Jump to content
Dogomania

_Dunaj_

Members
  • Posts

    42079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by _Dunaj_

  1. Wakacyjny wysyp,mamy kolejnego podopiecznego Gustawa " Jakoś w ostatnich dniach bardzo szybko przybywa nam letnich podopiecznych :(Dzisiaj w hoteliku zamieszkał Gustaw. Piękny młodzieniec "tylko lekko" zaniedbany :(Chłopak trzeba odkarmić, ogarnąć zarówno zdrowotnie jak i wychowawczo i będzie cud miód i malina.Gustaw zamieszkał w hoteliku w Zabrzu "
  2. Lilu poznała już swoją Panią Doktor, dała sobie zrobić badania, była bardzo grzeczna, narazie wszystko ok. znaczy pod kontrolą, bo Lilu ma kłopoty z serduszkiem. Rodzinka zakochana w niej od pierwszego wejrzenia
  3. Przeżywamy trudny czas dla nas i Emilki. Od 1,5 tygodnia ma cieczkę. Na szczęście jest z tzw mało nasilonych, czyli jej zachowanie się zmieniło, powiększenie sromu jest, ale prawie nie ma wycieku ani zapachu. Co prawda z 3 psów w domu 2 są kastrowane jeden chirurgicznie drugi chemicznie, a Coramc, który nie jest kastratem też nie zwraca na małą uwagi żadnej. Nie ma ekscytacji ani rywalizacji czego się najbardziej bałam, Mija 11 dni, więc chyba jesteśmy bliżej niż dalej końca, a za 2 miesiące sterylka. Bulimka jeszcze cieczki nie miała.
  4. Najnowsi podopieczni Aragorn i Dora
  5. Przypominam, że nadal domu szukają Wandi - pies 3 lata Jaś - około 5 lat 2 - letnia Bella I kilka dni temu przybyły Aragorn 6-letni zdjęcia kilka postów wyżej
  6. Mamy kolejną podopieczną to młodziutka sunia Dora " Wczoraj pod nasze skrzydła trafiła Dora. Młodziutka sunia, troche nieufna do obcych, szczególnie mężczyzn ale nie jest źle. Dora w poprzednim domu wykazywała podobno odruchy autodestrukcyjne - męczyła swój własny ogon, właściciele bali się ze sobie go odgryzie. Zamieszkała w hoteliku w którym od kilku dni mieszka Aragorn. Zobaczymy jak odnajdzie się w nowych warunkach ze świetnymi chłopakami :) Sunia jest chudziutka, możliwe ze to trochę genetyczne, ale postaramy się zaczarować geny ;) "
  7. Miała już nawet wizytę "poadopcyjną" To relacja: " BYŁAM. WIDZIAŁAM. LILU WRÓCIŁA DO DOMU!!!! Inaczej nie da się tego opisać, Lilu zachowywała się tak jakby mieszkała tam od zawszea Alek to jej miłość od pierwszego wejrzenia. Zdradzę wiadomość z ostatniej chwili: już od wczoraj śpią w jednym łóżku! "
  8. Lilu pojechała do nowego domu
  9. Czasem jak siadałam to i ręce i stopy pracowały bo wszystkie 4 chciały być naraz głaskane, teraz już wiedzą, że każde dostanie tyle ciepła ile potrzebuje. Emilka jest bardzo wrażliwą sunią, nie ma agresji, to raczej lęk i ten lęk i bojaźliwość może jej pozostać. Choć już jest lepiej, to nie można przy niej tupnąć, podnieść głosu, wykonać gwałtownego ruchu zaraz panikuje. Czasem już podbiega z resztą do bramy i zaczyna pilnować a to znaczy, ze czuje się jak u siebie. Jeszcze długa droga i dużo do zrobienia, poza tym mała się dopiero rozkręca i dopiero teraz zacznie pokazywać dokładniej swój charakter. Jedno jest pewne nie był uczona czystości, już wie, że jak się wychodzi to trzeb się załatwić, ale w domu nie sygnalizuje i jak zostaje nie poczeka, aż się ją wypuści. Uczę ją psiego jedzenia, karmiona była resztkami bo ludzkie jedzenie jest pyszne a psie bleee, no i po kupach w pierwszych dniach się wyczuwało, że nie dostawał tego co psom służy. Dobrze, że chłopaki cenią luz i wygodę i wolą swoje miękkie posłania niż spanie w ciasnocie, bo Bulimka śpi z nami a teraz dołączyła Emilka
  10. Dziękuję bardzo, dopiero wróciłam z wystawy, dziś byłyśmy na wystawie klubowej doga z SDA jako wolonatriuszki, teraz muszę się zając troche piesełami i kotełami, bo wszystko stęsknione mocno, cały dzień mnie w domu nie było, jutro zobaczę i potwierdzę jak tylko wpłynie
  11. Dziś wolontariuszki SDA pracowały w czasie klubowej wystawy dogów. SkładAlla Chrzanowska, Aneta Kułak, Jola Kwietniewska, Danuta Plewka. Pomagała nam dzielnie Becia z Ponką, ale nic chciały ustawić się do zdjęcia. Dziękujemy wszystkim, którzy chcieli odwiedzić nasze stoisko by wspierać dogi. Jola już podliczyła, dzisiejszy wynikutarg ze sklepiku 999 zł i 1 euroze skarbonki 85 złDziękujemy :)
  12. Mamy nowego podopiecznego Jest nam bardzo smuto :( Aragorn musiał opuścić wczoraj wśród łez kochający dom...Zamieszkał w hoteliku na Pomorzu.Jest psem bardzo statecznym, opanowanym, zrównoważonym, takim do rany przyłóż. Podobno do psów obojetny, kotów też nie goni. Troszkę problemów ze zdrowiem ma (szczegóły poznamy od prowadzącego go weterynarza). Dzisiaj Aragorn już lepiej. Zjadł śniadanie i chętnie zapoznał się z innymi psiakami. Okazało się ze ma dzisiaj 6 urodziny. Obiecujemy kochany, ze będziesz jeszcze szczęśliwy!__________________________ Ja w takich chwilach zawsze płaczę, bo to trauma dla psa i dla ludzi. Co innego jak wyciąga się psa ze schroniska, czy tragicznych warunków, wtedy jest wściekłość jak człowiek mógł tak zrobić i ulga, że teraz będzie już tylko lepiej. ale czasem los szykuje nieprzewidziane okoliczności i musi pies zmienić kochający dom, wtedy serce mi pęka. Powodzenia malutki, życzę Ci jak najszybciej nowego kochającego domu. Dziś są Twoje urodziny, pragnę by nasze życzenia szczęścia dla Ciebie zadziałały błyskawicznie
  13. Ostatecznie okazało się, że Emilka ma cieczką, taką trochę utajoną, ale jednak. Jedynymi psami jakie się zainteresowały to Bulimka :) i Bugi kastrat. Leon kastrat chemiczny nie zwraca uwagi choć dziś mała go zaczepiała. A Cormiś jedyny w pełni samiec ma muchy w nosie, tak jak ona miała w sobotę. I niech tak zostanie. Emilka ma humorki i nieprzewidywalne napady złości albo paniki. Apetyt umiarkowany, kocia karma kradziona jest lepsza. Z powodu kwarantanny szczepienoiwej, nieprzewidywalnej zmienności nastrojów lepiej jak Emilka zostanie jeszcze u nas. Do tego nie lubi zostawać sama, ma lekki lęk separacyjny nad którym pracujemy i nie była uczona czystości. Jak się jej pilnuje i chodzi za nią i wypuszcza na dwór jest ok. ale sama nie woła i zostawiona nabrudzi
  14. Kira pomaga wyprowadzać n spacer "psiaki z klatek gminnych", które czekają na dom
  15. Kira - Ciapa to teraz agentka do zadań specjalnych Tutaj opiekuje się sierotką
  16. Dziękuję Alluś staram się, jak tylko mi jakieś zdjęcia wpadną w ręce, a dokładniej w oko zaraz tutaj wklejam
  17. Emilka się ożywiła, apetytu nie ma, ale ona przed 11 nie bardzo chce jeść, pierwszy posiłek dla niej najlepiej 10-11, trochę mi to komplikuje, pozostałe przyzwyczajone są do śniadania o 7 najpóźniej 7.30, bo potem najczęściej już wychodzimy do pracy. W tygodniu jak nikogo nie było mąż zaglądał do nich, ale lepiej żeby się przestawiła. Przez tydzień małymi krokami spowodowałam, że już je chętnie o 9.30-10.00, czyli godzinę wcześniej. Jeszcze są trudności, żeby małą wywołać na dwór, wszystkie wybiegają, ją wynoszę. Sama też wychodzi ale czasami, za to jak rano jej nie wyniosę niestety brudzi w domu, więc szczególnie rano i wieczorem muszę pilnować czy się załatwiła, dla reszty stada to tak oczywiste, że nie muszę pilnować, no i reszta woła żeby wypuścić, ona jeszcze nie robiła tego. Obroża zaakceptowana od wczoraj ma na sobie cieniutką leciutką obróżkę i nie zwraca już uwagi, równy tydzień nad tym pracowaliśmy, jednak można :) Bulimka podpatrzyła i spodobało jej się grymaszenie przy jedzeniu, rano owszem podbiega do miski, potem patrzy na Emilkę i odchodzi, więc teraz je pół porcji o 7, drugie pół razem z Emilką o 10 :) Ale mi się grymaśne panny trafiły :) Do tego trzeba pilnować bo wyjadają po małych kotach o ile tamte coś w miseczce zostawią :)
  18. Robimy malutkie postępy, szału nie ma kroczek do przodu dwa w tył, ale Emilka je już ze wszystkimi a nawet więcej bo na bulimkowym stołeczku stoją teraz 2 miseczki i obie jedzą razem. Oczywiście jest wzajemnie sprawdzanie zawartości misek i ja muszę nimi żonglować we właściwym momencie przesuwać, żeby nawet przez chwilę, któraś nie była bez miseczki, najważniejsze Emilka już nie warczy przy jedzeniu. Duże już są ok. nie zjadają jednak, przyjaźnić się nie musimy, ale bać też nie. Emilka jest bardzo nerwowa, niestety ale, nie jestem w stanie przewidzieć jeszcze co i kiedy ją przestraszy.. Dziś jestem nią zaniepokojona bo od południa jest jakaś taka nieswoja. Parówkę z ręki zjadła, ale nie chce wyjść na dwór, nie chce się bawić tylko leży na fotelu. Albo boli ją brzuszek, albo jednak babeszja, bo tydzień temu wyjęłam kleszcza (temperatury nie ma) albo będzie miała cieczkę, jest nietykalska, żaden pies nie może do niej podejść. Narazie ją obserwuję. Psie jedzenie jest niefajne, lepsze ludzkie, wprowadzam psią karmę łącząc z parówkami cielęcymi. Oczywiście obie musza tak mieć, ale Emilka zjada parówkę i trochę liźnie psiej karmy, a Bulimka odwrotnie. Mąż samżył sobie smalec i upadł mu kawałek słoniny, Emilka chętnie go zjadała i prosiła o jeszcze, Bulimka też no bo jakże inaczej, Emilka zjadła jeszcze dwa kawałki więcej nie dostała, żeby jej nie zaszkodziło, a Bulimka wzięła po czym wypluła z odpowiednią miną, jak to można jeść.
  19. Miłość lekiem na całe zło. Sam niegdyś postrach, teraz ukochany domowy misio. Miał chłopak szczęście, że znalazł taki cudowny dom
  20. Koty to też przyjaciele drzemam wszyscy na czworaka Taka jestem piękna Buzi buzi
×
×
  • Create New...