doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Fajna, radosna sunia - Zunia.
-
Bedzie dobrze.....wszystko teraz dla niego jest nowe i nieznane, ale mam nadzieję ze sobie poradzi.
-
to czekamy na wieści.
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Melo....prosi ciocie o udział w jego wydarzeniu. http://www.dogomania.com/forum/topic/144669-ma%C5%82y-piesek-ofiara-wypadku-i-bezmy%C5%9Blno%C5%9Bci/ -
Zojeczkowe ciocie......zajrzyjcie prosze do Melusia. http://www.dogomania.com/forum/topic/144669-ma%C5%82y-piesek-ofiara-wypadku-i-bezmy%C5%9Blno%C5%9Bci/
-
Ciocie zajrzyjcie prosze do Melusia http://www.dogomania.com/forum/topic/144669-ma%C5%82y-piesek-ofiara-wypadku-i-bezmy%C5%9Blno%C5%9Bci/
-
Witamy.......kochane cioteczki. Konto poda Magda7k. Dziekujemy.
-
Mamy nadzieję że operacja, którą przeszedł uratowała mu potrzaskaną łapkę.
-
Mamy nadzieję że operacja, którą przeszedł uratowała mu potrzaskaną łapkę.
-
Melo od poniedziałku bedzie przebywał w hotelu Szamański Krąg na Podlasiu i bardzo potrzebuje wsparcia finansowego ponieważ koszt hotelu to 350zł miesięcznie. W hotelu bedzie dochodził do siebie po operacji i rehabilitował łapkę. zobaczcie jaki to piekny i smutny piesio......pomóżmy mu aby w spokoju doszedł do zdrowia i znalazł swój dobry dom. Zasługuje na to. Osoba, która zabrała Melo z ulicy z własnej kieszeni zapąciła za jego operacje i za pobyt w lecznicy, oraz za transport, ale dalej sama nie da rady ponosic kosztów utrzymania pieska w hotelu. Dlatego prosimy o pomoc............Moze ktos mógłby zrobić bazarek dla niego lub ofiarowac fanty na bazarek?
-
I co z Bunią? Znalazła swój stały dom?
-
Ja podpisuję się pod tym co napisałyście powyżej. Pies w samochodzie na parkingu...........jestem przeciwna, zwłaszcza ze zakupy w dużym sklepie nie trwaja 5 minut. Co innego przejażdzki autem z państwem , zabieranie psa na wycieczki .......jak najbardziej. Linka jest dobra ale i tak zawsze i wszędzie psa trzeba kontrolować. Ja myślę że Zojka i jej opiekunowie "dotrą" się i wszystko bedzie dobrze. I tak jak napisała Nette, domownicy w domu Zojki mają swoje zwyczaje i określone zachowania, tak samo zresztą jak każdy z nas i o ile nie ma zagrożenia dobrostanu psa ( a uważam, że w przypadku Zojki nie ma ) a pies jest zadowolony nie ma potrzeby ingerowania. Rozmowa z ludźmi tak....narzucanie swojej woli zdecydowanie nie. Mam nadzieję ze nie uraziłam nikogo tym co napisałam. Mnie kiedyś zarzucono np. że pozwalam aby wyadoptowanej przeze mnie suczce, 9 -letnia dziewczynka ( zaznaczam, ze całkiem normalna i w obecności swojej mamy ) zakładała swoje ozdoby do włosów ( bo takie zdjęcie otrzymałam z ds i je umieściąłm na wątku ). Bo pies to nie lalka i ja niby powinnam to wiedzieć .........Wiem, ze pies lalką nie jest, ale co w tym byłego złego? Nic nie było, bo po pierwsze sunia wyjątkowo lubi zabawy z dziećmi i nie ma nic przeciwko gumce do włosów, po drugie mam absolutna pewnosć że jest dobrze zaopiekowana i zadbana. Żadnego dręczenia suni w tej rodzinie nie było i nie ma. I nie zamierzam jej zabierać z ds z powodu gumki do włosów.
-
Allu ....jeśli chodzi o bazarki to jestes po prostu genialna :calus:
-
Ależ cicho..............Poker napisz coś.
-
Barry jest już w domu. Wszedł do mieszkania i od razu czuje sie jakby długo tam mieszkał. Nie boi sie niczego. Nie okazuje stresu związanego ze zmianą miejsca. Nieustająco trzepie ogonem i zachęca do zabawy Boryska. Ale Borysek na razie trzyma Barrego na dystans, choc jest 10 razy od Barrunia mniejszy. Ponieważ Barry zaczaa dziś utykać na przednią łape i jego samopoczucie sie pogarszało w szybkim tempie Pan Daniel prosto z hotelu pojechał z nim do lecznicy ( do Boliłapki ). Tam zrobiono Barrusiowi rtg, nie stwierdzono żadnych urazów ani stanów zapalnych, wiec Barrunio dostał zastrzyk i zalecenie obserwacji stanu łapki przez dwa dni oraz ograniczenie w tym czasie spacerów i szaleństw. W czasie rtg okazało się też...............ze Barry naprawdopodobniej jest postrzelony śrutem, poniewaz na zdjęciu w dwóch miejscach ( na szyi i brzuchu ) widoczne sa metalowe owalne elementy. To zostanie jeszcze dokładniej zbadane, ale jak nie śrut to co to moze być? Biedny Barry....co ten pies musiał przejśc. Wygląda na to, ze ktos strzelał do niego tylko kiedy .......? Jak się szwedał jako bezdomny , czy zrobił mu to jego poprzedni człowiek. Bo przecież Barry należał do kogoś, jest zsocjalizowany i zna kilka komend. Jakie były jego losy pozostanie już zagadką. W tej chwili, Barry jest zaopiekowany wzorowo, jutro beda nowe relacje i zdjęcia. Pan Daniel informuje mnie na bieżąco o stanie jego zdrowia. A za kilka dni Barrego odwiedze i uściskam to kochane pyszczydlo. Juz nie moge sie doczekać. Barry jest oazą opanowania i spokoju, żadnej agresji ani w stosunku do nowych ludzi ani w lecznicy. Opiekunowie są nim zachwyceni. Barry bedzie miał zmienione imie, najprawdopodobniej bedzie miał imie TORO, ale to jeszcze nie jest pewne.
-
Słuchajcie........nic nie prorokujmy w tej chwili. Jest za wczesnie aby oceniać, czy Zojka i Pani są razem szczęśliwe.........za krótko Zojka jest w tym domu aby cokolwiek powiedzieć. My dogomaniacy to już mamy takie skrzywienie....niejako "zawodowe", wszędzie i we wszystkim dopatrujemy się nieprawidłowości jeśli chodzi o opieke nad psem, a czesto nie ma podstaw do tego. Poczekajmy jeszcze.........a będzie dobrze.
-
Tak Alluniu. Barry zamieszka w domu we wtorek/środe ale jest wszystko ustalone i myślę ze sprawa jest oczywista. Pan Daniel z żona są w Barrym zakochani. Poza tym to konkretni, zdecydowani ludzie wiedzą, ze chcą dac dom Barremu, pragna tego, czekali na niego i nic nie powinno sie już wydarzyć. Przenieś swoją deklaracje na Biede jak najbardziej, ona teraz bardzo potrzebuje wsparcia.