Witam wszystkich, chciałam się wtrącić lekko ( nie będę pytać czy można bo ktoś może napisać że nie można i wiecie głupio będzie) Kilka pytań do Pani Barbary : jakim cudem sama pani daje sobie radę z tyloma zwierzętami? Pisze Pani,że nie otrzymuje pani pomocy, albo raczej nie przyjmuje Pani pomocy- dlaczego? wertan... pisała ,że pracujecie razem, więc spędza pani czas i w pracu, spać też pani musi.Jeśli Pani nie pracuje to skąd fundusze, bo może ja głupia jestem, ale za darmo to nic nie ma. To ile w końcu ma Pani tych zwierząt, które co dziń trzeba karmić ,oporządzać dbać itp.? widziałam i doczytałam się ponad 10-ciu psów , konia , podobno ma pani, wert...wspominała coś o owcach?doszły mnie słuchy o osłach i wielbłądach(jeśli jest to prawdą to załamuję ręce) Psy ,konie, tak jak i inne zwierzaki potrzebują kontaktu z ludźmi bo zdziczeją, nie widziałam zdjęć tych zwierzaków o których Pani opowiadała ,że są chore-dlaczego? wert...pisząc o tym ,żeby pokazać zdjęcia prawdziwego osikanego(ona dosadniej to ujęła-niestety- bo na starość i ludzie się oszczywają)(ot normalna rzecz ja jeszcze trafiam do kibelka, ale co będzie to nie wiem, wiem ,że chciałabym na starość,trafić do bardzo sprawdzonego miejsca)wracając: zdjęcia sielankowe z posesji Pani Barbary są, tak jak i fajny spacer wolontariuszy z Flatcherem, a więc sądzę ,że przygadał kocioł garnkowi! więc gdzie te zwierzaczki i ich zdjęcia- te chore, a i jeszcze mi się przypomniało, Pani Barbara pisała,że ma już jednego psa który nie trzyma moczu, ja nie atakuję tutaj nikogo tylko martwię się czy jedna ,jedyna osoba poradzi sobie z taką ilością zwierząt, z pracą, z obowiązkami, przecież trzeba posprzątać w stajni to nie jest lekka robota, posprzątać podwórze, bo psy do sąsiadów robić nie chodzą, nakarmić wszystkie, posprzątać po 2 psach ,które nie trzymają moczu. mieszka pani w domku,sądzę ,że ma pani piec w którym trzeba napalić , przywiozą węgiel sam sie nie wrzuci, a za co go kupić, jedzenie dla siebie i zwierząt ,pasza, siano,słoma, no chyba,że Pani prowadzi pola uprawne ale to trzeba skosić , ponosić, sama?????????????? Szczerze to dla mnie nie jest do końca zrozumiałe, nie przyjmować pomocy i z jednej pensji wszystko utrzymać. ( a ja myślałam ,że Violetta odeszła) bardzo bym chciał , naprawdę bardzo, żeby była Pani w stanie to wszystko sama ogarnąć , ale to fizycznie nie jest możliwe. Sielanka pokazana , a gdzie ta prawda wert...zdjęcia proszę. nie wiem czy P. Barbara jeszcze to przeczyta, ale chciałam poinformować, że ja skorzystam z zaproszenia, ale nie będę się umawiać, a znajdą się ,życzliwi ,którzy i adres znają. Jeśli jest prawdą to co Pani o sobie pisze to z miłą chęcią przeproszę, lecz gdy prawda po innej stanie to i obelg nie zliczę. pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie wszystkich.