Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Też odniosłam takie wrażenie,że to fajny i porządny człowiek:) Samo życie Bogduniu! :) Jak mówiłam dzisiaj p.Ani,że wszystko się pozmieniało i właściwie cudem udało się znaleźć transport na jutro,to oprócz podziękowań jeszcze usłyszałam,że chyba tak było zapisane tam na górze i to przeznaczenie :) Dziękuję za kciuki!:)
  2. Anulko wiesz,że ja Ciebie też mocno kocham i dziękuję Bogu,że mam taką wspaniałą siostrę :) Wszystkie zabezpieczenia będą.Pan Konrad ma swoje transporterki i właśnie prosił o zdjęcie Kolii aby mógł ocenić jaki będzie najlepszy.Przesłałam mu 3 zdjęcia i podałam wagę Kolii.Jak zobaczył to mi napisał,że śliczna! :) Właśnie dla bezpieczeństwa i żeby jej nie stresować przekładaniem w Głogowie do jego kontenerka,sam zaproponował,że przyjedzie do hoteliku :) U Hani będzie ok 13-14 a w Radomiu wieczorem.Jestem z p.Anią w stałym kontakcie :)
  3. Otrzymałam wiadomość od Hani,że niestety ale Pani z Warszawy zrezygnowała, więc nie będzie łączonego transportu na 25.03.Poszłam na Fb aby przeglądnąć transportowe czy czasem ktoś nie oferuje w kierunku Radomia i wyobraźcie sobie,że tak! Dosłownie 15min wcześniej napisał p.Konrad,że jutro jedzie na trasie Radom-Głogów i tego samego dnia wraca :) Szybciutko do niego napisałam i zgodził się podjechać do Hoteliku aby nie przepakowywać już Kolii w Głogowie i zawiezie jutro do Radomia :) Koszt 450zł. Hania powiadomiona i jest w kontakcie z p.Konradem,jak również powiadomiłam p.Anię.Przesłała mi pełne dane do sporządzenia umowy adopcyjnej i kopie wyśle na adres Anuli.Pan Konrad otrzymał adres i nr tel. do Radomia a także do Hoteliku.Czasami jednak uda się coś ważnego załatwić i to w niespełna godziny :) Prosimy na jutro o kciuki! :)
  4. Właśnie pisałam o tym z Hanią i szczepienie było 12.03.19 i od tego musi upłynąć 21 dni aby psiak mógł wyjechać za granicę.Hania dzisiaj wejdzie na dogo to napisze więcej info o Emi i Kamie
  5. Bardzo dziękuję Asiu za podanie kontaktu :) Rozmawiałam z p.Zuzą i tak jak Ty, odniosłam pozytywne wrażenie.Rodzina wielopokoleniowa i docelowo zamieszkała w Norwegii.Mają duży dom,w którym mieszka p.Zuza z partnerem,jego brat oraz rodzice,którzy są na co dzień w domu.Młodzi Państwo mają pracę związaną z komputerem,więc mogą pracować w każdym miejscu.Obecnie Pani jest właśnie w Katowicach i zamierza pozostać tak długo, ile będzie trzeba aby dopełnić formalności związanych z adopcją.Chcą dać domek pieskowi ze schroniska a nie kupić z jakiejś hodowli.Calineczka/Emi podbiła serca całej rodziny i wszyscy są zgodni,że to właśnie ją by chcieli zaadoptować.Wstępnie umówione jesteśmy tak,że p.Zuza prześle mi adres zamieszkania w Norwegii a ja rozejrzę się czy będzie ktoś do wizyty p/a.Mam także otrzymać filmiki z posesji.
  6. Dla wyjaśnienia: córka Państwa,która mieszka w Polsce jest niesamowitą osobą,która przygarnęła Amorka i Tinkę :) Nie daleko pada jabłko od jabłoni :) Cudowna rodzina,którą by można klonować bez końca :) Wklejam to co napisała mi p. Beata: ....A ten duży to Amorek z Warszawy Sierota totalna.... znaleziony w lesie .... długo się tułał. W końcu trafili gdzieś do domu tymczasowego....w końcu do Radys miał trafić i córka go wzięła. Najpierw do DT a potem już nie chciała go oddać. Tinka wzięta z wioski niedaleko nas. Gdyby nie my, to albo na łańcuchu by skończyła, albo w lesie..... Paulinka to psia i końska mama:)
  7. Cała cudowna pańciowo - córkowa "banda" potrzebowała trochę większego legowiska...:) Hmmm...Bawić się i owszem, ale czy goście muszą się pchać do naszego małego legowiska? Miny i obrane pozycje Yoy i Neli powiedzą same za siebie :D
  8. Dziękuję za sprostowanie :)
  9. Martuniu, czy pekinek jest jednak wykastrowany? W rozmowie zrozumiałam,że nie....
  10. Rozmawiałam z Martunią po otrzymaniu od niej pw.Pekinek jest umieszczony awaryjnie w kojcu i w poniedziałek będzie nu weta na przeglądzie.Trzeba będzie się zastanowić co zrobić z tą kupką nieszczęścia, bo przecież nie można tak tego zostawić...:( EOT: pisałyśmy Martuniu w tym samym czasie....:)
  11. Fado przeszedł w bardzo krótkim czasie tak wiele zmian,że ten psiak ma prawo czuć się zagubionym,nie pewnym,a przede wszystkim zagrożonym przed każdym,kto spróbuje cokolwiek przy nim zrobić.Tak jak było to już pisane,on potrzebuje przez dłuższy czas spokoju, aby w miarę się wyciszyć,zapoznawać się z warunkami w jakich przebywa i wreszcie uwierzyć,że nic mu już w końcu nie zagraża.Biedny i na pewno rozdarty emocjonalnie pies....:( To nie będzie krótki i łatwy proces, ale jednak nie niemożliwy.Na ile uda się go zbliżyć do człowieka,to pokaże czas... Czekamy na decyzję i wpis Jaaga,czy Fado może u niej zostać jeżeli nie będzie musiała zakraplać oczów...
  12. Transport na 25 przewidywany,więc p.Ania będzie miała czas, aby zamówić adresówkę i zakupić niezbędne akcesoria :)
  13. Podesłałam p.Magdzie ogłoszenie Nany ale mi odpisała,że choć jest faktycznie ładną,o ciekawej urodzie sunią,to jednak ma w głowie Kolii i będzie szukać podobnej do niej suni. Przykro mi Poker,że nic z tego nie wyszło, ale czasami tak ludzie mają,że chcą psiaka jakiego sobie właśnie uwidzieli. Wyróżnij koniecznie to olx bo widzę,że jest bardzo mało wyświetleń.Nana jest bardzo ładną sunią,ma super zdjęcia i teraz trzeba zadbać o to, aby ogłoszenie było na górze, a nie gdzieś na szarym końcu...
  14. Poker jak możesz to wstaw link do ogłoszenia.Dzisiaj wieczorem będę rozmawiać z Panią ze Świdnicy,więc kopałam po wątku w poszukiwaniu info o Nanie i zdjęć i się nie doszukałam.Chciałam być trochę przygotowana proponując ją w miejsce Kolii,a nic praktycznie nie wiem....
  15. Zawsze Bogduniu cieszymy się,jak psiaka uda się wyrwać zza krat ,a później jak znajdzie dobry domek :) Jeszcze trochę potrwa jak odetchnę, bo jednak jeszcze czeka czas aklimatyzacji Kolii w nowym domku :)
  16. Już jest po wizycie i właśnie rozmawiałam z p.Olą,która ją robiła.Powiedziała mi,że to bardzo fajna,ciepła i bardzo wrażliwa rodzina.Ich piesek Amik zadbany,czyściutki i pachnący.Dzieci bardzo fajne i rozumiejące,że piesek też ma swój czas na odpoczynek i wtedy nie należy mu przeszkadzać.Państwo sa zgodni co do tego,że jeżeli nawet pojawiły by się jakieś problemy, to na pewno skorzystają z pomocy bechawioralnej i tak łatwo się nie poddadzą.Pani Ola mi powiedziała,że z czystym sercem oddała by tam swojego psiaka, bo takich dobrych domów w Radomiu jest niestety nie tak wiele.Jest zielone światło więc nie pozostaje mi nic innego,jak powiadomić o decyzji Hanię i przyszłą rodzinę Kolii :)
  17. Wierzę,że było bardzo,bardzo ciężko.Inaczej jest to sobie wyobrazić a inaczej przejść na żywo....Bardzo szkoda,że choć jednego oczka nie uda się uratować.Biedny Fado....
  18. Przyleciałam z pracy i od razu tu na wątek.Uffff a jednak udało się zbadać Fado,choć to pewnie graniczyło z cudem.... Fado zmęczony i chyba bardzo głodny, a dziewczyny na pewno też wykończone psychicznie, bo to było nie lada wyzwanie.
  19. Dobrze Poker.Gdyby co, to zapytam Panią, czy byłaby zainteresowana adopcją innej suni.Jeżeli wyrazi zgodę, to podeślę jej zdjęcia Nany.
  20. Przepraszam,ale już mi się trochę pokręciło z telefonami o Emi. Jest jeszcze jedna Pani ze Świdnicy zainteresowana adopcją Kolii.Pani mieszka w bloku z 14 letnią córką.Ma sunię shih tzu zakupioną jeszcze przez byłego męża.Przez 2 lata pomagała w schronisku jako wolontariuszka, a ponieważ teraz może samodzielnie podejmować decyzje,to chce zaadoptować pieska z "przeszłością".Kolia bardzo się jej spodobała i czeka na dzisiejszy wynik z wizyty p/a w Radomiu. Widać,że jej zależy, bo jeszcze dzisiaj do mnie wysłała wiadomość abym o niej pamiętała....
×
×
  • Create New...