Jump to content
Dogomania

zioberek87

Members
  • Posts

    5414
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zioberek87

  1. ale fasolka:) Paju musisz iść na przód i się nie oglądać za tz:) niech Cię cmoknie w dupę:) buziaki dla Lorci i ekipy:)
  2. dobrze że je to najważniejsze musi chłopak mieć siły na walkę z guzem.... jak dojdzie lekarstwotodajcie znać, mam ogromną nadzieję że to lek - cud:)
  3. wczoraj wyjechałam po chłopaka o 8 byłam u szkoleniowca Pana Marka o 11, wypuścił Kalvina na wybieg a on jak mnie zobaczył to był cały uchachany:) cieszyła się i wogóle aż serce rosło. Pan Marek powiedział, że Klaviś jest zdrowym radosnym psiakiem tylko, że ma problemy z sobą. Mianowicie wytłumaczył mi to tak że Kalviś nigdy nie miał swojego człowieka i że jak na chłopaka sie zwróci uwagę "raptownie" to on się szczerzy bo się boi... trzeba go na poczatku ignorowac aż sam przyjdzie itd a jak pokazuje kły to trzeba go ochrzanić jednym słowem bo on nie wie że tak nie wolno! Powiedział, że do Kalvisia trzeba z twardą reką - towolno to nie wolno itd. bo on poprostu nie wie. Trzeba go zdominować i pokazać kto tu rządzi... wiem jak to zabrzmiało ale on mi to wytłumaczył tak że Kalviś chce być szefem stada ale psychicznie nie daje sobie z tym radę więc trzeba mu "zabrać to szefostwo" i wtedy chłopak niczym się nie martwi i jest ok dlatego potrzebuje kogoś kto o to zadba. Mówił o naszym chłopcu w samych superlatywach:) No to ja cała szczęśliwa pakuję go do autka (dostał gryzaka na dowiedzenia) i jedziemy 350 km do Karmelci:) Jak dojechaliśmy to... powtórka z rozrywki:( Kalviś i jego ząbki na Karmelcie. Krzyknęłam, skarciłam ale on dalej... cos mu nie podpasowała, zaraz wyszedł jej syn z Franiem - oazą spokoju i z ich sunią Bafką. Karmelcia przeszła się z Kalvisiem sama ja sie chowałam aby mnie nie widział bo wiem że chłopak sie do mnie przywiązał:( a i też zdawałam sobie z tego sprawę że wprowadzam złą energię bo bałam się że kogoś ugryzie - jestem do dupy. Karmelcia próbowała się zapoznać z chłopakiem ale on dalej kły jej syn tak samo... wkońcu stali i nie zwracali na niego uwagę on ich obwąchał a kiedyKarmelcia chciała go pogłaskać to kaliś znowu... wtedy zobaczyła to jej sunia Bafka i w obronie pani rzuciła się na Kalvisia:( szybko psiaki zostały rozdzielone ale juz nie było mowy o przygarnięciu Kalvinka przez Karmelcię. Widziała jej to córka która się przestraszyła i Karmelcia wytłumaczyła mi że ona i jej syn dali by sobie z nim radę poprostu by go 'olewali" dopuki sam nie przyjdzie ale córa by się bała i tym samym wprowadziłaby złą energię.... I znowu problem co zrbić z chłopakiem... ja go nie mogłam wziąć bo mój psiak by go rozszarpał:( zadzwoniłam do danavas a ona kazała mi go przywieźć do Częstochowy... Przez kom danavas załatwila mu kojec u Pani która też zajmuje się szkoleniem psiaków... ale ma straszne przepełnieniem i z chłopakiem nie będzie pracować... zaplaciłam za tydzien z góry abym miała czas na znalezienie mu innego dt. Dzxzień to koszt 10 zł ale okazałao się że kalvin ma tylko szczepienie przeciw wściekliźnie nie ma na nosówkę i na cos tam jeszcze... musiałam dopłacić 35 zł na szcepienie (czyli 105zl) bo nawet go nie chciała przyjąć, ale udało się zgodziła się że go sama zaszczepi.... chłopak wylądował w kojcu sam, na około inne kojce z innymi psiakami:( serce mi pęka... nie wiem co mam robić, wiem że chcę go z tamtąd jak najszybciej zabrać ale gdzie??? wymyśliłam 4 opcje: 1. dać go do szkoleniowca i behawiorysty i szukać mu domu ale to są mega koszta a mam tylko 50 zł stałych a i tak ma juz mega dług:(:(:( 2. nie wiem jakim cudem przekonac mojego tatę aby go wziął:( on jest taki uparty już tyle razy go błagałam a on nie chce 3. załatwić behawiorystę aby przyjechał do mnie do domu i nauczył mojego psa akceptacji innych psów i wprowadzić Kalvinka domnie... choć na to są strasznie małe szanse bo mój pies jest okropny do innych futerkowców, akceptacja ich juz będzie cudem a co dopiero wprowadzenie innego psa na "jego terytorium":( 4. no i jest jeszcze opcja mojego dyrektora, ma przyjechać do mnie w piątek i mam mu pokazać Kalvina, chciałabym w czwartek pojechac po niego do czetochowy zabrać go na 1 dzień przekimać go u mojego taty i zrobić zapoznanie dyrektora z Kalvinem umnie w domu - u taty. Tylko musi nastąpić cud i kalvin musi go zaakceptowac i nie pokazać zębów bo jakmój dyrektor go zobaczy jako groźnego psa to bedzie po ptakach. Jak był mały to pogryzlo go stado psów (7 dokładnie) i od tamtej pory boi sie psów ale chce wziąc 2 zaadoptować. jakby go wziął do siebie do Wałbrzycha to by na mój koszt przyjechał do niego behawiorysta i by mu pokazał jak z Kalvinem postepowac w przypadkugości. Bo chłopak po zapoznaniu mega się tuli itd tylko najgorsze jest zapoznanie:( noe wiem co mam robić, jestem totalnie załamana, kasy niema na chłopaka, mega długi a on jeszcze tak reaguje na zapoznanie, jak mam mu znaleźć dom jak przy pierszym kontakcie z człowiekiem on tak reaguje:(??? masakra ryczałam całą noc i nadal nie wiem co mamzrobić, przecież go nie zostawię:( jestem załamana:( a co wy proponujecie??
  4. ale biedak.... przenosze moją stałą z Nestiego na dziadziunia...
  5. super wieści:)
  6. no i dobrych wiadomości brak....:( ciocie zaraz wszystko opiszę narazie na kom siedzę i kombinuję:)
  7. [quote name='LILUtosi']Dzisiaj byl bardzo ladny kasztanik ale tez paniostwo soie pospalo ;-)[/QUOTE] no nie straciłam moc:)
  8. [quote name='basia34']Kesh grubasie wiecej musisz biegac ,bo nie dlugo bedzie tobie ciezko biegac.[/QUOTE] ..... będzie się toczyć:):):)
  9. oj Dolarku.... biedny chłopaczek:(
  10. jak pieniążki dotrą to dam znać:) całuję chłopaka i czekam na super wieści:)
  11. :) super wieści, może faktycznie facet z sklepu ją weźmie byłoby ekstra:)
  12. oby ten lek zacząłdziałać trzymam kciuki:)
  13. ha ha ha ale sobie cioteczki siestę zrobiłyście:) ha ha ha:D Danavas a na kiedy bedzie ten lek?? wiadomo coś? a koszta?
  14. hu hu hu za jakies 40 minut będę wyjeżdzać ale się cieszę:) trzymać kciuki:)
  15. ojej ale sliczności:) ten uśmiech bezcenny:)
  16. i z rańca też:) a co się będę:)
  17. ha ha ha alewygodnicka:):):) i smakoszka:)
  18. [quote name='Kocurek']Kurcze,a czy moje 5 euro nie dotarlo?.....[/QUOTE] cioteczko dotarło już:) po p[rzeliczeniu wyszło dokładnie 20,28 zł:) dziękujemy w imieniu Kostusia:)
  19. taki bonzo alonzo:)
  20. [quote name='giselle4']Ksh to juz mala beczka ale sie toczy:) i masz racje do domy precz juz Dobrze aby znalazl dom i mial juz swoje miejsce ale moze ludziom serca odtaja jak mroz pusci:([/QUOTE] oby cioteczko za duzotych bid:(
  21. ha ha ha :) hokus pokus:) czary mary :)Toro bądź grzeczny i znajduj sobie domek:)
×
×
  • Create New...