Jump to content
Dogomania

inka33

Members
  • Posts

    17196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inka33

  1. Boksiołkowatość, powiadacie... :siara: [IMG]http://img2.wikia.nocookie.net/__cb20081128154140/nonsensopedia/images/8/8e/Bokser.jpg[/IMG] Fotka jest stąd: [URL]http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Pies_domowy[/URL] :roll:
  2. [IMG]http://img2.wikia.nocookie.net/__cb20081128154140/nonsensopedia/images/8/8e/Bokser.jpg[/IMG] [IMG]http://img2.wikia.nocookie.net/__cb20100619103131/nonsensopedia/images/3/3b/Piestostowy.jpg[/IMG] Fotki są stąd: [URL]http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Pies_domowy[/URL] :roll:
  3. Kochani, to co radzicie z tymi Kajtunowymi ogłoszeniami...? :niewiem:
  4. [B]Słodzizno! :loveu:[/B] [URL]http://img198.imageshack.us/img198/9200/j3x8.jpg[/URL] ...nie zapomniałam o Tobie, tylko tak jakoś ostatnio... :oops: [quote name='Ewa Marta']A to filmik szkoleniowy pod tytułem "Jak nie należy wychowywać psów" -) Wybacz Eluś, ale jak jadę do dziewczynek i Kubusia, to nie umiem być konsekwentna:-) [URL]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=pRr8eGrj20Q[/URL] [/QUOTE] [B]Pięknie[/B] ich nie-wychowujesz! :loveu:
  5. [quote name='Murka']A już nie będzie długo trykać, bo w sobotę przyjeżdża po nią fantastyczna pańcia :) To Alaska, sunia, która na początku obgryzała sobie ogon. Teraz już tego nie robi, ale została jej łysa końcówka, masa energii i zero zahamowań :)[/QUOTE] Tylko niech nie zacznie znowu! :kciuki: [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Teraz zamiast ogona obgryza nam Dropsa :evil_lol:[/QUOTE] No ładne kfffiatki! :mad: :evil_lol:
  6. Czy do tego pana: [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/5051/dscn3836e.jpg[/IMG] nie jest przypadkiem troszkę podobna ta pani: [IMG]https://py26sw.bn1301.livefilestore.com/y2pEyBPIkrDfv6EY69jw39CsEqImAhltONJpAf3oL6lKXIwRzgjCDsZy1FFXe1Bes8nq4pvadhOId9-iV3hq_R0hm5OEy_EujQBIqGo7a-K6oU/BOMBA w dt inki33 - 2014-03-09 - 01.JPG?psid=1[/IMG]([URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/250901-JAGA-przytula%C5%9Bna-Czarna-Owca-wyci%C4%85gni%C4%99ta-z-Radys-w-BDT-inka33-szuka-SUPER-DOMU"]Bomba[/URL]) ...? :hmmmm: Tak ciutkę...? :grins:
  7. Za długo mnie tu nie było... :oops: [quote name='dexterka']No to pokażemy Boniczka na dzisiejszym spacerku. Czy on wygląda na "dojrzałego" psa?? :P [URL]http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/24/zt7x.jpg[/URL] [/QUOTE] Słodki dzieciak! :loveu: [quote name='Lili8522']Ok waży około 12 kg[/QUOTE] A ja zawsze myślałam, że Bonik to raczej średniak niż większy maluch... :-o [quote name='Lili8522']A teraz [COLOR=#ff0000][SIZE=5][B]UWAGA[/B][/SIZE][/COLOR], [COLOR=#4b0082][SIZE=4][B]UWAGA[/B][/SIZE][/COLOR]! Są tutaj Ciocie kibicujące Bonikowi? Bo jemu kciuki potrzebne :lol: W tym tygodniu szykują się zmiany w jego życiu, a kolejne tygodnie pokażą czy to będą zmiany na zawsze :) Więcej szczegółów napiszemy za kilka dni (aby nie zapeszać), a teraz wszyscy muszą :kciuki:[/QUOTE] [quote name='Lili8522']Puszczam i mówię... że.... UWAGA! :D Bonisław pakuje walizki - przeprowadzka tuż tuż :diabloti:[/QUOTE] [quote name='Lili8522']Boni w niedziele jedzie do domku :) Będzie mieszkał w domu, z 3 kotami i suczką (oby się dogadali...). Rodzina która adoptowała z Naszej Fundacji koty straciła niedawno 17-nasto letniego psa i szuka kolejnego przyjaciela. Miejmy nadzieje, że dom Bonikowi się spodoba i nie będzie robił żadnych numerów :roll: Dodam jeszcze, że wraca do Bielska a raczej w jego okolice także też będziemy mieli chłopaka na oku "w razie czego" ;)[/QUOTE] Ale emocji mnie ominęło... :shake: [quote name='Lili8522']I co najśmieszniejsze... Od kiedy Boni ma już "zaklepany" domek to rozdzwoniły się telefony i rozpisały maile o niego :nonono2:[/QUOTE] Oddać domki innym psiakom! ;) [quote name='pinczerka_i_Gizmo']A ja jeszcze dodam jako, ze jest tu sporo cioteczek śledzących losy wszystkich naszych podopiecznych - że Bonik zamieszka płot w płot z Rudzinką z poniższego wątku :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242446-Ruda-doświadczona-przez-los-doczekała-się-w-końcu-SWOJEGO-własnego-DOMKU!!-)[/URL][/QUOTE] A to Ci nowina! :) [quote name='Mattilu']Nie moge uwierzyc! Bonik do domu! I w dodatku sasiad Rudziny! Super!!! :multi: Ja nie pocieszam Dexterki tylko jej Siostre!:diabloti:[/QUOTE] A dlaczemu Siostrę...? :hmmmm: [quote name='Lili8522']Boniś jest już w nowym domu, wszystko wyszło super :)! (...)[/QUOTE] [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Ja też padam na twarz, długi dzień za nami... Ważne, że wszystko zakończone po naszej myśli :) Lili na pewno napisze jutro kilka słów - nie odbiorę jej tej przyjemności :) Od siebie dodam, że Bombuś przeszedł u Dexterki cudowną metamorfozę i nie mogliśmy się napatrzeć na tego wesołego, pełnego wigoru psiaka :loveu: Dziękujemy Wam Dexterko z całego serducha!!! Póki co prosimy mocno o kciuki, Bono zachowywał się wzorowo, ale jak wiadomo - pierwsze dni są najtrudniejsze. Także nie zapeszamy, kciuki zaciskamy... [/QUOTE] No i dziewczynki go Gwiazdora wyekspediowały do nowego życia! :klacz: [quote name='Lili8522']Boniczek nie tylko przeszedł metamorfozę u Dexterki on zmienił się o 180 stopni przez ten prawie ROK od wyciągnięcia ze schroniska, z grubego ledwo ruszającego się staruszka który miał swoje humory stał się wesołym, pełnym wigoru psem który już człowieka nie traktuje jak wroga. Bardzo dużo czasu mu to zajęło ale teraz można powiedzieć że było warto! Nowa rodzina ciepło go przywitała, on biegał jak szalony i zwiedzał każdy kąt, został oczywiście od samego początku przekupiony jedzeniem ;) Suczka z którą będzie mieszkał nawet nie chciała do niego podejść (bała się) z jednej strony dobrze, że nie jest dominatorką bo na pewno ciężko było by im się dogadać. Pierwsze dni będą najważniejsze, miejmy nadzieje że to jego ostatnia przystań... Podróżnik część druga :] [URL]http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/843/37sw.jpg[/URL][/QUOTE] Cudny podróżnik! :loveu: [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Pani informuje nas na bieżąco, na razie mijają pierwsze dni, wszyscy muszą poznać się ze sobą, a Bono musi zrozumieć, że to jego nowe miejsce... na zawsze :) na razie bezczelnie domaga się jedzenia i jest wiecznie aktywny - nikt nie może uwierzyć, że to starszy psiak :) Kciukajcie nieustannie![/QUOTE] [quote name='Lili8522']Kochany Bonuś dobrze się sprawuje! Oby tak dalej! :loveu:[/QUOTE] Kciukam więc! :happy1:
  8. Miśku, polazłbyś już do domku, co...?
  9. Jak się miewa krówkowa Kokoszka...? :)
  10. [quote name='mestudio']Nie, klatka w razie jakby mi jednej zabrakło do przewożenia potworów np. bo czasami pożyczałam naszą kupioną wcześniej. No a oprócz tego czasami różne cuda u nas bywają, potrzebujące odizolowania z różnych powodów, więc skoro są dwie klatki to podwoimy ilość potworów :-).[/QUOTE] Przecież żartowałam. :) Jednak chyba nie taki straszny TŻ, jak go malują. ;) [quote name='mestudio']Małe, na długich łapach, szorstkowłose, niegrzeczne. [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-A5AzZDPKfmc/Uy74mjvJkhI/AAAAAAAAaVc/TrsRlRTRZ_M/s640/037.JPG[/URL] [/QUOTE] Takie małe, a już niegrzeczne...? :-o
  11. [quote name='sleepingbyday']moja koleżanka ma samoyeda i juz wydziergała sobie z niego bransoletkę.boska, mięciutka! bransoletka, nie koleżanka. no, a teraz zbiera na szalik albo i nawet sweter. koleżanka, nie bransoletka...[/QUOTE] Boska koleżanka z mięciutką bransoletką. :) Ja ciem teś! :bigcry: :bigcry: :bigcry:
  12. Cudna Vanilko, pilnuj się tylko! :multi: / :nerwy:
  13. [quote name='TZmestudio']Zacytuję sobie wpis z 17 marca. Tak żeby się trochę poczepiać....[/QUOTE] A ja dopiero teraz pojęłam, że ta klatka w razie czego to na czas remontu werandy! :D
  14. [quote name='Nutusia']Ja już taką Pchełkę miałam - 2 razy wracała z adopcji...[/QUOTE] Ej, nie rób jej czarnego PRu - przecież w zasadzie nic o niej nie wiadomo... :sad: Malagos, jest też takie Vanilko-podobne chudziutkie cudo: [quote name='mestudio']Młodziutka sunia, delikatna, troszkę wystraszona. Oddana bo dziecko miało alergię i lekarz tak kazał... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-WyeDNUGSNNE/UyyLSls8wkI/AAAAAAAAaBU/cGTuA0ikk5g/s640/020.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-AqWCssbXLno/UyyLQQvus8I/AAAAAAAAaAw/FfxezREM9dQ/s640/015.JPG[/IMG][/QUOTE]
  15. [quote name='Olusia88']Mamusia i Maluszek wygrali los na loterii , że trafili do [B]mestudio [/B]a ja chciałam dodać, że mam karmę Brit/grantowa nie weterynaryjna / dla szczeniąt ras dużych do oddania , mogę dowieść okolice Otwocka[/QUOTE] ...albo przekazać przez inkę33/TŻta inki33 do Warszawy. :grins: O, masz nowy banerek w podpisie! ;)
  16. [quote name='inka33'] [COLOR=#808080][SIZE=1]- tendencje uszysk - "wtrambianie" się - wc trawnik[/SIZE][/COLOR][/QUOTE] O tendencjach Owczych uszysk do nadprodukcji woskowiny i konieczności regularnego ich czyszczenia już pisałam. Jak psacerujemy razem z TŻem, to zazwyczaj Bombulińska po załatwieniu swoich spraw tak kombinuje, żeby znaleźć się pomiędzy nami. :p No i tak się "wtrambia" skutecznie. Ciekawa jestem, z jakiego powodu - żeby być bliżej obojga, czy żeby nas rozdzielić...? :hmmmm: Wtedy miałam napisać, że z "awaryjnego wc-trawnika" coraz rzadziej już korzystamy, kilka dni później, że już tylko sporadycznie, a dziś piszę, że w zasadzie wcale, tzn. tylko jak np. wyjątkowo córa sama musi z nią wyjść, bo ja nie mogę. Czasem nawet sika dwa razy na jednym psacerku. :) [quote name='inka33'][COLOR=#808080][SIZE=1]Napisać jeszcze o spacerach beze mnie. [/SIZE][/COLOR]:-P[/QUOTE] No właśnie... psacery Owcy beze mnie... :roll: Jak mnie nie ma w domu, a jest konieczność wyprowadzenia Bombulskiej, to nie ma większych problemów. Wprawdzie w pierwszym momencie trzeba ja mocno namawiać, żeby raczyła ruszyć zadek do założenia obroży, ale potem idzie grzecznie całą nie za dużą rundkę po osiedlu, czy z moim ojcem, czy z TŻem, czy nawet z córą (z która jest najmniej zwiazana) i nawet (choć nie zawsze) się załatwia bez oznak stresu. :) Natomiast, jak np. umierałam na migrenę czy miałam gorączkę itp. i nie byłam w stanie na psacer wyjść, choć byłam w domu, to zarówno TŻowi jak i córce nie dała się poprowadzić dalej niż do miejsca, z którego widać nasz blok... :shake: Goopol jeden! :mad: [quote name='inka33'] [COLOR=#808080][SIZE=1]- pies obronny - parko-latanie - warkotki - ptaszki, kotki[/SIZE][/COLOR][/QUOTE] [COLOR=#808080][SIZE=1]- ukłony pokupne - podgryzajki - pieskie powitania[/SIZE][/COLOR] To już sobie zostawię na przypływ weny, co by tak nie wszystko na raz jednak. :evil_lol: [quote name='inka33'][COLOR=#808080][SIZE=1] -szelki -autobus[/SIZE][/COLOR][/QUOTE] Wczoraj po raz pierwszy ubrałam Bombę w szelki przed wyjściem na poranny psacer, ponieważ w planach była fryzjerska wycena, na którą należało... dojechać kilka przystanków, wolałam więc mieć nad nią lepszą kontrolę/sterowalność na wypadek wystraszenia się itp. Założyć je sobie dała bez większych problemów, choć była chyba mocno zdziwiona, co ja znowu kombinuję. :p Potem szelki zrobiły jej zonka, gdy chciała się otrzepać, bo "zagrzechotały" o siebie dwa kółeczka do przypinania smyczy. Sprawiała wrażenie... obrażonej. Wielokrotnie się w szelki drapała, chociaż tylko dość dokładnie jej dopasowałam, ale jednak nie przesadnie ciasno. Wyraźnie nie była zadowolona, ale i tak było lepiej, niż by się można było spodziewać, bo np. nie odmówiła chodzenia. :) Najpierw przespacerowałyśmy się nie za długo po parku, głównie w celach wiadomych, a potem poszłyśmy na przystanek. W stronę psiego salonu ([URL="https://www.facebook.com/pages/dingo-star/196011357120962"]Dingo Star[/URL]) jechałyśmy 4 przystanki - Bombuśka u mnie na kolanach. Mam wrażenie, że była raczej zdziwiona czy lekko zaniepokojona niż jakoś mocno zestresowana. No i z pewnością było jej ciut za gorąco, bo słońce trochę przez okno grzało, ale nawet nie ziała. :hmmmm: Gdy wysiadłyśmy, już bardziej się zdenerwowała, bo tam jest ruchliwa jezdnia ze stosunkowo wąskim chodnikiem, ale jakoś dałyśmy radę. Najgorsze były wredne pufffające autobusy i ciężarówki! Szelki okazały się dobrym pomysłem, bo w samej obroży mogło być jednak niebezpiecznie... U fryzjera musiałyśmy kilka chwil poczekać, bo poprzedni klient był "kończony". :p Grzecznie sobie usiadła, zadowolona, że posadzka chłodna, wcześniej obwąchawszy dokładnie kilka worków z karmą, bo tam jest też mini sklep zoologiczny jednocześnie. Nieco onieśmielona i niepewna, ale jednak dała się pani obejrzeć i nieco wymiziać (m.in. w celu obmacania sierści). :) Gdy już wyszłyśmy, okazało się, że musiałabym z nią czekać ok. 15 minut na autobus na tym wąskim chodniku koło puffających gęsto samochodów. :nerwy: Wobec tego zdecydowałam, że idziemy na razie w stronę następnego przystanku - jak zdążymy się dodreptać przed naszym autobusem, to zdążymy, jak nie, to będę myśleć, co dalej. Zdążyłyśmy i podjechałyśmy 2 przystanki (pod sam blok niemal), tym razem na stojąco - nawet się przesadnie nie kręciła, trochę siedziała na podłodze, a potem spokojnie wysiadła. :) Możliwe, że w następny weekend przetrenujemy dłuższą trasę komunikacją miejską - do Otwocka. :roll: Oczywiście już po zakropleniu p/kleszczowym!
  17. [quote name='TZmestudio']Tak jak myślałem. Ocet na bazie winogron. Nie ma nic wspólnego z tym najtańszym, najbardziej popularnym w sklepach.[/QUOTE] Czyli chodzi o czyszczenie psy uszu octem winogronowym...? :hmmmm: [quote name='wiosenka']Nie zostawiaj samej owcy u fryzjera...[/QUOTE] Skąd w ogóle taki pomysł...?! :-o
  18. [quote name='TZmestudio']Na pewno wspiera ją TZ i dlatego daje sobie radę :roflt:[/QUOTE] Nie ma inaczej! ;) ----------- Nie wiem, po co..., nie wiem, dlaczego..., ale takie coś ulepiłam... :oops: . [URL="http://tiny.pl/q4rr3"][IMG]http://tiny.pl/q4rrb[/IMG][/URL] .
  19. [quote name='Lida']No to ile za tego fryzjera, bo jutro wybywam na dwa tygodnie i nie będę miała możliwości przelania pieniędzy. Wracam dopiero 3 kwietnia[/QUOTE] O! właśnie szłam pisać do Ciebie priva... Liduś, strzyżenie "kosmetyczne" (jak se to ze średnim sensem nazwałam...) razem ze skróceniem futra o ok. połowę (idzie ciepełko...) ma kosztować [B]do 80zł[/B]. Jakoś się w końcu nie dopytałam, ile by było za samo "kosmetyczne". Decyzja należy do Ciebie. [quote name='TZmestudio']Inka, specjalnie dla Ciebie(speszeliforju): [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ocet"]OCET[/URL] I wyobraź sobie że to wujek google ;-)[/QUOTE] No to se wstydu narobiłam, jak ta lala... :oops: [quote name='TZmestudio']W zeszłym roku zrobiłem ocet z jabłek. I bardzo żałuję, że nie zrobiłem tego więcej. Wszystko było inne: smak, zapach,... A jak pięknie komponował się w marynacie do grillowanego mięsa..... Ech... nic już nie zostało.[/QUOTE] Aleś smaka mi narobił... :shake: A ja mam w domu w wersji kupnej i najgorszy nie jest, ale domny kuszący... :facelick: [quote name='Mazowszanka2'][B]Ja mam kamizelkę z psiej wełny (collie)[/B]. Wygląda jak wielbłądzia. A ocet z jabłek genialny, ja też robię.[/QUOTE] [B] Gdzie...? Jak...? Kto...?[/B] [quote name='wiosenka']Takie coś znalazłam w temacie ocet ;)... [URL]http://www.wikihow.com/Clean-Your-Dog's-Ears[/URL][/QUOTE] To nie po polsku... :( [quote name='wiosenka']Tylko nie zostawiaj samej owcy...[/QUOTE] Hę...?
  20. [quote name='mestudio'][B]Bez fartuszka bo się nie należy[/B]. Ale mam własne ze 3 rozmiary więc nie ma problemu.[/QUOTE] Postaram się nie krzyczeć... Postaram się nie krzyczeć... Postaram się nie krzyczeć... :splat:
  21. [quote name='Gusiaczek']masakra ...........:placz: Kobieto! jak Ty ogarniasz to psychicznie?[/QUOTE] Podpisuję się tylko... :sad:
  22. Malagos... :modla: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ZSzUFWEimVs/Uyvn84Q9LjI/AAAAAAAAZ_A/r9FhN9OXHI0/s640/%21cid_FE97FEF3-DAD8-40B1-A071-457EE69E017C%40Home.jpg[/IMG] "Suczka ok 2 lata, 6 kg, dopiero co rodziła (miot uśpiony chyba), miła, ale nie umie chodzić na smyczy." [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250263-Przytulisko-Kozienice-cz%C4%99%C5%9B%C4%87-2?p=21988746#post21988746[/URL]
  23. [quote name='mestudio']Dziś z przytuliska zabrałam sunię Beti z jej szczeniaczkiem sunią. Beti jest bardzo łagodna, miła, spokojna, cichutka. Bardzo kochane zwierzątko. Pani Dorota podrzuciła mnie od razu do weterynarzy bo psy aż się ruszały od pcheł. Malucha odrobaczyłam przy okazji, dla suni wzięłam tabletki bo trzeba poczekać kilka dni na odrobaczenie - [B]wczoraj była sterylizowana[/B]. Sunia dostała tez zastrzyk przeciwbólowy gdyż wet. w przytulisku zalecił mi podanie jej paracetamolu jakby coś ją bolało. Psiaki muszą pobyć w kojcu do niedzieli - aż padną te pchły paskudne.[/QUOTE] [SIZE=2] [B]Wczoraj[/B] - i bez fartuszka...?! :-o[/SIZE] (Chyba, że to tylko do zdjęć już u Ciebie...) Na temat pcheł - zacytuję Gu: "8734jnfkdjg-0[y9hhr6jrehg78ew24t554634ti - tyle mam do powiedzenia :angryy:"
  24. [quote name='kakadu']właśnie się zastanawiałam, czy ktoś zwróci uwagę na ciekawskiego chomika, który pierwszy poleciał powąchać, co to mu stanęło (czy raczej położyło się) na drodze ;)[/QUOTE] Na tym zdjęciu Tusia wygląda trochę tak, jakby próbowała odciągnąć zawalidrogę... :evil_lol:
×
×
  • Create New...