Jak się nie znajdzie osoba której się zgubił, to zostanie tu gdzie jest czyli u mnie w domu. Na razie Lucky na niego warczy, ale psiak jest wystraszony i w drogę mu nie wchodzi, pewnie się chłopaki dogadają. Więc na dzisiaj nie szukam już pieska do przygarnięcia.O schronisku w Kościerzynie wiem, że mają sprawę w prokuraturze o to właśnie, że im psy znikają.
Znalazłam pieska, czarny mieszaniec, samiec, mały około 1,5 roku. Błakał się koło Szpitala w Kościerzynie. Chudy nie jest, za to brudny i przerazony. Nie ma obroży. Mało brakowało by wpadł mi pod koła. Może ma właścicieli, chociaż szczerze watpię.