-
Posts
16235 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by Bogusik
-
ZAPRASZAM SERDECZNIE NA BAZAREK DO 29.03.19 :) https://www.dogomania.com/forum/topic/349650-z-powiewem-wiosnyserdecznie-zapraszam-na-bazarek-do-290319-03/
-
Wklejam wiadomości od p.Ani: Dobry wieczór! Pani Bogusiu dzisiaj wysłałam listem poleconym do Pani Siostry umowę adopcyjną Ayi. Byłam z Ayką u weterynarza, ponieważ na uszach pojawił jej się łupież. Okazało się, że jest on spowodowany stresem. Opowiedziałam lekarzowi ze szczegółami o zachowaniu Ayi i on stwierdził, że wszystkie rzeczy, które robimy, żeby ją wyciszyć są dobre. Dodał, że trzeba wprowadzić farmakologię - na początek ziołowe tabletki uspokajające For Calm i za tydzień mam przyjść z Ayą na kontrolę. Lekarz powiedział, że jak się choć trochę wyciszy, to zaczniemy z nią dodatkowo pracować. Pozdrawiam, Ania
-
Ja też się zachwyciłam Roztoczem :) Ale Martuniu macie fajnie i Floreczka też mogąc po takich pięknych terenach spacerować :)
-
Zapraszam serdecznie na bazarek dla zamojskiego Tofika i Emi. https://www.dogomania.com/forum/topic/349650-z-powiewem-wiosnyserdecznie-zapraszam-na-bazarek-do-290319-03/
-
Parwowiroza-Pomocy!!!Pomóżcie uratować malutkie szczeniaczki.Jeden szczeniaczek-Melisa za [TM*];drugi-Szałwia za [TM*];Została przy życiu Mini,Kenya,Kama i Emi.W DS-Mia w Krakowie;Kenya została na stałe w DT; Kama we Wrocławiu;Emi w Zagórów k/Słupcy.
Bogusik replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Serdecznie zapraszam na bazarek w części dla Emi.Jeżeli pojedzie do DS to według potrzeb, pieniążki przekażemy na naszego kolejnego podopiecznego. https://www.dogomania.com/forum/topic/349650-z-powiewem-wiosnyserdecznie-zapraszam-na-bazarek-do-290319-03/ -
Może ja się też wypowiem,chociaż i tak obecnie decyzyjną osobą jest Tola.Dla mnie najważniejszą rzeczą jest to,czy Tofik powinien być w możliwie najbliższym czasie wykastrowany,ze względu na to,że jest wnętrem.BDT będzie to w stanie zrobić, ale najszybciej w maju.Tu poczekajmy spokojnie co powie jutro wet bo Tola ma do niego jechać z psiakiem.To co teraz napiszę, dotyczy Twojej wypowiedzi ,że Tofik był by nadal pod naszą opieką.Jeżeli byłaś na jakimkolwiek wątku psiaka pod naszą opieką, to powinnaś wiedzieć,że hotelik jest przygotowany na przyjęcie psiaka i ma możliwość izolowania/kwarantanny.Ma też w lecznicy spore ulgi i badania, zabiegi są liczone po promocyjnych cenach, a nie w cenach, jak z kosmosu.Utrzymujemy psiaki w zasadzie tylko z naszych deklaracji i bazarkowych pieniędzy.Numer telefonu w ogłoszeniach psa do adopcji jest podany do Szafirki i tu jest pierwsza weryfikacja.Jeżeli chętny domek według Hani jest godny zainteresowania,podaje mi namiary i ja jako osoba decyzyjna dzwonię,rozmawiam,oceniam i podejmuję decyzję o wizycie p/a.Dalszy ciąg adopcji też ja dogrywam i mam później kontakt z domkiem.Najzwyczajniej współpracujemy ze sobą i wszystko mamy dograne i opracowane.Ja mieszkam w DE więc wiadomo,że w ogłoszeniach nie może być podany mój nr. a do Anuli także nie,ze względu na to,że ma poważną wadę wymowy.Nie znam tego BDT ,nie wiem na ile jest w stanie też uczestniczyć i zaangażować się w procedury adopcyjne ,oczywiście zakładając,że Tofik by mógł tam zostać.To dalsze sprawy, ale nie mniej dla nas istotne, jeżeli miałybyśmy przejąć opiekę od A-Z.Żeby to było jasne,nie jesteśmy uprzedzone do BDT ,bo to ogromna pomoc dla psiaka,ale też musimy mieć jasność,jeżeli psiak miałby nadal pozostać pod naszą opieką. Natomiast jeżeli chodzi o pomoc w wydatkach na opłacenie weta,gdyby Tofik trafił do BDT, to na pewno pomożemy.
-
Niestety ale wiadomości są nie najlepsze...Aya znowu cofnęła się do punktu wyjścia i np. dzisiaj za sprawą jeżdżących dzieciach na deskorolkach nie zrobiła nic na zewnątrz, tylko w domu.Do tego wszystkiego wykładają kostką parkingi i lada moment będą przy bloku Ajki, to już w ogóle nie wyjdzie....:( Nie wiem czy coś pomoże behawiorystka, ale chyba tylko w niej nadzieja...
-
Sisi/Boni w DS,Bajka w DS, Gracja w DS już opuściły Hotelik u szafirki.
Bogusik replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Wiosenne szaleństwa Bajeczki...:) -
Dzisiaj już naprawdę dużo lepsze wiadomości :)Państwo postanowili na próbę zastosować pół kolczatkę.Jedna smycz przypięta została do niej,a druga do szelek.Przy pociągnięciu za kolczatkę Aya /Takie dostała imię,na które doskonale reaguje/ stanęła nieruchomo i zaczęła się rozglądać,a później na chwilę usiadła.Później znowu był zryw i kolczatka.Aya zatrzymała się,powąchała trawę i zrobiła sioo,pierwsze po za mieszkaniem.Na po południowym spacerze Państwo byli razem z Ajką i Amikiem i tu znowu zastosowali wcześniej obraną metodę i poskutkowało, bo Ajka zaczęła skupiać uwagę na otoczeniu i przez chwilę obserwować je, już bez panicznego amoku.Zrobiła na spacerze koo i popatrzyła na oboje.Państwo z tej radości po prostu oboje przyklękli przed nią,wygłaskali i wycałowali...:) Pani Ania mi powiedziała,że nie ważne co sobie pomyślały osoby,które to widziały,ale oboje byli tak szczęśliwi,że nie potrafili się opanować:) Metoda kolczatkowa może przez wiele osób nie pochwalana, ale w tym wypadku poskutkowała i to najważniejsze.Myślimy i mamy wielką nadzieję,że za jakiś czas stanie się zbędna.Pani Ania skontaktowała się także z p.Olą,która w razie potrzeby poda namiary na dobrą behawioristkę. Miejmy nadzieję,że każdy kolejny dzień przyniesie jakiś mały /choć dzisiaj milowy!/ kroczek do przodu.Aya ma wspaniałą rodzinę,która ją bardzo pokochała i stara się jak może,aby jej pomóc i zapanować nad jej lękami.Jest świadoma,że praca może potrwać i kilka miesięcy, ale puki co się nie poddają,a dzisiejszy dzień bardzo ich podbudował :) Taka się czuje wyluzowana i bezpieczna w tym domku...:)
-
Załóż mu Anulko wątek, bo faktycznie później będzie ciężko się przekopywać i szukać info.Poza tym lada moment będę robić bazarek na transport i utrzymanie w hoteliku,więc wątek potrzebny.
-
Izuniu,rodzina robi co może, ale Kolia na nic nie reaguje....Może też dlatego,że nie należy do łakomczuchów trudno ją czymś przekupić.Ten świat po za mieszkaniem jest dla niej tak obcy i przerażający,że strach i panika bierze górę nad wszystkim :( Starają się ją wyprowadzać o spokojniejszych godzinach w ruchu i z dala od ulicy, ale nie sposób uniknąć zupełnie auta, ludzi czy też różnych odgłosów.Zobaczymy co przyniosą kolejne dni.Gdybym wiedziała,że tak reaguje na ulicę, to na pewno nie trafiła by do takiego domu, bo w sumie ona nie jest gotowa do adopcji.Nikt jednak tego nie wiedział i jest jak jest.Może nastąpi jakiś przełom i oby tak było.... W domu jest przekochana i dzisiaj już wywalała się brzusiem do góry,pozwalając się po nim głaskać i pod paszkami.Widać było,że bardzo to lubi i czuje się już odprężona i ufna.Podchodzi po głaski i ciekawa jest co każdy z domowników robi.Czasami też pobawi się z Amikiem.