-
Posts
259 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nevi
-
[QUOTE]Wiecie te szczegóły, kiedy były zaszczepione?[/QUOTE] Miot był szczepiony 24 czerwca! - to raczej im nie pomogło. Wcześniej mówiono nam, że są już zaszczepione... :/ A "pierwszą Panią" miałam okazję dziś poznać w Mosinie - bardzo sympatyczna młoda dziewczyna. I mieszka niedaleko mnie - rzut beretem dosłownie (wydawała mi się jakaś znajoma twarz) - jakby trzeba było się spotkać, porozmawiać, coś sprawdzić to nie ma problemu.
-
Nasza westi to ma troszkę inną historię - tak mi powiedziała młodsza młodzież, która przychodzi do schroniska pomagać. Podobno westi została podrzucona p. Janowi (opiekunowi w przytulisku) do jego ogródka i to z całym wyposażeniem - tzn. szeleczki, smyczka, legowisko itd. Komuś się chyba na wakacje bardzo spieszyło!! Przytulisko nie chce przyjmować psów od właścicieli - z braku miejsca i środków mają zajmować się tylko psami z odłowień, porzuconymi... no i ludzie znaleźli sobie rozwiązanie. Rewelacja :angryy: A wiek określiłabym na 5+ ząbki delikatnie pożółkłe. I coś SkarpetKa odchudziła ją na tych zdjęciach - mała niestety jest przypasiona. Ciąża? Ciężko stwierdzić. Ewidentnie nie wie co się wokół niej dzieje :shake: ale nie reaguje agresywnie.
-
[quote name='SkarpetKa']Tofika porządnie ścięło :( [/QUOTE] Ścięło go nieźle niestety. Sam odbyt miał bardzo podrażniony i wetki stwierdziły, że to nie u nas się zaczęły te problemy a jeszcze w schronie. Szczeniory mają niestety syf w swoim boksie i odkryć kto jaka kupę zrobił graniczy z cudem dopóki któryś się nie słania :( [B]Leczenie w tej chwili wyniosło 223zl.[/B] We wtorek kontrola - mały już od weekendu bez kroplówki, dalej na antybiotykach i enzymach trawiennych w tabletkach...
-
Dziś zareklamowałam Pchełkę dwóm domkom - zobaczymy... Jedna Pani szuka "siostry" dla yorczycy, druga niedawno musiała rozstać się ze swoim czarnym podpalanym mieszańcem w typie teriera i szuka kolejnego futra do kochania. Będę coś wiedzieć - dam znać.
-
Tofik wraca powoli do normy - kupka raz dobra raz zła... wciąż jednak na kroplówkach i enzymach trawiennych w tabletkach. Jutro idziemy na kontrolę to się okaże co dalej. Niezły z niego złośnik, ma focha na kroplówkę :) Reklamowałam też nasze szczeniaki - zobaczymy. Dwie Panie pytały o Lunę (moją byłą tymczasowiczkę) to im podesłałam całą ekipę szczeniorów. Może ktoś w serce wpadnie.
-
[quote name='Marylin'] W klinice poznała małego szczeniaka (tego samego - jak się dowiedziałyśmy - który bawi się z naszym fundacyjnym Horacym vel Misiem i który naszego niewidomego psiaka przekonał do innych psów). Niestety Pchełki nie przekonał - warczała na niego jak stara psica. [/QUOTE] Tak mi się wydaje że wczoraj się minęliśmy w klinice :) Jeśli długo czekaliście pod gabinetem to pewnie blokował go chorowity Tofik z Mosiny i jego obstawa w postaci bernardyna. Tutaj nasz wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/208449-Szczeniaczki-s%C5%82odziaki-z-przytuliska-w-Mosinie-PILNIE-szukaj%C4%85-kochaj%C4%85cych-DS-DT%21%21%21%21?p=17093800&viewfull=1#post17093800"]http://www.dogomania.pl/threads/208449-Szczeniaczki-s%C5%82odziaki-z-przytuliska-w-Mosinie-PILNIE-szukaj%C4%85-kochaj%C4%85cych-DS-DT!!!!?p=17093800&viewfull=1#post17093800[/URL] dla ciekawych. Wszystkiego naj dla Pchełki! A z Horacym to i my się bawimy. A co :)
-
Szczerze to gdyby nie pan, który mieszka nad schroniskiem to nawet o tych maluchach byśmy nie wiedziały. Mama je skrzętnie schowała, sama była fakt mocno szczekliwa, ale w schronie nic nowego. Kolejna psia tragedia.
-
W tej chwili rachunek za leczenie Tofika wynosi 152zl. To niestety nie koniec :/ Zaczynają chorować kolejne szczeniory w przytulisku :placz: W przypadku Tofika wiemy, że to nie parwo !! - dzięki uprzejmości dr Kasi i dr Karoliny z Kliniki na Polance test został wykonany za darmo :loveu: Potrzebujemy jednak wsparcia finansowego - zarówno DT i dziewczyny, które jeżdżą do Mosiny to niezrzeszone wolontariuszki. Nie stoi za nami żadna fundacja, ale mamy nadzieje, że się nam uda. Maluchy chcą walczyć - musimy im to umożliwić. Wszelkie wsparcie mile widziane. Nawet te najdrobniejsze. Ew. zainteresowanych zapraszam na PW. Dzięki! No i zapraszamy na mini - bazarek :)
-
Tofik ma kolejny kryzys :/ Kochany DT puszcza mu kroplówki w domu. Jutro kolejna wizyta. Wykluczyliśmy parwo. Koszty rosną... Więcej jutro, bo nie ogarniam. Tofik od 30min pod kolejna kroplówką...
-
Szczeniaczki, oj nasze szczeniaczki :) Musze tutaj trochę nadrobić. [B]Luna [/B]- jest już w nowym domu od ponad tygodnia. Z yorczycą się dogadują. Podobno, zwinęła jej posłanie :) Ale to była taka mała zołza, Homer jej nie znosił z tego powodu. Weekendy spędza w domu z ogrodem a w tygodniu w mieszkaniu. Większych zniszczeń nie odnotowano :razz: Zdjęcie można powiększyć: [URL="http://s1135.photobucket.com/albums/m621/Neviator/Luna%20-%20szczeniak%20na%20wydaniu/?action=view¤t=20110612248.jpg"][IMG]http://i1135.photobucket.com/albums/m621/Neviator/Luna%20-%20szczeniak%20na%20wydaniu/th_20110612248.jpg[/IMG][/URL] [B]Krówki [/B]- krówki także już w nowych ciepłych domkach. Samczyk [B]Mailo [/B]ma do towarzystwa starszą suczkę jamnika szorstkowłosego, która się nim opiekuje oraz dwóch młodych przyszywanych braci - też w typie jamników. Do tego kucyka i całą zgraję rąk do głaskania. Jest rewelacyjny. Od razu załapał o co chodzi w chodzeniu na smyczy. Zniszczenia: próbuje wykopać dziurę w panelach :evil_lol: Suczka - [B]Gaja [/B]- zdobyła serce mojego TŻ (moje serducho to krowy miały jak je tylko na zdjęciach wypatrzyłam) i tak z DT staliśmy się DS. Mała to prawdziwa sucz jamnicza :diabloti: Szybko się uczy, jest bardzo karna, ale niemiłosiernie zazdrosna! Boi się też przeróżnych rzeczy - ale jak tylko trochę ochłonie to będziemy z nią intensywnie pracować. Póki co widać, że nie może nacieszyć się wolnością. Homer ja polubił - nawet :) Śpią razem, jedzą razem - Homer nawet odmłodniał przy niej i wrócił do zabaw zabawkami i gryzakami. Zniszczenia: zjedzone skórzane sandałki :placz: Ale były z zeszłego sezonu i mam wymówkę, żeby kupić nowe :cool3: [URL="http://s1135.photobucket.com/albums/m621/Neviator/Gaja/?action=view¤t=P6180649.jpg"][IMG]http://i1135.photobucket.com/albums/m621/Neviator/Gaja/th_P6180649.jpg[/IMG][/URL] A reszta zdjątek [URL="http://s1135.photobucket.com/albums/m621/Neviator/Gaja/"]TUTAJ[/URL], niewiele ale można oko zawiesić. I na DT był u nas także [B]Tofik [/B]- małe lwiątko, brat Lilki, Luny i Karmelka. Gaja wstrętna jednak nie pozwoliła mu na spokojny pobyt i na cito trafił pod skrzydła mojej znajomej i jej bernardyna :cool1: Niestety Tofik jak i Lilka ma kłopoty z układem pokarmowym - biegunka i wodniste wymioty włączyły się już po kilku godzinach od zmiany środowiska. Na poczatku chciałysmy załagodzić to kleikiem, ale maluch słabł w oczach - nie było rady - wet! Tofik dostał dwie kroplówki, ma wciąż wenflona, dostał też antybiotyki, sterydy i przeciwwymiotny środek. Ożył!! Na wczorajszej kontroli miał wciąż powiększone jelito grube a analiza kału wykazała, że praktycznie nie trawi. Dostał więc zapas leków do końca tygodnia, enzymy trawienne i probiotyki. Bez tego musiałby wciąż przychodzić na kroplówki :/ Wetki prognozują, że do końca tygodnia układ pokarmowy zacznie działać sam - potrzebna jest jeszcze kontrola. Młodemu też nie zeszły jeszcze jądra. To tyle o chorobach Tofika, a przecież warto jeszcze wspomnieć o przyjaźni z bernardynem Bethovenem :loveu: Jak on o niego dba i pilnuje. Dokarma swoimi chrupkami, które są wielkości głowy Tofika. U weta nie spuszcza go z oczu. Nawet króliki go pokochały i iskają jak swojego! Zdjęcia są kiepskie i malutkie bo MMSowe, ale wrzucam: [IMG]http://i1135.photobucket.com/albums/m621/Neviator/Tofik/IMG619.jpg[/IMG] [IMG]http://i1135.photobucket.com/albums/m621/Neviator/Tofik/IMG583.jpg[/IMG] [IMG]http://i1135.photobucket.com/albums/m621/Neviator/Tofik/IMG569.jpg[/IMG] ------------------------------- No to tyle z DT Mam pytanko na temat szczeniaczków naszej schroniskowej mamy - jak myślicie jak duże mogą wyrosnąć suczki - mam jeszcze kilka zapytań o Lune i podesłałabym zdjęcia (piękne!) dziewuszek, ale zainteresowani chcą docelowo małego psiaka do towarzystwa dla yorka lub ratlerka i nie wiem co im odpowiedzieć??
-
Bobik (teraz Homer) znalazł wspaniały dom u Nevi ! :-)
Nevi replied to eduso's topic in Już w nowym domu
No to teraz ciekawostka :diabloti: Kto poznaje tego Pana z mojego awatara?? A może tutaj lepiej widać: [IMG]http://i1135.photobucket.com/albums/m621/Neviator/Homer/P7310482-1-1.jpg[/IMG] Tak, tak - to Bobik :p tzn. Homer, tamto imię to chyba jakieś robocze bo na szczęście nawet na nie nie reagował. Nawet nie wiedziałam, że byliśmy na forum zanim tutaj fizycznie trafiliśmy :crazyeye: Jaki mały ten świat. Homer jest dziś zupełnie innym psiakiem - bliżej zainteresowani wiedzą, że mieliśmy większe i mniejsze przejścia, ale daliśmy radę. Wygraliśmy z wieloma fobiami, do części przywykliśmy. - hi hi hi. Mieliśmy dużo samozaparcia, choć nieoceniona okazała się być Lidka Rychlewska. Choć niektórzy z Was się bali, że oddamy go, że się poddamy... my nawet tak nie myśleliśmy. Owszem baliśmy się czasem, ale zakasaliśmy rękawy, to przecież taka radośc patrzeć jak pies na nowo odżywa i rozkwita... Troszkę zdjęć na smaczka wrzuciłam tutaj: [URL]http://s1135.photobucket.com/albums/m621/Neviator/Homer/[/URL] Wszystkim trzymającym za nas kciuki - wtedy i teraz DZIĘKUJEMY! A szczególne wyrazy :loveu: należą się dla Marty i Hani - nie wiem tylko pod którymi nickami się ukrywają. -
Mam info od [B]ani z poznania[/B], że boksia rodzi... Czekam na dalsze wiadomości... Kurcze, ale bajzel. Trzymaj się mała!
-
[quote name='ania z poznania']Kasiu, jutro najpierw jedziemy na wizytę w sprawie Krówek a później brata Lilki i Luny, Karmelka. I mam taki plan, trzymajcie kciuki, żeby wypalił...... Chcę namówić panią Edytę, żeby wzięła, chociaż na DT, Tofika, ostatniego z miotu, jak Krówki i Karmelek pójdą do domów to on zostałby sam![/QUOTE] Aniu, czy ja gdzieś jestem w tych planach? :) Dajcie znać. A Luncia podobno przeszczęśliwa, biega po ogrodzie z Naną, dostała niebieskie szelki i preparat na pchły i kleszcze :) Mam mieć zdjęcia dziś/jutro to się pochwale.
-
[QUOTE] Umowę Państwo podpisali? :smile: [/QUOTE]Ależ oczywiście :) Bardzo fajna rodzinka, zorientowana w temacie. Umowie i sterylce się nie dziwili. Luna od razu pokochała Nanę (yorkównę). A w całym zwierzyńcu jest jeszcze papuga i ogromne akwarium. Lunę czekają też weekendy w domku z ogrodem... Cieszę się bardzo, bo to był jeden z najlepszych domów jaki się nią zainteresował. Na zdjęcia z nowego domku czekam. Jak sie pojawią oczywiście wkleję :p [QUOTE] Oooo! A ja już trzy wizyty dla niej umówiłam na poniedziałek, w ciągu ostatniej godziny![/QUOTE] Ja nie wiem aniu jak Ty to robisz :crazyeye: ja przez prawie 2 tyg. małą reklamowałam gdzie się dało, ale ważne że i mi się udało :oops:
-
Aniu, nie działa :) Fejs śmie twierdzić iż "Nie ma takiej strony". A dobre wieści takie, że Lunka już w nowym domu - Państwo z yorkiem się zdecydowali :) :) Sunie zachwycone. Domek jak ulał!
-
Luna wciąż u nas... Domek byłby świetny, ale pan domu się trochę waha... chciałby mieć dużego psa a nie kolejnego malucha. Zobaczymy :/ Czekam na ich ostateczną decyzję.
-
Kundelki takie do pół-łydki, na pierwszy rzut oka siostry. Lekka budowa, długie nóżki - ale nie pinczer ;) Jedna czarna podpalana, druga tylko podpalana - krótka sierść. Nie wyglądają jak zabiedzone czy coś... z obróżkami. Pan Jan nie wie czemu je przywieźli a jak pytałam w SM to nie było nikogo ze zmiany, która mogłaby udzielić jakiś dokładniejszych szczegółów. Póki co psice są oszołomione i przygaszone...
-
[quote name='ania z poznania']Kudeł jedzie do domu :multi::loveu:!!!!! Więcej napisze Skarpetka :)[/QUOTE] A ja to już nie mogę się w tym temacie wypowiedzieć? :evil_lol: Kudeł jakby normalnie wiedział, że to ważne chwile i że trzeba dobrze wypaść. Oczywiście przy wyjściu z klatki to narobił rabanu i był problem, żeby go zapiąć... ale za bramą inny pies :) Nie latał nad głowami jak za pierwszym razem na spacerze tylko trochę ciągnął, ale co najfajniejsze zaczął zauważać ludzi, nawiązywać kontakt!! Machać ogonkiem do swoich przyszłych opiekunów. W samochodzie niebo nie pies. Mieliśmy trochę problemów, żeby wejść do klatki do nowego domu, ale kto tego nie przechodził (hi hi hi - targaliśmy 33 kg goldena na II piętro za pierwszym razem). Panie trafiły mu się wymarzone - od razu zarządziły pranie, cięcie, odpchlanie itd. Full wypas! Teraz czekamy na zdjęcia po przemianie! I znów trzymamy kciuki, żeby Kudeł (w książeczce Lucky) opanował szybciutko czystość w domu.
-
Trzymajcie mocno kciuki - Luna miała fajny telefon - rodzina z suczką 2-letnim yorkiem. Mają intensywnie myśleć w jej temacie. Sterylka i wizyta ok - tu nie ma zastrzeżeń. Powoli ogłoszenia zaczynają działać :) No kto się w niej zakocha?? Dalej?
-
A tutaj Allegro naszej tymczaski Luny: [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1651648592[/URL] Tylko brać do kochania i chrupania :) Mała jest niesamowita - taki z niej inżynier obserwator - siada sobie na kocyku i patrzy jak się zmywa podłogę, jak się robi jedzenie i jak wystawia ogłoszenia :) Dodatkowo ma zadatki na BARFiarę - wyjada resztki po Homerze i co mu tam z pyska wypadło mała pożera w takim tempie, że Homer nawet sie nie zorientuje. I co ważne - coraz bardziej umie zająć się sobą - wystarczy fura zabawek (i tutaj ukłony dla ani z poznania) i stopa, żeby się oprzeć.