Jump to content
Dogomania

_Dunaj_

Members
  • Posts

    42079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by _Dunaj_

  1. To u mnie łatwiej o kurze łapki jak o nóżki cielęce dla odmiany
  2. :happy1::happy1::happy1:
  3. Ja się powtarzam jak mantra, ale zakochałam się w niej od początku i to z jej powodu zalogowałam się na dogo
  4. [quote name='zmiloscidopsow']Glutek dopiero co został wykąpany, także dzisiaj ze zdjęć nici. Jutro się coś postaram pstryknąć. Nowy właściciel dzwonił, będzie jutro po 17.00. Po jego wyjeździe na pewno coś napiszę. Życzę Luckiemu, żeby to był już jego ostatni domek i żeby Pana nie przestraszył. Dziś wpadła do nas teściowa, a akurat byliśmy z nim na spacerze i niestety Lucky zareagował strasznieee kiepsko na nią. No cóż... w końcu to teściowa. Mam nadzieję, że to był pojedynczy, przypadkowy incydent.[/QUOTE] Najpierw wyjaśniam, na dogo przeszłam na imiona bo tak łatwiej i dla mnie nie ma z tym problemu, jestem Danka, Danusia lub jak kto woli i jeśli znam czyjes imię to czasami tak sie zwarcam bezposrednio. Z reakcjami Madga bywa różnie, moje psy wszystkie bez wyjatku mamę tlerowały a ojca nie, może odbierały ode mnie fluidy, bo mój ojciec niestety za cała rodziną w jednym wielkim konflikcie, mam też jedna koleżankę której psy nie tetolerują widocznie się poznały, jeśli nowy pan przyjedzie po Luckiego i coś nie zaiskrzy to trzeba się zdać na psią intuicję, lepiej niech zostanie jakby miał źle trafić, oczywiście ja nadal wierzę że to ten jeden jedyny, a jak nie wypali to trudno Ania będzie bazarki robiła, ja już mam fanty na następny, a jak nie to nie wiem jeszcze co zrobię, ale stane na uszach żeby rodzine przekonać że Lucki powinien byc u nas. Głowa do górey, grunt to pozytywne myślenie
  5. Pomysł dobry tylko, czy u nas możliwy do zrealizowania? A co do przepisów związanych z działan iami na rzecz ochrony zwierząt i zadaniami gminy w tym względzie, to czy ktos mógłby mi takiej korepetycji w pigułce udzielic, bo u nas to najchętniej by się z tego wyłgali i jak ktos pyskaty to może jeszcze coś wskóra, ale jak grzeczn ie prosi to d..a, ostanio jedna pani wystąpiła o strylizacje narazie suki bo znalazła taką wyszczeniona ze szczeniakmi to jej powiedzieli że jak znalażła to jej sprawa, bo nie ma pieniędzy, mogłaqbym jeszcze wiele innych sytuacji przytaczać. Ponoć w tym roku przwidziane było 20 tys., a wydatkowane dopiero 2 i albo chcą na koniec roku w rezerwę budżetowa włożyć i przeznaczyć na coś innego np. premie w UG, albo jakis przekręt, jak to sprawdzić, na co się powołać? Bo stwierdzenie, że dzieci na chleb nie maja, a na psy trzeba dawać to dla mnie żenada
  6. To wyjaśnie dlaczego Tosiek to czasem jak człowiek można się z nim dogadac, a czasmi taka małpa, .... no chyba że przez niego męskie ego przemawia i tak jak w piosence "facet to świnia...", żarty na bok cudowny jest i tyle i nie ma dzieci złych sa tylko trudne do kochania, ale ja lubie wyzwania
  7. Trzymam kciuki, tyle tylko ogę zrobić
  8. Z tą popularnością to też bez przesady, zauwazyłam, że są pewne rejony, gdzie jest ich może troszkę więcej, ale u mnie w okolicy są chyba 3 właczenie z moimi przy czym Gerald to miks, w Żyradowie jest jeden, wiem o jednym w Grodzisku i Mszczonowie chyba pod Skierniewicami jest hodowla błękitnych, a potem w Grójcu. Dog jest nadal rzadkością bo nawet lekarze wetrynarii twierdzą że nie mjaa doświadczenia z tak dużymi psami, nasza wetka w Wraszawie pracowała i może 5 dogów do tej pory leczyła, nie są to psy niezauważalne, kedyś okraślanoi nas ci z charatami i to było dziwne, a teraz ci z dogami i tak samo wzbudza sensację, trochę wysypu było takich do oddania, ale nie więcej niż psów innych ras, jestem na watkach innych psów więc wiem że to nie tylko doży problem, a nawet rzekłabym, że dogów jest stosunkowo niewiele, tylko moze trudniej im znaleźć ze względu na gabaryty dom. ja łapię się na tym że śledzę prawie wszystkie, albo wszystkie wątki dogowe i wydaje się że jest ich tak dużo, ale innych psów więcej no i te same osoby martwią się losem dogów wszystkich i robia dużo ogłoszeń itp co może potęgowac wrażenie, a z inytmi psami jest różnie gdziś tam 1 wzmianka
  9. Tylko gdzie tego rozumu szukać jak mózgojad dawno zdechł i w głowie pusto
  10. Albo jakaś krótka informacja, przez te 3 dni coś sięz pewnością działo
  11. Powodzenia Lucki, a może nas na parapetówkę zaprosisz, w końcu to nowy dom
  12. Zagapiłam się się Witaj Caila w "naszym klubie dyskusyjnym". Łapki swoim daję czasem gotowane, a dziś rozmawiałam z wetem i uświadomił mnie, że na kurzych łapkch jest taka warstwa jakby łusek i w czasie uboju, jak kury są poddawane parze to ta warstwa schodzi a wraz z nią wszelkie paskudztwa jakie na nich były, takie łapki sa bezpieczniejsze od uszu i innych nóżek, on badał mięso w takiej ubojni i zna proces technologiczny
  13. [quote name='Alicja']............:shock: nie rozumie tego ....jest wyrok a koleżka :roll: burmistrz leci w kulki[/QUOTE] I straszno i skućno to tak jak u nas, właściwe podsumowanie burmistrz koleżka, to tak jak u nas wójt, oj miałam się z nim miałam, bo nie chciałam z ręki jeść i padać na kolana i bic czołem, a że pracowo jesetem pośrednio powiązana to lekko nie było, miałam pracy szukać a nwet juz prawie znalazłam, ale pomyślałam dlaczego ja mam sie usuwać i pokazałam pazurki, nawet przez to kontrole z NIku miałam i oby takich kontroli i zaleceń pokontrolnych było więcej, uspokił się i mnie nie tyka, ale ja sobie jeszcze parę asów w rękawie zostawiłam i teraz to ja trochę trzmam w szachu. Nawet na tym sąsiadka skorzystała, bo dostała zezwolenie na bezpłatną sterylizacje suni (niby że ją znalazła).
  14. Wiem, że wiedźma to od wiedzieć, ale chciałam na pozytywne myślnie Mili nakierować, stąd był czarodziej i potem wiedźma tak zabrzmiało jakby nie uwierzyła, ale może to ja źle zrozumiałam, cóż "baba ze wsi tak ma". A co do tej baby wsiowej to kiedyś mnie na rynku chłop zaczepiał i jaja mi wciskał kurzęce oczywiście, że to niby ze wsi, nie wiedział gadzina, że mam niezłą pamięć i bywam spostrzegawcza, wcześniej go w hurtowni kupującego jaja widziałam. Powiedziałam mu "Panie ja sama ze wsi przyjechałam miastwoych specyjałów pokupować i pokosztować". Zbaraniał.
  15. Gratulacje od nas :klacz::klacz::klacz::Rose:
  16. Cud chłopak zaczyna się uśmiechać :):):):):):):):):):):):)
  17. Opisy opisami, a każdy pies jest indywidualnością i mozna podpowiadać, ale chyba nie ma gotowej recepty postępowania, która sprawdzi się z kazdym psem. Co do jedzenia to opisywany przeze mnie Garald mimo, że po przejściach delikatnie zje z ręki, chyba, że ma do kogoś uprzedzenie, Tosiek przeciwieństwo adpotowany, ale miał szcęście bo prosto z domu trafił do nas bez dt, hotelików i nie wracał tak jak to się zdarza, można że że od szczeniaka trafił tak samo jak inne czasami trafiaja tak jakbyśmy go z hodowli kupili, nie boi sie ludzi, jest trochę przez nas rozpieszczony (efekt litowania się nad szczeniaczekim po operacji, bo musiał mieć wiedzieliśmy o tym biorąc go) byw czasem beszczelny, a jedzenia od obcego nie weźmie, owszem grzecznościowo i położy dopiero jak ja czy ktoś inny z domowników mu poda zje, nikt go tego nie uczył Podziwiałam Rufusa na zdjęciach piekny pies i dobrze oraz mądrze mu z oczu patrzy
  18. Chętnie się będę pojawiać, tylko dużo watków jest i czasu mało, żeby choc zerknąć, a jeszcze ostatnio net mis spowalnia strasznie
  19. Tyle psiaków ostsnio domki znalazło, że może passa się przedłuży i dla Sary się los uśmiechnie, choć właściwie to już się uśmiecha, jak pomyślę, że dopiero niedawno miała wyciągane szwy po wiosennej sterylce brrrrr, przecież to ja musiało boleć, ze o innych rzeczach nie wspomnę
  20. Trzymamy za Ciebie i za Luckiego kciuki i łapki i czekamy na widomości
  21. W typie doga, ale moim zdaniem niewiele, dopatruje się jakiejś innej dużej domieszki, poprzedni czarny opisywany wyżej był zdecydowanie dogiem przy tym młodziaku
  22. Zagląam i dobrej nocy życzę
  23. I odpowiedzi brak Dobrej nocy
×
×
  • Create New...