-
Posts
16235 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by Bogusik
-
Pralina z Radys w DS. Serdecznie dziękuję Wszystkim za pomoc <3
Bogusik replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Tak sobie myślę,że skoro nadwaga nie jest związana z niedoczynnością tarczycy to sunia ma do niej skłonności.Jest już jakiś czas w hoteliku i mimo,że chodzi luźno po ogrodzie to nie widać jakiś znaczących efektów.Ona sobie sama reguluje na ile może i ma chęć np. potruchtać.Generalnie nie ma żadnego wysiłku i porządnego biegania,które są niezbędne przy każdej nadwadze,a co dopiero tak dużej.Pralina powinna mieć zapewnione przynajmniej 2-3 spacery i to intensywne,nie noga za nogą.Czas stopniowo wydłużany bo na pewno ciężko by jej było na początku pokonywać jakieś kilometry.Wiem,że Hania ma ograniczone możliwości i nie tylko pod opieką Pralinkę,więc to jest raczej niewykonalne.Może zrobić jedno ogłoszenie/apel z prośbą o dt gdzie ktoś kto dysponuje czasem, mógłby się do tego przyłożyć i intensywnie z sunią popracować.Jestem przekonana,że na pozytywne efekty nie trzeba by długo czekać.... -
Psia rodzinka- sunia Joy/Nela i jej synek Sem/Mailo już w DS.
Bogusik replied to Anula's topic in Już w nowym domu
-
Tak jak pisałam wcześniej,że nie wierzę w 100% ludziom,którzy wygadują wszystko co możliwe gdy chcą psiaka zwrócić,przedstawiając go w najgorszym świetle.Owszem mogły być jakieś wpadki ale to tylko świadczy o tym,że nie najlepiej odnajdowała się w tym domu. Trzymam kciuki i wierzę,że za jakiś czas zobaczymy Vanilkę szczęśliwą i roześmianą w odpowiednim dla niej domku.
-
Psia rodzinka- sunia Joy/Nela i jej synek Sem/Mailo już w DS.
Bogusik replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Nelcia zaczęła się bawić więc już czuje się jak u siebie....:) -
Nie każdy jest na fb i może przeczytać ten dramatyczny i poruszający tekst,więc postanowiłam go tu zamieścić.Nutka miała szczęście ale niestety wiele z nich nie, trafiając do piekła... :( PRZECZYTAJCIE KONIECZNIE STOP PRZEKLETYM PSEUDOHODOWLOM !!! Opowiem Wam moją historię. To też historia wielu suczek z fabryk szczeniąt. Jestem "dziewczyną pracującą" - jest to robota 24h/dobę, dzień w dzień, rok w rok. Nigdy nie słyszałam o prawie pracy, opiece medycznej, miłości. Czasem dostaje trochę wody, innym razem coś do jedzenia. Szefostwo mówi, że moja praca jest bardzo potrzebna bo produkuje taniutkie szczeniaki z dowozem do domu lub na najbliższy parking. Jak przez mgłę pamiętam, że kiedyś nosiłam inne imię. Miałam też wtedy miękkie legowisko, jedzenie, głaskanie i spacery. Nagle się to wszystko skończyło. Pamiętam słowo "alergia", a może to było "brak czasu" czy "nowa praca"? Przyjechał wtedy po mnie jakiś pan i mnie zabrał. Wsadzili mnie do stodoły razem wieloma innymi suczkami i psami. Powiedziały mi, że od dziś jestem "dziewczyną pracującą" - nie wiedziałam co to znaczy. Domyśliłam się jednak, że praca musi być strasznie ciężka bo wszystkie były chude i smutne. Początki nie były złe. Dostawałam czasem coś do jedzenia i picia. Było mi tylko zawsze zimno bo ogolili mnie na zero, nie miałam już swoich włosów. Było mi też przykro bo nikt mnie nie głaskał. Pewnego dnia przyprowadzili samca i powiedzieli potem "udało się, jest w ciąży". Stało się coś niesamowitego - urodziłam dzieci. Byłam strasznie dumna, opiekowałam się nimi tak jak najlepiej potrafiłam. W ciemnej, zimnej stodole dałam im całe swoje serce i miłość. Któregoś dnia przyszedł jakiś Pan bo chciał zobaczyć moje szczenięta. Naturalnie pozwoliłam - była taka dumna. Usłyszałam tylko "mają 6 tygodni? super, to zabieram" i nagle wszystkie dzieci zniknęły. Leżałam i płakałam na głos nad moją stratą, nie mogłam zrozumieć co się stało. Przyszedł tylko jakiś pan w wielkich butach i mocno mnie kopnął. Z bólu zapomniałam dlaczego byłam smutna. Za kilka miesięcy znowu zaszłam w ciążę - 8 szczeniaczków. Znów byłam szczęśliwa i miałam dla kogo żyć. Postanowiłam, że tym razem nikomu nie oddam moich dzieci. Będę je bronić. Dziewczyny mówiły, że to nie jest dobry pomysł, że one też próbowały. Niestety miałam mało pokarmu i moje dzieci piszczały z głodu. Jeden szczeniaczek nie przeżył. Do dziś nie mogę się z tym pogodzić. Któregoś dnia zobaczyłam pana - zaczęłam warczeć, pokazywałam zęby. To była sekunda jak z całej siły uderzył mnie kijem. Zanim oprzytomniałam moich dzieci już nie było :( Ta historia miała miejsce już 6 razy. Teraz staram się nie płakać kiedy za nimi tęsknię, nie warczę już na tego pana, nie chce żeby znów mnie bił. Mam nadzieję, że moje dzieci są w miejscu gdzie jest ciepło, gdzie mają co jeść i pić. Ostatnio zniknęły gdzieś moje 2 koleżanki - przyszedł pan i powiedział, że klatki 59 i 60 trzeba "opróżnić". Widziałam tylko, że przyszedł jakiś pan ze strzykawką. Na szczęście nie piszczały, więc nic je nie bolało. Ciekawe gdzie są... Doszły za to dwie nowe dziewczyny. Nie jesteście w stanie sobie wyobrazić mojego cierpienia gdy zorientowałam się, że to moje córeczki. Widziałam jak pan je kopie, słyszałam ich płacz i nie mogłam im pomóc!!! Dniami i nocami szczekałam, że mają je wypuścić, zdarłam sobie pazury bo próbowałam je uwolnić. Nie udało mi się... Jestem taka słaba, tak rzadko dostaję jeść i pić. Ostatnio usłyszałam, że "suka 61 musi dostać w łeb". Nie wiem co to znaczy ale cieszę się,że coś dostanę... Tą historię opowiadam w imieniu wszystkich "dziewczyn pracujących", które już nie mogą o tym opowiedzieć. Na szczęście już nie cierpią, biegają za tęczowym mostem. Gdy czytacie ,mnie juz tez nie ma....
-
Sisi/Boni w DS,Bajka w DS, Gracja w DS już opuściły Hotelik u szafirki.
Bogusik replied to Anula's topic in Już w nowym domu
-
Psia rodzinka- sunia Joy/Nela i jej synek Sem/Mailo już w DS.
Bogusik replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Martuniu to dobry wybór i wierzę w to,że za jakiś czas będziemy mogły oglądać zdjęcia zaprzyjaźnionych i zżytych ze sobą suń :) Będzie sporo emocji związanych z przyjazdem Nutki i zapoznaniem z Nelli,ale mam nadzieję,że i tym razem intuicja nie zawiedzie i wszystko ułoży się dobrze :) Jak udostępniłam olx to p.Wojtek dzwonił zaraz do Hani aby zasięgnąć informacji czy według niej sunie się dogadają.Ja również to konsultowałam i Hania oceniając charaktery dziewczynek powiedziała,że pasują do siebie i nie powinno być problemów.Mądre i spokojne podejście Państwa do zaadoptowanej Nelli dają podstawy sądzić,że i Nutka dobrze zaaklimatyzuje się w ich rodzinie.Pozostanie nam w tym czasie mocno trzymać kciuki! -
Psia rodzinka- sunia Joy/Nela i jej synek Sem/Mailo już w DS.
Bogusik replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Mariolu,ciężko odmówić pomocy psiakom w potrzebie a tym bardziej,że maluch nie miałby szans na przetrwanie w schronie bo parwo murowane :( .My również cieszymy się ogromnie,że udało się rodzince znaleźć bezpieczne i pełne miłości domki :) -
Psia rodzinka- sunia Joy/Nela i jej synek Sem/Mailo już w DS.
Bogusik replied to Anula's topic in Już w nowym domu
c.d.... -
Psia rodzinka- sunia Joy/Nela i jej synek Sem/Mailo już w DS.
Bogusik replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Pani Beata znalazła i przesłała mi 2 filmiki z pierwszych kroków Nelli w domu i zapoznania z Pańciem....:) -
Kochani po konsultacjach z Tolą,Anulą i Hanią uzgodniłyśmy,że Nutka pojedzie do p.Beaty i p.Wojtka,którzy w 100% są zdecydowani na danie jej domu i obdarzenie taką miłością jak Nelli.Pani Beata nie ukrywa,że jak zobaczyli Nutkę na udostępnionym prze zemnie olx, to obojgu mocno zabiły serduszka. Dom mają spory więc starczy miejsca dla takiej małej kruszynki a i stać ich aby zapewnić obu suniom odpowiednią opiekę i egzystencję.Z wstępnych ustaleń wygląda to tak,że ze względu na wyjazd Państwa niedługo na kilka dni na Majorkę,dopiero po ich powrocie Nutkę przywiozłaby córka z mężem,którzy planują właśnie 13-14 wyjazd do rodziców.Wszystko jest jednak uzależnione od tego czy nic nie wyniknie i dostaną w tym czasie urlop.Kolejne rozwiązanie brałyśmy pod uwagę,że Szafirek mógłby podwieźć sunię gdzieś na trasę za zwrot kosztów,a Państwo by ją odebrali.Państwo opłacą pobyt Nutki w hoteliku w październiku i oczywiście pokryją koszty czipa i paszportu.Pytałam jak zachowuje się Nelli jak np. jest u pana i ona podchodzi?Czy nie ma oznak zazdrości?Otrzymałam odpowiedź,że reaguje jedynie merdaniem ogonka i nie pokazuje niezadowolenia.Tak samo reagowała jak była córka z przyjacielem i wydawało się,że nie widzi ich po raz pierwszy tylko znają się całe wieki.Mimo wszystko,doradziłam aby zapoznanie z Nutką odbyło się na zewnątrz,na terenie neutralnym.Poinformowałam o problemie podczas zabiegu i p.Beata poprosiła aby wet najlepiej zrobił zapis w książeczce zdrowia, jaką narkozę otrzymała i o wąskiej tchawicy aby w razie czego inny wet miał taką informację Dzisiaj rozmawiałam długo z p.Beatą i jestem przekonana,że podjęłyśmy słuszną decyzję i Nutka trafi do dobrego i sprawdzonego domu.Mam kontakt i zdjęcia jak również nieustanne zaproszenie do odwiedzin. Myślę,że skoro decyzja zapadła to trzeba usunąć ogłoszenia aby niepotrzebnie wprowadzały zainteresowanych w błąd o adopcji a także zaoszczędziły czas dziewczyn na odpisywanie i odbieranie telefonów. Dodam jeszcze,że wykonałam kilka telefonów do domków z ogłoszeń ale niestety żaden z nich według mnie nie jest odpowiedni dla Nutki
-
Psia rodzinka- sunia Joy/Nela i jej synek Sem/Mailo już w DS.
Bogusik replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Wiadomości z domku Nellci :) Nelli jest kochaną przytulanką. Nauczyła się już dość dobrze chodzić na smyczy. Nie boi się już tak wchodzić na trawnik za potrzebą. Wcześniej strasznie się bała. Po schodach już sama wchodzi. I najważniejsze śpi całą noc u siebie w legowisku. To bardzo inteligentna i kochana :) sunia. Tylko chciałaby się bawić i przytulać. Jest bardzo grzeczna. Nie niszczy w domu nic, a tego najbardziej się bałam. Córka z chłopakiem byli w tygodniu ją zobaczyć. Zakochali się w niej i chcieli ją zabrać ....:). Lubi czesanie. W samych superlatywach można o niej pisać :):):) -
Tyle co wiem od Hani to Nutka nie bardzo chciała wyjść na dwór ale je,pije wodę i zrobiła co trzeba.Hania ma urwanie głowy z telefonami i smsami z ogłoszeń i nie dziwię się,że nie ma czasu wejść na dogo. Ja natomiast dostałam niespodziewaną wiadomość,że Pani Beata wraz z mężem,którzy mają Nellcię są zdecydowani zaadoptować też Nutkę :)