Ja również witam i cieszę się, że Lucki będzie miał wpsaniały dom i kochającego Pana, dość emocjonalnie się z cała historią związałam, pewnie z powodu dużego podbieństwa Luckiego do Tośka, którego adoptowliśmy w zeszłym roku, tez jest czarny i chyba charakterki maja podobne i też jest przytulaśny, już mu przeszło, ale jak do nas trafił do ze 3 miesiące robił nocny obchód domu ok.2, sprawdzał czy wszyscy są, przytulał się po czym kładł na swoim posłaniu i spał do rana, był jeszcze malutki i strasznie głosno tupał chodząc. Pierwsze noce stawliśmy na równe nogi, ale potem tylko pogłasdkanie prze sem prawie i starczyło, teraz od czasu do czsu w nocy przenosi sie z posłania do sypialni, kładzie przy łózku i śpi, dziś pospalismy do 8, ale jeszcze po 23 biegał wczoraj po dworze wcale mu sie spać nie chciało