Jump to content
Dogomania

Soko

Members
  • Posts

    2984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Soko

  1. Smycz automatyczna jest bee i sprzyja ciągnięciu, bo jest cały czas napięta ;) najlepiej kupić linkę - ja mam lonżę 8 metrową i nam wystarcza.
  2. Biedny pies, jeszcze nie wie co go czeka.. :D
  3. Pies będzie szanował jeśli pykająca ręka wie co robi, ale wiem że moja nie wie :) dlatego mówię, jakby się to w moim przypadku skończyło - zresztą, tak właśnie było :)
  4. Wolę żeby pies żebrał o nagrodę niż żeby za dzisiejszy obiad uznał moją pykającą rękę :D
  5. Ja rysuję na odwrotnej stronie 160g/m, też wolę gładkie ;)
  6. zuzolina uwielbiam Twoje prace.. uwielbiam!
  7. Paulaa - z wadami trzeba walczyć :) wiesz, chociaż się postaraj coś zasugerować, z czasem coraz łatwiej Ci będzie powiedzieć "proszę przestać/proszę tego nie robić", zresztą jeszcze pewnie mnóstwo się w Twoim życiu psim i osobistym wydarzy co Ci w tym pomoże.. Oj tak, psy się uczą od siebie - Happy podłapała od znajomej seterki kradzenie rękawiczek! Uwielbia to :D
  8. paulaa, chodzi o to, że po prostu raz pogłaskał Happy nie tak jak trzeba, ta warknęła i potem jej nie dotknął przez kilka spotkań. Światowi treserzy ucząc psa jakiejś sztuczki, chociażby stój, skaczą wokół niego i robią rożne dziwne rzeczy i jak ten pies się wyłamie to po prostu znaczy że przesadzili, ale taka jest natura ludzka, że czasami nie jest jasne czy pies zerwie komendę czy nie i czasami się przekroczy jakąś granicę bo nie ma sygnałów od psa, że zaraz to się stanie. Nie ma w tym nic złego, bo to się po prostu zdarza i tyle - nie mówię o robieniu tego non stop. Z tym, że właśnie podobno było ostrzeżenie że Scooby boi się mężczyzn co potem p. Marek przyznał, znaczy nie wiem czy Tobie, czy do siebie, ale uświadomił to sobie. Paulaa, tak na logikę biorąc - skoro Scooby bał się jak p. Marek go trzymał na smyczy, to co, nagle w jego rękach by się uspokoił? Masz prawo mieć wątpliwości i go zapytać a on ma obowiązek Ci to wyjaśnić, ale jak nie pytałaś no to się stało, nie chodzi mi o dyskusję bo jasne że wiedzę miałaś mniejszą, ale wątpliwości mogłaś mieć i je wyrazić.. teraz owszem masz sporo do odkręcania ale nie widzę problemu - za 10zł na pewno jakiś facet Ci się położy na ziemi, a Ty będziesz ze Scoobym wokół niego chodzić, czekać aż Scooby sam do niego podejdzie.
  9. Happy w okresie lęku przed nami, wskakiwała na łóżko dopiero, jak się zasnęło :P
  10. GAJOS, wiadomo, że "zaskoczenie" może być coraz bardziej emocjonalne ale z czasem ;) zaczynamy od spokojnej pochwały. Wiesz, ja po prostu pykaniem zepsułam swojego psa i wiem że nie jestem w stanie tak trafić ani wyczuć tak siły by to zrobić dobrze, dlatego przestrzegam, bo nie ma w tym nic złego jeśli się wie, co się robi i kiedy.
  11. Sytuacja była taka że Scooby nie chciał, nie mógł czy coś tam wejść do tunelu, obok stała Paula i Ktoś. Paula powiedziała, że Scooby boi się facetów i to dlatego, ale Ktoś postanowił to sprawdzić i wepchnął Scooby'ego do tunelu. Potem, patrzył jak Paula biegała z psem po torze i bez problemu wchodził w tunel i faktycznie Ktoś uznał, że chodziło o niego, a nie o strach przed tunelem. Nie zmienia to faktu, że: Ktoś także chciał różne swoje metody próbować na Happy, ale powiedziałam że NIE i nigdy jej nic nie zrobił, a nawet zaczął stosować nasze metody. Dlaczego więc Paula się w ogóle zgodziłaś? Trzeba było powiedzieć że zapłaciłaś za obóz i nie życzysz sobie, żeby facet stał przy Twoim psie w odległości mniejszej niż X metrów. Przyjechałaś na to, żeby szlifować agility i mogłaś zaproponować, że niech Ktoś odejdzie, to zobaczy, że Scooby nie boi się tunelu tylko jego i masz rację. Jest to człowiek który potrafi uszanować czyjeś zdanie i metody, nawet jeśli odbiegają one od jego własnych. To Ty nie zadbałaś o komfort swojego psa, bo ludzie różne głupoty robią, schylą się, pogłaskają, wezmą na ręce i jest to niezależne od statusu trenera, po prostu - taka jest ludzka natura ;)
  12. Ja bym radziła spacer z długą linką. Ostatnio mnie to zbawiło, bo zanim ONka dobiegła do psa, zdążyłam bez stresu linkę obwiązać wokół drzewa, stanęłam przed suką i ją usadziłam. Co prawda nie miała zamiarów agresywnych, ale ja nie musiałam się szarpać z prawie 30kg psem ;) Nie macie w okolicy psów chodzących na smyczy? Z jakiej odległości pies zaczyna tak reagować na psy? Szkoleniowiec nie jest tutaj najważniejszy - raczej jego pies ;) a może macie jakiegoś "naturalnie uzdolnionego" psa nadającego się na terapeutę? Nie takiego przeciętniaka, tylko faktycznie pies spokojny, znający sygnału uspokajające, potrafiący wyczuć psa. Znam taką jedną sukę i jest genialna, mimo, że nigdy nie uczona ;)
  13. Z tym "pykaniem" to bym uważała, nieumiejętne pykanie albo jeszcze bardziej ucieszy psa albo może potem spowodować agresję ;) jeśli daje efekt - stosuj, ale jeśli nie, to raczej się w to nie "zagłębiaj", bo tu nie chodzi o siłę, ale o znalezienie TEGO miejsca, tego nacisku, tego ruchu, może być ciężko. Ja wolę tego nie stosować przy półrocznej suce ONka ;) Moją metodą jest ignorowanie, nauczenie komend wyciszających jak "zejdź", "puść", które by wykonać pies musi się chociaż trochę uspokoić. I chociaż czasami siedzi i jeździ tyłkiem po podłodze z emocji, to jednak siedzi, częściej jednak jest spokojna. Staraj się też nie zwracać uwagi, a gdy się uspokoi dajesz smaka i udajesz wielce mile zaskoczoną jego cudoownym zachowaniem. Metodę musisz dobrać do psa - sama zdecydujesz gdzie jest najlepszy dla Was złoty środek :)
  14. paulaa, znam inną wersję tego zdarzenia.. ;) znaczy spoko - wepchnięcie do tunelu się zgadza i nie było to wychowawcze - ale to przecież nie wszystko o co chodziło ;) A co do obcych to z jakiej odległości on zaczyna panikować? Nie masz w szkole jakichś koleżanek które mogłyby po prostu pochodzić koło Was, zaczynając od odległości nawet 100m? Czy sąsiedzi, goście, a nawet obcy ludzie.. ja podchodziłam do ludzi w parku i prosiłam żeby rzucili Happy nagrodę..
  15. Soko

    Nieodwoływalny

    Weź drugą. Ja kupiłam tą pierwszą i jeszcze lonżę dla porównania. Lonża 100% lepsza, niestety tamta jest ostra po bokach, a lonża jest taka łagodna i ręce po niej nie bolą.
  16. Cockermaniaczka hm Happy też nie chciała się bawić z jedną bokserką, ale ona generalnie nie lubi szczeniaków, podejrzewam więc że o to chodziło, nie o rasę.. I pytałam się dlaczego próbujemy tłumaczyć sobie takie sytuacjie, na które tłumaczenia nie ma, a nie jak je tłumaczyć :P
  17. Myślę że szukamy logicznego wyjaśnienia bezsensownych sytuacji, to tak jak zastanawiać się dlaczego gruszki rosną na sośnie :) wiadomo, że się tego wytłumaczyć nie da niczym..
  18. moje pytanie brzmi - dlaczego ciągle próbujemy zrozumieć fenomen życia bez mózgu u niektórych właścicieli? :)
  19. Ja mam na osiedlu jednego jurka i chodzi on na smyczy, albo na rączkach pańci, jest kochany, nie szczeka, mieszka razem z jamniczką i jest cudowny! ;)
  20. Soko

    Nieodwoływalny

    zahirka mówię lonży poszukaj ;)
  21. gryf80 za to ja mam zupełnie inne doświadczenia, więc myślę, że to kwestia osoby, organizmu ;)
  22. W takim razie, Piorunku, samych szczęśliwych chwil Ci życzę :)
  23. Ja nie jem mięsa w "czystej" postaci, ale ponieważ jak na razie sama się nie utrzymuję, zupę na bazie jakiejś kości, mięsa muszę jeść, chociaż naprawdę mi niedobrze. No, ale babci by to złamało serce..
  24. Dokładnie, mi by się papier od razu porwał :) ja jakieś pracę zrobię jak najszybciej, to podeślę zdjęcia.
  25. Łał, zasugerowałam się jedynie tym co Asia napisała.. nie wiedziałam że nie można wysnuć wniosków i ich opublikować.. ;)
×
×
  • Create New...