Jump to content
Dogomania

holmina

Members
  • Posts

    1853
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by holmina

  1. [quote name='Poker']to zależy jak się umówisz. Zazwyczaj dziewczyny pomagają. A czy dasz rade finansowo czy potrzebujesz wsparcia w razie dużych wydatków? Lepiej sprawy stawiać od początku jasno , unika sie nieporozumień.[/QUOTE] w wypadku duzych wydatkow bylby klopot
  2. nie bylam jeszcze dt-jak to wyglada technicznie,ja dbam o psa to wiem ale co z szukaniem domu,czy zostaje z tym sama?
  3. oj to jest juz troche trudne mam zepsuty aparat,,,ale ciuszki sa naprawde ladne wsrod nich sporo nieuzywanych z cena ciuchy sa dunskie ale na bardzo male dzieciaczki 1-4latka....
  4. no bidul bede go troche podnosic w razie potrzeby moge wyslac fajne dzieciece ciuszki na bazarek dla niego
  5. jak reaguje psinek ktory zostal w przytulisku na inne samce i kota?bo moze dalabym bdt...zastanawiam sie
  6. weszlam przypadkiem na watek Majka...co za bidul..tyle lat w schronie!trzymam kciuki za niego ...i do gory!!!
  7. [quote name='toyota']Już jest przyznana kwota 150 zł. Teraz tylko jeszcze trudne zadanie namówienia właściciela, aby pozwolił na zabieg. W dodatku musi ze mną jechać ktoś z jego rodziny, bo Maja nie toleruje obcych. Oczywiście Maja nie ma książeczki zdrowia ( żadnych szczepień, odrobaczania) ani obroży. Maja jest matką tej suni z króliczej klatki. Każda z nich należy do innej rodziny. Ludzie ci mieszkają w jednym budynku.[/QUOTE] no skoro kasa jest to moze da sie dziada namowic i pojedzie ,,,moze troszke udalo sie go uwrazliwic....
  8. biedny psiaczek!do gory!!!!!!
  9. [quote name='toyota']Dzisiaj jak byłam po dwa szczeniaki, spotkałam właściciela Mai i zapytał czy mógłby kupić jej ten zastrzyk, który dostała ostatnio (ode mnie) i dodał jeszcze cyt. "bo zabijać to jest grzech ". Jestem w szoku -pozytywnym oczywiście. Ludzie zaczynają coś rozumieć ! Dla tych co się pogubili wyjaśniam - Maja rodziła co cieczkę, zostawiali zawsze jednego szczeniaka, resztę ubijali. Gucio to jej ostatni szczeniak, który jest u CajusaJB na wiecznym tymczasie ;). Maja dostała antykoncepcje hormonalną. Chętnie namówiłabym ich na sterylkę, ale nie mam na to funduszy.[/QUOTE] Wiem ,ze Fundacja Przyjaciele czterch Lap,funduja suczkom sterylki napisz do nich na Dogo jest watek tej akcji,opisz sytuacje suni ,pewnie dadza kase/ale ja nie wiem czy sie nie pogubilam,tu nie chodzi o sunie z ktoliczej klatki..tylko o inna tak?
  10. Do gory Piotrusiu
  11. [quote name='Bazyliszek']Co do kudłaczy na festynie był super piesek ale nie wstawiałam go tutaj bo nie pamiętam jego numeru w schronie ale zdjęcia mogę wstawić jak ktoś będzie zainteresowany to proszę dzwonic do weta :cool3: Kiedy oddawali mi tego psiaka (ponieważ ja miałam go na smyczy) powiedzieli że jest nieprzewidywalny. No cóż ja powiem tak na smyczy średnio umie chodzić jednak wszystkie hałasy go denerwowały gwałtownie się odwracał wycofywał. W stosunku do ludzi jest ok do do innych zwierząt wolałam nie sprawdzać bo kiedy widział gdzieś psa zaczynał się strasznie ciągnąć ciężko było wyczuć czy to chęć zabawy czy ataku a pracownicy schroniska kazali nie zbliżać się z nim do innych psów [IMG]http://i54.tinypic.com/r7ly5c.jpg[/IMG][/QUOTE] MYSLE ZE KASTRACJA BY GO WYCISZYLA I WTEDY MIALBY SZANSE NA ADOPCJE!a moze to kolejny...z latka agresora ?tak jak PIXEL?Dajcie go na kudlacze !jest piekny....i wyglada na madrego psa
  12. a ja na razie tylko podnosze,jak cos wymysle,,napisze a moze by zebrac troche kasy i zafundowac jej hotelik???/
  13. nie wiem,czy ta Pani ma swoje ogrodzone podwórko.... ja psiaka ze schroniska oswoiłam z samochdem w ten sposób,że zostawiałam na podwórku otwarty szeroko samochód/tył z 2 stron ,na tylne siedzenie kładłam bardzo pachnącą kiełbaske....i szłąm do domu.... przez okno obserwowałam jak psinka sie czaiła w koncu myk i zwiała z przysmakiem,tak kilka razy pozniej juz wchodzila...sadzac ze cos znajdzie no i tak zostalo juz sie nie boi kojarzy samochod z czyms milym
  14. nie dziwie sie ,że szkoda ci sie zrobiło biedaka!wspaniale zrobiłaś zakładając mu wątek jednak teraz trzeby tez szukac osoby ktora gotowa jest pojezdzic troche do schronu , no i trzeba szukac bdt,dt,hoteliku...ale tu potrzebna kasa.... nie ;atwe to wszystko moze pogadaj z ciotkami ,ktore mieszkaja w okolicy.... Doczytałam że on jest w schronie w Rzeszowie...to wystarczy chyba skontaktowac sie z ciotkami z Rzeszowa...widziałam tu kilka,,,,,
  15. poczytałam wątek Henia ....taki miły psiak i domku tak długo nie znalazł/bidul,trzymam kciuki za domek
  16. czyli nadal nie ma nikogo kto nawiąże bezpośredni kontakt z psem.... to my sobie możemy tu gdybać.....teoretycznie!nie pomożemy psu! podstwą jest osoba /np.wolontariusz,ale niekońiecznie ,która będzie na bieżąco robić zdjęcia i informować o sytuacji psa,,,
  17. [quote name='Paula95']Rozmawiałam z p. Olą. Mówiła, że Kimi była bardzo grzeczna i dzielna. Ona uwielbia siedzieć na kolanach. Całą drogę ślicznie siedziała na kolanach, w poczekali też. Jak już się usiądzie, to nie chce schodzić. :) Kimi nie urośnie dużo, tylko troszeczkę. Weterynarz powiedział, że łapki czasem "rozjeżdżają" się jej, bo jest to wina kręgosłupa. Mianowicie dwa kręgi są od siebie oddalone za daleko. I właśnie to powoduje, że jej łapki nie funkcjonują prawidłowo. Malutka dostała lekarstwa, ma także przyjmować witaminy, ale to po wszystkich już szczepieniach, no i jeszcze musi nabrać odporności. Weterynarz radził, żeby Kimi nie przytyła mocno, aby nie obciążać jej. Z tą "wadą" może przeżyć wiele wspaniałych lat, nie wpłynie to na długość jej życia. Są klinki, w których przeprowadzane są zabiegi, aby całkowicie malutkiej wyleczyć kręgi, ale są to spore koszta. Ale na razie operacja nie będzie potrzebna, bo mała z dnia na dzień radzi sobie lepiej. P. Ola zauważyła, że malutka boi się przechodzących ludzi, samochodów, dlatego będziemy starali się z nią pracować.[/QUOTE] Dziękuje za informacje,jutro jade z mojej wiochy do Poznania,będe tam około tygodnia i podejme ostateczną decyzję czy Kemi ,czy bdt,jeśli Kemi przyjade po nią. Pozdrawiam
  18. biedna psinka całe życie w schronie podnosze
  19. skoro jest w schronie ,trzeba zadbac o biedaka,żeby miał tam jako ,tako...i załatwić,żeby wydali jak pojawi sie jakies dt....lub bdt
  20. [quote name='danka4u1']Chi23, odgruzuj skrzynkę...[/QUOTE] witaj znajoma!spotykamy sie na kolejnym wątku...
  21. ja również jestem na zaproszenie no i po prostu brak mi słów swietnie,że psiak ma wątek,ale........czy jest tu ktoś ,kto do niego zagląda?wie w jakich pies jest warunkach w schronisku...czy jest sam w boksie lub wydzielonej czesci dla chorych psow ,czy w boksie ogolnym np.gryziony przez inne/bo słaby/myślę ,że od tego należałoby zacząci obgadać zgodę na hotelik.,dt..przepraszam,że tak sie mądrze ,ale tak widzę start do poprawy losu psa ps w trakcie czytania wątku zrozumiałam,że nie ma pewności,czy pies jest w schronisku...to,może nowe zdjęcia i koordynator pomocy na miejscu!!!!!!!a Dogo w daleszej kolejnośći!
  22. [quote name='Paula95']Kimi dzisiaj jedzie do lecznicy. Jak będę wiedziała co z małą, to dam znać. :)[/QUOTE] dzieki,bede zagladac
×
×
  • Create New...