-
Posts
1023 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by annavera
-
Toni. Skazany na dożywocie. Odszedł za TM [*]
annavera replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:( co za niesprawiedliwy los :( -
Przyjaciel dla leniucha. Grzeczne,ułożone pieski. PIKO MA DOM!!!
annavera replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
aż mi się łezka w oku zakręciła jak sobie poczytałam o Pikusiu -Filusiu na trawce i że tak wpatrzony w Was :) -
Malutka wspaniała Sabcia MA REWELACYJNY DOM!!!
annavera replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
... a jeszcze jedne dobry sposób jest - zostawić włączone radio, żeby było złudzenie, że ktoś jednak jest. Ale może to tylko na początku ona Cię tak pilnuje, a wkrótce się nauczy, że zawsze do niej wracasz :) -
Malutka wspaniała Sabcia MA REWELACYJNY DOM!!!
annavera replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
a może zostawiaj jej coś co polubi (jakąś zabawkę (albo rękawiczkę starą:); ja zostawiałam kość dość dużą do obgryzania, no ale nie wiem jak to ze straszą psinką ... co ona tam sobie upodoba -
Malutka wspaniała Sabcia MA REWELACYJNY DOM!!!
annavera replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
Niemniej przygody Sabci - Soni, to całkiem fajna lektura, więc opisuj ile dasz radę :) -
Malutka wspaniała Sabcia MA REWELACYJNY DOM!!!
annavera replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
Nie, że jestem taka mądra, ale w "Zaklinaczu psów" oglądałam, że pracuje się nad tym w ten sposób, ze wychodzisz za drzwi, przy otwartych drzwiach, a psu każesz usiąść i czekać w mieszkaniu i nie pozwalasz mu wyjść, ale żeby Ciebie widział. Na króciutko, na 3 sekundy najpierw. Potem na dłużej. Z czasem zamykasz drzwi i wchodzisz po sekundzie, trzech, pięciu minutach, przechadzce wokół bloku itp. Tak sie psa przyzwyczaja, gdy ma problem z zostawaniem w domu. Troszkę to trwa ale daje dobre efekty. Mój schroniskowiec na poczatku miał też taki syndrom osamotnienia - tj nie tyle piszczał i drapał, co jak wychodziliśmy, a czasem nawet jak wyszła jedna osoba, a pozostałe były w domu - brał sobie coś do "niuniania" w pysku: rękawiczkę, czapkę, kapeć, but. Nie to żeby je gryzł ale przynosił sobie do pokoju i tak "niuniał" lizał, lizał... czasem jakąś sznurówkę odgryzł tylko :) Już mam z tym spokój ale też troche sztuczek musiałam zastosować ;) -
A Yogi w jakim wieku jest ? Bo jak piszecie, że ma dłuższą sierść, to u nas taki kudłacz zaginął. Ale to był starszy piesek. Długo wisiały ogłoszenia i nic. Tylko, że Gdynia ... a Gdańsk :( No ale zawsze jest jakieś prawdopodobieństwo
-
:P Przecież ni pakowaliśmy rąk wszędzie heh. Ale było sporo psiaków, obok których nie dało się przejść nie wkładając rak i nie głaskając, bo one jakby mogły to by przeniknęły przez siatkę. Była tak suczka Husky, której może bym nawet nie zauważyła ale jak minęliśmy jej klatkę to tak piszczała i wołała, że aż się cofnęliśmy do niej, żeby ją trochę pomiziać. Nawet zastanawialiśmy się nad nią, ale Pani powiedziała, że do na tylko do domku z ogródkiem i słusznie. W sumie przyjechaliśmy wyszukać takiego średniaka i wzrostem i wiekiem. Ale głownie żeby był spokojny do małego dziecka. Wybraliśmy 3 z czego dwa nie były jeszcze do adopcji. Ten którego wybraliśmy miał około roku (ale jak się później okazało to maluch był tylko mu się tak urosło - mógł mieć około 6 m-cy). Był zgarnięty z interwencji z Gdańska. Nie miał schroniskowego imienia i w schrosniku nie bardzo umiał się dopchać do miski, ale jak się później domyśliłam to chyba z racji wieku. Pani określiła że jest taką ciapą. Ale jak już przyjechał do domku, to myślałam, ze sie zapłaczę, bo tak podgryzał po rękach, że moja lekarka myślała, że mam męża sadystę :D Na szczęście udało nam się go oduczyć od takiego zaczepiania do zabawy. Teraz jest ulubieńcem dzieci na podwórku i szaleńcem jakich mało. Jest w typie wilczura długowłosego, ale mniejszy i drobniejszy. I za nic byśmy go nie oddali :) Cały czas wybieramy się do "Promyka" w odwiedziny. Może w końcu się uda :) Swoją drogą byliśmy całą rodziną i były wolentariuszki wtedy, to może pamiętacie taką ferajnę - starszy syn i mała dziewczynka ;) Pies był pod kątem syna i jego wypraw po lasach wybierany.
- 36 replies
-
- pies
- pies adopcja
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
annavera replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
A bo gdzieś było napisane, ze Dyzio 10 lat czeka na dom :crazyeye: -
A takiego co to mam go w awatarze - tylko u Was miał jeszcze dwa uszka klapnięte, a teraz jedno postawił. Tylko jak jest czymś zaciekawiony to dwa mu stoją jak u wilczura i jak na fotce :) Był z tych boksów chodliwych, gdzie tak dużo psów w jednym boksie. Goldi chyba w pierwszym przy furtce był a nasz w drugim. Nam tan "nasz" się od razu spodobał ... choć szukaliśmy nieco mniejszego. A w zasadzie przyjechaliśmy z całą listą z internetu, gdzie na 1 miejscu był Szczotek. Ale obszczekał nas straszliwie. Potem był taki mały, co to miał być łagodny do dzieci a prawie ugryzł moją córkę przez siatkę. Ale wiem dlaczego. Bo ona bardzo niepewnie rączkę wkładała żeby go pogłaskać. Mój (uosobienie łagodności) też czasem tak reaguje jak dziecko tak ni to wyciąga rękę ni to cofa, albo jak staruszek idzie powoli jakby się skradał. To psu wygląda podejrzanie. A ta sunia o kótrej mówię, to już była w tych boksach dalej, gdzie się wchodzi w takie wąskie alejki. Tylko nie pamiętam czy w pierwszej wąskiej alejce czy w drugiej :(
- 36 replies
-
- pies
- pies adopcja
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
no bardzo jestem ciekawa. Ale ta chyba duża też nie była. Choć trudno było stwierdzić, bo ona wzdłuż płoty to wręcz pełzała ciesząc się i merdając
-
... znaczy trudno charakter zweryfikować, bo coś po chińsku tam napisałam powyżej :oops:
- 36 replies
-
- pies
- pies adopcja
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Przepraszam, że zrobię małą antyreklamę ale szczotek strasznie mnie obszczekał jak przyjechałam do schroniska. Głuptas, bo wypatrzyłam go w necie i właśnie po niego przyjechałam :( Ale trochę się wystraszyłam. Pani mi powiedziała, że na zewnątrz Szczotek pewnie zachowałby się zupełnie inaczej, no ale było już po bo inny został wybrany. Tak więc nie zrażajcie sie szczekaniem szczotka , tylko weźcie go na spacer. Piesek jest piękny ale w schronisku to trudno czasem zweryfikować.
- 36 replies
-
- pies
- pies adopcja
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
cieszę się z Wami i z Szarikiem oczywiście :)
- 36 replies
-
- pies
- pies adopcja
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
A propos - w październiku jak tam byłam, była też jakaś suczka niewysoka - bardziej szarawa, która bardzo sie cieszyłą na odwiedzających - z radości wręcz pełzała wzdłuż płotu cała rozmerdana. Podobno była po szczeniakach. Czy ktoś może mi tu coś więcej o niej napisać, bo nigdzie nie mogę jej namierzyć ? Z wyglądu to nie bardzo ją pamiętam (taka gdzieś do kolana, szarawa albo szaro -czarnawa) - jedyne co to wyszłam z takim smutkiem, że jednak jej nie wzięliśmy, bo widać było, ze to kochane z charakteru psisko. No ale moi panowie uparli się, że ma być pies a nie suczka :( Choć ja osobiście wole dziewczyny, bo całe życie suczki miałam :) Może możecie ja mi tu podrzucić i opisać. Może ją wypromujemy o ile już nie poszła do domku. Jeszcze pamiętam jedną, co to wszystkim łapkę podawała na powitanie :D
-
podrzucam psiaki nieco wyżej ... jak byłam w schronisku to widziałam Goldiego i zapamiętałam go - pies niezwykłej urody. Choć w boksie to trochę obszczekiwał obcych i się zastanawiałam czy aby na pewno jest taki łagodny na jakiego wygląda. No ale w klatce i w ferworze szczeku kumpli to psy raczej się dopasowują do reszty i trudno ocenić. Jest naprawdę piękny. POLECAM !
-
a jak inaczej ma o nich świat usłyszeć:mad:? Nawet ja z Gdyni jestem a w sopockim schronisku to byłam ho ho ho ho i jeszcze dawniej.:oops: Pokaż teraz jakieś sunie małe biedne, żeby nie było ze tylko dziadki są ale i babcie, bo są też zwolennicy suczek :) Szkoda, że u Was tymczasów nie ma... w ogóle to ja nie wiem ... ogłaszać nie można, z ulicy przyjść i na spacer zabrać nie można ... na DT nie można :(
-
Misia już w ds. Trzymajcie kciuki za małąi!!!
annavera replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
qrcze ... leży mi na sercu ta Misia. Ale boję się, że te lata schroniska, tak długie mogły sprawić, to że ona poza nim nie będzie się czuła swobodnie. Ale z drugiej strony podobno pies zyje chwilą, a nie przeszłością, to może wyrwanie jej stamtąd, jak nie będzie miała schronu na horyzoncie, to sprawi, że będzie musiała zacząć poznawać otoczenie i życie żeby znaleźć kolejne "schronienie"; no i codzienne obecność osoby/ osób sprawi, że przy nich będzie czuła się bezpieczna. Gorzej jak ona nie będzie chciała z nowego domu wychodzić na spacerki, bo tylko tam będzie czuła sie bezpieczna. Co za biedne psisko :( Na pewno jej wielkim atutem jest to, ze jest łagodna, że nie wykazuje żadnej agresji. -
Misia już w ds. Trzymajcie kciuki za małąi!!!
annavera replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
To jak wygląda ten spacer Misi - wynosisz ja na spacer na rękach ? Czy w ogóle idzie na smyczy ? Kładziesz ja na trawce i ona wcale nie chce chodzić ? Stoi albo usiłuje wrócić do schroniska ? Tak to widzę z opisu :( Hmm ... w sumie nie widziałam jeszcze psa, który w ogóle nie byłby zainteresowany trawą i otoczeniem ... Po takiej chwili siedzenia i nie zwracania uwagi na pieska powinien się zrelaksować na tyle, żeby chociaż obwąchiwać to co dookoła niej :( W sumie nie wiem, czy takie zabranie ze schroniska do hoteliku nie byłoby najlepszym "lekarstwem". Nagle by straciła to miejsce, z którego nie chce wyjść i musiałaby się zainteresować otoczeniem. Tylko czy nie byłoby jak w tym wątku psiej Kasi, że usiadłaby w ciemnym kącie i nie chciałą się ruszyć. Jeden plus, że nie gryzie przy tym. No ale co za stres ona musi przeżywać za każdym razem :( -
Misia już w ds. Trzymajcie kciuki za małąi!!!
annavera replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Ojej, a dlaczego piszesz ,że gorzej jest ? W jakim sensie ? Powiedz mi jak wg Ciebie taka praca nad Misią miałaby wyglądać ? Cały czas leżą mi na sercu te dwie sunie (do niedawna 3, ale Sabcia już w domu) - Misia i Dumka :( -
Przyjaciel dla leniucha. Grzeczne,ułożone pieski. PIKO MA DOM!!!
annavera replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Jak się cieszę, że Filuś ma nowy domek :) A co do zachowania Twojego psa, to niektóre tak wyrażają swoje emocje (radość, chęć do zabawy) albo dominację. Z reguły na psach schroniskowych, uległych i bardziej niepewnych siebie to się odbija. Wyobraź sobie, że jak ja mojego wzięłam ze schroniska, to psy na podwórku reagowały na niego w ten sam sposób - to dlatego że był młody, niepewny siebie i uległy. Oczywiście sprzeciwiał się takiemu zachowaniu uciekając i wywijając się, ale teraz już jakoś psy sobie odpuściły takie "afekty" :D Najśmieszniejsze było to, jak tak naskakiwał na niego york, który sięgał mu do kolana :D Problem jakoś sam minął - myślę, że dlatego że mój pies nabrał większej pewności siebie. Przerywaj swojemu psy takie zachowanie i nie pozwalaj mu (niech wie, że nie on tam rządzi)- zwłaszcza, że Filuś musi też nabrać dopiero pewności siebie na nowym terytorium :) Ale się cieszę, że go wzięłaś :) Teraz pozostaje Kasi znaleźć jakiegoś biedaczka bliżej Wrocławia, żeby nie czuła sie poszkodowana :) -
Przyjaciel dla leniucha. Grzeczne,ułożone pieski. PIKO MA DOM!!!
annavera replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
No może ... może ... choć mi się wydaje, że taki starszy piesek to musi częściej na siusiu ... Chyba, że z tego stresu i zamieszani, to zapomina o takich rzeczach :) Bo jak sobie radzicie w pociągu, jak pies chce siku ? -
Malutka wspaniała Sabcia MA REWELACYJNY DOM!!!
annavera replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
Sabcia pewno się nie mogła nadziwić, że zostaje z człowiekiem na noc i to w ciepłym łóżeczku i to w takiej ciszy :)