Jump to content
Dogomania

Carrie i Tequila

Members
  • Posts

    2220
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Carrie i Tequila

  1. Coś jak krzyżówka teriera z ONkiem, bo ona dość duża jest, prawie jak ONek I witamy cioteczkę BUDRYSEK :)
  2. Eh a taka kochana sunia.... co za padalec się jej pozbył to ja nie wiem, ale bym mu do dupy nakopała. Tak mi jej żal :(
  3. Stawiam, że ktoś jej pomógł...kto wypuszcza bez obroży, bez smyczy, suczkę z cieczką w osiedle? Eh położyła się na wycieraczce pod drzwiami i śpi... Z jednej strony to nie jest dobry pomysł, aby ją wypuścić...ale drugiej trochę się boję, że może jednak do kogoś należy i chce wrócić...
  4. Cioteczki kochane potrzebuję pomocy !!! Dziś o 20:30 mój TZ znalazł psa. A konkretnie to psiak przez pół osiedla za nim szedł, aż w końcu żeby zwrócić na siebie uwagę trącił go w rękę pyskiem. TZ nie wiedział co robić - zadzwonił po mnie... Suczka (bo okazało się że to ona) na parkingu podeszła do 3-ch samochodów do których wsiadali właściciele- wąchała, prosiła żeby ją zabrać...podchodziła do przypadkowych ludzi wąchając ich ręce... raczej ktoś przyjechał na osiedle wyrzucił ją z samochodu i odjechał. No i klops bo jest późno i nie wiemy co z nią zrobić :( Na ulicy zastawić nie można bo w nocy minus 4 i wiatr wieje...wszędzie albo woda albo śnieg. Nie ma gdzie przenocować. Korzystając z tego że teściowej dzisiaj nie ma zabraliśmy ją do TZta. Wykąpaliśmy, nakarmiliśmy, teraz śpi. Ale niestety jest to sytuacja tylko na dzisiejszą noc, rano musimy odwieść ja do schroniska :( Sunia jest raczej młoda - ma bielutkie ząbki bez kamienia, na oko może mieć z rok półtora.....i niestety[B] ma cieczkę. [/B]Błąkała się po ulicy więc możliwe, że jest ciężarna :( Nie wiadomo ile była na ulicy. Nie jest wychudzona, ale na jedzenie łasa. Bardzo karna!!! poznała nas godzinę temu a słucha się lepiej niż nasz własny jamnik. Siada i kładzie się na komendę, nie wchodzi do pokoi do których jej zabroniliśmy. Z jamniczką się dogaduje, próbuje ja zaczepiać i się bawić - macha ogonem. Cioteczki proszę powiedzcie co mam robić? Rano rozwieszę ogłoszenia, że znaleziono psa, ale wątpię, żeby ktoś się zgłosił... Może ktoś może ją wziąć na DT? ...bo o DS to nawet nie mażę tak szybko. [B] CO ROBIĆ??!![/B] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1343/9fd2efc706d9403c.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1385/c1adf8f27691d5f9gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1394/4ca48f9dea51d8f8.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1375/9ce1f5e15486861d.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1331/d33d8e0b7030f0ae.jpg[/IMG] EDIT 25.02.2012 Kochane cioteczki. [B]MAMY SZCZĘŚLIWY FINAŁ !!![/B] Cioteczka [URL="http://www.dogomania.pl/members/5876-mussimusk"][B]mussimusk[/B][/URL] znalazła adres firmy właścicieli suczki i okazało się, że to niedaleko od mojego domu. Wsiadłam w samochód i pojechałam sprawdzić. Właściciele prowadzą parking strzeżony. W ciągu dnia psiak siedział z nimi, a na noc w trojkę wracali do domu. Zaczepiłam Pana i zapytałam czy mu się przypadkiem pies nie zgubił, jemu się oczy otworzyły, wielki uśmiech na twarzy pojawił i pyta: "Znalazła Pani?, suczka, młoda, z białym krawacikiem, gdzieś do kolan!?" To mówię, że tak, no i od słowa do słowa, wyszło na to, że jak suczka cieczki dostała to zaczęła głupiec i któregoś dnia jak otworzyli bramę to im zwiała, a że zaszła za daleko to nie potrafiła wrócić. Pan powiadomił straż miejską i schronisko, ale nie miał od nich odpowiedzi. Teraz zabierał się za ogłoszenia w internecie. Sunia była już umówioną na sterylkę. Na marzec, bo w tedy ma być ta akcja, że będzie taniej (zamiast 250zł to 80 zł). STerylka oczywiście się odbędzie. Zaoferowałam Panu ze go zawiozę do psa. Zgodził się i pojechaliśmy. Na szczęście w schronisku jeszcze byłą jedna pracowniczka, która mogła wydać psiaka. Sunia straaaaasznie się ucieszyła!!! Piszczała kłądła się, skakała. Uspokoić się jej nie dało. Po wypisaniu odpowiednich dokumentów, wsadziliśmy ją do samochodu. Od razu wyłożyła się na kanapie i położyła mordkę na kolanach swojego pana. Sczęśliwa jak nigdy i spokojna zasneła :smile: A co do telefonu to się okazało, że to stary numer, który jeszcze nie był zmieniony w bazie danych. Dlatego nie odbierał. uf Cioteczki kochane - OGROMNIE WAM DZIĘKUJĘ ZA WSPARCIE I ZA POMOC !!! Zwłaszcza cioteczce [URL="http://www.dogomania.pl/members/5876-mussimusk"][B]mussimusk[/B][/URL] dzięki której [B]LOLA [/B](bo to prawdziwe imie suni) jeszcze dzis wróciła do swojego domku :smile: DZIĘKUJĘ !!!!
  5. [quote name='Sarunia-Niunia'] Widzę Carrie, że sama trafiłaś, zanim podesłałam Ci link:)...[/QUOTE] Ja mam jamniczy radar :P zawsze znajdę do nich drogę :P I jak tam transport?
  6. [quote name='Isadora7']I nie wiem czy to od razu nie powinna być Celinka[/QUOTE] Zgadzam się. Najlepiej będzie się orientowała w jego finansach kiedy już do niej trafi.
  7. Jestem. Sarunia dzwoniła więc przylatuję :) Co do kasy: z mojego bazarku cały czas jest 200 zł do zadysponowania. Na wątku Gaby nikt nie odpowiada czy jej finanse są ok, ale skoro jamniczek ma już dom, a nikt o kasę się nie dopomina, to chyba możemy uznać, że wszystko jest ok i cel bazarku można zmienić na transport dla dziadunia. Jakby co to ślijcie PW komu pieniądze za transport przelać :) A jamniorek niech już jedzie! Do samochodu i w drogę!
  8. Mam już komplet wpłat za bazarek. Cioteczki proszę powiedzcie jak tam finanse Gaby? czy coś jest do pokrycia, czy jest na zerze i można znaleźć inny cel?
  9. To zorientujcie się cioteczki jak to jest z tym opłaceniem hoteliku Gabci. Bo pieniądze leżą a mogłyby już pomagać...
  10. Tez mi się tak wydaje :) No i miejmy nadzieje że bajkowe zakończenie jej historii będzie :)
  11. Cioteczki z mojego bazarku dla Gabuni uzbierało się prawie 200 zł. Komu trzeba przelac pieniądze i co wy na to aby zmienić cel bazarku? Tu się powiła ostatnio mała bida :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/222812-nikt-nie-chcia%C5%82by-tak-zyc-ona-rowniez[/url]...
  12. O rany... cioteczka keakea mnie tu przyprowadziła. Cioteczko Isadoro z mojego bazarku dla jamniczy Gaby było prawie 200 zł a Gabunia ma już domek. Może na tę bidę przekażemy pieniążki? No i czekam na wieści co z jej chorobami czy są zaraźliwe... to info na pewno się przyda ;)
  13. Cioteczki jesteście wspaniałe. Podziwiam za determinacje w ratowaniu tych psiaków. Dzięki wam ten świat jest lepszy :)
  14. [quote name='annadudek81']Mąż mi ją pokazał i decyzja zapadła! Weźmiemy ją do siebie jeśli to tylko możliwe:) trzeba bidulkę wyrwać z tego "domku" Mieszkamy w Ostrowcu i mamy już 2 sunie ale i dla tej biedulki miejsce i serce się znajdzie byle sił i zdrówka nabierała.[/QUOTE] O rany jak dobrze....wiwaty dla tej cioteczki!!! W razie problemów z terminem jej odbioru znalazłam jeden hotelik w pobliżu: [url]http://www.hotelnorka.pl/[/url] Nie wiem czy jest dobry :( Ale przynajmniej oferowane jest spanie w domu a nie w kojcu.
  15. [quote name='siostrzyczki']Zgadzam się. Gdzieś postaram się trochę kasy wyskubać. A ty Eliza może w jednym z początkowych postów napisałabyś jak stoi bądź raczej leży i kwiczy sytuacja finansowa psinki, byśmy wiedzieli na czym stoimy :) Jutro postaram się coś wyłuskać i zrobić dla skarba jakiś bazarek :)[/QUOTE] Kasa się znajdzie byle się ciepły kąt znalazł.... bo jak psina ma zdrowieć w takich warunkach?...na korytarzu przy minusowej temperaturze? nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić. A może jakiś hotelik na śląsku? W tedy transport na pewno by się znalazł. Nawet ja mogłabym ja przewieść w okolice aglomeracji Katowickiej.
  16. Cioteczki. Zaproponujcie jakiś hotelik. Kasę się pozbiera. Choćby na miesiąc - na czas noszenia gipsu.
  17. [quote name='eliza_sk'][B]Błagam o pomoc, zapomniałam napisać - bo nie wiedziałam, dopiero teraz jak ją zawoziłam się o tym przekonałam - że ten korytarz jest wspólny wraz z drugim mieszkaniem na piętrze ... wąski korytarz na 2 mieszkania.[/B][/QUOTE] Potworność ;(
  18. [quote name='majqa']I to solidnie sprawdzić, bo wtopa i powrót suni byłby kosmosem. Tu samo serce i dobre chęci nie wystarczą, ten ktoś musi mieć trochę wiedzy i wprawy, jak opiekować się taką połamaną bidą.[/QUOTE] No i czasu....bo raczej ciężko będzie ją zostawić na kilka godzin samą... bo i wodę musi mieć blisko i podkłady zmieniane. Lekka rehabilitacja też by się przydała - masowanie mięśni żeby zaniku nie dostała na przykład
  19. Witam jestem za zaproszenie. Można by o bazarkach pomyśleć na spłatę długu lub na paliwo. Na pewno coś zorganizujemy jak trzeba będzie. Koniecznie trzeba też sprawdzić ten domek. Ważne jest też to jak częste wizyty u weta są potrzebne i czy można ja przekazać do prowadzenia innemu weterynarzowi.
  20. Normalnie aż się przestraszyłam i szybko swoją jamnisie sprawdziłam czy jest w jakiejś bazie... I tu [URL]http://www.baza.safe-animal.eu/index.php[/URL] ją znalazłam :) Jednak mój wet to porządny facet i ją wpisał :) Śląsk trzyma kciuki za warszawską jamnisię !!!
  21. A może ogłoszenie w metrze? W gazecie znaczy :) To sporo osób czyta. Tak mi się wydaje, że TVN też by historię mógł łyknąć jako ciekawostka :> można im na kontakt wysłać?
×
×
  • Create New...