Jump to content
Dogomania

psiara85

Members
  • Posts

    86
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by psiara85

  1. Odsyłam również do kilku nowych zdjęć :) [url]https://www.facebook.com/226531504077515/photos/pb.226531504077515.-2207520000.1407794551./763870767010250/?type=3&theater[/url] [url]https://www.facebook.com/226531504077515/photos/pb.226531504077515.-2207520000.1407794551./769905959740064/?type=3&theater[/url]
  2. Dziękujemy za dobre słowa :):) Yucca zaraz prześlę nr konta na PW. I jeszcze troszkę wiadomości od Kijuni : Było super dobrze i pipce nawet upały nie przeszkadzały w poszukiwaniach kamieni, no i zakaziła sobie gardziel i kaszel ją męczy - kopiuję opis z fb ,żeby było szybciej w ponownym objaśnianiu :) Aktualizacja 11.08.2014 Kijunia zakaziła sobie gardełko, męczy ją kaszel. Byłyśmy już u weterynarza , sunia dostała antybiotyki w zastrzyku i tabletki do podawania przez kolejne 2 dni , robimy też inhalacje , jutro jedziemy na kontrolę i pewnie na kolejne zastrzyk bo coś ją trzyma to zakażenie - nie wiem jak tych kamieni się pozbyć, już nikt jej nie rzuca kamieni , a ta i tak co chwilę przynosi kolejne (tak mi się wydaje ,że to przez to). Niestety rachunek u weterynarza rośnie - jeszcze do końca nie opłaciliśmy zabiegu sterylizacji , leki trzeba dokupić ,a tu już kolejne wydatki - Bardzo potrzebujemy wsparcia , prosimy ogromnie o pomoc w opłaceniu leczenia Kii. Kontakt dla chcących pomóc Kii : 791-295-465 e-mail : [email]klub.dajglos@o2.pl[/email]
  3. po 2 x wszystko mi się pododawało nie wiem dlaczego, ale też nie wiem jak usunąć duble - wybaczcie ;)
  4. Link do filmiku z Kijutą dzień po zabiegu - obraza i zero reakcji :):) : [url]https://www.facebook.com/photo.php?v=745699115494082&set=vb.226531504077515&type=2&theater[/url]
  5. Rozliczenie: WPŁATY Z DOGOMANII ORAZ WYDARZENIA : Rozliczenie: Wpłaty: - 15 zł yucca (dogo) 26.06.2012 - 20 zł martasekret (dogo) 26.06.2012 - 10 zł handzia (dogo) 27.06.2012 - 40 zł shiina (dogo) 29.06.2012 - 20 zł ewu (dogo), 02.07.2012 - 120 zł od Skarpety im. Talcott, 02.07.2012 - 200 zł Kundelkowa Skarbonka, 02.07.2012 - 10 zł Ewa E, 03.07.2012 - 50 zł Maria W., 03.07.2012 - 20 zł Maria K., 03.07.2012 - 20 zł Justyna P., 09.07.2012 - 10 Paulina H., 04.07.2012 - 10 zł Paulina O., 09.07.2012 - 10 zł Joanna C., 05.07.2012 - 55 zł z bazarku Dogomania - 50 zł Poker (dogo) 23.05 - 20 zł Reks Malbork - 20 zł ?? - 12 zł z Bazarku Dogomania -15 zł z Bazarku -Dogomania WPŁATY na konto Daj-Głos 31.12.12 : Joanna Białobrzeska - 100zł J.M. Podkowiak - 20zł B.Z. Szymczak -25zL 03.04.13 Barbara Szymczak : 30 zł 03.04.13 Sekuła Aleksandra : 100zł 27.12.13 Joanna Białobrzeska : 100zł 04.04.14. Joanna Białabrzeska : 100zł 12.06.14 Hania Omiaczyńska : 30zł 24.06.14 Diana Kowalczyk : 20zł 29.06.14 Diana Kowalczyk : 100zł Dziękujemy! ♥ Wydatki (dowody zapłaty dostępne w albumie suni): - 12 zł odrobaczenie (z własnej kieszeni) - 11,5 zł - Verospiron i Furosemidum Polpharma - 46.30- Kalipoz SV +9,92zł - 12 zł - szelki - 82.08 zł mokra karma - 296 zł - usługi u weterynarza + 76zł +46zł +24zł+28,80zł+ 24zł - 165 zł karma sucha - 11.01zł Furosemidum + 25,27zł - 185 zł hepatiale.forte - 21 zł prolaktino - na mleko (ciąża urojona) - 36.74 zł verospiron +7.23zł - 12,55zł -verospiron + kalipoz - 12.20 zł jodyna + wata - 103zł - lek na osuszenie gruczołów -15,68 - Enarenal - 20 zł vivisol - preparat maskujący zapoch cieczki - 10,55 wyciąg z pitruszki -na zapach z pyska i zapach cieczki - 14,75 Verospirone , Enarenal - 47,96 Hepatiale, verospiron, furosemidum * Opiekun Bulik Anna -146,58 zł odrobaczenie + jodyna + usługi weterynaryjne. Karma nieliczona od dłuższego czasu około 150zł miesięcznie :) SALDO: minus 180 zł Kijuta 26.06.14r. przeszła po wypadnięciu macicy zabieg usunięcia macicy , zabieg sterylizacji, zostały jej usunięte guzy na gruczołach mlekowych, usunięte zęby z ropniami - ten kto śledził historię Kii wie ,że zabiegu baliśmy się panicznie ze względu na chore serce suni, ogromne było prawdopodobieństwo ,że Kia nie przeżyje zabiegu. Kija zrobiła nam niespodziankę i przeżyła wszystkie zabiegi - rachunek jednak pozostał do zapłacenia -180zł - jeśli mógłby ktoś wspomóc naszą podopieczną oraz nasze działania prosimy o kontakt - 791-295-465 / e-mail : [email]klub.dajglos@o2.pl[/email] Prosimy również o karmę dla suni , musi teraz jeść wyłącznie karmę mokrą ze względu na usunięte ząbki- adres przesyłamy na adres prywatny. Dowody zapłaty dostępne w albumie KII na stronie Daj Głos ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Serdecznie dziękujemy!!!
  6. Rozliczenie: WPŁATY Z DOGOMANII ORAZ WYDARZENIA : Rozliczenie: Wpłaty: - 15 zł yucca (dogo) 26.06.2012 - 20 zł martasekret (dogo) 26.06.2012 - 10 zł handzia (dogo) 27.06.2012 - 40 zł shiina (dogo) 29.06.2012 - 20 zł ewu (dogo), 02.07.2012 - 120 zł od Skarpety im. Talcott, 02.07.2012 - 200 zł Kundelkowa Skarbonka, 02.07.2012 - 10 zł Ewa E, 03.07.2012 - 50 zł Maria W., 03.07.2012 - 20 zł Maria K., 03.07.2012 - 20 zł Justyna P., 09.07.2012 - 10 Paulina H., 04.07.2012 - 10 zł Paulina O., 09.07.2012 - 10 zł Joanna C., 05.07.2012 - 55 zł z bazarku Dogomania - 50 zł Poker (dogo) 23.05 - 20 zł Reks Malbork - 20 zł ?? - 12 zł z Bazarku Dogomania -15 zł z Bazarku -Dogomania WPŁATY na konto Daj-Głos 31.12.12 : Joanna Białobrzeska - 100zł J.M. Podkowiak - 20zł B.Z. Szymczak -25zL 03.04.13 Barbara Szymczak : 30 zł 03.04.13 Sekuła Aleksandra : 100zł 27.12.13 Joanna Białobrzeska : 100zł 04.04.14. Joanna Białabrzeska : 100zł 12.06.14 Hania Omiaczyńska : 30zł 24.06.14 Diana Kowalczyk : 20zł 29.06.14 Diana Kowalczyk : 100zł Dziękujemy! ♥ Wydatki (dowody zapłaty dostępne w albumie suni): - 12 zł odrobaczenie (z własnej kieszeni) - 11,5 zł - Verospiron i Furosemidum Polpharma - 46.30- Kalipoz SV +9,92zł - 12 zł - szelki - 82.08 zł mokra karma - 296 zł - usługi u weterynarza + 76zł +46zł +24zł+28,80zł+ 24zł - 165 zł karma sucha - 11.01zł Furosemidum + 25,27zł - 185 zł hepatiale.forte - 21 zł prolaktino - na mleko (ciąża urojona) - 36.74 zł verospiron +7.23zł - 12,55zł -verospiron + kalipoz - 12.20 zł jodyna + wata - 103zł - lek na osuszenie gruczołów -15,68 - Enarenal - 20 zł vivisol - preparat maskujący zapoch cieczki - 10,55 wyciąg z pitruszki -na zapach z pyska i zapach cieczki - 14,75 Verospirone , Enarenal - 47,96 Hepatiale, verospiron, furosemidum * Opiekun Bulik Anna -146,58 zł odrobaczenie + jodyna + usługi weterynaryjne. Karma nieliczona od dłuższego czasu około 150zł miesięcznie :) SALDO: minus 180 zł Kijuta 26.06.14r. przeszła po wypadnięciu macicy zabieg usunięcia macicy , zabieg sterylizacji, zostały jej usunięte guzy na gruczołach mlekowych, usunięte zęby z ropniami - ten kto śledził historię Kii wie ,że zabiegu baliśmy się panicznie ze względu na chore serce suni, ogromne było prawdopodobieństwo ,że Kia nie przeżyje zabiegu. Kija zrobiła nam niespodziankę i przeżyła wszystkie zabiegi - rachunek jednak pozostał do zapłacenia -180zł - jeśli mógłby ktoś wspomóc naszą podopieczną oraz nasze działania prosimy o kontakt - 791-295-465 / e-mail : [email]klub.dajglos@o2.pl[/email] Prosimy również o karmę dla suni , musi teraz jeść wyłącznie karmę mokrą ze względu na usunięte ząbki- adres przesyłamy na adres prywatny. Dowody zapłaty dostępne w albumie KII na stronie Daj Głos ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Serdecznie dziękujemy!!!
  7. Aktualizacja 29.06.14r. Kija trafiła do nas w czerwcu 2012 roku. ze schroniska w Grudziądzu gdzie miała być uśpiona, wychudzoną sunię wypatrzyła dobra duszyczka (Toyota z Dogo) i szukała dla niej ratunku. Do mnie info o suni trafiło od Pauliny Gubiec , która prosiła o pomoc dla suni, mieliśmy dom tymczasowy wolny u Iwonki i Damiana Majowicz w Malborku , a więc mogliśmy sprowadzić sunię do nas. Sunia trafiła do naszych ukochanych weterynarzy z Lecznicy Zwierzyniec w Malborku przy ul.Michałowskiego 23c na zdiagnozowanie i leczenie. Okazało się ,że sunia ma około 12 lat i jest niewydolna krążeniowo oraz nie wiadomo czy przeżyje pół roku nawet, ale przecież trzeba leczyć i choćby miało to trwać pół roku to szkieletorkowi trzeba umilić życie , dać miłość i szczęście na jak się wydawało chwilę życia. Ze względu na chore serce sunia nie mogła zostać poddana zabiegowi sterylizacji i po kilku miesiącach w DT kiedy już przyszedł czas cieczkowy musieliśmy myśleć o zmianie miejsca przetrzymania ze względu na pieska (Puszka -Miśka) , który zbyt mocno dobierał się do suni. Tym sposobem sunia trafiła do mnie ( Bulik Anna) i już tak zostało Kijuta przez cały czas musi przyjmować leki : furosemid, verospiron, kalipoz, hepatiale forte, enarenal, ostatnio do pakietu doszedł również cardisure na skurcz mięśni serca. W walce o lepsze dziś i jutro Kijunię wspomagają ludzie dobrej woli , którzy pomagają finansowo w zakupie leków oraz przesyłają karmę dla suni - za co z całego serca dziękuję osobiście !! Po pierwszej cieczce niestety zaczęły naszą 12-latkę męczyć również problemy hormonalne ( ciąże urojone , zastoje mleka, sunia potrafiła mieć cieczkę co 2 miesiąc, później co 5/6 m-ce ale trwała 3 tyg lub ponad) .Kijunia przy zastojach mleka musiała mieć nakłuwane gruczoły ,żeby ściągnąć płyn, narkoza nie wchodziła w grę. w między czasie sunia przy swojej wyuczonej pasji do aportowania i wykopywania kamieni naruszyła jednego kła , który na szczęście wypadł szybko sam i skończyło się na podawaniu leków znieczulających. I tak prawie 2 lata Kijunia znosiła dzielnie wszystkie swoje schorzenia i przypadłości, ciesząc się dniem i możliwością aportowania kamieni. Niestety rok 2014 zaczął przynosić coraz większe problemy sercowo -hormonalne i musieliśmy zwiększyć dawki leków oraz włączyć nowe bo już bywało ciężko ( osłabienie, cysty i guzy na gruczołach , istniało ogromne prawdopodobieństwo wystąpienia ropomacicza) . 23.06.14r. suni wysunęła się macica , po konsultacji z weterynarzem zdecydowaliśmy się poczekać 3 dni ponieważ istniała możliwość ,że macica sama się wchłonie, niestety tak się nie stało i zaczęły się pojawiać na macicy zmiany ropne - a więc zabieg był nieunikniony... Sunia lat 14, niewydolna krążeniowo, z zastawkami jak kalafiory, leczona dopiero od 2 lat, wątroba też wspomagana lekami, problemy hormonalne makabryczne - ale trzeba było przeprowadzić zabieg , bardzo ryzykowny w jej stanie, nie wiadomo było czy sunia nie odejdzie po samej narkozie - jedyne co miała Kija to tak ogromnie niewyobrażalna chęć życia i dom niby tymczasowy ale zagwarantowany już na zawsze już dożywotnio i do tego pełen miłości dla niej - tyle miał i wiecie co PRZEŻYŁA !!!! Przeżyła zabieg usunięcia macicy , dobrze znosiła narkozę , a więc trzeba było zaryzykować sterylizację oraz usunięcie guzów z gruczołów mlekowych, zniosła jeszcze usuwanie kilku zębów przy których pojawiły się ropnie oraz usunięcie kamienia - Kijunia wszystko zniosła niesamowicie dzielnie , a mnie oczywiście wygoniono z Lecznicy zaraz po pierwszej dawce narkozy i nie pozwolono wracać do 17-tej ...(Moje Zwierzolubne naprawiacze zwierząt z Lecznicy Zwierzyniec w MK wiedzą już jak mają postępować z moim przeżywaniem zabiegów ) Pani Asia kochana zadzwoniła po pierwszej części zabiegu poinformować ,że jest dobrze i przechodzą do sterylizacji, później Piotr dzwonił ,że już po wszystkim i jest dobrze , jeszcze kroplówka i o 17 mogę być po niunię Nic nie powiem ,że borutę dostałam ,że byłam o 16;30 :*:*:*:* W między czasie pocieszała i zajmowała uwagę moją Gosieńka kochana, której pięknie razem z Kijunią dziękujemy za transport na zabieg , trzymanie kciuków i odstawienie do domu po zabiegu !! :*:*:* Kijunia od początku pobytu u nas była pod opieką weterynaryjną wspaniałych ludzi z Lecznicy Zwierzyniec w Malborku w składzie : Joanna Thiede, Piotr Troch, Natalia Asner - pięknie dziękujemy za życie Kijuni!! Za zabiegi , które przeszła sunia zostaliśmy potraktowani ulgowo - policzono nas na 300zł, z czego pierwszą kwotę 20 zł spłaciła Pani Diana Kowalczyk i zadeklarowała wsparcie w wysokości jeszcze 100zł na spłatę długu , zostaje jeszcze 180zł do spłaty - prosimy o pomoc w spłacie długu za życie Kijuty. Jeśli chciałby ktoś pomóc prosimy o kontakt : 791-295-465 / e-mail : [email]klub.dajglos@o2.pl[/email] Prosimy również o dalszą pomoc w opłaceniu zakupu leków dla suni - bo jeszcze pożyje maleńka Karmą również nie pogardzimy :) [IMG]http://i.imgur.com/D7B0nSZ.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/GSMb9U0.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/lsbGBha.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/csLWLPY.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/HiIRDDS.jpg?1[/IMG]
  8. Aktualizacja 29.06.14r. Kija trafiła do nas w czerwcu 2012 roku. ze schroniska w Grudziądzu gdzie miała być uśpiona, wychudzoną sunię wypatrzyła dobra duszyczka (Toyota z Dogo) i szukała dla niej ratunku. Do mnie info o suni trafiło od Pauliny Gubiec , która prosiła o pomoc dla suni, mieliśmy dom tymczasowy wolny u Iwonki i Damiana Majowicz w Malborku , a więc mogliśmy sprowadzić sunię do nas. Sunia trafiła do naszych ukochanych weterynarzy z Lecznicy Zwierzyniec w Malborku przy ul.Michałowskiego 23c na zdiagnozowanie i leczenie. Okazało się ,że sunia ma około 12 lat i jest niewydolna krążeniowo oraz nie wiadomo czy przeżyje pół roku nawet, ale przecież trzeba leczyć i choćby miało to trwać pół roku to szkieletorkowi trzeba umilić życie , dać miłość i szczęście na jak się wydawało chwilę życia. Ze względu na chore serce sunia nie mogła zostać poddana zabiegowi sterylizacji i po kilku miesiącach w DT kiedy już przyszedł czas cieczkowy musieliśmy myśleć o zmianie miejsca przetrzymania ze względu na pieska (Puszka -Miśka) , który zbyt mocno dobierał się do suni. Tym sposobem sunia trafiła do mnie ( Bulik Anna) i już tak zostało Kijuta przez cały czas musi przyjmować leki : furosemid, verospiron, kalipoz, hepatiale forte, enarenal, ostatnio do pakietu doszedł również cardisure na skurcz mięśni serca. W walce o lepsze dziś i jutro Kijunię wspomagają ludzie dobrej woli , którzy pomagają finansowo w zakupie leków oraz przesyłają karmę dla suni - za co z całego serca dziękuję osobiście !! Po pierwszej cieczce niestety zaczęły naszą 12-latkę męczyć również problemy hormonalne ( ciąże urojone , zastoje mleka, sunia potrafiła mieć cieczkę co 2 miesiąc, później co 5/6 m-ce ale trwała 3 tyg lub ponad) .Kijunia przy zastojach mleka musiała mieć nakłuwane gruczoły ,żeby ściągnąć płyn, narkoza nie wchodziła w grę. w między czasie sunia przy swojej wyuczonej pasji do aportowania i wykopywania kamieni naruszyła jednego kła , który na szczęście wypadł szybko sam i skończyło się na podawaniu leków znieczulających. I tak prawie 2 lata Kijunia znosiła dzielnie wszystkie swoje schorzenia i przypadłości, ciesząc się dniem i możliwością aportowania kamieni. Niestety rok 2014 zaczął przynosić coraz większe problemy sercowo -hormonalne i musieliśmy zwiększyć dawki leków oraz włączyć nowe bo już bywało ciężko ( osłabienie, cysty i guzy na gruczołach , istniało ogromne prawdopodobieństwo wystąpienia ropomacicza) . 23.06.14r. suni wysunęła się macica , po konsultacji z weterynarzem zdecydowaliśmy się poczekać 3 dni ponieważ istniała możliwość ,że macica sama się wchłonie, niestety tak się nie stało i zaczęły się pojawiać na macicy zmiany ropne - a więc zabieg był nieunikniony... Sunia lat 14, niewydolna krążeniowo, z zastawkami jak kalafiory, leczona dopiero od 2 lat, wątroba też wspomagana lekami, problemy hormonalne makabryczne - ale trzeba było przeprowadzić zabieg , bardzo ryzykowny w jej stanie, nie wiadomo było czy sunia nie odejdzie po samej narkozie - jedyne co miała Kija to tak ogromnie niewyobrażalna chęć życia i dom niby tymczasowy ale zagwarantowany już na zawsze już dożywotnio i do tego pełen miłości dla niej - tyle miał i wiecie co PRZEŻYŁA !!!! Przeżyła zabieg usunięcia macicy , dobrze znosiła narkozę , a więc trzeba było zaryzykować sterylizację oraz usunięcie guzów z gruczołów mlekowych, zniosła jeszcze usuwanie kilku zębów przy których pojawiły się ropnie oraz usunięcie kamienia - Kijunia wszystko zniosła niesamowicie dzielnie , a mnie oczywiście wygoniono z Lecznicy zaraz po pierwszej dawce narkozy i nie pozwolono wracać do 17-tej ...(Moje Zwierzolubne naprawiacze zwierząt z Lecznicy Zwierzyniec w MK wiedzą już jak mają postępować z moim przeżywaniem zabiegów ) Pani Asia kochana zadzwoniła po pierwszej części zabiegu poinformować ,że jest dobrze i przechodzą do sterylizacji, później Piotr dzwonił ,że już po wszystkim i jest dobrze , jeszcze kroplówka i o 17 mogę być po niunię Nic nie powiem ,że borutę dostałam ,że byłam o 16;30 :*:*:*:* W między czasie pocieszała i zajmowała uwagę moją Gosieńka kochana, której pięknie razem z Kijunią dziękujemy za transport na zabieg , trzymanie kciuków i odstawienie do domu po zabiegu !! :*:*:* Kijunia od początku pobytu u nas była pod opieką weterynaryjną wspaniałych ludzi z Lecznicy Zwierzyniec w Malborku w składzie : Joanna Thiede, Piotr Troch, Natalia Asner - pięknie dziękujemy za życie Kijuni!! Za zabiegi , które przeszła sunia zostaliśmy potraktowani ulgowo - policzono nas na 300zł, z czego pierwszą kwotę 20 zł spłaciła Pani Diana Kowalczyk i zadeklarowała wsparcie w wysokości jeszcze 100zł na spłatę długu , zostaje jeszcze 180zł do spłaty - prosimy o pomoc w spłacie długu za życie Kijuty. Jeśli chciałby ktoś pomóc prosimy o kontakt : 791-295-465 / e-mail : [email]klub.dajglos@o2.pl[/email] Prosimy również o dalszą pomoc w opłaceniu zakupu leków dla suni - bo jeszcze pożyje maleńka Karmą również nie pogardzimy :) [IMG]http://i.imgur.com/D7B0nSZ.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/GSMb9U0.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/lsbGBha.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/csLWLPY.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/HiIRDDS.jpg?1[/IMG]
  9. Dzięki piękne Kolejna Kobieta :) Chciałam Wszystkich zaprosić na bazarek ,z którego cześć dochodu zostanie przeznaczona również na potrzeby Kii : [url]https://www.facebook.com/events/228463537277412/[/url] Zapraszam Serdecznie!! :)
  10. Witam Wszystkich serdecznie i przepraszam gorąco za nieobecność , ale nie ogarniam Dogo :( prowadzę stronę na fb i staram się też w życiu czynnie pomagać zwierzakom i do tego pracuję i obowiązki związane ze zwierzakami w domu i nie ogarniam - wiem tłumaczę się , ale przepraszam , bardzo przepraszam bo dogomaniacy bardzo Kii pomogli i strasznie mi głupio ,że tak długo nie zaglądałam , miałam też w ostatnim czasie sporo problemów prywatnych więc troszkę się działo. Co prawda lepiej idzie mi z fb, w albumie Kii na fb staram się częściej wpisywać aktualizacje i dlatego też powyżej w poście przesyłam link dla zainteresowanych. Pozdrawiamy gorąco z Kijutą!!!:*:*
  11. Kija i w tym roku życzy Wszystkim ją wspierającym Wesołych Świąt!! Wiecie ,że to Nasze już drugie Święta z Kiją Sunia jest niewydolna krążeniowo, miała być uśpiona w schronisku w Grudziądzu - trafiła do Nas i dzięki cudownym weterynarzom z Lecznicy Zwierzyniec w Malborku ,którzy prowadzą Kiję , dziewczynom wspaniałym ,które wypatrzyły sunię w schronie i tym ,które wypatrzyły ją w internecie ,Kija jest szczęśliwa w Dożywotnim Domu Tymczasowym!!! Żyje!!! to już 1,5 roku Kija do końca życia musi przyjmować leki, na ten cel zbieramy fundusze - prosimy o wsparcie. Album Kii : [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.385250251538972.92427.226531504077515&type=3[/url] Kija i w tym roku życzy Wszystkim ją wspierającym Wesołych Świąt!! [IMG]http://i.imgur.com/XpsJnJG.jpg[/IMG]
  12. Aktualizacja(07.12.13) Byłyśmy z Kijutą na kontroli u weterynarza, sunia znowu ma problemy z ciążą urojoną i zastojami mleka. Tym razem jednak bałam się o wystąpienie ropomacicza, musielibyśmy wtedy przeprowadzić zabieg sterylizacji , którego sunia mogłaby nie przeżyć ze względy na swoje schorzenie (przypominam ,że sunia jest niewydolna krążeniowo ). Na szczęście okazało się ,że jednak są to początki cieczki i na ten czas nie ma ropomacicza :) Kija miała zrobione usg - usłyszałyśmy od Naszej kochanej Pani Asi z Lecznicy Zwierzyniec w Malborku , że zastawki niestety zgrubiałe nadal, ale mięśnie serca pracują prawidłowo :) Kii zostały też oczyszczone gruczoły mlekowe, smarujemy też jodyną i masujemy ,żeby zniwelować zastoje. Kija pełna nadal chęci do życia i do zabaw kamieniami i to jest najważniejsze - z cieczką sobie poradzimy ! Wróciłyśmy do domu szczęśliwsze o tą cieczkę - bo nie okazała się ropomaciczem :) Kochani wiecie ,że to już mija 1,5 roku od momentu przyjazdu Kii z Grudziądza !!!! Kija nadal oczywiście przyjmuje leki - jeśli chciałby ktoś wesprzeć konto Kii prosimy o kontakt : 791-295-465 e-mail : [email]klub.dajglos@o2.pl[/email]
  13. witam kochani , przepraszam ,że mnie tu dawno nie było, ale miałam kilka pilnych akcji, wychudzoną sunię ze szczeniakami, później znalazłam szczeniora wychudzonego w polu, i jeszcze pilnie szukamy domu dla psa w typie husky,który albo uciekł po sylwestrze ,albo ktoś g porzucił, ostatnio tylko psiaki przewożę i ogłoszenia robię, zawrót głowy. Gdyby ktoś chciał podejrzeć moje działania zapraszam na fb Klub Ochrony Zwierząt Daj Głos :) U Kijuni wszystko w jak najlepszym porządku, cieczka już się skończyła, ale powiem wam ,że u Kijuni wyjątkowo długo się trzymała ta cieczka, ale daliśmy radę, małych Kijanek nie będzie :) taki żarcik :) kurcze chciałabym Wam ją pokazać tak na żywo , jak teraz sunia świetnie wygląda, może kiedyś będzie okazja :) Pozdrawiamy serdecznie !!!
  14. [IMG]http://i.imgur.com/brxQc.jpg[/IMG]
  15. [IMG]http://i.imgur.com/HCa9Q.jpg[/IMG]
  16. Witamy poświątecznie i nowo rocznie, u nas do przodu , zbieramy na leki, sprzątamy po plamach cieczkowych :) Zakupiliśmy troszkę zapasów leków, bawimy się , wiecznie łapki wycieramy bo zima błotna do nas przyszła ,a Kijuta choć jednego kamyka wykopać musi :)cóż jeszcze powiedzieć możemy, oprócz 2 tyg przyszłych niedogodności ( cieczka) to wszystko ok :) Czekamy na paczkę od Pani z Gdyni , dzięki której również ten zapas leków mogliśmy zrobić. Na ten czas jedynie martwimy się o finanse na leki ,cała reszta : apetyt, chęć do zabawy ,chęć do życia Kijuta ma wspaniałe więc tylko się cieszyć :)) Pozdrawiamy :))
  17. Witamy kochani Was serdecznie, przepraszam za nieobecność, ale mam internet w T-mobile i od połowy listopada do dzisiaj 15.12.12 prowadzili jakieś prace i nie miałam od miesiąca internetu .oczywiście cały abonament musiałam i tak płacić i o pracach dopiero się dowiedziałam kiedy sama zdenerwowana do nich zadzwoniłam- nikomu nie polecam tej sieci jest tragiczna!!! Mam malutki filmik : [url]http://www.youtube.com/watch?v=qE4IRtIWCk4[/url] Zapraszam:)) U nas wszystko jest ok:) jeśli chodzi o karmę to tej droższej Kijanka i tak jeść nie chciała, jest szczęśliwa kiedy może jeść razem z innymi zwierzakami , nie wiem dlaczego ale chyba tak mocno związała się z moim stadkiem ,że kiedy nie ma przy jedzeniu przynajmniej kota to nie chce jeść, a kiedy widzi ,że inne zwierzaki jedzą też to i ona pochłania wszystko:)) Kijuta je 3 razy dziennie, od rana karmę mokrą z makaronem ,kaszą lub ryżem, po południu suchą ze wszystkimi, później dojada mokrą. Jeśli chodzi o karmę to daję radę, najgorsze są leki, ostatnio wykupiłam kolejną turę za około 50zł. Jeśli chodzi o zdrówko, energię, chęć do życia i zabawy to Kijanka bije wszystkich na głowę, czasami roczne Nona i Liska mają dość ,z Kijanka dalej chodzi i szuka jelenia do zabawy. Kiedy wychodzi na dwór i siedzi za długo (ze względu na zimę) to oczywiście muszę się pofatygować za nią bo wołania przynoszą marne efekty ( słuch ma wspaniały gdyby ktoś się zastanawiał:)) a teraz jeszcze śnieg spadł to już w ogóle szaleństwo wszystkie mokre wracają moje wariaty. Jak spadnie większy śnieg to zabiorę wszystkie na pole za moim domem i zrobię mały filmik, zobaczycie śnieżne szaleństwo :) pozdrawiamy serdecznie:))
  18. Wydarzenie na fb. : [url]https://www.facebook.com/events/455143844532329/?context=create[/url]
  19. inusia00111 ja wiem ,że Ty bardzo dużo robisz, trzymaj się kochana ,jestem z Tobą!!!!
  20. Witam, inusia00111 z tej strony Ania, już pobrałam zdjęcia - dodałam do albumu : [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.411170182280312.100261.226531504077515&type=1[/url] zaraz zrobię wydarzenie, później podam link. Jeśli chodzi o oddawanie psa przez schronisko to wytłumaczę : from_wonderland to chodzi o to ,że Sony ma chip więc schron ma adres, jeśli psiak trafia do schrony to oni muszę skontaktować się z właścicielem i oddać psiaka, właściciel wtedy płaci karę za niedopilnowanie psa (przecież nie zrzekną się psiaka bo za miejsce w schronie jakieś 1500 tys, by musieli zapłacić. Rozmawiałam z kierowniczką schroniska i mówiła ,że muszą tak robić. Niestety mam co do tego zastrzeżenia ,bo skoro to nie pierwszy raz i już któraś osoba z kolei dzwoni do schrony informując o sytuacji Sonego to sądzę ,że powinni zainterweniować w inny sposób i w końcu odebrać psa i założyć sprawę właścicielowi. To jest moje zdanie, dlatego informowanie schroniska o tym ,że Sony znowu jest praktycznie na ulicy nie ma sensu ,ponownie wróciłby do właściciela ,a ten w końcu porzuci psa w lesie ,albo zrobi mu coś innego, bo już nie będzie chciał płacić kar. Zrobię też kilka ogłoszeń. Mam nadzieję ,że szybko coś się znajdzie dla Sonego.
  21. Witamy, u nas wszystko w jak najlepszym porządku:)) Kijuta niesamowicie przybiera na masie,mięśnie tyłkowe ma już jak normalny piesek i co chwilę ją podszczypuję:), wcina jedzonko jak szalona, podczas zabawy łapie za szmatkę , podchodzi do Lisy i dosłownie podaje jej 2koniec do zabawy, niesamowicie to wygląda:)) Dzisiaj zrobiłam aktualizację wydatków Kijuty -na jej koncie zostało 81,34zł -najdroższy jest lek weterynaryjny Hepatiale Forte 37zł- gdyby ktoś z was słyszał, że komuś zostały takie tableteczki to prosimy o kontakt, z resztą nie jest źli, wykupiłam wczoraj kilka leków, a i od Pani Asi ze Zwierzyńca dostałyśmy furosemid i enarenal , wcześniej też troszkę verospironu (ludzie przynoszą jak zostaje im po psiakach),a Pani Asia o nas pamięta i takie prezenciki dostajemy za freeeeee:) Dodałam kilka zdjątek do albumu więc zapraszam : [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.385250251538972.92427.226531504077515&type=1[/url] Tam można zobaczyć pełne rozliczenie Kijuty. Pozdrawiamy:))
  22. Kochani i oczywiście nie wyświetla mi zdjęcia na dogo:(( jeden z powyższych linków odeśle was do zdjęcia. Czy może mi ktoś polecić dobrą stronę do przetwarzania zdjęć na linki. U nas wszystko jest w idealnym porządku :) Kijuta nazywana również Kijkiem , Patykiem , Listewką ma się świetnie, zabawę wełną zamieniliśmy na szmatki długie i teraz Kijuta , Nona i Lisa mogą bawić się razem w przeciąganie , czas na zabawy oczywiście wybrały sobie wieczorne od 18 do 22 urwanie głowy, Kijek ma teraz ogromny apetyt , miała strasznie skurczony żołądek wcześniej i pewnie dlatego różnie reagowała na jedzenie , a teraz tylko patrzy gdzie tu można po za systematycznymi posiłkami podskubać coś. Teraz mogę powiedzieć ,że kocha jeść!!! skubana po posiłku swoim idzie za mną kiedy niosę jedzonko dla kotów i oczami aż krzyczy "daj to mi , daj do mi" :)) przewrotnie nazywam Kijutę już grubasem:)) Ale spokojnie do idealnej masy troszeczkę zostało , sądzę ,że do nowego roku waga będzie idealna. Nie mogę jej też przekarmiać , bo wpadniemy ze skrajności w skrajność , ale ten apetyt cieszy:)) Pozdrawiamy!!!
  23. [IMG]<a href=http://zapodaj.net/30d40a49c46de.jpg.html>Bez tytułu.jpg</a> [/IMG]
  24. [IMG]http://zapodaj.net/30d40a49c46de.jpg.html[/IMG]
  25. [url]http://zapodaj.net/30d40a49c46de.jpg.html[/url]
×
×
  • Create New...