Mimo wszystko myślę,że najlepsze by było mieszkanie ale na parterze lub oczywiście dom z ogrodem.Trochę martwi mnie to 5 piętro mimo windy,która też niestety ale się psuje, bądź akurat zabraknie prądu.Czy Teoś sam zechce schodzić po schodach?A jeżeli nie,czy pani poradzi sobie ze znoszeniem Teoasia z tak wysokiego piętra? Czy Teoś bez oporu zaakceptuje to niekomfortowe znoszenie "pod pachą"? To takie moje obawy,które zadałabym sobie,gdyby psiak był pod moją opieką.Warto na pewno o tym porozmawiać z wizytatorką i oczywiście z panią chcącą adoptować Teosia.