-
Posts
6285 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lobaria
-
Piękny owczarek Aron już w swoim wymarzonym domu! :)
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='AtaO']Aronku - być może Twój los odmieni się i to już w przyszłym tygodniu. Życzę Ci tego z całego serca .......[/QUOTE] dzieki, że zrobiłaś wizytę - trzymamy kciuki !!!! -
Młody, jamnikowaty Fago znalazł swój dom w Finlandii :)
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Cofnijcie się, Cioteczki o stronę :) Faguś spi w łoziu synka Państwa :) Zdjecia piekne :) Fagunio zasłużył na to :) -
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cioteczki - finanse Ikarka nie są takie złe :) Dzięki Wam... Przynajmniej na razie :) Nie wiem, czy dziś uda mi się to wyliczyć, bo są inne biedy i nie wiem, w co łapcie wsadzić... Właśnie robię wątek Pszczyniakowi po wypadku... Szagiemu... -
Szagi po wypadku, połamany, uratowany przed strzykawką - pomocy !!!!!!
Lobaria replied to Lobaria's topic in Już w nowym domu
post rozliczeniowy [B] WPŁATY NA FUNDACJĘ / OPERACJA, LECZENIE /[/B], [B]WYDATKI[/B] LISTOPAD 2012 Aga J. - 50zł Alina L. S. - 20zł Natalia K. - 50zł Iwona B. - 20zł Dagmara P. - 10zł Mazowszanka - 20zł Margaretta Agnieszka B. - 30zł Panna Marple Dogomania - 50zł Leszka Teresa K-SZ - 200zł Mazowszanka 30zł Juliet 2 ALLEGRO 36,00zł Joanna L. 50zł Bożena J. - 20 zł --------------------------- Razem 586 zł --------------------------- GRUDZIEŃ 2012 bazarek Mazowszanka - 272 zł Bilans na dzień 08.12.2012 Wpłaty: 858 zł - wydatki : 0 zł na koncie Szagiego 858 zł WPŁATY NA DT Yvonne Sz. - 101 zł do podziału wg potrzeb / na leczenie lub dt / Joanna G. - L. - 50 zł Natalia K. - 30 zł Karolina H. - 50 zł ------------------------------- 231 zł WYDATKI NA DT - 70 zł - tydzień pobytu -
[B]Telefon - pies zgarnięty z ulicy, jak chcecie go ratować przyjeżdżajcie! Czas do 17.30 - jak nie, to pies zostanie uspiony !!!! Ola jedzie. Na miejscu zastaje czarnego, ledwo dychającego psiaka :( [/B] [B][COLOR=#ff0000]Prawdopodobnie złamana miednica, wstrząs mózgu, złamanie lewej tylnej łapy - to z oględzin. Pies kontaktuje. Przecież chociaż coś przeciwbólowego mu trzeba podać... / tam, gdzie przebywał - nawet tego nie dostał.... Potrzebne miejsce dla niego i lecznica ze szpitalikiem na cito! Wszędzie pełno :( Akcja na evencie pszczyniaków, po znajomych, wszędzie... Jest, płatny dt póki co na tydzień! Jeszcze transport! Załatwione! Paweł pojedzie! Musi się udać! Tak było przez prawie trzy godziny... Teraz czekamy na diagnostykę...[/COLOR][/B] [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/548890_365381130217063_118854665_n.jpg[/IMG] ----------------------------------------------------- [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/480957_365457330209443_513904102_n.jpg[/IMG] Psiak już po operacji - miednica i kręgosłup - na szczęście całe :) Pogruchotana lewa tylna łapka - już jakoś poskładana... [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/407744_365818893506620_213947266_n.jpg[/IMG] Psiak ma miejsce / na razie na tydzień, zobaczymy, co dalej / w PDT - 300 zł/ mies. Koszt operacji nieznany, ale nie będzie mały.... [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/550723_366037166818126_1762908475_n.jpg[/IMG] [B]Apelujemy do wszystkich Cioteczek, które mogą pomóc w leczeniu i utrzymaniu Szagiego, poratujcie psiaka!!! Nie mamy funduszy ani na leczenie ani na opłacenie dt - 300zł/mc [/B] [B]ZA LECZENIE[/B] nasza Fundacja - Zwierzęca Arkadia będzie dostawała faktury na konto fundacyjne. Każdy grosz przyjmiemy z wdzięcznością z dopiskiem w tytule DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE (SZAGI) Fundacja Zwierzęca Arkadia BOŚ BANK 33 1540 1128 2081 9100 7566 0001 ul. Sarenek 10B 43-215 Jankowice [B]DOM TYMCZASOWY płatny, nie wystawia faktur, dlatego wpłaty będą zbierane na konto na pw[/B]
-
Piękna Nanga, bardzo boi się smyczy. Zbieramy na hotel.
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Wydarzenie Nangi [url]http://www.facebook.com/events/377455849002231/[/url] -
Młody, jamnikowaty Fago znalazł swój dom w Finlandii :)
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/305547_10152208739410464_918691930_n.jpg[/IMG] -
Młody, jamnikowaty Fago znalazł swój dom w Finlandii :)
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Mamy wieści o Faguniu :loveu: - kopiuję z fb info od Małgosi [I]Rozmawialam z domem Fago- dostaje nadal lekarstwo, ma sie dobrze, jest bardziej zwawy :) wszedzie jezdzi , ze swym Panem. Przesylam zdjecia.[/I] Tak więc nasz Fagunio grzeje doopinkę w łóziu:multi: [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/534738_10152208740750464_179518893_n.jpg[/IMG] -
Piękna Nanga, bardzo boi się smyczy. Zbieramy na hotel.
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/75978_366054690149707_2084101225_n.jpg[/IMG] -
Zaglądam do Maguni i zyczę domku !!!!
-
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Aryste']A zacme mozna chyba operowac u psow? orientuje sie ktoras z was? Tu jest wątek na ten temat... http://www.dogomania.pl/forum/threads/110519-Za%C4%87ma-operacja -
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Anetko, witamy na forum i dziękujemy za uratowanie Ikarka - gdyby nie Twoja czujność.... -
[quote name='Grzybozbieracz']...no to trochę nowych wieści od naszego bohatera :) Aramis jest już z każdym dniem coraz spokojniejszy. Pierwsza nocna akcja obszczekiwania wszystkiego została zrealizowana w całości :) Już w następną nockę było zupełnie spokojnie. Hałasował tylko wtedy, gdy była tego potrzeba - normalnie, jak to mój pies ;) Aramis to dostojny pan - z byle kim się nie zadaje i małe "fafiki" sąsiada ujadające do niego przez płot traktuje jak powietrze. Czasem jak mu już za dużo nabrzęczą do ucha :mad:, to sobie raz huknie na nie i zapada cisza :grin: Piesio ma jeszcze lęk po kolejnej zmianie otoczenia i jest trochę "zamotany", ale z każdym dniem oswaja się z nową sytuacją. Dziś trochę pomieszkał w domku i już tak nie szalał jak pierwszego dnia, chociaż i tak wierci się i wszystkie kątki obwąchuje - normalka. Dziś dostał obrożę przeciw kleszczom i nowy kaganiec - nawet w sklepie ugadłem z rozmiarem ...i nawet dał sobie go w domku bez większego buntu założyć. Zresztą nie miał innego wyjścia ;) Po niedzieli wyruszam z kudłaczem na szczepienia. Musze go zabezpieczyć i przy tym - nas samych oraz jego "potencjalne ofiary" :grin: ;) A jutro pierwszy "pełnowymiarowy" spacerek na smyczy :painting: :) Dziś rano cwaniaczek wymknął się mojej Eli z podwórka, ale my wiemy jak z piesiorem postępować, więc Ela bez problemu sprawiła, że zaraz sam wrócił. Wiedziałem, że prędzej czy później - albo jej, albo mi spierniczy, bo przecież strasznie jest ciekawy nowego świata. Podwórko już poznał, więc włącza mu się tryb podróżnika. A do tego jest cwaniak i kombinator. Tak czy siak, takie sytuacje rodzą obawę, że coś się może stać, a piesio powinien być zaszczepiony (dlatego właśnie tak zależało mi na wiedzy o szczepieniach :) ). Co do wizyt Aramisa w poza-podwórkowym świecie to nie była pierwsza jego taka wizyta :) Już na drugi wieczór po przyjeździe, gdy widziałem, ze już zna swoje nowe miejsce - "przetestowałem" go w terenie. Gdy na ulicy było zupełnie pusto - niby niechcący wypuściłem go z podwórka. Zwiedził kawałek chodnika, potem przeszedł na drugą stronę - zwiedzić drugi chodnik. Akurat przejeżdżał samochód, więc Aramis odczekał aż przejedzie i dopiero potem wrócił na swoją stronę ulicy. W tym czasie "fafiki" sąsiada jazgotały do niego przez płot, a on tylko popatrzył na nie z ignorancją i nawet nie warknął. Zaznaczył dwa słupy i zaraz wrócił do mnie (ja stałem przy furtce i tylko raz go zawołałem: Aramis chodź do domu!") :) Dzisiejsze "wyjście na spacer" to już była czysta samowolka, ale też długo nie trwała. Piesio na samowolnym spacerku nikogo i niczego nie zaczepiał, oczywiście został oszczekany przez wszelakie psy sąsiadów, nawet te biegające luzem po ulicy, ale żadnej agresji do nich nie wykazał. Ludzi też tylko obserwuje z daleka. Aramis to dobry i inteligentny pies. Już po samej podróży i pierwszej godzinie jego pobytu na naszym podwórku wiedziałem jaki ma charakter. I dlatego właśnie bez obawy pozwoliłem sobie dzień później na uliczny "test" bez smyczy i kagańca. Jest znakomitym stróżem swojego terenu i na podwórku potrafi być prawdziwym agresorem. Zdążył się o tym przekonać kolega, który przywiózł i pomagał mi wyładować budę :) Aramisa musiałem uczepić na łańcuch. Kolega podszedł śmiało, chciał Aramiska pogłaskać.... Ja tylko zdążyłem mu powiedzieć "-Lepiej uważaj..." Aramis od razu wybił mu z głowy głaskanie, musiałem psiora powstrzymać siłą, tak się ostro przysadził - pomimo łańcucha :) No właśnie... co do wszelkiego "zalogowania" pieska na uwięzi (czy to łańcuch, czy smycz) - Aramis bardzo negatywnie reaguje na to i wcale mu się nie dziwię... :) Tutaj pragnę wszystkich uspokoić, że Aramis na pewno nie będzie "psem łańcuchowym". Jednak czasem zachodzi potrzeba ograniczenia psu swobody, bo czasem trzeba chociażby wpuścić kogoś obcego na podwórko i do domu. Nawet prosta i "banalna" czynność jaką jest wyjechanie samochodem za bramę, wymaga chwilowego ubezwłasnowolnienia psa. I tu - póki co jest problem, bo Aramis czy to na łańcuchu, czy na smyczy uwiązanej do barierki - widząc, że się oddalam, a on za mną nie może podążać - dostaje totalnego szału i fika takie kozły aby się uwolnić, że aż dziw bierze jakie on akrobacje potrafi robić. Na pewno do tego jego przerażenia dokłada się myśl, że będzie całkiem pozostawiony na tej uwięzi, bo jak po chwili wracam by go już uwolnić, to ma kolejny szał - tym razem szał radości :sweetCyb:, a ja wyruszam do pracy ...cały wymazany w błocie:placz: :grin: Nie wiem, czy uda mi się go tak nauczyć, jak wyszkoliłem Maksa - że siedział przy bramie jak Sfinks, gdy wyjeżdżało się czy wjeżdżało na podwórko. Na razie jest to niemożliwe, dopóki Aramis na dobre nie "osiądzie" na swoich nowych włościach ;) Póki co - wymyśliliśmy z Elą inną metodę - gdy jesteśmy oboje, to jedno trzyma Aramiska na smyczy, ale nie uczepionego "do ściany", a drugie spokojnie wyjeżdża lub wjeżdża. Gorzej gdy tylko jedno z nas jest akurat i brakuje "pomocnika"... Myślę, że z czasem przejdzie mu ten uraz z dzieciństwa i zrozumie, że nikt mu tu krzywdy robić nie zamierza. Aramis na smyczy, ale takiej smyczy trzymanej w dłoni - zachowuje się zupełnie inaczej :) Gdy widzi że się przy nim jest, to jest spokojny, nie szarpie się i czeka spokojnie, w którą stronę się go pokieruje żeby szedł. Widać, że jest nauczony chodzić na spacery ...i tego nie zamierzamy zmarnować :) Aramis jest radosnym i bardzo ufnym psem, a zarazem bardzo "zaborczym" - przywiązany do swoich panów i swojego miejsca traktuje to wszystko jak jedną wielką twierdzę nie do zdobycia. A strażnikiem tej twierdzy jest on sam. Z drugiej strony - jest jeszcze młody i dziecięca radość wychodzi z niego wszystkim, czym tylko potrafi poruszać ;) Na koniec mała rymowanka, coby upamiętnić, że na Aramisa tułaczkę kres nastał... ;) [B]Aramisa życiowe zmiany[/B] Był trzynasty... dzień jak co dzień - rzec się chce, nie patrząc "z bliska" Lecz to dzień był wyjątkowy, gdyż to wtedy, właśnie wtedy po tak długiej psiej wędrówce przyszła kryska na tułaczkę Aramiska Jest podwórko, pełna miska, buda chroni od wietrzyska Tutaj mieszka nasz przyjaciel pilnujący nam wszystkiego Wracam z pracy i jak miło gdy za bramą widzę jego Aramisek Wam dziękuje Za trud wielki, wielkie serce Dzięki Wam już nie koczuje i już nie jest w swej rozterce My Wam również dziękujemy za te trudy i starania by uchronić czworonogi od marnego bytowania Sercem Wam kibicujemy w tej codziennej Waszej walce gdy zwierzaki przedkładacie ponad wszystko na życiowej wagi szalce... :) P.S. Co do trzynastego, to ja w takie przesądy nie wierzę (ani że to pechowy, ani że szczęśliwy dzień), każdy trzynasty to zwyczajny dzień - jak co dzień, ale tym razem dla Aramisa był to dzień nadzwyczajny :) Pozdrawiam serdecznie Piotr[/QUOTE] Wspaniała relacja - jak zawsze u Ciebie - napisana z humorem :cool3: Odpiszę to, co na forum grzybowym, gdzie jest temat " Nasi pupile" / bo nie samym grzybem grzybnięci żyją / i [B]Grzybozbieracz [/B]przedstawił tam Aramiska :) [I][B]grzybozbieracz[/B] - wszyscy się cieszymy, że [B]Aramisek[/B] ma najwspanialszy dom, a Wy najwspanialszego / po moim [B]Bluniu[/B], oczywiście - muszę to dodać, bo chłopak siedzi obok mnie i łypie, co tam klikam [IMG]http://www.forum.nagrzyby.pl/images/smiles/wink.gif[/IMG] / psiaka. [IMG]http://www.forum.nagrzyby.pl/images/smiles/thumbsup.gif[/IMG][/I]
-
Fundacja "Zwierzęca Arkadia" - rok 2014 rokiem tragicznym...
Lobaria replied to Avilia's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='misiadg']Hej dziewczyny :) Pisałam na wydarzeniu Dagi ale nie dostałam odpowiedzi, a nigdzie nie znalazłam o tym info :( Chodzi mi o jej wiek, wagę i czy ona jest po sterylce :>?[/QUOTE] Sterylki nie ma, jest młoda, tyle wiem. -
[quote name='magdyska25']Klaudus- czy możesz się na ten temat wypowiedzieć? To wstyd, że ludzie nie wiedzą o podstawach- czyli szczepieniach, odrobaczeniu i zabezpieczeniu przeciw kleszczom. Nie wiem czy Jamor wziął psa do hotelu bez aktualnej książeczki zdrowia? wydaje mi się, że to podstawa. Może zapomniał dać?[/QUOTE] Sprawa jest pilna
-
[quote name='magdyska25']Klaudus- czy możesz się na ten temat wypowiedzieć? To wstyd, że ludzie nie wiedzą o podstawach- czyli szczepieniach, odrobaczeniu i zabezpieczeniu przeciw kleszczom. Nie wiem czy Jamor wziął psa do hotelu bez aktualnej książeczki zdrowia? wydaje mi się, że to podstawa. Może zapomniał dać?[/QUOTE] Aramis wyjechał do Jamora prosto z punktu - tam zapewne szczepień nie miał.