myślę, że tak! trafiła do nas jako 2 latek, a co wcześniej się z nią działo, nie wiemy! prócz tego, że uznano ją jako psa bezdomnego czyli dzieciństwo bez rewelacji, bez domu i nie wiemy w jakich warunkach żyła! na pewno była przeganiana i głodna, skoro potrzebna była interwencja! sytuacja w warunkach domowych ją przerasta, kontakt blisko człowieka też! przecież ona nie ma dobrych skojarzeń z człowiekiem.. tak myślę! Pani dzwoniła do Pauli (kinga) i mówiła o tej sytuacja, ale chce z nią pracować, co z tego wyjdzie zależy od Cynki! wiem, że w domu są małe dzieci a to też nie ułatwia, wiadomo gwałtowne ruchy, bieganie to ją płoszy, czekam na dalszy ciąg wydarzeń! dziewczyny czuwajcie nad tym domkiem:):)