Asperges
Members-
Posts
197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Asperges
-
Miałam nadzieję, że po tym czasie Pestka juz nie boi się tak bardzo, ale tez nie ma sie jej co dziwić, byłam jakiś czas temu na wątku młodego psa który bardzo bał sie wszystkich i wszystkiego ( chował się za krzesłami tak jak Pestka) a gdy został adoptowany przestał się bać po kilku dniach. Nie wiem co jest kluczem do Pestki, może ten behawiorysta mógłby jej pomóc ale raczej nie wierze że u nas są profesjonalni... jeśli znacie to OK. a co do reportazu, ten policjant czy straż miejska...w ogóle nie udzielił odpowiedzi na pytanie dlaczego nie robią nic tym właścicielom dwóch niebezpiecznych psów. Powiedział, że liczą na pomoc mieszkańców(!?) Czy ja dobrze usłyszałam?...czy jego pensję tez mieszkańcy mają brać?
-
[quote name='mag.da']U mnie tak jest, że psy żyją tylko na parterze, choć nie mają przeciwwskazań do chodzenie po schodach. A to dlatego, że właśnie całe życie domowe toczy się na parterze, bo tu jest kuchnia, telewizor, komputer itd. chyba większość domów jest właśnie tak zbudowanych, że ta "dzienna" część jest na parterze. Na górę idziemy tylko spać, a psy nie śpią z nami więc nie mają potrzeby tam wchodzić. Myślę, że to nie są jakieś wydumane warunki nie do spełnienia ;)[/QUOTE] świetnie, z tego wynika że pani redaktor albo ma dziwny dom albo kłamała...ale już nie ma sensu wnikać, pozostaje nadzieja, że Albinkę wreszcie znajdzie ktoś kto ma dom z życiem toczącym się na dole :)
-
[quote name='erka']W dt jest teraz w domu, gdzie ma do pokonania kilka schodków, ale wchodzenie na piętro raczej odpada. Czy to jest takie dziwne wymaganie? Aby pies mieszkał w domu na parterze?Nierealne? A w bloku, oczywiście mówimy o parterze, owszem pies może wychodzic bez smyczy[/QUOTE] właśnie ostatnia zainteresowana udowodniła, że to jest problem, niby dom był i to świetny ale okazał się nierealny, nie wiem ile jest domów parterowych....? może czekamy na cos czego nie ma...więc może tego ewentualnego bloku nie odrzucać-bo takie telefony tez o Albinke kiedyś były, może gdyby była winda to tez byłoby dobrze?
-
dom z ogrodem - ktos będzie miał wytłumaczenie, że ona nie może chodzic po schodach bo "życie toczy sie na piętrze" (redaktorka), blok - odpada bo nie może chodzić na smyczy, dziwne to wszystko, czyli dom w którym Albinka teraz przebywa jest jednopoziomowy? z tego co widze wokół to rzadko zdarzaja sie takie domy w których wnętrzu nie ma schodów, a co do tej smyczy to na moim osiedlu właściciel dwóch labradorow zawsze wyprowadza je bez smyczy, kilka takich osób jest, łagodna Albinka to nie amstaf, nie jest niebezpieczna, może nie trzeba tej smyczy, wpadnie pod koła jak będzie bez? już dłuższy czas sledze ten wątek i to zaczyna byc frustrujące - dom źle, blok źle, to co jest dobre? raz - jednopoziomowy dom z ogrodem i dwa - normalnymi ludźmi , którzy nie mają uprzedzeń do psa ktory czasem powłóczy jedna łapką - okazuje się nierealny, nie wiem co trudniejsze do znalezienia 1 czy 2?
-
Wiem Erca, Jaaga pisała już kiedyś, że to po złamaniu.[quote name='Jaaga']Jej problem nogi nie wynika z komplikacji po sterylce, tylko po złamaniu nogi, kiedy zerwał się nerw. Nie ma chyba juz co mieszać. Lepiej napisac, że po złamaniu ma mniej sprawną jedną stopę i zimą wymaga zakładania bucika ochronnego. Latem przeciez zadnego problemu nie ma. [/QUOTE] Tez tego nie rozumiem dlaczego ludzie sie o nia nie biją?! W sumie może ona by najlepiej pasowała do bloku z winda lub mieszkaniem na parterze w bloku bo w domach zawsze będą różne poziomy i schody.
-
[quote name='erka']ze jednak wszystko przemyślała, a w zasadzie to odradził jej znajomy weterynarz, że stan Albinki może sie pogarszać, a wtedy nie wejdzie na schody u niej . [/QUOTE] ...zastanawiam się czy jakikolwiek wet byłby w stanie zaocznie tak stwierdzić...Boże! taki świetny pies a ludzie boja sie bo miała kiedys złamana łapę, która źle sie zrosła...
-
[quote name='arabiansaneta']To nie jest tylko polska specjalność. Na "Animal Planet" był kiedyś film "Psy Podenco", w którym opisywana była hiszpańska "tradycja" [B]wieszania[/B] psów po zakończonym sezonie polowań (podenco to rasa myśliwska)![/QUOTE] czy to nadal ma miejsce? jeszcze "tradycja" corridy, "tradycja" mordowania waleni na wyspach owczych ( 8-latki robia sobie zdjęcie pamiatkowe swojej uśmiechnietej gęby przy zaszlachtowanym delfinie) ...i chciałabym aby był już koniec świata...
-
[quote name='brazowa1'] Historia trochę jak z filmu. Włascicielka Soni wyjezdzala za granicę,znalazła Soni nowy dom. Wiecie,w sumie jej sie nie dziwię,ze nie sprawdzala potem itd,bo to człowiek spoza Dogo,zwykły,z ulicy,pewnie myślała,ze wszyscy kochaja pieski. /.../ Więc tamci oddali Sonie do schronu. Właścicielka prawdopodobnie znlaażła swojego psa na ogłoszeniach,przyjechala i zabrała. Umieścila tym razem u matki,która po tym wszystkim udało sie przekonac i suka ma przygotowywane papiery do wyjazdu.[/QUOTE] niesamowite, a o [I]tamtych[/I] już nawet myśleć nie chcę, napisałabym im e-maila " z pozdrowieniami"
-
śmierć przez zagłodzenie jest straszna, puchnie mózg, język...
-
..................
-
[quote name='megi82'] 10. Bo gdy mamy dostep do takich psow z rodowodem i bez to normalne,ze wiekszosc z nas wybierze te tansze.Moj Leo jest bez rodowodu,ale kocham go nad wszystko i jakis zbedny papier nie jest mi potrzebny.Mam od hodowcy certyfikat na to,ze jest to 100% york.Mi to wystarczy.Gdybym chciala moglabym kupic w Polsce za te pieniadze co tu dalam za Leo yorka z rodowodem,ale po co? Mialam kiedys starcie z jedna pania ktora twierdzila,ze psy z rodowodem to pewne,zdrowe i z dobra genetyka pieski.Spytalam ja,czy w jej zylach plynie hrabioska krew,jezeli nie to jest nic nie warta.Dyskusja zakonczyla sie migusiem . Totalna bzdura-rodowod 11. ostatnio spotykam bardzo dużo osób które mają maleńkie yoreczki i za każdym razem zadaję pytanie czy pan pani ma yoreczka z rodowodem odpowiedz jest taka sama " nie bo im jest papierek do niczego nie potrzebny " twierdzą że yorki z rodowodem są nieraz brzydsze niż te bez że dla nich to nie ma znaczenia dokładnie za każdym razem są te same odpowiedzi a co jeszcze za tym idzie ile osób na innych forach ma yorki z rodowodem i jakie ich pieski są wyrośnięte mając zaledwie pół roczku ważą koło 3 kg lub więcej i chorują niesamowicie ja nie mam nic do osób które mają pieski z rodowodem szanuje ich ale nie lubie jak ktoś ludziom wciska ciemnotę a sami się niejednokrotnie zawiedli i wiedzą jaka jest prawda tylko boją się do tego przyznać taka jest prawda ja mam moje pieski bez rodowodu i dzięki Bogu są one zdrowiutkie nigdy nie mam i nie miałam z nimi żadnego problemu uważam że rodowód nie daje 100% pewności i nikt mnie do tego nie przekona z forum gdzie zada się pytanie-po co rozmnażasz swoją sukę i powiększasz grono psów w schronie-dostaje się bana i dowidzenia tak było z jedną z dogomaniaczek-nikogo nie obraziła....[/QUOTE] może tamto forum jest dla upośledzonych? takie pseudowłaścicielki doprowadzą do tego, że widząc yorka będę myślała - pies dla upośledzonych:/
-
[quote name='Biafra']Powinnam także dla własnego bezpieczeństwa i zdrowia (umysłu :evil_lol:) zrobic jej jakiś filmik komórką.[/QUOTE] ..........:p...filmik bezpieczniejszy bo migawki nie słychać Ingo, nigdzie nie określiłam tekstu jako „draźliwy” ani tym bardziej bulwersujący, jak napisała Javena, być może „ugryzło mnie to”, że Jasza zabrzmiała jak niektóre pouczające innych świętoszkowate baby z dogomanii,( no sorry Jasza ale tak mi zabrzmiałaś) bo takie niektóre są, mimo iż wcale Jaszy do nich nie zaliczam ale tak mi zabrzmiała w tym jednym momencie...i chyba miałam prawo wypowiedzieć się jeśli poczułam się z tym niekomfortowo. Tyle. Pozdrawiam.
-
Jasza, po Twoim komentarzu czuje sie potraktowana jak smarkata. I osobę , która zrobiła zdjęcie małej tez traktuje się dziwnie, ona wie kiedy ma robic zdjęcia przestraszonemu psu a kiedy nie, i czy w ogóle robić, nastepnym razem zastanów się proszę zanim coś napiszesz. Jesli ktoś pisze :"czekam na fotki" to nie znaczy że teraz, natychmiast, ale w nieokreslonej przyszłości. ps. Możesz się wykazać podpisując petycję, która mam w opisie, widnieje tam od kilku tygodni ale jakoś nikogo nie interesuje z Polaków, a podpisuja ją ludzie z całego świata, więc jesli chcesz zapobiec straszeniu delfinów fleshem z aparatu, robieniem mu zdjęć gdy siedzi w klaustrofobicznym akwarium gdzie zabijany jest dzwiękami słyszalnymi tylko dla niego to podpisz te petycję Pozdrawiam!