jumanjiana
Deleted-
Posts
457 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jumanjiana
-
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
jumanjiana replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Moli właśnie do mnie dzwoniła, pakuję Grześka i jedziemy -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
jumanjiana replied to doris66's topic in Psy do adopcji
[IMG]http://tinypic.pl/cgi-bin/dl.cgi/5ewajoyy3r4crjg7mrehwa6zzlwxo6aw3nv3xgtswy/r%C3%B3%C5%BCne%20734.jpg[/IMG] :loveu::loveu::loveu::loveu: [IMG]http://tinypic.pl/y3952f2c4qk2[/IMG][IMG]http://tinypic.pl/y3952f2c4qk2[/IMG] -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
jumanjiana replied to yup's topic in Już w nowym domu
dziękuję, Gawronko:) -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
jumanjiana replied to yup's topic in Już w nowym domu
nie wiecie gdzie w Białymstoku można dostać słomę? akcja łapania drugiej suni zostaje przesunięta na następny weekend - niestety, nie damy rady w tę sobotę i niedzielę, ale i tak będę tam w weekend z karmą, jest duża szansa, że uda mi się przy okazji wejść na teren jednostki. mróz jest straszny, dobrze by było podrzucić psiakom choć trochę ciepełka... siedzą w tym magazynie, otwór wejściowy jest bardzo wąski, nie wcisnę tam żadnej kołdry czy poduchy, ale ze słomą może się udać. -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
jumanjiana replied to doris66's topic in Psy do adopcji
podniosę z rana:) -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
jumanjiana replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
przepocieszny jest z tym ciemnym pyszczkiem i jasnym noskiem:loveu::loveu::loveu: podkleję sobie wątek do stopki, może więcej osób zajrzy do maluszka. -
piękna SIWA -w typie psa północy -szuka DOMU
jumanjiana replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
[quote name='Patmol'] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/198/43890799aza5.jpg/"] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy52/628612/1346089/45345167_pb050958.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy52/628612/1346089/45345133_pb050939.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] jaka ona piękna:loveu::loveu::loveu: -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
jumanjiana replied to yup's topic in Już w nowym domu
ja wczoraj jedzonko zostawiłam od strony nowego miasta, karmę od strony ronda wysypałam dzisiaj. możemy im wrzucać przez płot, tylko, że jak śnieg stopnieje, to może być z tym problem, bo ogrodzenie jest dość wysokie... i nie będziemy widziały czy jest zjedzone. -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
jumanjiana replied to yup's topic in Już w nowym domu
o boziu, to taki łajdaczyna z młodego rośnie? wiekowe damy rozbiera?:saeek: jako, że wątek jest psiowo-jednostkowy - informuję, że z relacji żołnierzy i wartowników wynika, że wysterylizowana Trisia w jednostce jest widywana od wczoraj i nie miewa się źle, a jej powrót spora część wojaków przyjęła z radością. ja wczoraj jej nie wypatrzyłam, ale mogłam się tam zjawić dopiero wieczorem, jak już ciemno było. Za to dziś byłam w dzień, podlazłam pod mur - najpierw zobaczyłam starą sunię i białego psa siedzących pod daszkiem magazynu, w którym mają kryjówkę, a jak zaczęłam cmokać i nawoływać, to za magazynem się po chwili rozszczekało i z wielkim jazgotem przybiegła Trisia. chyba ją obudziłam, bo się trochę przeciągała jeszcze. poszczekała, poszczekała i przysiadła obok dwójki pozostałych psów, bacznie nas cały czas obserwując. [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/4566/dscn6382d.jpg[/IMG] niestety zdjęcie słabej jakości, bo terenów wojskowych nie wolno chyba fotografować i spanikowany Grześ mnie cały czas szarpał i poganiał:angryy: -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
jumanjiana replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
do Rewelacji. Vicky, ja wiem, że pomagasz jak możesz, znasz te psy i tym trudniej jest Ci się pogodzić z wypuszczeniem małej. Tylko, że podrzucanie wszystkich dzikich psów Pipi nie jest rozwiązaniem, a ku temu wielkimi krokami to wszystko zmierzało. Jutro będę tam z karmą, dopytam jak się miewa cała czwórka. Jeśli możesz nam pomóc z drugą sunią, będę bardzo wdzięczna, bo będzie ją pewnie o niebo trudniej złapać od Trisi. Zastanawiam się wciąż nad podaniem jej czegoś na uspokojenie w jakimś smakołyku, zakryciu wejścia do kryjówki, żeby nie mogła tam uciec i łapaniu jej potem w większą ilość osób przy pomocy siatek. Nie wiem jak to się będzie miało do rzeczywistości, może żołnierze znów zgodzą się nam pomóc, im też na tych psach przecież zależy. Uprzedzając dyskusję - jeśli ktoś będzie chciał na gwałt oswajać również tę drugą sunię (i dzikuski z octowej), niech zacznie rozglądać się za domami dla nich już teraz. -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
jumanjiana replied to yup's topic in Już w nowym domu
jest bardzo dobrze:) przy takich nianiach będzie z niego super pies. ja to się nie mogę na zdjęcia napatrzeć - wypisz wymaluj, mały Basza:) -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
jumanjiana replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vicky62']Trisi wcale nie miała ochoty wychodzić z klatki.Trzeba było na siłę, a kiedy wyszła stała i zastanawiała sie co robić.Patrzyła jakby z żalem na Pipi.Potem powoli oddaliła się.Ciekawa jestem, czy znajdzie swoje miejsce.Na teren jednostki nie w puszczono. Jak wróci Irena wszystko opisze. Biedna sunia...:-( na taki mróz, nie chciała wychodzić z ciepełka.[/QUOTE] na pewno całe życie marzyła o siedzeniu w zamkniętej klatce. nie wiem co tak dziwi w tym, że dziki psiak po kilku dniach totalnego zamknięcia, wożenia samochodem, znieczulania i operowania, po otworzeniu klatki był zdezorientowany. Irena, dziękuję Ci raz jeszcze, wiem, że nie było Ci łatwo. przypominam, że w jednostce jest jeszcze druga biedna sunia, rodzi co cieczkę. będziemy ją łapać w następny weekend, więc wszystkich poruszonych dramatem tych psów zapraszam do pomocy. chyba, że serce macie tylko dla jednej, tej ładniejszej. -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
jumanjiana replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Pipi, żadna z osób wypowiadających się za oswojeniem suni, nie weźmie jej potem do siebie - nie ważne czy oswojenie się powiedzie, czy się w którymś punkcie się zatrzyma. Czekają na Ciebie. Sama wiesz jak wyglądają adopcje takich psów, będziemy miały 3 miesiące na ogłaszanie suni - "dzika/półdzika sunia szuka domu"? Chyba wszystko zostało już w tym wątku napisane, poza deklaracją, Twoją deklaracją, że weźmiesz ją później do siebie. I wcale nie chcę zrzucać odpowiedzialności na kogoś innego, tylko widzę co się dzieje. Łatwo się pomaga cudzymi rękoma i chyba tylko na to się teraz tutaj czeka. Pipi, jeśli masz siłę kolejny już z resztą raz użyczyć swoich, nie będę protestować. Ale dawanie suni domu na 3 miesiące po to by ją później wypuścić? Ja się nie zgadzam, bo to jest dla mnie okrucieństwo. Czy znajdzie się dla niej dom, który zapewni jej dożywotnią opiekę? Nawet jeśli będzie niszczyć, gryźć, uciekać, załatwiać potrzeby na łóżko, wyć całymi dniami w zamkniętym mieszkaniu? Jak spytałam Grzesia czy jest jakaś szansa, żebyśmy mogli ją potem przygarnąć, choćby tymczasowo, usłyszałam, że chyba oszalałam. Może znajdzie się jeszcze jakiś szaleniec, ja niestety innych takich nie znam. -
[URL]http://tablica.pl/oferta/sliczny-maluch-szuka-domu-IDGHGB.html[/URL] [URL]http://www.bialystokonline.pl/ogloszenia.php?catid=24&id=2134561&strona=1[/URL] uspokoiłaś mnie, bo już mi się krew gotować zaczęła:mad::mad::mad: machnęłam mu dwa ogłoszenia, tekst z nich można powielić dalej
-
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
jumanjiana replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
od dłuższego już czasu kombinuję, żeby dogadać się z jakimś sadownikiem i wypuścić całą czwórkę na terenie ogrodzonego sadu gdzieś za Białymstokiem. są takie sady tuż obok wsi, gdzie właściciel nawet zimą mógłby zaglądać do psów i zostawiać im jedzenie, ciepłą wodę. widząc jakie psy mają warunki w jednostce, widząc jak żołnierzom i strażnikom na nich zależy, jak o nie dbają, wstrzymałam się z tym trochę, ale zawsze jest to jakieś wyjście. nawet za pokrycie kosztów karmy i tabletek na odrobaczenie - psy biegałyby sobie po ogromnych sadzie, odstraszały ew. złodziei, mogłybyśmy wtedy postarać się też o jakieś porządne budy dla nich. jeśli za kilka lat sunia będzie musiała opuścić teren jednostki nie będzie sama, zauważ, że są tam jeszcze trzy inne psy i myślę, że powinny w dalszym ciągu funkcjonować w stadzie jakie same stworzyły. jeśli sunia się pochoruje, jeśli którykolwiek z jednostkowych psów zachoruje, postaramy się go złapać i pomóc na ile będziemy w stanie. psy dokarmiane są nie tylko przez starszą panią (która z resztą podaje jedzenie przez kogoś innego, nie robi tego sama), dokarmiam je ja i yup, stale dokarmiają je również żołnierze i strażnicy. jak do tej pory żadna z osób wchodzących na wątek nie zadeklarowała się z wpłatami na pomoc dla suni, my nazbierałyśmy na klatkę-łapkę, na sterylkę dla tej suni i zbieramy też na sterylkę dla drugiej, zbieramy na szczeniaka, którego zabrałyśmy z jednostki oraz na jedzenie dla tych psów. nie mamy dla małej domu, tak jak nie możemy zadeklarować, że zajmiemy się każdym z dzikich psów z jednostki na starość, tak też i nikt nam nie zadeklarował, że zajmie się sunią za 3 miesiące po udanym bądź nie oswajaniu. -
[quote name='dorobella']Takie wątki powodują u mnie refleksję. Byłam kilka razy w sytuacji, że był mróz, a zwierzak potrzebował pomoc (kociak, szczeniak, pies po wypadku) - bez której nie przeżyłyby. Czasem idąc wyrzucić śmieci zastanawiam się co bym zrobiła, gdyby w kartonie było malutkie zwierze. Ale....gdybym miała owe zwierzę wziąć do domu, tylko po to, żeby je humanitarnie pozbawić życia, zostawiłabym je. Moje sumienie pewnie zakrzyczałoby mnie. I może nawet myśl o pozostawieniu owej istoty na mrozie do głowy by mi nie przyszła. Taka sama sytuacja jest, gdy mam w domu przewlekle chore footra. Padają stwierdzenia "Uśpić, bo taniej wyjdzie i nie trzeba leczyć." Jedno z trójki szczeniąt jest za TM. Dwa mają szansę, ale szansa zależy od pieniędzy. Może jakiś bazarek, może ktoś wspomoże biedy.[/QUOTE] widzisz, tylko, że tutaj nie chodzi o taniej czy drożej. w schroniskach jest przepsienie, nie ma miejsc, nie ma domków dla psiaków. nawet jeśli jakimś cudem uda się Wam je uratować, to znajdując im dom zabierzecie dom dla innego psa. nie mówiąc już o tym, że znajdujecie ślepy miot, chcecie być dobre, ratować, nie zdając sobie zupełnie sprawy jak trudno odchować takie szczeniaki, jak niskie są ich szanse na przeżycie, jak wiele bólu, cierpienia je za to czeka. przygarnęłyście, szczeniaki otworzyły oczy, to trzeba im teraz pomóc. popytajcie na forum czy ktoś odchował tak maleńkie psy i jak to wyglądało.
-
czy poza wydarzeniem na fejsie maluch był gdzieś jeszcze ogłaszany? na fb Monika pisze, że jeśli nie znajdzie mu domu do końca tygodnia, to odda go do schroniska - o co w tym chodzi? nie zabiera się maleństwa od matki, nie trzyma się w ciepłym domku, by potem zanieść do schronu.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
jumanjiana replied to ifka's topic in Już w nowym domu
a nie wiecie czyja jest ta altana? właściciel zgodzi się na zerwanie podłogi w zamian za zwrot kosztów albo naprawę? i tak jest styczeń, więc z altany nie korzysta Edit: może gdyby udało się zagrodzić drogę wyjścia Rudej, podać wcześniej jakiś magiczny środek na uspokojenie w jedzeniu (nawet ten, który dostała trikolorka z jednostki), zerwałybyśmy deski, zapakowały Rudą w siatkę, a potem do klatki... -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
jumanjiana replied to ifka's topic in Już w nowym domu
dziewczyny, klatka będzie - Pipi może trikolorkę z jednostki 'przerzucić' do drugiej klatki. dla wszystkich jest chyba oczywiste, że skoro znalazłyście Rudą ze szczeniakami, to nie ma mowy o żadnej kolejce i czekaniu, tylko sprawa jest priorytetowa. jak się dotrze do szczeniąt, to można spróbować łapać Rudą 'na dzieci', okrutne to, wiem, ale jest jakaś szansa, że się na to złapie. jakbyście łapały w weekend, porozmawiam z moim Grzesiem, może uda nam się przyjechać i Wam jakoś pomóc. jest jakaś szansa, że jak Ruda gdzieś odejdzie, to jakaś bardzo szczupła osoba może wczołgać się i wydostać z pod altanki szczenięta? jak duża jest ta nora? -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
jumanjiana replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
nie Rewelacjo, gdyby Trisia była psem, który miał już kiedyś swego pana, który był kiedyś oswojony, znał człowieka, to pierwsza krzyczałabym, żeby szukać jej domu, pierwsza wyciągałabym zaskórniaki na dt. ona nie jest zdziczała, ona jest dzika. to pewnie będzie złe porównanie, ale nic mądrzejszego nie przychodzi mi teraz do głowy. dla mnie równie dobrze mogłybyśmy szukać domu tymczasowego dla dzikiego lisa, bo w lesie mu zimno, a w ciepłym domku dobry pańcio będzie mu kitę wyczesywał. ja tak to widzę. dzikie zwierzęta można oswajać, ale to wcale nie znaczy, że jest to dla nich dobre. nie sądzę, żeby ktoś poza nami porywał się na łapanie tych psów w jednostce - była wcześniej panieneczka, której się te psy nie podobały, wzywała grot, wzywała schronisko. przyjechali, popatrzyli i stwierdzili, że nic nie mogą zrobić, bo 'psów się złapać nie da'. nam się udało, bo nie mogłyśmy patrzeć jak rodzą się coraz to nowe mioty szczeniąt. -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
jumanjiana replied to yup's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moli@']Witam Wiarusek trzyma się grupy, od wczoraj wieczorem już był bez smyczy, nie ucieka, nie chowa się, jak gdzieś wlezie zawołany wychodzi. Do domu już nie wchodzi na końcu. Załapał że fajnie wylegiwać się z innymi przed kominkiem ;). Zaczynamy małymi kroczkami przyswajać wiedzę[/QUOTE] super:) to mądry chłopak, dobrze, że odnajduje się już wśród Twojej gromadki. one wszystkie takie grzeczne, będzie się od nich uczył. pisałaś wcześniej, że gryzie w domu różne przedmioty - może mu jakieś gryzaczki i psie zabawki załatwić? u nas bawił się takim plecionym sznurkiem (z resztą widać na zdjęciach jak się nim ładnie zajmuje), Basza ma tego cały koszyk, jak się coś przyda to chętnie się podzielimy;) -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
jumanjiana replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rewelacja']A co będzie gdy mała złapie kleszcza? Czy wojskowi wyjmą go a małą uratują? Co będzie gdy wbije jej się kolec w łapkę? Wyjmą go? Co będzie za 15 lat gdy zachoruje i będzie stara? A co bedzie gdy zmieni się głównodowodzący i każe usunąć wszystkie psy z jednostki? Czy o tym pomyślałyście? Ona jest bardzo młoda i jak najbardziej ma szansę na socjalizację i normalne życie, które chcecie jej odebrać ...[/QUOTE] normalne życie jest tu pojęciem bardzo względnym - dla tej suni normalne są tereny przy jednostce, spanie na poddaszu magazynu, gdzie nikt jej nie niepokoi, wygrzewanie się na trawie, psie puszki i mięsne konserwy podrzucane przez żołnierzy, wolność i niezależność. ona nic innego nie zna i za niczym innym nie tęskni, nie mamy jej czego odbierać, bo nigdy nie miała domu i swego człowieka.