-
Posts
1054 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pumka1990
-
[quote name='kasiek.']Pumka jestem na zaproszenie ,zapisuje chłopaka ... To tak samo jak u mnie z Rokusiem ,tylko Rokus ma jeszcze dom ,tylko co to za dom:( ,wiec ja innym psiakiem sie zajmuję ;) a tu mam nadzieję ,ze ten tymczas to będzie ds i po sprawie ,tak jak było z moim tymczasem :) ps fotki świetnie wklepujesz[/QUOTE] Ja też w to wierzę :D DZIĘKUJĘ ;)
-
Bardzo dobrze... :) Po odrobaczeniu wszystko z Nim ok, jutro mieliśmy iść do weterynarza na szczepienia, ale okazało się, że w przeciągu kilku dni dostanę książeczkę ze "starego" domu psiaka. Podobno był szczepiony - zobaczymy. Jeśli nie, od razu następnego dnia, lecimy na szczepienia. Myślę, że bez sensu szczepić Lutka podwójnie... Poza tym psiak jest strasznym łobuzem... Na początku ciągle spał - chyba musiał odespać tak długi okres tułaczki.... Teraz chce się tylko bawić... W domu nie próbuje się w ogóle załatwiać, nie gryzie niczego - poza zabawkami, których ma pełno... Na spacerku trzeba na Niego uważać, bo szczeka na rowery, samochody - może ma złe wspomnienia? Poza tym trzeba też uważać, bo wszystko na spacerku chce zjadać... Pomimo tego, że jest dobrze karmiony ;) Podczas wizycie u weta będę robiła zdjęcia,bo mam już naprawiony aparat ;)
-
Nie wiem czy to dobry pomysł, ale w sytuacjach kryzysowych - brak funduszy na leki i inne zabiegi można poprosić o pomoc tutaj: (chodzi mi o 2 pogryzione sunie) [url]http://www.dogomania.pl/threads/147660-KUNDELKOWA-SKARBONKA!!!Kochajmy-Kundelki!-Razem-mo%C5%BCemy-wi%C4%99cej!-POM%C3%93%C5%BB!/page182[/url] Myślę, że warto spróbować! :)
-
[quote name='juliaikamil']a jak z psiakiem u tamtych ludzi? siedzi na łańcuchu? widziałaś go ostatnio?[/QUOTE] W środę jak przechodziłam obok tamtego domku to psiak biegał luzem na ogródku, drugi psiak biało - czarny był przwiązany do budy.... Jak wracałam jakieś 15 minut później to Malucha już nie widziałam, a biało - czarny piesek leżał smutny w budzie ;( Czy wiadomo co do za psiak? Ten biało - czarny?
-
[quote name='Ewa Marta']Maleńka Karo wspaniale zaklimatyzowała się w nowym domku. Noc przespała spokojnie, apetyt ma wspaniały, a co dziwne je nawet suchą karmę swojej współtowarzyszki:-) Sama nie wiem, czy przypadkiem Hills mógl im nie smakować? Na wszelki wypadek kupię Pikowi niedużą torebkę innej karmy dla maluszków. Karo poszla dzisiaj bez problemów na spacer z Panem Marcinem i Fendi. Nie wiem jak to możłiwe, ale ona chyba czuje, że to koniec jej podróży:-) Tam jest super cicho, pełno zieleni, fajnie.... Dostała zdjęcie na komórkę, ale nie mam kabelka, żeby zgrać. Dzisiaj ganiam jak w ukropie, ale może jutro poproszę Ellig, żeby mi je wgrala tutaj:-) Cieszę się bardzo, że tak błyskawicznie dobrze się tam poczuła. Rozmawiałam z obojgiem Państwa i oboje zgodnie zachwycają się maleńką:-)[/QUOTE] To cudowne wiadomości!! Musiało się to tak skończyć!! :)
-
Przedstaw sytuację na Paluchu - niech właścicielka, która się nie przyznaje do psa poniesie konsekwencje (skoro sunia ma chipa na tą kobietę - to musi tak być). Właścicielka po interwencji z Palucha musi zrzec się praw na sunię - inaczej nie możesz wydać Jej do kolejnej adopcji ;) Na jakich stronach ogłaszałaś sunię? Trzymam kciuki i zapisuję Ślicznotkę ;)
-
Igor-CHORY ONEK ZABRANY ZE SCHRONISKA MA DOM !!!
pumka1990 replied to joteska's topic in Już w nowym domu
Też jestem, zapisuję... ;) -
[quote name='BasiaD']Puma przepraszama ,że nie odpowiedziałąm na Twoje pw, ale nie otwierał mi się link...niestety z kasą u mnie kiepsko bo nie mam pracy..Ale jesteśmy sąsiadkami bo ja też mieszkam na Bemowie, no może ne w pobliżu petli tramwajowej tylko w pobliżu ZUS ale nie jest to odległość porażajaca..Bardzo się cieszę, że poradziłaś sobie z Lutkiem i trzymam za niego kciuki ( oczywiście żeby został).Ja niestety jestem kociarą , chociaż na miau nie udało mi się zalogować, natomiast na do go i owszem..Pomogłam wielu psiakm, głównie finansowo jak jeszcze miałam pracę..A sama mam 2 koty..Cieszę się że maluch "ma się gdzie podziać"[/QUOTE] Rozumiem ;) Ja nie mieszkam na Bemowie - czasami tam bywam. Mieszkam na Ursynowie ;P Jeśli chodzi o Malucha- to tak ma się , gdzie podziać i to w tej chwili jest najważniejsze! :)
-
[quote name='Ewa Marta']Chciałam uroczyście poinformować, że Karo ma swój własny DS! Nie było sensu zabierać jej, czekać, aż Państwo przyjadą podpisać umowę i dopiero dawać maleńką. Po pierwsze Karusia kochana poznała mnie, jak weszłam do Nausicaa:-) Rzuciła się do całowania i przytulania i to było super. Nausicaa wykonała kawał dobrej roboty z socjalizowaniem małej, to już zupełnie inna sunia:-) DZIĘKUJĘ!!!!!!! Nawet w samochodzie jechala spokojniej, choć wybrała miejsce w ramionach wtulona w kocyk, a nie siedzenie obok mnie:-) Powitanie z sunią rezydentką odbyło się poza domem, Fenga powitała ją bardzo przyjaźnie. A malutka natychmiast odłączyła się ode mnie i rozpoczęła zwiedzanie domu:-) Miejsce jest idealne dla niej. Duży, ogrodzony ogród, a poza ogrodem spokojna, uliczka... To raj dla małej, przestraszonej kruszynki:-) Szła bez oporu do wszystkich domowników, pięknie wyglądała w ramionach dobrze zbudowanego Pana domu:-) Oboje Państwo są z wykształcenia zootechnikami, żona dodatkowo technikiem weterynarii. . Ich sunia jest bardzo sympatyczna, opanowana i wesoła. Jest chora, ale starają jej się przedłużyć życie i sprawić, żeby żyła komfortowo. 4-letni chłopiec pokazywal Karo wszystkie zabaweczki:-) Podobało mi się tam bardzo. Karo dostala od razu jedzonko i poleciala do kuchni jeść i pić. Od razu załapała, gdzie jest micha;-) Umówiłam się na telefon jutro i na wizytę niebawem. Chciałabym jednak dac im troszkę czasu na przyzwycvzajenie się do siebie. Oby podobny domek znalazl jej bradciszek Pik.... tego mu bardzo życzę. Odbieram go w poniedziałek. Wybaczcie, że w takim skrócie opisuję wszystko, ale spedziłam 5,5 godzin w korkach w samochodzie. Do tego dopadła mnie wiadomość o dwóch suniach podrzuconych koło posesji Gallegro i Ani, pogryzionych koszmarnie:-( Walczą o ich przeżycie, a ja trzymam kciuki i bardzo Was proszę o to samo...[/QUOTE] Jeju jakie cudowne wieści :D Płaczę jak dziecko... a Pik... na pewno niedługo będzie taki szczęśliwy jak Jego Siostrzyczka :] Oby psiaki wyzdrowiały! Trzymam za nie kciuki...
-
[quote name='Ewa Marta']Jeśli Karo znajdzie domek, to tak właśnie zrobimy:-) Nie mogę się już doczekać dzisiejszego spotkania w Chotomowie:-) A wcześniej spotkania z Karusią kochaną. Zamówiłam już dzisiaj na allegro 16 puszek animondy dla juniorów. Odbiór mam tuż obok siebie. Cena bardzo atrakcyjna, bo 3,95 za puszkę. Nausicaa kupiła dopiero co szeleczki dla maleńkiej i kilka puszek. Gdyby Karo znalazła DS, to damy dla niej na początek 1-2 puszeczki i trochę suchej karmy, a pozostałe puszki i szeleczki zostaną dla Pika. Mam dzisiaj odebrać od Nausicaa rachunki za zakupy. Zeskanuję je i wrzucę na wątek. Po zakupieniu 16 puszek kolejnym wydatkiem będzie chyba dopiero szczepienie. Może uda mi się sklecić do tego czasu jakiś bazarek i odbudować konto maluszków. Dzisiaj starałam się namówić mamusię maluchów, żeby do mnie podeszła. Ona jest taka biedniusia, trzęsie się na dworze, ale bardzo pilnuje swojego domu. Mimo, że wcześniej dawała się głaskać, dzisiaj nie chciala do mnie i moich psów podejść. Rzucałam jej kawałeczki piersci z kurczaka, które zjadała ze smakiem. Muszę namówić ich, żeby dali jej szansę na nowy dom.[/QUOTE] W takim razie oby się udało :D Jak byłam poprzednim razem to mi się nie udało, natomiast tera po jakimś czasie Mamusia Maluchów podeszła... i nawet dała się pogłaskać, ale musiałam poczekać z 5 minut... strasznie się bała :( Ona jest taka kochana, ale potrzebuje czasu, aby przyzwyczaić się do człowieka...
-
Głodzone psiaki na 0,5m łańcuchach, bez budy - szukamy DS
pumka1990 replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Hop do góry. Oby szybko znalazłby się DT.... -
[quote name='fiorsteinbock']Trzymam kciuki aby rozmowa z Dyr wypadla pozytywnie, bo rzeczywiscie szkoda nie korzystac z okazji jesli istnieje mozliwosc. Puma, a psiaka oglaszamy czy na razie czekamy na decyzje dt?[/QUOTE] Trzymaj kciuki - przydadzą się :) a ja nie dziękuję, aby nie zapeszać :D Umówiłam się, że zostaje miesiąc u kolegi - to jest Jego czas na podjęcie decyzji. Jeśli się nie zdecyduje wtedy szukamy domku - wtedy oczywiście może u Niego zostać, dopóki nie znajdziemy odpowiedniego domku ;)