Jump to content
Dogomania

zioberek87

Members
  • Posts

    5414
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zioberek87

  1. ciotki dzwoniłam doDanavas, Ikar uKarmelci szczęśliwy i kochany, ładnie schodzi po schodach nie ma z tym problemu:) a do weta w wtorek:) Karmelcia a o której chcecie jechać? może byśmy sie spotkały:)
  2. ciocie to może faktycznie wieźmy go do okulisty i zobaczymy co on powie bo nie mamyco spekulować... oczko wygląda strasznie, u mnie z kasą w tym miesiacu tragedia, zabrałam swojego tymczasa z dtimusiałm go dać do szkoleniowca i płacę 540 zł miesiecznie a stałych mam tylko 50 zł:( kasowo nie mam jak pomóc nie w tym miesiącu
  3. tu masz rację, Kalvin w mig by się do domku wprowadził to takaprzylepa która lubi spać w łożku:)
  4. a co u Nesti?? jak się czuje??
  5. Ciociu Danavas i ciociu Karmelcio miałam Was dziś odwiedzic i oczywiście naszego kochanego Ikarka ale nie dam rady:( zdzwonię się z Wami w tygodniu i mam nadzieję że dostąpię tego zaszczytu i poznam przystojniaka:) a jak wogole się zaklimatyzował u Ciebie Karmelcio???:)
  6. nie no ciotka ha ha ha kalka:):):) na początku myślałam że toszkoleniowiec wstawił zdjęcie naszego Kalvinka:) ha ha ha a to Twój psi sąsiad:) masakra jak 2 krople wody z pyszczka i umaszczenia, jest troszeczke wyższy i ma "proste" łapki a tak to jak 2 krople wody:) masakra nie wierzę:) hi hi hi:) Cioteczko a może byś pokazała sąsiadą wątek kalvinka może by chcieli takiego 2 rozrabiakę:)
  7. cioteczko a może by tak weta do niego zawołać... niech zobaczy uszko, może jakiś wymaz, na skóre niech też popatrzy no i oczko, jak powie że nie wie co z oczkiem to wtedy byśmy go do okulisty zawieźli... tak sobie myślę że faktycznie chłopakowi może coś dolegać, Twoje wątpliwości trzeba sprawdzić nie ma na co czekać. jakbyś nam mogła tylko napisać czy jest możliwość aby wet do Ciebie przyjechał czy trzeba by go było zawieźć iile by to kosztowało, wiem że koszty leczenia mogą być różne ale musimy to sprawdzić, bo jak mówisz ze cieknie mu ropa z krwią to trzebato jak najszybciej zbadać noi to uszko strasznie mnie martwi:(
  8. [quote name='giselle4']oj ciocia toż to zoofilja hihihi[/QUOTE] ha ha ha aż ekran poplułam :) hi hi hi masz rację:) ja taka zoofilka:) mój tz czasami jest zazdrosny jak widzi że sie przytulam do mojego psiaka zamiast do niego:)
  9. pewnie że czekamy:) ciekawe ciekawejak tam nasz amant:)
  10. pewnie że znajdzie:) nie ma co:) chłopak cudowny nadziwić sie nie mogę jego przyjaźni do ludzi:)
  11. [quote name='bora1']70zl ktore brakowalo przelane :)[/QUOTE] dziękujemy my jako cioteczki i nasza Lori kochana:)
  12. [quote name='Paja']Na razie z wyjazdem nic się nie zmieniło,no może się zmieniło ale z mojej strony bo ja do Białej nie pojadę 30 tak jak planowałam. A czy 4 pojadę z Tobą to się okaże od samopoczucia,na pewno na dzień dzisiejszy nie jestem wstanie pojechać bo skończyło by się to zatruciem trasy reszty pasażerów..grypa czy jak ją tam zwał co się znów przyplątała to takie małe fajne bakterie czasem dają się pogłaskać a czasem są dzikie :)[/QUOTE] ok to wracaj do zdrowia masz jeszcze tydzień:) hi hi hi żartuje:) w razieczego to mogę sama podjechać:) tylko musisz mi powiedzieć czy zabierać 2 ciapraka:) acha i koniecznieto musi być w sobotę 4 z mojej strony bo niedziela 2 trasa:)
  13. [quote name='Paja']Witaj kochana Lorii mam nadzieje,ze dupcia Ci do budy nie przymarzła? p.s Brakuje 70zł o ile po Lori pojedzie zioberek bo jak nie to nie wiem ile będzie kosztował transport jak pojedzie ktoś inny..[/QUOTE] a dlaczego mam nie jechać?? coś się zmieniło?
  14. wiem jestem naiwna,ostatnio już tyle razy to słyszałam że szok:)
  15. kurde jak na złośc nie wiem kiedy u Was bedę... a chciałabym takmordkę Kesha wycałować....
  16. ojeju cioteczki jak się ciesze że tu jesteście:) naprawdę :)odwiedzajcie chłopaka częściej:)
  17. dzwoniłam do Pana Marka:):):):) ale się cieszę :):):):) masakra!!!!!!!!! ale ok od początku:) Pan Marek po przedstawieniu sie powiedział : Ile ma Pani kasy?.... a ja karp, powiedział że pies nie jest agresywny poprostu trzeba mu mówić że nie wolno. W Poniedziałek jak go wypuścił to kalviś odrazu zaczął się do niego miziać i tulić a widział go raptem pierwszy raz ( nie licząc w niedzielę jak go zaprowadził do kojca). Jak wyszła żona Pana Marka to próbował na nią burknąć ale szybko Pan Marek zareagował że nie wolno i kalviś się uspokoił. Pan Marek powiedził że w naszym kalvinku nie ma żadnego problemu. Poprostu trzeba mu mówić że nie wolno, zmienić ton głosu aby wiedziałże robi źle. Nie ma z chłopakiem żadnego problemu ustaliliśmy że zabierzemy go w niedzielę 5 lutego ponieważ Karmelcia w sobotę wyadoptowuje Franka:) pojedziemy do niego w niedzielę i szkoleniowiec pokarze nam jak z nim postepować. Teraz trzeba będzie go utęperować przez pewien okres czasu co wolno a co nie wolno aby chłopak sobie przestawiłw głowce:) Broń Boże nie można go głaskać jak na kogoś warczy!! niby taka prosta rzecz... Najważniejsze to to że Kalvinek jest zdrowy fizycznie i psychicznie:) nie bedzie z nim większego problemu, Pan Marek powiedział że można go spokojnie wyadoptować, powiedział że Kalviś ma słabą psychikę i dlatego trzeba nad nim popracować, co może a co nie i w tym cała filozofia:)
×
×
  • Create New...