doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
A u Barrego wszytko gra. Zdaniem obecnych opiekunów to pies kochany, całkiem bezproblemowy, ufny, oddany człowiekowi.Na tyle spokojny że biega sobie luzem po terenie hotelu,bawi się z psami jak dzieciak, nie ma zamiaru nawiewać, idzie za człowiekiem w ogien. Jest bardzo młodzutki, włąściwie to wyrośnięty szczeniak . Materiał na wspaniałego rodzinnego psa.
-
Koszt transportu Zojki do bdt we Wrocławiu ( do Poker ) wyniósłby 800,00zł. Powiozłaby Pati-C. Wszyscy wiemy, ze to profesjonalistka i psy bedą bezpieczne w podróży. Dom tymczasowy Zojki jest bezpłatny, Poker zgodziła się ja przyjać, a o miejsce u niej trudno. Tym samym transportem pojechałby z Białegostoku inny pies - Djuk z hotelu od Kuny. On znalazł dom stały w tamtych stronach. Czyli koszty rozkładaja sie na 2 psy i mozna uznać, ze na Zojke potrzebujemy 400zł. To i tak bardzo dużo pieniędzy, ale zważywszy ze dom jest całkiem bezpłatny ........moze warto dać Zojce szanse na normalne życie?. Jest taka młodziutka, a nie zaznała nigdy spokoju, tylko bicie, głód i chłód. Ja sama nie dam rady z tym wszystkim ale jak to się mówi w kupie siła. Więc kto i ile ofiaruje na transport Zojki?
-
Koszt transportu Zojki do bdt we Wrocławiu ( do Poker ) wyniósłby 800,00zł. Powiozłaby Pati-C. Wszyscy wiemy, ze to profesjonalistka i psy bedą bezpieczne w podróży. Dom tymczasowy Zojki jest bezpłatny, Poker zgodziła się ja przyjać, a o miejsce u niej trudno. Tym samym transportem pojechałby z Białegostoku inny pies - Djuk z hotelu od Kuny. On znalazł dom stały w tamtych stronach. Czyli koszty rozkładaja sie na 2 psy i mozna uznać, ze na Zojke potrzebujemy 400zł. To i tak bardzo dużo pieniędzy, ale zważywszy ze dom jest całkiem bezpłatny ........moze warto dać Zojce szanse na normalne życie?. Jest taka młodziutka, a nie zaznała nigdy spokoju, tylko bicie, głód i chłód. Ja sama nie dam rady z tym wszystkim ale jak to się mówi w kupie siła. Więc kto i ile ofiaruje na transport Zojki?
-
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
doris66 replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Bedzie......będzie........chodzi coraz lepiej. Kochany ślepaczek. :klacz: -
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Ha....ha.......ale się ubawiłam :klacz: . Normalnie spadam z krzesła ze smiechu, ha....ha..... -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
doris66 replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Jaki jest koszt jednej szczepionki? -
Jeśli chodzi o Barrego to pojawia się pierwszy kłopot z nim. On w zasadzie pokonuje każdy płot, ogrodzenie, wychodzi z kojca, z wybiegu i goni prosto do domu Wojtka i Grety. Za nimi wchodzi do domu, aby tylko byc przy ludziach. Nie oddala sie od domu wogóle choć tam teren juz nie jest ogrodzony, nie zależy mu na szwędaniu sie. Pilnuje sie obejścia i ludzi, bawi się z psami jak szczeniak. Kurcze...niedobrze że on potrafi przechodzic przez płoty.........
-
We wsi skąd zabrałyśmy Barrego została taka malizna, 7-8 kg wagi, młodziutka 1,5 roczna sunia. Zyła razem z Barrym na ulicy, bo było jej tam lepiej niz w domu. Jej pan to patologia, pijak, dręczyciel zwierząt. Po rozmowie zgodził sie ja oddać, a nawet nalegał aby zabierac od razu. Tylko dokąd.....? Ledwie dla Barrego znalazło się miejsce w hotelu. Zresztą to była sytuacja nieprzewidziana, na miejscu okazało się, zę ta malutka włąściwie tez potrzebuje pilnej pomocy. Sunia jest przerażona, boi sie podejśc do ludzi, bo jest bita przez swojego pana/kata. Cały czas postawą sygnalizuje uległosć, podkulony ogon, przerazony wzrok. Bardzo przeżywała że zabieramy Barrego, kręciła sie nerwowo wkoło nas i próbowałą biec za samochodem jak odjeżdzałyśmy. Sunia ma na imię Zojka i odkąd we wsi pojawił sie Barry włąściwie żyła z nim na ulicy, spali pod kombajnem przy drodze. Powiedziałyśmy facetowi, aby dbał o nią , zostawiłyśmy worek karmy, obiecałyśmy ze Zojkę zabierzemy, jak tylko jakieś lokum dla niej się znajdzie.
-
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
doris66 replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Łooo matko......cudaczek nasz kochany. -
Kopiuje z fb. Pierwsza relacja Kuny ze spotkania z Barrym. "łaśnie wróciliśmy z Barrym ze spaceru. Dorota nie przesadza - jest duuuży i ma cudny charakter. Jest przytulaśny, wesoły, skory do zabawy. Muszę się przyznać, że jeszcze mu się dokładnie nie przyjrzałam, bo gdy wróciłam było już ciemno... ale jestem pewna, że to młodziak, w świetle czołówki cały czas widziałam jego połyskujące, bielutkie ząbki Chłopak szaleje za Wojtkiem , na spacer ze mną poszedł, ale gdy w drodze powrotnej spotkaliśmy się we trójkę - poszłam w odstawkę Jutro też mam szkołę i wrócę po południu, jeśli zdążę zrobię zdjęcia - jeśli nie - obiecuję na pewno w poniedziałek "
-
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
doris66 replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Siłacz..... -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
Fajna kaczuszka.... -
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Skoro już umiecie wstawiać filmiki ...pokażcie mi Whisky, bo tęsknię.