Jump to content
Dogomania

amanda-1a

Members
  • Posts

    434
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by amanda-1a

  1. Tak naprawdę, moim zdaniem, to właściciel psa powinien go nauczyć, żeby nie leciał witać się z każdym napotkanym człowiekiem - a głaskanie (lub nie-głaskanie) przez obcych nie ma tu znaczenia. Moja duża suka była, jest i będzie głaskana przez wszystkich (bo jest nietypowa i ludzie z ciekawości chcą jej dotknąć). Specjalnie chodziłam z nią "w tłum", nawet zachęcałam ludzi do głaskania. I jakoś nie biegnie z merdającym ogonem do wszystkich wokół. Leci witać się na komendę - bez komendy nie podchodzi do obcych ludzi, mogą przechodzić tuż obok kobiety z siatami, biegać dzieciaki, ktoś o kulach, starsze osoby, panowie po spożyciu % - ona zachowuje się jakby ich nie było, nawet jak wołają, cmokają, szczekają lub miauczą (??? - też się zdarza...) do niej. Również na komendę daje się głaskać/dotykać - bez komendy odsuwa się od wyciągniętej ręki. Szkolenie - tak jak dziewczyny piszą - jest dla właściciela, a nie dla psa. Bo na szkoleniu instruktor powie co i jak, ale wyćwiczenie tego jest zależne od właściciela.
  2. Mam dwie kotki (matka i córka, 11 i 9 lat) i dwie sunie (afganka, od szczeniaka z nami i grzywka, przyjechała jako 8-mies. sunia). Z afganką, mimo że to chart, goni, poluje, itp., itd. było o tyle łatwiej, że mamy ją od szczeniaka. Od początku było ustalone: my, koty, pies. I koniec. Oczywiście najpierw - i to przez dłuższy czas, kilka tygodni - izolowałam koty od psa, jak wychodziłam z domu. Pewnego dnia po prostu zapomniałam je oddzielić i okazało się, że już dawno panny ustaliły, kto rządzi - kotka-matka :) Z grzywką było trudniej. Moje kocice "na dzień dobry" spuściły jej niezłe lanie. Bo młodsza kotka chciała powąchać, grzywa warknęła i kotka-matka przyleciała na ratunek. Potem kilka razy było odwrotnie - córcia spuszczała łomot grzywce... Wiele razy dostało się grzywce za nic - bo za szybko biegła, za blisko podeszła... Grzywa też się odgryzała... Panny się "przepychały" kilka tygodni, a grzywka ma dominujący charakter, więc chciała przewodzić w stadzie. Najgorzej było w nocy - psy nie rozumiały, dlaczego muszą spać w przedpokoju - koty w sypialni. Przy zbliżaniu się grzywki do naszego łóżka koty atakowały... No cóż, kotka-matka, szefowa stada "od zawsze", nie chciała oddać swej pozycji i nie oddała. Hierarchia wygląda tak: my, kotka-matka, grzywka, afganka, kotka córka. Od początku konsekwentnie uczyliśmy - nie wolno gonić kota, nie podgryzać, do kota podchodzić powoli... Koty same nam pomogły - jak im się coś nie podobało, po prostu waliły łapami o nosie i już (ja dbałam, żeby pies się nie odgryzał). Psy teraz już wiedzą, że jak kot zaczyna miauczeć w specjalny sposób, to natychmiast trzeba się ewakuować, bo będzie lanie. I stosują się do tego :) Nie powiem, że się ignorują - zdarza się psom pogonić za kotami, ale z zamiarem zabawy. Psy czekają, aż kot się napije, jeśli chcą podejść do miski z wodą (piją wszystkie 4 z jednej miski, choć każda ma swoją...). Podobnie z jedzeniem. Psy siedzą i patrzą, aż kot zje, odejdzie od miski - wtedy podchodzą. Generalnie - po prostu razem tworzą stado :) Zanim koty się dogadały z grzywką - minęło jakieś 6, może 8 tygodni, a afganką poszło szybciej - niecały miesiąc.
  3. Kontaktowaliście się z hodowcą? Może coś podpowie? Ja nie jestem znawcą - też mam od niedawna grzywkę pp i podobny problem, więc się podłączę do tematu. Moja sunia ma problem z łzawiącym jednym oczkiem... być może u niej to niedrożny kanalik łzowy... byliśmy u weterynarza, pani wetka nic specjalnie nie stwierdziła (zapalenia spojówek nie ma). Muszę udać się do innej wetki na konsultację... Zastanawiałam się, czy przypadkiem grzywka opadająca na to oczko nie jest przyczyną podrażnienia - bo właśnie tylko na to jedno oko włoski opadają. Związywałam grzywkę, ale niestety w czasie zabawy druga sunia natychmiast kucyk jej ściągała, więc rozwiązanie nie było praktyczne :/ Może tutaj ktoś będzie miał jakiś pomysł, co zrobić? :)
  4. Oooo, muszę wziąć pod uwagę te wystawy. Czy może będzie jakaś "promocja" w opłatach przy zgłaszaniu na obie wystawy? Czy raczej nie?
  5. Właśnie wspomniałam o tej młodej ONce, żeby uzmysłowić, że życie później z takim "groźnym" psem to koszmar dla właścicieli i otoczenia. Ale chyba autorka wątku inaczej to zrozumiała :/
  6. [quote name='kingaweronika19']a mam do Was takie pytanko slyszalam ze jak kazdy napotkany nie glaszcze pieska to sie robi grozniejszy [/QUOTE] Ja mam u siebie na osiedlu doskonały przykład "nie pozwalania na głaskanie". Facet z bloku obok kupił sobie ONka, suczkę. Od początku ostro zwracał uwagę innym, by jej nie głaskali, choć - jak to szczenię - była ciekawska i garnęła się do wszystkich. Tłumaczył dlaczego (tak właśnie jak napisałaś) - bo to ma byc pies obronny. I teraz jest tego efekt - suka ma około roku, rzuca się na wszystko i wszystkich dookoła, chodzi więc zawsze w kagańcu i na krótkiej smyczy. Lepiej nie przechodzić obok niej bliżej niż w odległości 3-5 metrów...
  7. [quote name='cockermanka']Zaczynam pałać coraz większą sympatią do Love Me Long (szampon i odżywka),włos praktycznie posupłany minimalnie, tylko w miejscach najbardziej podatnych na robienie się kołtunów (pachy i między przednimi łapami). [/QUOTE] O, to znów mamy podobne spostrzeżenia :D "Przetrzymuję" Ashinę bez kąpieli już ponad tydzień. Znalazłam jak dotąd zaledwie kilka drobnych splątań - tam gdzie Pasiuta ją 'ślimaczy' w czasie zabawy. Poza tym - nic, nigdzie :) U nas nawet pod pachami super :) Tak więc - Love Me Long dla Ash na wystawy nie, ale na codzień - oooo, oby tak dalej :D [B] Cockermanka[/B], powiedz mi, ten spray Tangle Free obciąża włos? Wygładza go? Bo mam preparat, który dla mojej Pasji jest boski (robi taki "lejący" włos), ale niestety nie jest on dostępny u nas w PL i szukam czegoś podobnego...
  8. Pasiuta ukończyła Championat Polski :D Teraz czekamy na dyplom i na wiosnę gdzieś się pozgłaszamy, żeby rekreacyjnie pobiegać na ringu w klasie championów ;) Ashinka natomiast wystawia się bosko, ale... jest cały czas II :( Więc championat młodzieżowy rozpoczęty, tylko pewnie nie zdążymy go skończyć... Inna sprawa, że "troszkę" przytyła - grubas straszny - i w ruchu nie jest "lekka" ;) ale to nic, na wiosnę się poprawimy, dietka wdrożona, panienka powolutku chudnie (jak ostatnio schudła szybko, to zaraz był efekt jo-jo i przytyła więcej niż zgubiła...) :D
  9. O, jak świetnie! Pisz koniecznie potem, jak wypadło spotkanie!
  10. Znamy Karadhras :) Świetne psy, właścicielka z ogromną charcią wiedzą - nam poczatkującym (mi i mojej Pasji) wiele rzeczy podpowiedziała :) Jeszcze: Azarin (też Wawa) - i chyba mają lub niedługo będą mieli szczenięta, Tylko Ty (okolice Wawy) aaa, jest chyba teraz jeden szczeniaczek w hodowli Sasima (też Warszawa). ...na razie tyle mi przyszło do głowy. Trzymam kciuki za "niemanie" alergii :D Powodzenia!
  11. Oczywiście - gdzie whippet a gdzie afgan Dlaczego wg Ciebie jedno wyklucza drugie? Bo duży pies i długi włos? A może z powodu podszerstka? Moja droga, sorry, ale odniosłam się do Twojej wypowiedzi - że JEDYNY pies bez "psiego zapachu" to whippet. Cóż, mając afgana, jakoś nie zauważam psiego zapachu... Nie zamierzam Cię "przegadywać" - bo i po co? Zresztą niekoniecznie ten temat dotyczy "psiego zapachu" ;)
  12. :shake: nie są jedyne - moja psica nie ma "psiego zapachu", nawet jak zmoknie - a akurat nie jest to whippet ;) Oj, tak :mad: Cierpliwość, ocean cierpliwości ;) Już nauczyłam się widzieć koty (czy inne "obiekty" godne pogoni) zanim moja charcica je zauważy ;)
  13. [quote name='żmijka']A może takie szopy Cię zainteresują: [URL]http://allegro.pl/tasiemka-tkana-wesole-szopy-craft-0-5m-i2771764482.html[/URL][/QUOTE] Też nad nimi myślałam, ale strasznie podobają mi się te na niebieskim... W ogóle mam fioła na punkcie niebieskich akcesoriów ;) Jak nie znajdę niebieskiej tasiemki, to chyba te właśnie wezmę.
  14. [quote name='Stevie Rae']Chyba DS je sprzedaje: [URL]http://allegro.pl/obroza-z-serii-ribbonki-szopy-i2766048590.html[/URL][/QUOTE] Tak tak, obroże/smycze to wiem, ale mi chodzi o samą tasiemkę.
  15. Dziewczyny, może wiecie, czy gdzieś w Polsce mogę zamówić tasiemkę "szopy"? O taką: [quote name='Hill.'] [IMG]http://i50.tinypic.com/2qlr23o.jpg[/IMG] [/QUOTE]
  16. [quote name='cockermanka'] Do każdego psa kombinację kosmetyków trzeba dobrać indywidualnie...[/QUOTE] Ojjjjjj, dokładnie - przecież nawet w obrębie tej samej rasy mamy u różnych psów inną strukturę/jakość/potrzeby włosa... Afganka nauczyła mnie cierpliwości w metodzie "prób i błędów" - w pewnym momencie zaczęłam sobie zapisywać co, kiedy, jak i w jakich proporcjach :diabloti: bo zaczynałam się gubić co już miałam, a czego jeszcze nie :roll: Teraz grzywka jest główną "testerką" - u niej jeszcze nie wiem na 100%, co będzie najlepsze :p
  17. O, faktycznie, do czarnego też by się przydał :) Ja wczoraj testowałam zestaw [B]Love Me Long[/B]. Wspaniale pachnie!!! I co ważne - ten zapach nie przeszkadza psu. Włosek od razu po kąpieli puszysty, ale potem okazało się, że faktycznie obciążony. I muszę powiedzieć, że jednak a Ashiny lepiej sprawdziła się poprzednia kombinacja ([B]White Me Up[/B] + odżywka [B]For Ever Bat[/B]h) - włos był lepiej odżywiony, bardziej błyszczący, delikatniejszy w dotyku i zdecydowanie mniej obciążony. Ale jest to w pełni zgodne z powyższymi postami - Ash ma włos długi, owszem, ale: bardzo suchy i zniszczony, do tego gruby, ciężki i przylegający (a powinien być jedwabisty, puchaty i lekki). Także za tydzień kolejna kąpiel i kolejna kombinacja - tym razem planuję szampon Puppy + odżywkę For Ever Bath.
  18. [quote name='Botaniqa']Oczywiście opakowania 1l pojawią się w sprzedaży. Planowo mają być wprowadzone w 2 kwartale 2013 roku. Jak na razie polecam opakowania 5l, które mimo jednorazowego większego wydatku wychodzą bardzo ekonomicznie. Zwłaszcza, iż dla Hodowców na wszystkie produkty oferujemy 15% rabatu :)[/quote] O, to fajnie :) Tak, kanisterki 5l bardzo korzystnie wychodzą cenowo, tylko po prostu ciężko uskładać pieniążki jednorazowy zakup 3 opakowań. Niestety nie jestem hodowcą, szczeniąt nie planuję :( - choć wystawiam moje sunie, a i owszem :) [quote name='Botaniqa']Ps. Super, że u Ashiego wszystko ok i może dumnie prezentować swoje śliczne włoski :)[/QUOTE] Haha, to panienka - Ashinka ;) W skrócie Ash ;) Też się cieszę z takiego efektu.
  19. Jesli mogę coś zasugerować - przydałaby się (przynajmniej w moim wypadku) pojemność kosmetyków 1 litr. Bo obecnie dostępne - 250 ml to za mało (przy rozcieńczeniu 1:5 dla afganki - trochę ponad litr rozcieńczonej odżywki - to praktycznie na jedną kąpiel), a znów 5 litrów to za dużo (jak na jednorazowy zakup... spory koszt...). Proszę, pomyślcie o tym :) P.S. Minął ponad tydzień od kąpieli grzywki - włos nie kołtuni się, Ash się nie drapie, jednym słowem - wszystko OK :)
  20. [quote name='przemek555555']Witam mam pytanie a co ile można kąpać młodego kochanego yorczka? Tak zeby mi to nie zaszkodziło.?[/QUOTE] Znajoma hodowczyni (afganów, co prawda, nie yorków - ale włos podobny) mawia: "kąpię psa dzień przed wytworzeniem się kołtunów" - co oznacza kąpiel co tydzień, maksymalnie co dwa. Niekoniecznie im rzadziej tym lepiej! To zależy od struktury włosa psa. Jeśli Twój york będzie ścięty na krótko, to oczywiście można rzadziej kąpać.
  21. Ashince coraz ładniejszy włosek rośnie...
  22. Izabelka, Twoja charciczka pięknie się prezentuje!!!!
  23. [h=5]Poszukuje kogoś, kto jedzie na wystawę CACIB do Wilna (15-16 grudnia 2012) i może stamtąd przywieźć małą przesyłkę !!!!! (psie kosmetyki)[/h]
  24. Ja swoją jedną sunię ustawiam całkowicie ręcznie. Uczyłam ją (oj, sporo czasu mi to zajęło...) na hasło: "stój pięknie, wystawa!". I po tym - zawsze w tej samej kolejności, zawsze w ten sam sposób - ustawiałam kolejne "części ciała" (przednie łapy, uniesienie głowy, wyciągnięcie szyi, odstawienie jednej tylnej łapy (od mojej strony), drugiej tylnej łapy (od strony sędziego) i na końcu uniesienie ogona). Oczywiście trwało to etapami - bo na początku panna się buntowała. Po każdej "części ciała", jak stała spokojnie, chwaliłam i kończyłam ćwiczenie. I następnym razem, następna "część ciała". Teraz panienka na samo hasło zaczyna się sama powoli ustawiać, wystarczy lekkie dotknięcie głowy czy łapy - wie, ze trzeba przestawić. Druga sunia staje sama, na smakołyk - od początku jakoś tak miała. Ja stoję przed nią. Wychylam się i patrzę, jak ma tylne łapy - najczęściej niekoniecznie dobrze. Robię krok-dwa do tyłu, mówiąc "daj do przodu!" - i pokazuję smaczek, żeby ze dwa kroki podeszła. Zwykle staje już odpowiednio. A co do luster - ja wykorzystuję witryny, szyby sklepowe, ciemne nawoskowane na błysk auta... Pies ma ćwiczenie wśród ludzi (na chodniku, przed sklepem, na parkingu przed wymytym lśniącym samochodem...), a ja widzę jego odbicie i mogę co nieco korygować :) Czasami ludzie dziwnie patrzą, ale też - co jest super - wielu podchodzi z pytaniem, czy może pogłaskać. I tym sposobem mam też "sędziego" który maca psa :)
  25. O, dobrze wiedzieć, że można rozcieńczać Wasze produkty - bo wcześniej nie znalazłam informacji o tym. Dzisiaj nic się nie dzieje - grzywka się nie drapie, skóra w porządku, włos mięciusieńki, jedwabisty :D Przetestuję kolejne produkty i na pewno będę zamawiać :D
×
×
  • Create New...