Jump to content
Dogomania

pomóżpomagać

Members
  • Posts

    990
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pomóżpomagać

  1. Coś tutaj cicho i głucho.. ale mam nadzieje, że brak wieści oznacza szczęście Antenki choć nie ukrywam, że obejrzałabym sobie jej zdjęcia z nieukrywana radością...:evil_lol:
  2. To jest dla mnie niepojete jak tak można skrzywdzić takie cudowne stworzenie. Romanka pieknieje, i taka zadowolona sobie drepta:) aż miło popatrzeć!:) Oby domek szybko się znalazł;)
  3. Może kicia i odwazyłaby se wyjść ale chyba raczej by nieryzykowała utraty swojego przyjaciela. Oby jak najszybciej udało im sie znaleźć dom. A jesli mogę zapytać, dlaczego te dwie śliczne sunie jesli nie znajda domu do 5 to będą musiały wrócić "na stare smieci"?
  4. A może własna strona taka ogólna KSOZ, tak by może było lepiej...
  5. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/225399-Cmentarne-maluszki-b%C5%82agaj%C4%85-o-pomoc[/url] Prosze bardzo, link do psiaków z cmentarza... Może ktoś zajrzy do maluszków?
  6. Myslę, że warto dodać że psiaki zostały znalezione na cmentarzu w Krośnie. Opieke nad nimi sprawuje KSOZ. Z tego co wiem, szczeniaczki i w ogóle inne psiaki nie zostana wywiezione do schroniska bo nie ma chyba podpisanej umowy. Może to i lepiej... Swoja droga to ten cmentarz w Krośnie to jakiś pechowy ostatnio. Najpierw "prawie" Onek koczujący przy grobie Pana od grudnia a teraz maluszki:( Biedactwa i nawet budy nie mają...:(
  7. A może ta druga rodzinka chciałaby naszą Azę?:razz: jest strasznie podobna do Tiny...
  8. Skąd wiesz że nie wziął ją do weta zaraz po tym co się stało? Napisał Ci to, powiedział? Po dwóch dniach pies dochodził do siebie to chyba miał podstawy sądzić że się poprawia nie? Ale no przecież po co miałby jej pomóc w końcu sam wepchnął ja pod auto i tamtego wcześniejszego też. pewnie miał niezłą frajdę! Trzeba wziąć od niego te szczeniaki bo może one też skończą pod kołami. Wiesz co, ze względu na Came i jej spokój nie mam zamiaru więcej tego komentować. Widocznie na dogo nastał okres afer, wyrzutów itd. Na jaki watek nie wejdziesz tam dziewczyny skaczą sobie do oczu. Skaczcie sobie sami.
  9. [quote name='Gapka']Cały czas zastanawiam się dlaczego mi nie powiedziałeś prawdy co się z nią dzieje...? Dzwoniłam pytałam-mówiłeś,że jest ok,że tylko trochę poobijana ale,że jest dobrze,,,Gdybym wiedziała,że ona konała...echh:((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( Ale przecież napisał: W skutek uderzenia dostała wewnętrznego krwotoku wymiotowała i sikała krwią ale to ustało, dwa dni po wypadku wyglądała coraz lepiej jadła i piła normalnie. Myśle że to mówi samo za siebie. Też bym pomyslała że pies dochodzi do siebie co nie zmienia faktu że do weta bym go wzieła. Jednak nie ma co gadać, stało się co sie stało. Młody nie mniej kochała Came od nas, to on zadał sobie trud żeby ją złapać, przygarnął, dał schronienie, opiekował się. I podejrzewam, że teraz on najbardziej cierpi, nigdy nie chciał dla niej źle. Może jakieś slowa otuchy, wsparcia? On nie jest głupi, podejrzewam, że jakby się działo coś niepokojącego to by zareagował tym bardziej że tak niedawno stracił już w podobny sposób psa. Ja osobiście to mu dziękuje za wszystko co dla Camy zrobił i podziwiam go za upór, wytrwałość, chęć działania i niezniechęcanie się. Młody trzymaj się!
  10. No słyszałam, nie wyobrażam sobie tego co musi czuć:( przykro w ogóle o tym myslec a co dopiero coś mówić:( Spij Cama spokojnie [*]
  11. Nie była bezdomna ale jednak takie wypadki sie zdażają wszędzie i to nie tylko bezdomnym. Tak właśnie myślałam że to może mieć zwiazek z tym wypadkiem.
  12. Witajcie! Sama nie wiem jak mam to napisać, poprostu brakuje mi słow żeby opisać swój żal i ból które wywołała we mnie wiadomość że Cama [*] odeszła za TM:placz: Uprzedzając wasze pytania, nie wiem co się stało, co poszło nie tak, poprostu nie pytajcie mnie o to:-( Młody poprosił mnie o napisanie wiadmości, napewno sam się odezwie jak przyjdzie odpowiedni moment i wszystko wyjaśni. Sama jakos cały dzień nie mogę dojść do siebie, Cama tak strasznie mi przykro piesku:placz:Kochana zawsze będziesz w moim sercu [*]:shake: Robert trzymaj się, wszyscy jesteśmy z Tobą:glaszcze:
  13. [quote name='Isabel'] Nie wiem dlaczego, ale nie dołącza mi się banerek, chociaż w mojej sygnaturze niby jest :roll: Mam ten sam problem... Jej dużo tych ogłoszeń było i aż strach jak się pomyśli że nikt nie dzwoni....:( a na jakie województwo idą te ogłoszenia?
  14. Oj jaka bidulka...:( serce się kraja jak się pomyśli że tyle już tam siedzi i może nie uda mu sie zaznać szcześcia i miłości przed odejściem:( trzymam kciuki żeby się udało i postaram się porozsyłac dziadzia troszkę
  15. [quote name='piescofajnyjest']a kuku....gdzie sa wszyscy???[/QUOTE] Może zajmują sie sprawdzaniem nowego domku dla Leosia?:cool3:
  16. Jejku ona taka śliczna... ale może właściciel się znajdzie? kaganiec, obroża, może uciekła?
  17. I co u Leo? były jakieś telefony z wyczekiwanego domku?
  18. Trzymaj sie kochana i dobrej nocki, bez bólu przede wszystkim:*
  19. I co z tym drugim oczkiem? będzie usuwane? Jk ona się w ogóle czuje?
  20. No to kamień z serca..:) teraz już same szczęśliwe dni czekają na nią:)
  21. No dobra, może w końcu znowu przemówię bo mam pewien pomysł...:) Żal mi Czarusia, wchodziałam, czytałam, myslałam... Przyznam że nie bardzo rozumiałam dlaczego nie chciałyście dać Czarka jak znalazłam mu DT no ale teraz to nie jest najważniejsze. Popieram tajge co do stowarzyszenia, to że raczkuje dopiero nie powinno odbijać się kosztem zwierząt no ale... Wracając do Czarusia, jezeli jest tak jak piszecie, że oni nic dla psa nie potrzebują tylko żeby go zabrać to ja nie widze sensu żeby ta bidulka tam siedziała. Tak jak mowicie pewnie nie posprzatane w gównach siedzi, może raz dziennie go ktoś odwiedza żeby dać jeść a mizianko? spacery? troche obycia z człowiekiem? przeciez to już chwilę trwa, ten piesek, stary więc pewnie źle to znosi choć miałby najgorszy charakter na świecie to też potrzebuje człowieka! Ok szukamy DT ale sami widzicie jak kiepsko jest z tym wszystkim, nikt nie dzwoni, nikt nie pyta. Więc mój pomysł jest taki, znam sie troche z Majka ze Strzyżowa, nie wiem ile psów ma na tą chwile ale ma dobre serce i może by się udało. Z tego co doczytałam to jakąś bude macie przyzwoitą? Może spróbowałybyście przedstawić sytuację Czarusia, zaproponować że dacie bude, zrobimy zrzutke, może jakiś bazarek żeby kupowac karmę co miesiac i rzucic troche kasy za ogólne utrzymanie. Tam Czaruś byłby między innymi psami, Majka każdemu psu poświęca swój czas więc mógłby mieć swojego "bechawiorystę". A i zaznaczyć że nie zostawiamy Czarka, nadal szukalibysmy DT lub DS. Tylko żeby jedna osoba się zdeklarowala do doprowadzenia tego do końca. Co wy na to? A co do zdjęć Soni, może by tak na spacerze porobić? w tedy wiadać że pies żyje, ludzie nie tylko patrza na zdjęcia smutnego psa ale na wesołe też, ładne zdjęcie to podstawa.
  22. Tego jej pozal się Boże właściciela to tylko....:angryy: To przecież taka mloda sunia, taka sliczna, całe życie przed nia jeszcze...:shake: Czekam na jkieś wieści co z tym drugim oczkiem
  23. I ja równiez zapisuję, obiecuje wrócic i poczytać. A Tobie Gaborku dużo mizianka na dobranoc:)
  24. Leonek robi postepy!:multi: wiedziałam że to nie dzikus z lasu!:evil_lol: Ale co z tym jego domkiem??;)
×
×
  • Create New...