-
Posts
126 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by alekseyka
-
znowu dziś ogarnął mnie szał, na szczęście nikt nie wie i mam nadzieję się nie dowie ile kosztowała ta obroża: [IMG]http://flexiwebshop.com/images/products/2785-Rogz_Pupz_Yip_Yap_Mr_T_Dog_collar_-_Small.jpg[/IMG] ale jest taka ładna!
-
Ja słyszałam na odwrót... u młodych psów nie powinno się stosować szelek, podobno grozi deformacjami kości. Szelki najlepiej dobrać w sklepie zoologicznym, wziąć psa i pomierzyć :)
-
Witamy i oczywiście wpadniemy :) Ooo jeśli nam podasz link :)
-
[quote name='Evelynkaa'][url]http://img694.imageshack.us/img694/461/dsc0210b.jpg[/url] faktycznie już zarosła :) akrobatka :P mój to by się bał tak wysoko skakać...[/QUOTE] Nana wskakuje najpierw na krzesło a później na blat :) tylko zejść chyba nie umie, zawsze ją zdejmowałam więc nie wiem (trochę się obawiam takiego skoku w tak małym pomieszczeniu, mimo że zdarzyło się jej raz zeskoczyć na dworze z murku który sięgał mi chyba do piersi! po drugiej stronie był trawnik, wlazła tam gdzie było niżej, później coraz wyżej i jak zobaczyła psa oddała skok wiary na beton :/) A co do zarośnięcia - faktycznie bardzo szybko to idzie, inna sprawa, że jak pewnie pamiętasz zdjęcia z terierkowa, nie była robiona na krótko :)
-
super fotki! wyglądają bardzo profesjonalnie ;)
-
[quote name='A&L']Właśnie! Zrób to, proszę, proszę! :evil_lol: [B] ania90[/B] -póki co, musisz poczekać :eviltong: Dziewczyny, mam pewien problem, o którym wcześniej zapomniałam Wam powiedzieć - Lena ma ciągle suchy i ciepły nos :-( I to nie od kilku dni, tylko odkąd jest u mnie... Oczywiście byłam z tym u weta, który powiedział, że wszystko jest ok, bo Niunia ma odpowiednią temperaturę i suchy nos wcale nie jest zawsze oznaką choroby. Co Wy o tym myślicie?[/QUOTE] Nana miała tak samo jak była szczeniakiem :) Czytałam, że szczeniaki mają suche nosy i nawet dorosłe zdrowe psy kiedy śpią :) A teraz Nana ma tak zimny i mokry nochal, że jak czasem dotyka mnie nim jak śpię to mam ciary :P
-
[quote name='Rysia88']Żeby nie było- jestem jak najbardziej za sprzątaniem po własnym psie- zwłaszcza jeśli ten załatwia się np. na chodniku czy w pobliżu placu zabaw dla dzieci ale....... uważam, że koszy na psie kupy jest w moim mieście za mało... i wg mnie to jest duży problem, argument, iż można kupy wyrzucać do koszy 'ludzkich' mi sie nie podoba- dlaczego?? nie wiem, może akurat mieszkam w takim dziwnym miejscu ale codziennie widze przez okno jak właśnie w takich śmietniku grzebią ludzie-i nie żadna patologia- zwykli, biedni ludzie i naprawde wstyd mi jak sobie pomyśle, że taki człowiek trafi na kupe mojego psa- dlatego kosze na psie odchody są niezbędne.[/QUOTE] cienki argument.... zawiązujesz dobrze torebkę i nikt się nie pobrudzi! a jeśli używasz papierowych - możesz zamienić je na inne.
-
[quote name='Visenna'] Argument smakoszy? Dla mnie to zły objaw jeśli pies się gównem obżera, szukałabym tak długo u weta, aż bym znalazła przyczynę, żadne zwierzę w naturze nie żre odchodów bez powodu. Jesli nie ma przyczyn fizycznych, to pewnie są psychiczne i trzeba z nimi walczyć i wykorzeniać, a nie tłumaczyć "smakoszostwem".[/QUOTE] Jest powód dla którego niektóre psy zjadają własne gówno mimo, że fizycznie wszystko z nimi ok. Mają tak na przykład psy myśliwskie (szczególnie suki - usuwają swoje ślady) bądź osobniki nieśmiałe i niepewne siebie (w tym samym celu). Co do szukania przyczyn u weterynarzy, szukałam bardzo długo i akurat weterynarze najmniej mi pomogli, proponowali tylko i wyłącznie kaganiec :/ Jeśli chodzi o kupy innych psów - nie mam pojęcia dlaczego psy je zżerają. Nanie zdarza się tylko baardzo rzadko zjeść kocią kupę, a tego wiadomo nikt nie sprząta. Kocie gówna są milion razy obrzydliwsze niż psie. Jak tak sobie pomyślę o Was, właścicielach kupolubnych psów, to aż mi się robi przykro, to musi być na prawdę obrzydliwe a na dodatek zagraża zdrowiu psa. :( Ja na pewno za wszelką cenę starałabym się to wyplenić, ale sama wiem jakie to ciężkie, mimo, że Nana zjadała tylko własne odchody. Ciekawa jestem czy są jakieś nowe teorie :)
-
[quote name='Polanka']Wow! Dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi, podsunęłyście mi kilka fajnych pomysłów jak np. klatka dla psa czy praca ze specjalistą. Nie śpieszę się z podjęciem decyzji, już kilka miesięcy się zastanawiam. Pomyślałam, że wakacje to doskonały czas do poznania się z psem, popracowania nad nim. Dalej intensywnie myślę (fajnie jest mieć jakąś wymówkę do nieuczenia się w trakcie sesji ;) ),bodecyzja musi być poparta rozumem, nie sercem.[/QUOTE] Moja rada żeby się nie śpieszyć to odpowiedź na post toyoty, która radziła natychmiast :) wiadomo, że to kuszące jednak warto przemyśleć :)
-
Kupy to jeden z moich ulubionych tematów :D Powiem szczerze kiedyś nie sprzątałam po swoim psie, zaczęłam gdy nie dało się w żaden sposób wyplenić jej nawyku do zjadania własnego g**na. Jak widać mój pies jest bardziej porządnicki ode mnie, kiedy zaczęłam sprzątać problem zniknął. Przyzwyczaiłam się do sprzątania i teraz sama krzywo patrzę na ludzi, którzy tego nie robią. Argument, że psia kupa rozkłada się szybciej niż torebka jest słaby - można kupić biodegradowalne woreczki na odchody, których sama używam. Nie jest to szczególnie duży wydatek jeśli porównamy go do innych psich potrzeb. Krew mnie tylko zalewa jak wchodzę na trawnik posprzątać kupę, a włażę w trzy inne. Na saskiej kępie jest dużo czyściej, ale na ursynowie non stop trzeba było uważać na niespodzianki :/ Słaby jest też argument pt: "brak koszy na odchody". Kupala można wrzucić do każdego innego kosza.
-
[quote name='toyota']Moim zdaniem wszystko wygląda super i powinnaś jak najszybciej adoptować psa ;). Nie wiem jak z amstafami, czy nadają się na pierwszego w życiu psa, nie znam tej rasy. Może ktoś inny się wypowie. [/QUOTE] Moim zdaniem nie można się z takimi sprawami śpieszyć! To po pierwsze :) Nie wydaje mi się też, żeby amstaff był dobrym psem dla początkującego właściciela. To szczególna rasa i takie też jej wymagania. Nawet wychowanie rasy opisanej jako łagodna i łatwa do ułożenia dla początkującego właściciela może być nie lada wyzwaniem (wiem z autopsji ;))! Trzeba na prawdę mieć doświadczenie z psami, żeby dobrze opiekować się amstaffem :) Co do zostawiania psa w mieszkaniu - pokój, kuchnia, przedpokój - bardzo ok. Jeśli chodzi o zamykanie w pokoju (jeszcze zależy jaki metraż i jak duży pies) na pewno będzie to mniej komfortowe, ale chyba da się zrobić :) Można np. przyzwyczaić psa do klatki, co wiele osób tutaj radzi. Będzie czuł się bezpiecznie i niczego nie zniszczy. Oczywiście nic na siłę! Pies spokojnie może zostać sam 5h, a czasami i 8. Mi raz zdarzyło się zostawić i na 10, z przyczyn niezależnych ode mnie. Na co dzień prawie cały czas jestem w domu, więc nie mam tego problemu, ale przecież wiele ludzi pracuje i ma psy. Trzeba by ich zapytać jak z tym jest :) Wiadomo, pies najchętniej byłby cały czas ze swoim panem, niestety nie zawsze da się spełnić jego marzenia :) Jeśli chodzi o długie podróże - z dobrym podejściem i przygotowaniem można przyzwyczaić psa prawie do wszystkiego. Jednak ze względu na Twój komfort radziłabym jakiegoś małego lub średniego psa - zawsze można w razie czego wziąć na ręce albo przewieźć w transporterze. Co do długości spacerów nie wiem jak z innymi rasami - ja mam małego ale aktywnego psa, więc łączny czas trzech spacerów to około 2h. To już zależy zupełnie od podejścia psa, czasem chce chodzić, czasem nie. Raz zdarzył nam się i czterogodzinny spacer, więc ciężko powiedzieć. Myślę, że najważniejsze to dobrze poznać psa i dokładnie wypytać opiekuna o jego charakter, tak żeby i Tobie i psu żyło się jak najlepiej. Trzeba wszystko dobrze przemyśleć :) Powodzenia i mam nadzieję, że ktoś odpowie na wszystkie Twoje pytania :)
-
śliczna :) :) przypomina mi cairn terriera, blisko spokrewnionego z westem, może stąd ten brzuszek :) tak czy owak to na pewno nic, czym można by się niepokoić :)
-
hmm rozumiem. ja wiem, że u westów to całkowicie normalne i pożądane :) nie wiem, jakiej rasy jest Twój piesek, ale jeśli to np. mix, może odziedziczył taki kolor skóry po przodkach :) Z tego co wiem jest kilka innych ras o ciemnym kolorze skóry :) tak jak np chow chow mają prawie czarne języki, inne mają ciemną skórę :) taka uroda :)
-
To bardzo dobrze, że ma czarny - znaczy, że jest dobrze wypigmentowana. Moja też ma ciemny brzuch i środek uszu, z czego jestem bardzo zadowolona bo tak właśnie powinien wyglądać westie :)
-
hehe oczywiście, azjatyckie miny to jej specjalność, w końcu jej imię po japońsku znaczy "siedem" :)
-
[IMG]http://img541.imageshack.us/img541/8726/dsc0212ca.jpg[/IMG] - dumna władczyni krzeseł [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/5302/dsc0214r.jpg[/IMG] - moja ulubiona mina :) (uśmiecha się bo wskoczyła w końcu na stół)
-
Nana jak była mała chodziła w obroży, jak zaczęła brykać tak, że podduszała się czasem na obroży kupiłam jej pierwsze szelki (słyszałam coś o jakichś deformacjach, jeśli zbyt młody pies nosi szelki). w szelkach chodzi gdzieś od 7 miesiąca życia. zdjęcia z dzisiaj pt. jak wygląda posiłek i kto siedzi na moim krześle kiedy ja już wstanę (przy jedzeniu siedzimy obie na jednym, do talerza mi na szczęście nie zagląda, więc jej pozwalam :)) [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/4219/dsc0201gz.jpg[/IMG] - jestem człowiekiem [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/3136/dsc0202jn.jpg[/IMG] - tak, na stole leży torebka na kupę :P [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/5842/dsc0209br.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/461/dsc0210b.jpg[/IMG] - akrobacje [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/4615/dsc0211ej.jpg[/IMG] - portret przy stole
-
:) Jak to miło, że nie tylko ja mam pasję kupowania psu niepotrzebnych rzeczy :) Nana nie przepada za chodzeniem w obroży, więc obroży staram się nie kupować (chociaż grawerowana adresówka przy szelkach nie wygląda tak super). Plus, jako że jej pasją jest tarzanie się, szelki dobrze się sprawdzają kiedy trzeba tą czynność przerwać ;)
-
[quote name='A&L']Boże! Jaka ona jest pięknaaaa! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Ogłaszam wszem i wobec, że Nana właśnie stała się moim ulubionym i najpiękniejszym westowym stworzeniem (no oczywiście oprócz mojego urwisa :eviltong:). Nie mogę się na nią napatrzeć.... Powiedz mi z jakiej jest hodowli? Będę wiedzieć na przyszłość gdzie kupić siostrę dla Leny :evil_lol: Ja chcę więcej zdjęć![/QUOTE] oooooo :) dziękujemy bardzo bardzo za wszystkie komplementy! :loveu: Nana niestety nie jest z hodowli :( A co do różowych akcesoriów, tak jak mówi Evelynkaa: obroża antykleszczowa :)(niestety po kąpieli w Wiśle została wyrzucona), ma też jedne różowe szelki mac leather i jedne z różowymi elementami dog square (chciałam zielone albo niebieskie, ale niestety nie było :() - w drodze jest smycz do kompletu dog square (tak w ogóle fajna linia muscata, niestety ciężko dostać i są drogie jak nie wiem! mi udało się wyczaić taniej więc kupiłam :)) Tak na prawdę ma tyle różnych szelek i smyczy, że różowe wcale nie przeważają :D hehe. Najbardziej jednak lubi swoje pierwsze szelki, jakieś totalnie zwyczajne niebieskie moro w łapki, zszywane bo przegryzła - wyglądają już dość niefajnie, ale Nana je kocha :) A tak poza tym niestety ja mam totalnego świra na punkcie kompletów (i ja muszę mieć wszystko pod kolor i Nana, najchętniej cały świat mógłby być dopasowany kolorystycznie ;P), często kupuję smycze zwykłe do szelek mimo, że praktycznie ich nie używam, wyłączając dalsze eskapady.. przekleństwo! W naszej skromnej kolekcji są więc: - różowe szelki mac leather + drugie identyczne za małe zamówione przez net - różowe dog square (+ niebawem smycz) - czerwone zwykłe szelki + smycz przepinana (szelek używa często mój chłopak) - smycz ami play gruba i wielka, kupiłam bo miała ładny wzór... parę razy się przydała, może przerobię ją na obrożę :) - czarna zwykła smycz przepinana, była do niej zwykła obroża, ale ostatnio została pożarta - niebieska obroża z bandamką (ostatnio założona na dni saskiej kępy i zrobiła furorę, poza tym leży w szufladzie) - tęczowa obroża ze zwykłym zapięciem (niewypał) - dwie smycze flexi: flexi color niebieska 5m i flexi petite elegance czarna 3m (jest super ciągle jej używam!) - ww szelki niebieskie w łapki - w drodze jeszcze smycz flexi elegance czarna 5m, bo poprzednia 5m zaczyna nawalać (chyba już zostanę wierna linii elegance) - smycz + obroża mac leather pomarańczowa w łapki z okresu szczenięctwa (trzymam na pamiątkę) - czarna zwykła obroża mała w której pękła klamerka, też z okresu szczenięcego, już chyba wyrzucona jak patrzę na ten spis robi mi się słabo.. :P gwoli ścisłości nie jestem jakimś bogaczem i w kółko dostaję ochrzan za nowe akcesoria :D , chociaż zawsze staram się znaleźć je po okazyjnych cenach. Ciekawa jestem ile Wy macie różnych psich dodatków, może nie jestem jedyna! Dzisiaj powstrzymałam wodze fantazji i zamówiłam tylko uzgodnione akcesorium czyli smycz flexi! Pracuję nad sobą :D Do tego ciastka, które się ostatnio skończyły i Frontline, jedyną głupotą była książka o Westach, która właściwie nie jest mi potrzebna, ale zawsze to nie obroża czy szelki ;) Wyspowiadałam się, trochę mi lepiej :)
-
[quote name='A&L']Nie pisałaś :eviltong: Już lecę do Waszej galerii. P.S. Śliczne masz to zdjęcie w avatarze :loveu:[/QUOTE] dziękuję bardzo :) niestety robione komórką kiedyś kiedyś :)
-
Cody jest ekstra! A jaki duży! :) Lubię duuże Westy :D Nana jak na razie przerosła - niewiele ale zawsze - jednego szkota i parę westów chłopaków na osiedlu :) Teraz rośnie wszerz, bo zawsze była trochę za chuda :) Przytulaski dla Cody'ego :) (Ma bardzo ładne i stylowe imię)
-
[quote name='Silky123']ile ślicznych fotek. :loveu: kocham takie bielusieńkie Westy jak Nana. :loveu: całuski dla Nany od Codyego. :p[/QUOTE] Dziękuję w imieniu Nany :) i oczywiście całuski od Nany dla Cody'ego :loveu: Ajaj wszystkie Westiki są bielusieńkie :] Chociaż na początku Nana była żółtawa :P
-
Nie wiem czy już pisałam, ale Lenka jest śliiiiczna i w ogóle przypomina mi się Nana jako mała kuleczka :) A ja założyłam wczoraj naszą galerię, zapraszam do pooglądania :) (link w sygnaturce)
-
Tak żeby było w temacie: gotuję Nanie więc nie ma problemu z nadwyrężonymi kończynami/kręgosłupem itd. ale za to pękają mi nadgarstki jak ucieram warzywa na tarce :P Doti wygląda super po trymowaniu, chociaż strasznie rzuca mi się w oczy wygolony pasek na szyi :) Ale ja się nie powinnam odzywać po tym jak dopuściłam do całkowitego wygolenia łap Nany :P Doti jest super super :) A poza tematem: nareszcie założyłam Nanie galerię! Link w sygnaturce :)
-
ałała :/ pora zmienić temat, słabo mi się robi od samego myślenia o tym