostować parę rzeczy. Nie jestem w temacie Chauwy, nie znam takiej osoby i proszę mnie z nią nie łączyć, wystarczy chociażby się dopytać a nie rzucać słowa na wiatr. Było już u mnie parę osób z dogomanii, rozmawiałam też z paroma przez telefon, więc myślę że chyba nie zabijam, błagam Was. Nie jestem zarejestrowana, zastanawialiśmy się nad tym, ale jaki jest w tym sens, skoro biorę jednego psa/ ew. dwa aby zapewnić mu domowe warunki? Nie mam kojców. Również posiadam referencje, było sporo osób którymi psami zajmowałam się prywatnie, co prawda tu ich nie ma, bo to inna sprawa. Raptem miałam dopiero dwa psy na dt. Tak, działalność została zawieszona ponieważ był remont i nie było opcji trzymania psa, nigdzie nie było miejsca. Pobieram opłatę, ale wierzcie mi, jak przychodzi co do czego to sporo idzie na jedzenie, bo na tym nie oszczędzam. Raz miałam taki przypadek i myślę że to idzie do większości, była własna karma której jak się psy okazało jeść nie chciały, a że młody to sporo jadł, i nie żałowałam. Nic nie wyrzucam, ale tak czasami się zdarza i realnie to oceniam. Wiem że każdy ma swoje zdanie na temat pdt, i rozumiem to, ale proszę Was o szacunek do drugiej osoby i akceptację innych zdań. Pozdrawiam
  9. Sunia coraz bielsza na tych zdjęciach :D Jakby w typie westa? Oby domek się szybko znalazł! :)
  10. Też zaglądam, czytam :) Myślę że warto zmienić tytuł, bo obecny chyba już nieaktualny trochę Trzymam kciuki za domek ;)
  11. Dostałam dziś wiadomość, po kilkomiesięcznym odświeżaniu ogłoszenia Crazy : ``Witam! Jak duża jest suczka i gdzie przebywa? Chcemy adoptować pieska - najchętniej młodą, niewielką suczkę. Z uwagi na to, że w naszej rodzinie jest dziecko koniecznie o łagodnym usposobieniu. Pozdrawiam **** Tyle ze to jest stare ogłoszenie z tym tekstem, to link do niego : [url]http://tablica.pl/oferta/niesamowita-crazy-szuka-swojego-miejsca-IDxgaz.html[/url] Nie jestem pewna, co mam odpisać, z uwagi na wcześniejsze wydarzenia? Jaka teraz jest Crazy?
  12. Crazy nie jest aż tak ufna do ludzi, ona troszkę poznaje po "osobowości" i psią intuicją. Nie przepada za obcymi i jest nieufna, i przyszła obca pani behawiorystka i od razu mówi że nie jest zsocjalizowana z ludźmi. I przecież u Asharoth jak mówicie były psy, u u mnie obok u sąsiadów i z Velvet mieszkała... Osobiście znam psy, co nie przepadają za obcymi, szczekają, sądzę że wy też. To zależy od psa. Powinno się wziąć ją na początek na weekend i spędzać z nią cały czas, bez żadnych wizyt znajomych itp. i później wychodzić na troszkę i stopniowo zwiększać ilość czasu (aby zostać tą "nową, zaufaną" jej osobą). Pewnie tyle osób nagle się pojawiło i nie wiedziała co robić biedaczka.
  13. Może po prostu wiecie jak to jest - ja gdy zobaczyłam że dziewczyny nie akceptowały taty byłam zaskoczona, bo takie zachowanie do mężczyzn u psów nie zdarza się często. Może Pani z góry założyła że pies jest ok, i znajomi, dzieci, spacery w nowym miejscu wpłynęły na jej samopoczucie. Obraczus - Pamiętam, że jak tata wchodził do pokoju, to od razu reagowała, najlepiej było jak ona weszła do pokoju z mężczyznami. Nie mogą oni zachowywać się głośno i strasznie chodzić, machać rękami itp. bo ona się denerwuje i czuje się zagrożona. Trzeba się zachowywać ostrożnie i mieć cierpliwość, małymi kroczkami dojdzie się do porozumienia..
  14. Jestem w szoku! Nie było mnie kilka dni, ale z przerażeniem przeczytałam dwie ostatnie strony. Wiem że może to już troszkę nie moja sprawa, ale czuję się osobiście w to zaangażowana. Malvaa- nie ma sprawy, tylko tak przypomniałam że jeszcze jest karma ;) Tak jak pisała Astaroth - nigdy nie zdarzyło mi się aby wyła. Może to z powodu tego że u mnie miała Velvet a w późniejszym dt również? Czuje się samotna? Tripti napisała wcześniej że Velvet ma "lżejszy" charakter od Crazy. Jestem również tym zdziwiona. Wiem że były może u mnie jako trochę szczeniaki jednak, to nie możliwe żeby aż tak się zmieniły. Na wizycie z Panią Velvet, wszyscy stwierdziliśmy nawet że Crazy by się szybciej zaaklimatyzowała! Była bardziej "otwarta, i to Velvet była dosyć konsekwentna w swoich czynach. Tak szczerze powiem, że nie wiem jak musiał zachowywać się ten dorosły że ona go Ugryzła. Wiecie, była jednak sporo czasu u mnie, i nie przepadała za moim tatą (on również za nią nie przepadał), szczekała jednak żeby ugryźć? Mój tata jest już starszy, i nie przepadał za nią, ale i tak go nie ugryzła.. Przepraszam, a czemu nie może być w domu na wsi? Co do dziecka - u mnie nigdy nie miała z nimi kontaktu, jednak to również dziwne. Może pociągnęło, jak to dziecko a ona po prostu zareagowała? Co do rodzica pani której zaadoptowała - ona właśnie co do mężczyzn ma taki lęk, jak on wchodzi do pokoju, i szczeka, to samo było z Velvet, ale już ją tego oduczyli. Dużo osób chyba nagle się w jej życiu znalazło, chyba po prostu wybuchła i nie kontroluje się.
  15. Słuchajcie nadal u mnie leżą dwa worki karmy - kto i kiedy je zabierze?
  16. Ojej, nic nie mówiliście! Ostatnio nie miałam internetu i nie sprawdzałam stron. Pani znaleziona poprzez ogłoszenia? To dobrze, jednak widzę że jest problem z tym wyciem, chyba wszystkie opcje omówiłyście. Pewnie też jeszcze jej się trochę tęskni za obecnością psów i opiekunki ;)
  17. Śliczne zdjęcia, łapią za serce :) 9 kg? Ojej, zawsze byłam przekonana że więcej :) W formie na zdjęciach jest ;)
  18. Hop Crazy! Jak tam mój kochany piesek? :)
  19. Crazy ślicznie wygląda :) Zdjęcia która przesłała mi Tripti : [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/546/crazy2.jpg/][IMG]http://img546.imageshack.us/img546/7246/crazy2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/140/crazy3.jpg/][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/3724/crazy3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/443/crazy4ytkd.jpg/][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/197/crazy4ytkd.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/543/crazy5.jpg/][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/7813/crazy5.jpg[/IMG][/URL]
  20. Zaglądam, zaglądam :) Astaroth, mi mozesz na e-mail [email]aldonka1211@wp.pl[/email] to szybko wrzucę.
  21. Wydaje mi się że Milka pasowałoby najbardziej, kojarzy się z czymś jasnym i przyjaznym - z Crazy :) U mnie jak była to zawsze na nią wołałam po imieniu, ewentualnie "piesku". Z Crazy jest tak, że jeśli się ją woła to trzeba przyjazno-słodkim tonem, bo inaczej nie przyjdzie, zawsze była sprytna. ;) Boi się trochę np. gdy ubijamy kotlety, takich dźwięków. Koopa w salonie? Ten pies na prawdę mnie zaskakuje :) Może przez wycieczki jej się rozregulowało. Wychodziła ok. 4 razy dziennie, i na spacer i było ok. Jak wstawałam ją wypuszczałam, w południe, po południu i przed samym położeniem się :)
  22. Z Crazy w piątek też pojechałam do bdt, to był taki mały piesek, było w miarę na początku, ale pewnie później nie wyszło.. Pytałam się kilka dni pani co u Velvet, wszystko w porządku + przesłała mi fotkę :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/269/20120202005.jpg/][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/7344/20120202005.jpg[/IMG][/URL]
  23. Malvaa kojce - to tylko moje zdanie, ale do potrzeby człowieka masz rację Nie powiedziałam że nikt nie szuka miejsca, ale powinnyśmy na tym się skupić zupełnie. Tusinko rozumiem, jednak i za dwa miesiące mogłaby się przenieść to hotelu i dzień później zadzwoniłby telefon o adopcję, zawsze jakieś prawdopodobieństwo jest ;) Ja pomogłam Crazy na tyle ile mogłam i wypełniłam swoje obowiązki, bo ja tu jestem tylko płatnym domem tymczasowym. Trzymam kciuki!
  24. Tripti to lepiej abym powiedziała żeby zabrać Crazy do soboty? Nie wydaje mi się. Aby odpowiednio się przygotować. Tusinko a ja myślę że raczej w ostatniej chwili się nie zwolni. Hotelik wie czy jakaś adopcja się kroi, i wizyty przedadopcyjne i to wszystko zajmuje min. kilka dni, i wtedy można się zorientować gdzie ewentualnie będzie miejsce. Wątpię aby ktoś oglądał strony 100 ogłoszeń wstecz, zawsze ogląda się te w miarę najświeższe, a wciągu dwóch tygodni bardzo wiele ogłoszeń przybywa. A nawet jeśli, to akurat zmieni miejsce z kojca/ dt i pójdzie do domu własnego. Nic nie mówiłam, bo myślałam że ktoś ją zaadoptuje. Bez przesady, kojce obecnie w hotelikach są ogrzewane, niektóre psy w schroniskach siedzą i tego nawet nie mają. Tak teraz będzie? Pretensje do mnie, nie wiadomo o co? Kłótnia o dwa dni, zamiast szukać psu miejsca? A żadna z Was, nie może jej wziąć do siebie?
  25. Kochane ja wiem że to niekomfortowa sytuacja dla nas wszystkich, ale myślę że odpowiednio was powiadomiłam wcześniej. Mówiłam 2-3 tyg a wzięłyście pod uwagę trzy, teraz cztery? Myślę że odzew po ogłoszeniach które pojawią się za kilka dni, odzew jeśli ma być to w ciągu tygodnia, a dt domowe czy kojec też nie wyczaruje się w ciągu kilku dni. Jeśli są miejsca czy ma się zwolnić to będzie wiadomo od razu, i w takim wypadku jeśli będzie pewne na 100% to może pobyć te kilka dni. I tak wszystko się opóźni, naprawdę tata chciałby już zacząć ten remont na górze. ;)
×
×
  • Create New...