Jump to content
Dogomania

mańka_

Members
  • Posts

    356
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mańka_

  1. Ale że co? Z samcami ma problem? Moje na szczęście nawet z kotem chętnie się pobawią ;-)
  2. Haha, ja zasadniczo też tak mówię (tzn teraz to już tylko gdy robię to świadomie, ale jak mieszkałam w czasach wczesnonastoletnich na polsko-białoruskiej wsi to bywało różnie ;-) ). Co do szczeniaków: zasadniczo jakieś tam plany są, myślę, ze zostaną doprecyzowane na początku przyszłego roku - póki co jeszcze kilka decyzji i spraw przed nami, wiec i decyzja na 101% jeszcze podjęta nie jest. Zobaczymy, ale jak jakieś konkrety będą, na pewno będziemy sie chwalić :-)
  3. Bern to pewnie łatwo sie domyslic ;-) A Śledzikujący? Bo nasze psy po bialostockiemu gadajo :evil_lol: O tak o: [URL="http://www.youtube.com/watch?v=9UvZj1DCz8g"]KLIK[/URL] - od 1:50 proponuję się wsłuchać :lol: Zasadniczo śledzikowanie to podlaska gwara po prostu ;-) _____________________________________________________________________________________ U nas jeszcze rok temu bez przerwy pieski na łące niedaleko spotykalismy... teraz? Jak się raz na jakis czas spotka, to tyle :-( Tak naprawdę najsensowniej wychodzą takie spotkania, jak się z kimś od psów zaprzyjaźnionym po prostu spotykamy, bo inaczej kicha...
  4. No a jak ;-) Chociaż jeszcze na żadnej nie narzekały.... zdecydowanie są na góry nakręcone straszliwie, mniej więcej tak jak my ;-)
  5. My jesteśmy zmotoryzowani no i w góry co rusz jeździmy ;-) Więc też da się z nami umówić :-) Teraz najbliższy wyjazd mam nadzieję zimą - moze Karkonosze dziabniemy tym razem ;-)
  6. Ja w zasadzie lubię - ale taką, jak była u mnie wczoraj. Wstałam rano, aż miło było wyjść z łózka - niewielki mrozek, słoneczko, niebieskie niebo.. ah ah :-)
  7. Ah ah, leżenie z dziobkiem w błocie.... cudowne :loveu:
  8. U nas bywa dużo, ale własnie takich niewielkich :-) To jeszcze jedna fotka - żeby nie było, że my psy siłą w góry wyciągamy - same się rwą! :-) [img]http://szwajcary.com/obrazky/6729_1339675183.jpg[/img] [img]http://szwajcary.com/obrazky/6729_1339675212.jpg[/img]
  9. U nas rekordem było 5 berneńczyków na jednym spacerze... przyznam się, ze to jest wyzwanie :-D Na "naszej" łące towarzystwo jest głównie do-kolanowe (nie licząc weimara - Bohunowego kumpla z dziecinstwa ;-)), więc nie mamy zbyt wielu okazji na harce z innymi dużymi psami. Tylko własnie te znajome bernenczyki... moze przez Dogomanię jakies fajne pieski nam się uda poznac ;-)
  10. To tak jak mój TŻ. Śnieg lubi wyłącznie pod kątem zabaw z psami - poza tym jest "ble" :lol: A ja z kolei nie przepadam za skrajnymi temperaturami - z jednej strony jestem zmarźluch i śpię w 2 parach skarpet, puchatym szlafroku, polarowej piżamie i pod pierzyną, a z drugiej jak jest powyżej 25 stopni to zdycham... jakaś nieprzystosowana jestem :-D Na szczęście naszym psom w zasadzie rybka... ;-)
  11. My mamy na Śląsku (tylko Opolskim - tka to się chyba nazywa) rodzinę, więc może kiedys będzie okazja na spotkanie ;-)
  12. To przyjeżdząj, u nas śniegu pod dostatkiem + jak rano wychodziłam z psami (i dzis, i wczoraj) było -10.... wiec wiesz :lol:
  13. Nie, to chyba norma ;-)
  14. Zdjęcia z frisbee po prostu fenomenalne :-) Piękne skoki, brawo!
  15. [quote name='Kaaasia']Piękne bernusiowe stado :loveu:[/QUOTE] Dziękujemy :-) [URL="http://szwajcary.com/obrazky/6729_1351428217.jpg"][quote name='Kaaasia']http://szwajcary.com/obrazky/6729_1351428217.jpg[/URL] W takiej sytuacji to chyba lepiej usunąć się z drogi ;)[/QUOTE] Nasze doswiadczenie podpowiada... że w takiem sytuacji najlepiej znieruchomieć i broń boze się nie ruszać :evil_lol: Każde ruszenie sie/próba usuniecia się z drogi/przejścia na bok jest gwarancją, ze bernńczyki trafią dokładnie tam, gdzie stoisz :p Choć oczywiście nie zliczę, ile razy mimo zachowania kamiennej twarzy leżeliśmy w sniegu/piachu/trawie ;-) [quote name='Maalwi']a moze jakieś dzisiejsze foteczki? [/QUOTE] Niestety dziś nie było czasu na długi spacer i zalegliśmy w kocach ;-) TŻ cały dzien latał po mieście, a ja siedzę w ksiazkach ;-) Jutro albo najpóźniej we środe nadrobimy! :-) [quote name='Maalwi']I jeszcze pytanie z ciekawości, dlaczego wybór padł akurat na Berneńczyki?[/QUOTE] Hm... po odejściu mojego poprzedniego psa (Borys - CTR - odszedł na udar mózgu) wiadomo było, że pies w domu musi być. Ja nie chciałam już CTRa (jednak w tamtym momencie to było dla mnie zdecydowanie za szybko by mieć kolejnego takiego "samego"), a wcześniej berneńczyki nas zauroczyły na wystawach (jeździlismy z CTRem) i w górach. I tak jakoś po poczytaniu, porozmawianiu z hodowcami wyszło nam, ze to jest w zasadzie idealna rasa do naszego trybu zycia... no i pojawił się w domu Bohun ;-) Z Zuzką już poszło gładko :-D
  16. [quote name='LadyS']Witaj w galerii i dzięki :) No jest dość aktywny, jeśli mogę tak powiedzieć, hihihi :lol:[/QUOTE] Kurcze, aż się rozmarzyłam... żeby taki pobawił się z moimi... ale bym miała spokój w chacie :loveu:
  17. W takim razie zapraszamy i czekamy :-)
  18. [quote name='Amber']Nie. Bo pies nie ma takich praw jak człowiek. Dziecko zawsze jest na pierwszym miejscu i to ono powinno być szczególnie chronione. Na dogo może to ryzykowny pogląd, ale jestem przede wszystkim człowiekiem, a dopiero potem lubię psy. I powiedzmy sobie szczerze nie słyszałam jeszcze, żeby dziecko zagryzło psa na ulicy... Chodzić po ulicach ma prawo każdy, ale pies jest najniżej w drabinie społecznej i dobrze by było żeby inni to respektowali. Gdy widzę zbliżające się dziecko (czy nawet dorosłego, wszystko jedno, każdy ma prawo się bać dużego psa) do nas na ulicy, ZAWSZE łapię psa do nogi i schodzę trochę na bok, zachowując bezpieczną odległość, bo taka jest kolej rzeczy i tak się cywilizowani ludzie powinni zachowywać.[/QUOTE] No a ja dzieci nie cierpię i mam prawo do tego - mam również prawo reagować ostro, gdy dziecko bez pytania leci z rękami do moich psów. I ja mnóstwo razy słyszałam (a raz niestety widziałam) jak dziecko zamęczyło psa. W przypadku którym widzialam - ukamienowało :roll: I ja też zawsze schodzę na bok - głównie dlatego, że większość mamusiek jest porąbanych i niestety na swoje dzieci wystarczającej uwagi nie zwraca, ponadto prezentuje pogląd, że dziecku wolno wszystko.
  19. Co do tej aktywności - jestesmy oboje aktywni, więc i psy nie mają większego wyboru........ ;-) Dzięki za odwiedziny i trzymam za słowo w kwestii spaceru!
  20. Przejrzelismy trochę ostatnich stron..... świetny białasek :-) Po zdjeciach wnioskuje, że to wulkan energii :-D
  21. [quote name='Izabela124.']Witam nowego gościa :) O widzę, że z Białegostoku jesteś musimy kiedyś na spacerek się umówić jak będę w Twoich okolicach :) A grzywacze są fantastyczne :loveu:[/QUOTE] My to bardzo chetnie :-) Bohun uwielbia małe pieseczki :loveu:
  22. Fajowy rudzielec :-) Niesamowicie skacze, a to łażenie po drzewach - bomba po prostu! Będziemy do Was zaglądać :-)
  23. Popatrzyłam na fotki - potem za okno. Potem jeszcze raz na fotki - i jeszcze raz za okno. I zaczęłam pisać posta, że jak to możliwe, że w Suwałkach jesien, a w Białymstoku zima :-D Ale doczytałam ze zdjecia nie z ostatnich dni ;-) Bardzo fajni panowie ;-) Grzywek czadowy - ostatnio je bardzo polubiłam ;-)
  24. [quote name='Sybel']Wystarczy być w szoku, bać się o życie dzieciaka, żeby nie wiedzieć, jak zareagować, nie wzywać policji itd.[/QUOTE] I co, rozumiem ze wszyscy w tłumie byli w szoku? Nierealne. Widziałam wiele sytuacji tego typu (nie tylko pogryzienia - również inne, ale mogące wywoływać podobne emocje) i jakaś reakcja była zawsze. A w przypadku agresywnego psa to już reakcje są zawsze baaaaardzo mocne.
  25. [quote name='sachma']wiecie, śmiech na sali jak was czytam. Nie wiecie jak się to wszystko zaczęło - jeśli dziecko samo podbiegło do psa to gdzie wina właściciela? Jeśli sprowokowało psa? po za tym mówienie o stanie psychicznym właściciela? skąd wiemy jakie ma ego i że jest dresiarzem?! ja tam dresów nie widziałam. Łatwo się mówi mając małego pimpka, siła atakującego psa jest na tyle duża, że czasem nie wiele można zrobić, czasem jest szok, że nasz pies zachował się tak a nie inaczej i paraliż. Nie każdy jest przygotowany na takie sytuacje i zareaguje poprawnie, ale to nie powód żeby wieszać na nim koty, nie znając CAŁEJ sprawy, bo ten fragment, króciutki filmik na yt to nie całość. Pies był na smyczy, gość mógł go utrzymać, bo bez większego kłopotu odciągnął psa po wszystkim, nie był przez nikogo zatrzymany - mi nasuwa się jeden wniosek - zawiniło dziecko, podchodząc i prowokując psa - czy gdyby ludzie uważali że wina jest tylko po stronie faceta, puścili by go? nie sądzę.[/QUOTE] Zgadzam sie w 100%. Jak dla mnie skoro nikt nie zatrzymał wlasciciela odchodzącego z psem, to wniosek jest prosty: dzieciak musiał naprawdę nieźle zawinić. Takie sytuacje są zawsze rozdmuchiwane ile się da gdy nawet wina zaatakowanego człowieka jest, a tu zero - to dla mnie dużo mówi. [quote name='bejasty']odbiegając trochę od filmiku mam do Was pytanie ile razy spotkaliście sie z sytuacją ,że dziecko lub rodzic pytają czy mozna pogłaskac pieska ? jak odbywa sie to głaskanie -zapewne w 99% rączka od razu ląduje na psim łebku /a nie jest podana do powąchania/ czy tak być powinno ? my posiadacze psow tez powinnyśmy edukowac -pokazywac prawidłowe zachowania.[/QUOTE] Może jest 1% takich dzieci (i - o zgrozo! - opiekunów). Ja reaguję na podchodzenie i pchanie łap do pyska bardzo ostro i nigdy na to nie pozwalam (oczywiscie - wyjasniam czemu, ale głaskania - nawet po późniejszym zapytaniu - nie ma). [quote name='Sybel']Ten atak to nie było obronne kłapnięcie, tylko próba zagryzienia słabszego stworzenia. Popatrzcie, jak pod koniec się jeszcze rwał - tak zachowuje się pies, który nie ma dosyć. Normalny pies, jak ma dosyć, odsuwa się, kłapie szczęką, chapnie raz - ale nie rzuca się z zamiarem zagryzienia. A tu dokładnie taki zamiar był. Nie umiecie patrzeć, jak psy sie zachowują? Przecież jak na dłoni widać tu, że to była czysta agresja, tak samo wygląda pies, który upolował kota/mniejszego psa.[/QUOTE] Oczywiście że masz rację - to była agresja. I dlatego ten pies powinien być w kagańcu. Ale mam wrażenie (własnie po braku próby zatrzymania własciciela, braku krzyków i wyzywania w jego kierunku, braku policji itd itp), że tu jednak pies musiał być w jakiś sposób (i to naprawdę oczywisty i nie do przyjęcia) sprowokowany przez dziecko. Jasne- zareagować w tak ostry sposób nie powinien, ale zdaje mi się, ze trzeba na to popatrzeć w dwóch stron. [quote name='Amber']Dzieci to dzieci, mogą psa drażnić, podbiec, nadepnąć na łapę itp. W miejscu gdzie są inni ludzie w sumie wszystko się może zdarzyć, dlatego psa trzeba odpowiednio zabezpieczyć.[/QUOTE] Psy to psy, mogą na dziecko naszczekać, nawarczeć, podbiec itp. W miejscu gdzie są inni ludzie w sumie wszystko może się zdarzyc, dlatego trzeba dziecka odpowiednio pilnować. Tak patrząc z drugiej strony ;-) Tak samo jak nie pozwalam moim psom zachowywać się w sposób agresywny (zresztą, nie muszę nie pozwalac - one po prostu agresywne nie są), tak samo nie zgadzam się, by jakiekolwiek dziecko zachowywało się agresywnie w stosunku do mnie czy moich psów. Proste jak konstrukcja cepa.
×
×
  • Create New...