-
Posts
16235 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by Bogusik
-
Dla Teosia teraz wpłacę jednorazowo 30zł ale na pewno na tym nie poprzestanę bo nie wiadomo jak długo bidulek pozostanie w hoteliku.Na pewno trzeba będzie mu zakupić mokrą karmę,może animonda? Przecież żal serce ściska oglądając tyle kosteczek na wierzchu :( Są tam jeszcze chyba od naszych psiaków puszki to niech Hania jedną weźmie i wypróbuje czy nie będzie jakiś sensacji żołądkowych.Opłata hoteliku z karmą dotyczy suchej i my zawsze zamawiałyśmy animondę dodatkowo, ale dopytaj Elu jak to wygląda w przypadku Teosia i napisz na wątku.
-
Gabrysiu znam Twoje ogromne serduszko i bardzo się cieszę,że tym razem z jego dobroci mogła skorzystać Perełka :) Dobrze,że już po zabiegu i pod opieką Kasi wraca do zdrowia :) Tyle co mogę, to teraz jednorazowo 30zł.Jeszcze chcę też wspomóc elikowego śleputka, aby jego los też się odmienił :) Podeślij mi proszę konto do przelewu.
-
Super,że udało się dograć transport :) Trzymam więc kciuki za szczęśliwe dotarcie kociaków do ich domków! :)
-
Udostępniłam maluszki :)
-
Jeżeli Nana nie była w ogóle odrobaczana to uważam,że trzeba to zrobić niezwłocznie.To,że w koopkach nic się nie" wierci" nie oznacza,że ich nie ma.Ma kontakt z innymi futrzastymi rezydentami,a to może być i dla nich niebezpiecznym zagrożeniem przeniesienia niepożądanych intruzów. Fajna i bardzo ładna sunia o nietypowym umaszczeniu.Myślę,że jak ruszą ogłoszenia, to nie będzie długo czekać na domek.
-
Wczoraj sunie były zestresowane a w szczególności Lemi.Wieczorem nie chciały wejść z Państwem na piętro,więc spały spokojnie w swoich legowiskach na dole.Dzisiaj już jest dużo lepiej i Holi zachowuje się tak,jak by to był jej dom od zawsze.Wszędzie jej pełno,wszystko ją interesuje i zaczepia do zabawy.Lemi jeszcze niepewna,spokojna ale już też śmiało sobie chodzi po domu.Dzisiaj w odwiedzinach byli rodzice p.Anety i co ciekawe,że Lemi z podniesionym do góry ogonkiem zaraz podeszła do drzwi i przywitała się z mamą.Cały czas jej nie odstępowała,położyła się koło jej nóg i dopraszała o drapanko.Podejrzewam,że w przeszłości jej pani mogła być właśnie starszą osobą,skoro tak do niej przylgnęłay.Z kotkiem jest jak na razie poprawnie.Holi bardzo by chciała się z nim pobawić ale kotek trzyma dystans.Lemi zupełnie nie zwraca na niego uwagi.Sunie jedzą,wszystko co trzeba załatwiają na zewnątrz i nie sprawiają puki co żadnych kłopotów :) Zadzwonię za kilka dni.
-
Tak niestety bywa,że nawet osoba dobrze brzmiąca okazuje się nieodpowiedzialna.Nie mamy radarów aby wiedzieć co im w głowach siedzi bo gdyby tak było,to nie było by zwrotów z adopcji.W tym wypadku to i tak dobrze,że nawet nie doszło do wizyty p/a bo szkoda tylko czasu wizytatora. Miejmy nadzieję,że odezwie się wreszcie odpowiedni i odpowiedzialny domek dla Laluni i za to trzymam kciuki!:)
-
Lubię takich ludzi i ich jednak przemyślane decyzje bo to świadczy o odpowiedzialności.Jak wiemy często...co nagle to po diable...bywa słomianym zapałem.Będę trzymać kciuki za Lalunię i ten domek :) Elu napisz do supergoga ona nam robiła wizytę p/a w Luboniu dla Rafika,a jak nie będzie mogła to poleci koleżankę