meg153
Members-
Posts
80 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by meg153
-
Mój zwierzyniec ;Cóż wart jest człowiek ....
meg153 replied to paulina02's topic in Już w nowym domu
Nie wprowadzam nerwowej atmosfery ani nie szukam sensacji i jak czytam durne pytania ludzi którzy chcą zawracać głowę lekarzom na dyżurze durnymi telefonami które nic nie wnoszą to mnie skręca. Jeśli ktoś mieszkając 15 km od miejsca gdzie psiak się włóczy miesiąc i nie robi nic, nie powinien wtykać nosa. Pies jest obecnie bezpieczny u mojej koleżanki i ma sporą szansę na dom do końca życia u znajomych którzy wracają za kilka dni. Zobaczymy. Jest spore grono ludzi które działa, a pisanie zostawia sekretarkom. Jak nikt się nie dorzuci do leczenia- jakoś dam radę i żaden zwierzak na tym nie ucierpi.Może ktoś się przestanie czepiać wreszcie -
Mój zwierzyniec ;Cóż wart jest człowiek ....
meg153 replied to paulina02's topic in Już w nowym domu
Jestem lekarzem medycyny, fakt nie weterynarii- ale wiem o czym mówię. Owszem jestem zdenerwowana, bo jechałam 5 godzin z psiakiem, który mi odjeżdżał w samochodzie i zastanawiałam się czy 170km/h po autostradzie wystarczy żeby uratować mu życie. Więc nie chce mi się o tym gadać. Stan psa jest poważny, został pod kroplówką na dyżurze. Mogę napisać co u niego jak coś się dowiem- pies w lecznicy jest zarejstrowany na mnie i osobiście mogę dowiedzieć się o jego stan. -
Mój zwierzyniec ;Cóż wart jest człowiek ....
meg153 replied to paulina02's topic in Już w nowym domu
Proponowałaś DT za miesiąc. Ten psiak nie ma domu. Został przeze mnie zabrany z myślą, że coś musimy dla niego wykombinować natychmiat. Psiak włóczacy się po ulicy jest zagrożony-źli ludzie, inne psy, samochody itd.Był pomysł umieszczenia u znajomych, którzy niedawno stracili psa- padł ze starości. Liczyłam, że wezmą na przechowanie- wtedy pewne, bo ich znam, że zostanie na zawsze. Wyjeżdżają na 4 dni jutro. Potem mam nadzieję,że go wezmą. Do tego czasu planowałam hotelik koło Gdańska, na ten moment stan psa jest zły, wymaga diagnostyki i leczenia pilnie. Gdybym go dzisiaj nie zabrała, jutro mogłoby być po nim.Jeśli człowiek chce pomóc- pomoc potrzebna dzisiaj a nie za miesiąc. Zobaczymy co dalej. -
Mój zwierzyniec ;Cóż wart jest człowiek ....
meg153 replied to paulina02's topic in Już w nowym domu
Nie stawia się diagnoz przez telefon.Psiak jest pod dobrą opieką jutro dalszy ciąg diagnostyki. -
Sobieszek - pies- przytulanka z ulicy ma DS!:):):)
meg153 replied to gosia7's topic in Już w nowym domu
Jest hotel dla psiaków w miejscowości Sulmin, to ok 11 km od Gdańska. Nie znam warunków ale cena podobno promocyjna 9 zł za dobę. Mogę tam zajechać i zasięgnąć języka w niedzielę. W miejscowości tej bywam b. często ponieważ niedaleko trzymam swoje 2 konie -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
meg153 replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
Moim zdaniem cała dyskusja nie ma sensu, ponieważ w sytuacji zagrożenia, każdy zachowuje się instynktownie, bez względu na system wartości, bardzo prawdopodobne że wyciągnie szybciej tego co jest bliżej. Nie mam dzieci i nie planuję ich mieć- nie posiadam instynktu macierzyńskiego mimo swojego wieku. Mam za to 2 ukochane psy, pewnie traktuję je lepiej niż niektórzy własne dzieci- jednocześnie nie umiem powiedzieć co bym zrobiła w określonej sytuacji- jest to trudne do przewidzenia. -
Poszerzona lista ras psów uznawanych za agresywne
meg153 replied to Dina2's topic in Rasy 'agresywne'
Oczywiście, że kastracja psów wpływa znacząco na ograniczenie populacji, jednocześnie brak testosteronu wpływa na charakter psa, jeśli mając psa bardzo lękliwego w stosunku do innych psiaków podda się go kastracji, to taki nawet przed myszą będzie uciekał pod szafę. Jeśli człowiek panuje nad własnym zwierzakiem i nie rozmnaża go. Dlaczego ma być dyskryminowany wyższym podatkiem. Gdyby był bezwzględny obowiązek czipowania psów i właściciel czworonoga ponosiłby konsekwencje za porzucenie zwierzaka, co przypadku zwierząt znakowanych da się udowodnić-też ograniczyłoby to liczbę bezdomnych zwierząt. -
Majkel nareszcie w domu - Tym razem już na stałe i odpowiedzialnie :)
meg153 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Myślę, że obroża zaciskowa nie jest najlepszym pomysłem-sprawia ból i stres, polecam szelki. Mój Lucky też został złapany w podobny sposób, bo wcale nie dało sie podejść.Od samego początku chodzi w szelkach i nie było żadnych problemów. Z szelek też się nie wysmyknie. -
Diana- została jej tylko kartka z imieniem na sizalowym sznurku
meg153 replied to meg153's topic in Już w nowym domu
Niestety pech, dziewczynka zrobiła podkop i zwiała z ogródka mojego kolegi. Od 2 dni jeżdżę po okolicy i szukam. Na dodatek koleżanka, miała pomysł na dom dla niej...A tu nici, teraz jest potencjalny domek, a nie ma psa. -
To czwarty pies w ciągu ostatnich 2 tygodni, boi się windy, samochodów i klatki schodowej. Do człowieka lgnie. Teraz dla odmiany zła wiadomość, chłopak ma tendencje do dominowania nad psami. Warczy gdy ja mojego głaszczę, jestem załamana. Jeden z moich psiaków, Lucky właśnie leader stada jest u mojej mamy, został w domu Misiu ugodowy pluszak. Niestety nowy domownik już go ustawia, Luckyego nie mogę wziąść z powrotem bo się pogryzą. Jeśli czegoś lepszego natychmiast nie wymyślę, biedak pójdzie do schroniska. Serce mnie boli, ale nie mogą cierpieć moje własne psy. Nie mogę też czekać, bo dla psiaka szok będzie większe im później tam trafi, jednocześnie to chyba jednak lepsze rozwiązanie niż śmierć głodowa, na łąńcuchu pod drzewem
-
Pomóżcie może ktoś by chciał, przygarnąć biedaka. Ja go nie chcę absolutnie oddawać do schroniska. Na razie jest u mnie, ale mam już 2 psy, też przygarnięte i więcej nie dam rady...
-
Psiak, nieduży taki do pół łydki przywiązany łańcuchem do drzewa koło drogi niedaleko przywidza. Jest bardzo przestraszony, około 1-2 lat, samiec. Ktoś go zostawił na pewną śmierć głodową. Łańcuch jak dla krowy przywiązany dokoła szyi. Wracałam ze spaceru z moimi psami i słyszałam przeraźliwe szczekanie. Obecnie mam go w mieszkaniu. Szukam domu dla tego skazańca. Pomóżcie.
-
Mój zwierzyniec ;Cóż wart jest człowiek ....
meg153 replied to paulina02's topic in Już w nowym domu
Wysłałam Ci 100 zł na coś starczy, powinno być na koncie -
Dzisiaj około 18 zobaczyłam w Babim Dole koło żukowa, wałęsającego się dość dużego psa, na szyi kartka z imieniem Diana, podkulony pod brzuch ogon, zapadnięte boki, oczy nie rozumiejące co się właściwie stało. Jadła ze smakiem resztki suchego chleba i chrupki dla koni. Kupiłam kilo kiełbasy..Głód zwyciężył ze strachem i wskoczyła do samochodu kiedy kolejny kawałek cudnego jedzenia rzuciłam na tylne siedzenie. Co dalej, nawet po do schroniska jej odwieść nie można, bo teren Kościerzyny, czyli teren kata i mordercy. Teraz ma przytułek u mojego kolegi w ogrodzie, jedzenie picie i jakąś budę "altankę" dla domowego staruszka boksera. Żona kolegi się boi, nie zna się na psach, mają staruszka boksera z fudacji, biedak z łańcucha uratowany. A dziewczynka nie wiadomo skąd, pewnie nie szczepiona, czy nie agresywna. W piątek otwierają pewnie schroniska, co zrobię, podrzucę gdześ, skłamię, że w Gdańsku znaleziona.Szansa na adopcję 0, kupka psiego nieszęścia, lat nie wiem ile, ale młoda już nie jest. Może by ktoś chciał, ale pewnie nie po co komu wyrzutek z sizalowym sznurkiem i imieniem Diana?.....
-
Chyba już się nie znajdzie właściciel psiaka i słowo daję mam nadzieję. Ciężko by było go oddać...o proszę psiak nie taki głupi wie komu przebiec drogę, przecież chciałam drugiego psa...
-
Mój zwierzyniec ;Cóż wart jest człowiek ....
meg153 replied to paulina02's topic in Już w nowym domu
Jeśli byś mogła podać numer konta, albo adres, chętnie prześlę dla staruszka jakieś pieniążki albo karmę -
Mimi która miała trafić do Małoszyc zaczyna nowe lepsze życie ;-)
meg153 replied to ewa47's topic in Już w nowym domu
Mimi czuje się dobrze, szaleją z Misiem jak pijane zające potem śpią przytulone- i tak cały dzisiejszy dzień. Już się najwyraźniej odstresowała, zachowuje się jakby tu mieszkała od zawsze. Wita mnie po półgodzinnej nieobecności jak mój kochany Lucky. Szkoda, że nie mogę jej zatrzymać, ale 3 psy na 36 metrach to już tłum. Mam nadzieję, że znajdzie kochający dom, to naprawdę wspaniały pies. -
Mimi która miała trafić do Małoszyc zaczyna nowe lepsze życie ;-)
meg153 replied to ewa47's topic in Już w nowym domu
Jest prześliczna i myślę, ze szybko dojdzie do dobrej psychicznie formy w nowym domu. Nie jest jakaś szczególnie płochliwa, od razu dogadała się z moim psami, zaanektowała spanko Misia i podejrzewam, że rano będzie się zachowywać jakby była tu od dawna. Porobię fotki chociaz telefonem i może się okazać, że znajdzie się ktoś chętny na adopcję, do niedzieli. Jak nie to wyjeżdża do DT do Torunia w niedzielę. Ale rano jeszcze muszę kupić coś na pchły, bo nas zjedzą do niedzieli. Biedna malutka -
Mimi która miała trafić do Małoszyc zaczyna nowe lepsze życie ;-)
meg153 replied to ewa47's topic in Już w nowym domu
Fotki ma Ewa która ją przywiozła. Psinka merda ogonem i chce się bawić z moim psiakiem z Kościerzyny znaczy z Misiem, zjadła kolację i pewnie pójdzie wreszcie spać po całym dniu wrażeń -
Mimi która miała trafić do Małoszyc zaczyna nowe lepsze życie ;-)
meg153 replied to ewa47's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia dla wszystkich od suni Mimi, która śpi sobie spokojnie pod stołem u mnie w domu. -
Mimi która miała trafić do Małoszyc zaczyna nowe lepsze życie ;-)
meg153 replied to ewa47's topic in Już w nowym domu
Można zrobić zrzutkę kasy i na początek umieścic ją w hoteliku -
Jak zgram na kompa na pewno wkleję. Dogadały się pieski znakomicie, a o to mi chodziło, żeby Lucky miał towarzystwo. Orientuje się ktoś z was może, czy każdy rodzaj sierści można strzyc? On ma więcej kłaków niż wodołaz i jest czarny, więc jak przyjdą upały, to go nie widzę na spacerze.
-
Jak na razie wygląda, że nikt go nie szuka. Pewnie historia jakich wiele. Psiaczek jest młody, już dogaduje się dobrze z moim psem, więc wygląda na to że zostanie u mnie. Miałam w planie zaadoptować jakąś sunię ze schroniska, pewnie skończy się na adopcji psiaka z Kościerzyny. Już się całkiem nieźle ogarnął, przestał się bać windy, schodów itd, merda ogonem i domaga się pieszczot.
-
Czipa nie ma, byłam u weterynarza w piątek. Powywieszam faktycznie ogłoszenia u wetów w Kościerzynie. Psiarze z okolic szpitala nie kojarzą takiego psiaka, ja pracuję w Kościerzynie więc wici swoje wysłałam. Znajomi psiarze pytają i nic. Na razie siedzi spokojnie u mnie w domu, może jednak właściciel się znajdzie. Chociaż nie bardzo wierzę, kto przy zdrowych zmysłach puszcza psa po mieście bez opieki, nawet bez obroży z adresówką.
-
Nigdy w zyciu, żadnego psiaka tam nie zawiozę!!! Trudna sprawa będzie jak znajdę kolejną sierotę na drodze, 2 psy w domu ok, ale 3 to już za duzo trochę. Trzymam kciuki, zeby się okazało, że się zgubił. On chyba dosyć tęskni. Ciągnie szczególnie do mężczyzn z dużymi psami