-
Posts
16235 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by Bogusik
-
Papi został odrobaczony i zaszczepiony od chorób wirusowych.Ze względu na to,że królik ma na imię Papo więc bardzo podobnie,Papiś ma zmienione imię na Ori.Ogólnie jest wszystko dobrze choć swoje potrzeby nadal woli załatwiać w domu niż na dworze. Czekam na informacje od p.Kasi odnośnie dalszej diagnostyki Papisia. Kilka podesłanych zdjęć:
-
Rozmawiałam z p.Kasią i Papiś już bardzo fajnie się zaaklimatyzował. Podchodzi sam i domaga się pieszczot.Je bardzo ładnie i jedynie nie może się przestawić na załatwianie swoich potrzeb na spacerach a nie w domu. Być może to się z czasem zmieni.Czasami kręci się w kółko i o to mnie pytał p.Kasia. Pokierowałam do Hani bo ona zna go najlepiej i będzie mogła udzielić odpowiedzi. Generalnie jest słodkim i kochanym psiakiem. Zapoznanie z rezydentami: Lubi trawkę... W domu najbardziej zgadza się z największym królikiem...
-
Wszystko przekazałam p.Kasi i decyzji o adopcji Papisia nie zmienili. Wstępnie ustaliłyśmy,że pojadą do hoteliku w piątek po południu.Podałam p. Kasi nr tel. do Hani i mają jeszcze wszystko uzgodnić.Oczywiście z Hanią też rozmawiałam i powiadomiłam o uzgodnieniach z p. Kasią. Tak więc nic nie pozostało jak tylko trzymać od przyszłego piątku kciuki :)
-
Poker,jak najbardziej się z tym zgadzam i poprzednimi Twoimi wpisami. Bardzo dziękuję za nie bo zawsze łatwiej jest podjąć decyzję. Anuli nie będzie przez tydzień ale przed jej wyjazdem właśnie zastanawiałyśmy się nad koniecznością rezonansu. Jeżeli on nic w zasadzie nie zmieni bo najbardziej prawdopodobne jest to,że stan Papisia spowodowała przebyta toxoplamoza, to nie ma sensu go robić. Jutro wszystko przekażę p.Kasi i jeżeli uzna tak samo to z naszej strony nie stawiamy sprzeciwu.
-
Agnieszko jeszcze raz z całego serca dziękujemy za wizytę :) Pani Kasia powiadomiona i Hania też. Czekamy teraz na wyniki z badań i wtedy wszystko ustalimy. Jeżeli chodzi o balkon to rozmawiałam o nim z p.Kasią i chyba nawet już w piątek zakupią odpowiednie materiały i go zabezpieczą.Dla potwierdzenia prosiłam o przesłanie mi zdjęcia.Ponieważ oboje pracują to zapytałam jeszcze o możliwość wolnego czasu jak przyjedzie Papiś i tu też nie będzie większego kłopotu :)
-
Otrzymałam wczoraj wiadomość od Martuni,że na Fb zgłosiła się Pani ze Świeradowa Zdrój zainteresowana adopcją Papisia. Rozmawiałam z p.Kasią i uważam,że warto sprawdzić ten domek. Pani mieszka wraz z partnerem w mieszkaniu własnościowym na czwartym piętrze.Oboje pracują po 8 godzin.Rok temu musieli podjąć trudną decyzję o uśpieniu 19 letniego jamnisia Koko.Miał nowotwór rozsiany i demencję.Koko był także z Zamościa i w adopcji pomagała Fubdacja S.O.S dla Jamników. Obecnie mają jeszcze przygarniętego 11 letniego pieska,który po śmierci właściciela miał wylądować w schronisku.Rodzina nie chciała go zatrzymać przez to,że nie trzyma moczu.Pani Kasia mi powiedziała,że dla niej to nie jest żaden problem bo rozwiązała go za pomocą pampersów.Mają jeszcze 3 króliczki.Rodzina bardzo zwierzolubna a jak zobaczyli Papisia to się w nim po prostu zakochali po uszy.Wiedzą o jego zdrowotnych problemach z Fb i chcą go bez względu na to zaadoptować. Ze schodami sobie poradzą bo Koko ważył 12 kilo i też go znosili. Być może w przyszłości poszukają jakiegoś innego mieszkania ale na razie będą sobie radzić jak poprzednio. Wspominałam o torbie transportowej dla psów i p. Kasia podchwyciła pomysł.No nic zobaczymy co jeszcze pokaże wizyta p/a o którą poprosiłam naszą kochaną Agnieszkę-MikaAga z dogo i jutro ma się na nią umówić z p. Kasią. Z całego serca Agnieszko dziękujemy!
-
Frido w zeszłym tygodniu zaliczył wizytę u weta,który ocenił go nawet na mniej niż 2 lata. Został zaszczepiony na choroby wirusowe a po 2 tygodniach ma mieć powtórny test na lamblie. Czip p.Agnieszka sama wprowadzi do bazy danych ponieważ jak powiedziała wetka w Z.G weterynarze tego nie robią.Dłuższa linka zostanie zakupiona aby Frido mógł mieć więcej swobody na spacerach.Jest uczony pozostawania samemu w domu i całkiem dobrze to wygląda. Ogólnie to i apetyt się poprawił więc jego brak mógł być spowodowany stresem.Jak otrzymam jakieś zdjęcia to wstawię
-
Rozmawiałam z p. Beatą kilka dni temu ale nie miałam czasu tu napisać.Imię zostało zmienione z Adin na Frido i na nie dosyć fajnie reaguje.Jak się okazuje to jest dosyć wybredny w jedzeniu i sucha karma może nie istnieć a puszka z Animondy jest ok. Lubi smaczki i chętnie zjada Dentixa więc może kamień nazębny nie będzie się osadzał. Jest bardzo radosnym i pogodnym psiakiem a do tego usłuchanym i mądrym. Ma zapewnione długie spacery w pobliskim lesie. Będę musiała jeszcze porozmawiać o zakupie dłuższej linki,która zapewni mu więcej swobody. Nie wykazuje zainteresowania świnką ale bliższy kontakt jest pod bacznym okiem domowników. Pani Beata mówi,że to cudny i bardzo kochany psiak i sprawia im wiele radości :)