doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Poker przeżyłaś tę noc?
-
Aby unikać bicia i zamykania w piwnicy wyniosła się z podwórka na ulicę i tam najcześciej żyła. Dzieci ją głaskały i do niektórych osób miała zaufanie. Jest ineligentna, wiedziała co robic aby przezyc. Jej matkę ten sam facet próbował zabić sztachetą ale mu uciekła. Później Anna te matkę zabrała i znalazła dom, ale sunia do dziś ma kłopoty z chodzeniem bo po uderzeniu sztachetą cos jej się stało z kręgosłupem.
-
Witamy, witamy u Zojki.
-
Nie wiem jak Wy ciotki uważacie, ale ja uwazam że Zojka jest bardzo , bardzo ładniutka. A pierwsze słowa jakie powiedziałam do Zojki jak ją zobaczyłam pod płotem były, "a co to za ślicznotka?" a drugie były takie "Aniu musimy jej pomóc". No i słowo się rzekło do stojącej pod płotem Zojki ........i dalej to już wiecie. Zojka badź grzeczna.
-
Melduje sie na wątku naszej Zojki. Ciesze sie ze sunia juz u was i że nie boi sie panów ( przypuszczałyśmy że z uwagi na dotychczasowe przeżycia bedzie sie panów bała ). Poker na sterylkę Zojki zrobie bazarek, i pomoge ile będe mogła.
-
Godzine temu pojechali ..............Zojka u Kuny bardzo wyluzowała, na tyle, ze nawet wyszła z kennelu. Jest młodziutka,ciekawska , interesowała sie psami Kuny i szybko przełamywała strach. Gorzej dzis rano w samochodzie, znowu ślinotok, ogonek pod siebie i wielkie przerazone oczy. Ale nie szarpie sie panicznie a to bardzo dobrze. Droga bedzie dla małej Zojki cieżka i długa , ale musi ją pokonać. A u Poker ..........o tym napisze sama Poker, bo uzgodniłyśmy ze ona załozy Zojce nowy wątek i będzie nam opisywała o Zojce.
-
Do Barrunia dziś przyjechała Zoyka, na jedna noc przed podrózą do Wrocławia. Barry bezczelnie sie do niej zalecał........może Zoyka ma już cieczkę? Nette i Aniu dziękuję za to, zę dałyście radę dziś, w taki szczególny dzien, gdzie wszyscy spedzaja czas na cmantarzach pojechać po Zoykę i dotransportowac ja do Grety. :kiss_2: Jutro o tej porze Zoyka będzie już w domu Poker, która na nia czeka. Dzięki wspólnemu działanui, w ciagu jednego tygodnia ratunek znalazły dwa skrzywdzone psy. Warto pomagać. :klacz:
-
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
Stefcia nie szczepiona ............to zbyt duże ryzyko, :pissed: ha......ha..... :kiss_2: .z nią nigdy nic nie wiadomo. :loveu: -
Barry jest kochanym psem. Greta i Wojtek bardzo go lubia bo jest psem bezproblemowym i bardzo kocha ludzi. Kocha tez psy i koty i wszystko wkoło. Poza tym jest młodzikiem, jest idealnym psem dla rodziny. Jego mozna ukształtowac na swój sposób i podobieństwo, on jest taki jakim chce ukształtowac go człowiek. Jedno jest tylko pewne, za człowiekiem pójdzie w ogień i pokona każdy mur i pot. Ale nie ucieka i nie szwęda się , on nosem musi czuc swojego pana i wtedy jest szczesliwy. W tej chwili Wojtek jest jego mistrzem.....a Greta chyba jest na drugim miejscu.
-
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
doris66 replied to dreag's topic in Psy do adopcji
O matko......ale strażniczki .....Łezka pilnuje Pańciów iw domu a Melka obejścia. Sabinka może iść juz na emeryture, ha....ha..... -
Załozę wieczorem Zojce oddzielne wydarzenie, bo jak będzie w domu tymczasowym u Poker to i tak musi mieć swoje własne wydarzenie, bo tam będa zamieszczane wszystkie informacje o suni. A Barrusiowi dziękujemy za gościnne przyjęcie Zojki na swój wątek . On był przyjacielem Zojki przez ostatnie miesiace, bo jak tylko pojawił się we wsi Zojka pilnowała się tylko Barrego, on ją bronił i ogrzewał. Spali razem pod kombajnem.
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Moja śliczna sunieczka ........ Moli@ ogranicz jej jedzenie...bo się zaokrągla w szybkim tempie.