Asperges
Members-
Posts
197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Asperges
-
nie świeć oczami :) w moim avatarze jest rasowy przedstawiciel z Walii, tak się składa że znam ten typ bo mój pies jest w typie tej rasy, wygląda jak champion, w moim życiu spotkałam tylko 2 razy podobne do niego a właściwie to widziałam je na internecie w 2 schronach 3city, Albinka jest trzecią podobną do niego. Anielski charakter to tez wspólny mianownik.
-
Ja bym przyszła z Łatką, ale nie pozwolą mi jej wziąć skoro nie jestem wolontariuszką.
-
[B][SIZE=1]http://www.youtube.com/watch?v=ZVyFSTYY7zg&feature=youtu.be&hd=1[/SIZE][/B] warunki, w jakich żyją psy w pseudohodowlach
-
Betbet, a nie za bardzo chcesz się rządzić na każdym watku gdzie Cię widzę....? Powiem tak, wy sobie rozpaczajcie po stracie Musztardy czy po głupocie Szuwar ale nie bądzcie hipokrytkami, Szuwar ma zamiar oddac agresywna, nieprzewidywalna suke znowu do schronu, bez wyjasnienia, bez uprzedzenia kim ta suka jest (tak jak tydzień temu ktoś jej nie powiedział) i w ten sposób zabierze życie kolejnemu niewinnemu psu - który spotka agresora w schronie lub na ulicy czy w domu. Powiem jeszcze raz bo nie dociera:JA NIE CHCĘ ABY MOJE PSY SPOTKALY TE SUKE NA ULICY. Ona stanowi zagrożenie dla ludzi i innych psów. Żegnam. Szkoda, że musze sie powtarzac, 10 lat człowiek może mówic ale jak ktoś nie chce rozumiec to nie zrozumie ps. amstaf to rasa psa ktory nie reaguje na gest poddania sie u innego psa, którego napada-powiedziała profesjonalna behawiorystka w tv 10 lat temu
-
Dlaczego uważasz, że mowa tu o rasie ? tamten pies morderca nawet nie był rasowy...gnojek strazy miejskiej tłumaczył, że on nie musi zakładać kagańca bo nie ma rodowodu. Czasem sobie psa po prostu puszczał ze smyczą... Na temat takich właścicieli można by długo mówić i o tym że maja postawe roszczeniową, że wszyscy maja się usuwac bo on ma pitbula, niech inny ma na smyczy swojego psa, swoje dziecko a nawet i siebie niech na tej smyczy trzyma...niech wszyscy sobie nowe płoty stawiają i dbaja aby ich dzieciak się nie wychylał bo piesiu broni posesji bo tam kopalnia diamentów za płotem, właściwie nie rozumiem po co komu takie rasy obronne, skoro sa systemy antywłamaniowe, przed czym i przed kim pies ma takiego kogos obronić. Ale to inny temat jest.... Temat tej dyskusji to: Czy psa o pokręconej psychice da się wyleczyć? Ja uważam, że nie. Jeśli sądzisz inaczej, podaj przykłady z takiego uleczenia.
-
tamten "pies" jakiemuś człowiekowi odgryzł kawałek mięśnia z łydki - to była osoba z rodziny "gnojków" Mi nie musisz mówić, że pies to nie pluszowa maskotka...dziwne, że ludzie lecą dowalić komus pokrzywdzonemu zamiast przyznać że chociaz taki koleś kaganiec psu z pokręconą psychiką mógł założyć, nie on musi źyć i nadal mordować aby ktoś na dogomanii mógł przed samym sobą udawać że pomaga psom, szkoda, że nie pomaga psom nieagresywnym i przyjaznym z mojej strony tyle, szkoda gadac, na tym świecie nie ma sprawiedliwości
-
[quote name='bela51']Zastanawiam sie , skad na dogomanii tylu ludzi, ktorzy maja w sobie tak wielka doze okrucienstwa, chęci odwetu i zemsty na zwierzętach. /.../ Ale dlaczego całą swoją złosc Aspergus wylewa na psa, nie na wałsciciela ??? To o nim pisze "bydle". Naprawde, to jakies nieporumienie, ze niektorzy logują sie na tym portalu, ktory ma na celu POMOC psom. Ja mam w sobie dozę okrucieństwa bo opisałam sytuację? Po 10 latach bolesnego patrzenia na tego stwora i nie robienia mu krzywdy nazywasz mnie mściwa i okrutną? To Twój tok myslenia to jakies nieporozumienie. No i o jakiej pomocy piszesz, o pomocy psu, któremu juz nie da się pomóc? Jedz do afryki i tam rozmawiaj z lwami...
-
Zawsze winiłam właściciela! Ale powiedz szczerze...naprawde uważasz, że ten pies, który jak to powiedział wówczas jakis policjant poczuł juz zapach krwii i po jednym zagryzieniu juz mu się psychiki nie odwróci Twoim zdaniem nadaje się na resocjalizację? Wstawiłbys go do swojego domu z małym dzieckiem, swoim? a takich przypadków kiedy rotweiller czy amstaff zabił dziecko było wiele...milutki piesek dziadków czy rodzicow zabił ich dziecko i chyba w takich przypadkach nie mieszkali z psem tylko go usypiali... ps. Co do Twoich uczuc do Twoich psów: no ok, może masz stosunek do psów troche inny niż ja, może nie tak emocjonalny żeby traktowac ich jak członka rodziny po prostu sa to dla Ciebie psy stróżujące - maszyny, żal mi dziecka i kota, straszne mieszkac w domu i miec takiego sąsiada za płotem...
-
[quote name='toyota']A dlaczego Twój sznaucerek Asperges nie był na smyczy i leżał sam pod blokiem w kałuży krwi ? Czyżby był wypuszczany na spacery samopas ? To gratuluję głupoty i możesz mieć pretensje do siebie. Toyota, pamiętaj aby swoje dzieci trzymać na smyczy i pozostałych członków rodziny. Był na smyczy i leżał w kałuży krwi. Nie leżał sam pod blokiem, moja siostra stała nad nim i czekała na samochód aby pojechać z nim do weterynarza, morderca nie był na tyle mądry aby na to wpaść i zawieźć go do weta. Kazdy pies pogryziony przez ww amstafa był na smyczy. Gdy wychodziło sie z psem właściciel amstafa celowo podchodził lub szedl za nami i innymi ludzmi i ich psami aby poszczuć swoim psem, w ten sposób czuł że ma władzę.... Ty natomiast jestes bardzo bezczelna i głupiutka
-
wolf122, makabryczna sytuacja którą opisujesz tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że takie psy powinny byc usypiane, kochasz swoje psy? dziwne....Jaki jest sens i cel posiadania takiego psa, nie żyjemy w dzungli gdzie każde wyjście z psem musi byc okupione wielkim stresem z powodu poczucia zagrożenia. Tak właśnie wyglądało moje ostatnie 10 lat, 19 lipca 2002 roku amstaf chama z mojego bloku, zagryzł mojego sznaucerka miniaturkę, gnój trzymał swojego chamskiego psa na smyczy gdy ten zabijał mojego, nawet go nie odciagnął, nigdy nie zakładał swojemu psu kagańca, przez kolejne kilka lat co chwila jakis pies był przez gnoja pogryziony, pamietam sytuację z 2005 roku: na balkonach po obu stronach 10 pietrowych bloków stoja mieszkańcy, ktoś krzyczy "już dzwoniłam po policję", na dole z 50 osob a gnój gryzie malutkiego pieska, kolejnego, który przeraźliwie piszczy, na szczęście z boiska przyleciał jeden człowiek i kopnął gnoja kilka razy w zad i dopiero wtedy puścił, co było absolutnym cudem że ten pies, ktory przez kilka nocy nie mógł spac z powodu odniesionych ran przeżył...niestety mój nie przezył, gnój po prostacku uciekł do domu gdy mój pies przez 20 minut leżał na chodniku w kałuzy krwi i podnosił głowę wołając o pomoc Kto zadośćuczyni mi za śmierć mojego 13 letniego ukochanego psa i za kolejnych 10 lat życia w wielkim stresie podczas spacerów z moim drugim psem? Tu nie ma żadnych praw, prawa ma morderca. Jestem za uśpieniem tej suki, nie chcę aby jakikolwiek pies spotkał ja na ulicy czy gdziekolwiek.
-
[quote name='brazowa1']Asperges,opłata za pobyt psa ponoszona przez właściciela, zależy tylko od wielkości psa. Są dwie kategorie, przynajmniej w Sopocie: małe i średnie oraz duże. Opłata jest taka, że każdy człowiek jest w stanie ponieść te koszta.[/QUOTE] Ok, to rozumiem ale ta opcja jest dla mnie nadal dziwna: [quote name='brazowa1'] Asperges,w schronisku jest większa opłata za psa rodowodowego,z tatuażem,rzadko się zdarza,że ktoś przynosi od razu rodowód psa,ale ten łatwo odtworzyć,jeżeli tatuaż jest czytelny. Opłata jest w zależności od schroniska. W jednym 100 zł,w innych np 250,w trójmiejskich schronach zalezy od tego,co sobie dany urząd miasta wymyśli.Wyższa jest tez opłata za psa w typie od opłaty "kundelkowej". Nie dlatego,że ktos róznicuje na lepsze i gorsze,po prostu opłaty adopcyjne ida na utrzymanie psów,więc... [/QUOTE] Wyobraziłam sobie co by było, gdyby nie daj Boże, dwa psy komus się zgubiły, "dwa w typie" i w schr. przebywały pół godziny i właściciel musiałby zapłacić 500zł aby zabrac swoje psy do domu....:-?
-
Podobny gnojek mieszka w moim bloku, przeszkadza mu, że moje psy stoją na chodniku, albo na trawniku przy bloku ( stały na smyczy i zawsze wrzucam ich koopki do kosza ale w tamtym momencie nawet nie robiły). Do sąsiada który tez ma dwa psy powiedział, że ma swojego psa uśpić bo stoi obok górki z której jego dzieci zjeżdżają na sankach.
-
[quote name='elipsa']Są różne sytuacje - jak np. właściciel idzie do hospicjum czy umiera, a nikt nie chce psa przyjąć - to miałem na myśli. [/QUOTE] ale Ty nie umarłeś
-
elipsa, jak znowu jakaś zyczliwa sąsiadka poradzi Ci że masz psa oddac do schronu to wiesz co jej powiedzieć
-
elipsa, w schronisku jej zycia nie polepszysz, do domów beda wybierane młodsze od niej a ona bedzie do końca zycia w betonowym, surowym boksie, narazona na pogryzienie współtowarzyszki, dostanie grzyba, będzie tęskniła, od wstrzymywania wypróżniania się dostanie zapalenie kanałów okołoodbytowych, z których będzie krawawic, gdy zrobi sie jej kamień na zębach dostanie zapalenia dziąseł i umrze, ale zanim to się stanie będzie słyszała ujadanie psów 24 h na dobę, będzie siedziała w smrodzie chyba lepsza opcją jest żeby była u Ciebie w domu, nawet wychodziła co 14 godzin na siusiu ale to lepsze niz raz na tydzień (jesli jakas wolontariuszka ja polubi) bo jak nie to nigdy nie wyjdzie, tak jak Łatka, która od 10 lat jest w schronie, a starych psow w schronach nie pokazują do adopcji.... a pokaz mi tych zyczliwych sasiadów, a ja pokaże im kilka zdjęc wspaniałego życia schroniskowców:-( a i jeszcze pamietaj aby zostawic jej kołdry i ubrania na nastepne 8-10 lat , bo w schronach zima psy bardzo marzną... może nigdy nie byłes w schronisku to nie wiesz ale wyobraź sobie, że jedyne co te psy otrzymują to klatka, są schrony gdzie psy nie mają regularnie jedzenia, nikt im nie skróci za dlugich paznokci, ani nie wykąpie...do wet tez nie zaprowadzi, ona ma 8 lat? w niektorych miejscach od ósmego roku zycia usypiaja, Brązowa, to chyba Ty mi opowiadałas, ze we wroclawiu tak robią...
-
[quote name='Gdarin']Strona schroniska w Sopocie jest bardzo uboga w porównaniu np. do gdańskiego Promyka. Nie dałoby radę zrobić lepszych zdjęć dla większej liczby psów? W epoce Internetu to naprawdę podstawa... [/QUOTE] no właśnie....mówiłam i mówię to samo, wszystkie psy powinny mieć swoje zdjęcie na stronie, tak byłoby fair wobec nich, zwłaszcza wobec tych, które po wejściu do schronu tez nie są do zobaczenia, bo siedzą w boksach z tyłu, tak jak Łatka...:placz:
-
Malutka wyrzucona z samochodu MA JUŻ SWÓJ DOMEK
Asperges replied to DOSIA_GRECIA's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']asperges, zmów nowennę za mojego tymczasa, bo juz półtora roku szuka domu, a młodziak to on nie jest.[/QUOTE] Kochana, czemu nie chcesz zmówić jej sama? :p