doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
[quote name='enia']Doris, dziękuję za zaproszenie, będę zaglądać do tej biednej suni, ileż ona przeszła.....[/QUOTE] Niestety, nie opowie nam o tym co przeszła, ale możemy sie domyślać, że jej tułaczka była straszna. Nie wiem jak jej sie udało przeżyć, może dlatego, że jest bardzo łagodna, uległa to mogło tak byc że dobrzy ludzie dokarmiali po drodze. Była wywieziona i porzucona ponad 30 km od domu, to bardzo daleko. Jakimś cudem odnalazła drogę. No i jeszcze wet stwierdził, ze niedawno miała szczeniaki i skoro wróciła sama to znaczy, że dzieci straciła w jakis sposób, bo mało prawdopodobne aby je porzuciła. Ale na szczęście teraz juz tylko bedzie lepiej.
-
ON...ma już imię, ale nadal mieszka na ulicy:(
doris66 replied to asika5's topic in Już w nowym domu
[quote name='asika5']fakt Bero jest jak pies widmo w dzień niewidoczny w nocy przemknie znienacka i tyle go widzieli jeżeli w tym tygodniu nie złapiemy go i nie zdołamy dowieżć go do weta to niestety ale zwracam pieniążki wszystkim ofiarodawcom sprawa skomplikowała sie też z tym awaryjnym DT:( a innych perspektyw tymczasowania nie ma Wstępnie na czwartek jesteśmy umówione z koleżanką na decydującą akcję łapania[/QUOTE] Trzymam kciuki i nadal nie tracę nadziei....kurcze a było juz tak blisko. Ktos musiał dać mu niezły "wycisk" skoro teraz tak unika ludzi. -
[quote name='krakowianka.fr']1/ czy imie Kaja zostaje? w sumie ladne 2/ czy ma juz wydarzenie na FB? edit: widze ze ma 3/ moge troche pooglaszac jak dojdzie do siebie, tylko napiszcice na jakie wojewodztwo i do kogo kontakt, moze byc na pw a najlepiej do mnie na meila i poprosilabym tez o te zdjecia w oryginale (wielkosc) na [EMAIL="krakowianka.fr@gmail.com"]krakowianka.fr@gmail.com[/EMAIL] zapisuje ja sobie[/QUOTE] Dziekujemy bardzo. Imię nadała jej opiekunka i takie imię pozostaje.
-
Ogromnie przykre to wszystko. Ale cóż począć, życie często boli bo jest trudne. Ja na swojej dziace mam juz dwa psie groby - kochanych psów. Trawka tak rośnie najzieleńsza na całej działce i posadziłam brzozy aby szumiały pięknie moim psiakom.
-
Dziekuję wszystkim za obecność na wątku. Wieści z dt. Kaja ( takie imię otrzymała od swojej obecnej opiekunki ) ma się nieźle, już nie rzuca sie łapczywie na jedzenie, dogadała sie z pieskiem rezydentem, razem się już nawet bawią. Opiekunkę niepokoi jednak częste popiskiwanie suni, takie żałosne i smutne popiskiwanie. Martwimy sie, czy aby czasem coś ją nie boli. A moze zwyczajnie tęskni za dziećmi, które gdzies utraciła, ona sama nie wie jeszcze do końca co sie z nią dzieje. Taka zmiana warunków zycia to dla niej szok, moze to jest przyczyna tego popiskiwania. Sunia ma wydarzenie na fb, jeśli ktos ma tam konto i mogłby to prosze o udostepnianie wydarzenia. [URL]http://www.facebook.com/events/529485943760140/?context=create[/URL]
-
Witajcie kochani. Tak się składa, ze często proszę Was o pomoc, ale tyle tej psiej niedoli wkoło. Tym razem potrzebujemy pomocy ( na leczenie i sterylizację ) dla tej onkowatej suni. Jeśli zgodzilibyscie sie pomóc ja podejmuję się zwrotu skarpecie 15%. Jesli nie możecie pomóc to prosze zaglądajcie, kibicujcie nam. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242598-Dwukrotnie-wywieziona-i-skazana-na-poniewierkę-wracała-do-swoich-oprawców?p=20766742#post20766742[/URL]
-
Pozwolicie, że i u Was pokażę tę niezwykłą suczkę.? Jest bielszczanką, tak jak Caillou i potrzebna jest pomoc na leczenie i sterylkę. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242598-Dwukrotnie-wywieziona-i-skazana-na-poniewierkę-wracała-do-swoich-oprawców?p=20766742#post20766742[/URL] A Caillou i Sweti są cudne, bardzo...bardzo...bardzo.
-
[IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy66/693473/1752218/thumbs/63188520_dsc03429.jpg[/IMG][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy66/693473/1752218/previews/63188520_dsc03429.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy66/693473/1752218/previews/63188525_dsc03432.jpg[/IMG] tu widać te jej wyłysienia, na bokach i przednich łapkach.
-
Dzis sunia była u weta ( Moli@ dzieki za wszystkie transporty, bez ciebie byłaby kiszka ). Sunia ma podwyższoną temperaturę, wet twierdzi, że to może być od niezakończonej laktacji bo ma mleko w sutkach, widać po drodze do "domu" urodziła gdzies dzieci i je straciła, inaczej nie opuściłaby ich raczej, albo od ukaszeń kleszczy. Bo wyjęłam z niej około 60 kleszczy i jej obecna opiekunka jeszcze kilka znalazła. Pobrano jej zeskrobiny ( nie ma na szczescie nużeńca ) bo ma wyłysienia na bokach i na łapach i krew do badania. Materiał pojechał do badania i czekamy na wyniki. Została odrobaczona i ogólnie obejrzana. Za jakis czas bedzie zaszczepiona no i zobaczymy co dalej, jakie beda wyniki. Dostała lek na zatrzymanie laktacji. To na razie tyle, czekamy na wyniki. Jej opiekunka, Pani K. chucha na nia i dmucha, odkarmia, bardzo o nia dba. Sunia ogólnie jest bardzo wyniszczona ale nie ma zagrożenia dla jej życia, przynajmniej dzis tego nie stwierdzono.
-
Ryża Sonia i jej dzieci już mają domy - dziękujemy za okazaną pomoc
doris66 replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
Zajrzyjcie prosze do tej niezwykłej suczki, która potrzebuje naszej pomocy. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/242598-Dwukrotnie-wywieziona-i-skazana-na-poniewierk%C4%99-wraca%C5%82a-do-swoich-oprawc%C3%B3w?p=20765577#post20765577"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...7#post20765577[/URL] -
Bąbel typie ONKA szuka domuNA CITO!-- bernardyn w ds,--
doris66 replied to kaska0304's topic in Już w nowym domu
Bąbelku, twoja psia siostra potrzebuje pomocy. Nie obraź sie, ze na twoim watku poprosze o pomoc dla niej. Zajrzyjcie prosze, bądzcie z nami, jeśli możecie pomóżcie. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242598-Dwukrotnie-wywieziona-i-skazana-na-poniewierk%C4%99-wraca%C5%82a-do-swoich-oprawc%C3%B3w?p=20765577#post20765577[/url] -
Do tej pory o takich historiach słyszałam tylko z opowiesci, ale teraz to działo sie na moich oczach i jest faktem. Młoda onkowata sunia przyniesiona do domu przez ludzi z marginesu społecznego ( pijacy , złodzieje i ogólna patologia ( na początku jest super, fajny mały szczeniak, dla nich zabawka. ) Żyje praktycznie na ulicy, bawia się z nią okoliczne dzieci, sasiedzi podkarmiają bo jest słodka, miła, za każdym biega i merda ogonkiem. Ale suczka dorosła.... pierwsza cieczka, szczenięta, które "państwo" jej zabili.... jej płacz i skowyt słyszeli sąsiedzi przez kilka dni , bolesne, nabrzmiałe sutki ogladali ludzie z okolicy i kiwali głowami , ze taki marny los ja spotkał. Ludzie zapomnieli co było, ona sama tez doszłą do siebie po stracie szczeniaków, i znowu życie pod płotem swoich panów , bo najczęsciej zamykali wejście na podwórko, znów karmili ja sasiedzi, dzieci bawiły sie z nia i znów kolejna cieczka ....Tym razem bedąc w ciązy suczka znikneła....ludzie mówili, ze tamci oddali ją komuś, ludzie pogadali i zapomnieli. Ale po kilku miesiacach sunia pojawiła się znów u tych drani, marna, chuda ale cały czas jeszcze wesoła i ufna. Nikt o nic nie pytał, bo wiadomo patologia strach sie odezwac bo rzucaja się z pięsciami do bicia, moga pobić, skrzywdzić, to dla nich pestka..... Po jakims czasie, w październiku ubiegłego roku sunia znów znika, i znów krażą pogłoski że ją oddali , ale są też wieści, ze została wywieziona daleko, aby już tym razem nie odnalazła drogi do domu. Dziś już wiem, że jednak ta druga wersja jest prawdziwa. Że sunia została wywieziona. Nie było jej całą zimę, nikt z okolicy już nie pamietał o niej i nagle trzy dni temu, jak co dzień ide na spacer ze swoimi psami, przechodzę obok posesji tych ludzi i spod płotu podnosi sie ona...., marna , chuda, poraniona, z cycuchami do ziemi, ze spuszczona głową, ale poznaję to jest ona....sunia, która znikneła pół roku wczesniej. Nawet nie wiem czy miała/ma jakieś imię. Suka poznaje mnie, więc wita sie serdecznie, wita moje psy, idzie ze mna na spacer. Nie odstepuje na krok, jej oddech czuję cały czas na swojej łydce. Co chwilę tuli sie do mnie i prosi o pieszczoty. Wraca ze mną na osiedle, pod mój dom. Dostaje ode mnie jedzenie, je łapczywie, a później leży na trawniku i odpoczywa, nawet przysypia. Widac wyraźnie, ze jest bardzo zmęczona i w złym stanie. Wyglada okropnie, jest chuda, miejscami wyłysiała, ma smutne oczy, cycuchy zwisaja wiec to znak że miałą dzieci. Rozpytuję ludzi na osiedlu i dowiaduję się od sąsiadów tych padalców że sunia była wywieziona dwukrotnie raz kilka km od domu ale wróciła i w październiku ubiegłego roku drugi raz, około 30 km od domu. Tym razem tez wróciła, choć powrót zajął jej cała zime, po drodze pewnie gdzieś w rowie urodziła dzieci..... i straciła je, bo nie jest możliwe aby dobrowolnie je porzuciła. Psie matki tak nie robią. Ponoć ci ludzie, jej oprawcy opowiadali o tym, że ją wywieźli , sasiedzi wiedzieli o tym. Wyobraźcie sobie psa, który dwukrotnie wraca do swoich katów. Poniewierany przez nich, przez całe swe psie życie i wywalony dwukrotnie wraca i cieszy sie na ich widok, okazuje uległość. Czyż może być większe oddanie na świcie...Serce tej suni jest czulsze i wierniejsze niz niejedno serce ludzkie. To, że wróciła oznacza, ze jest bardzo inteligienta i wierna. Wracała do miejsca gdzie był jej "dom", tylko taki miał i tylko takie zycie znała. Dzieki nieocenionej pomocy dogomaniaczek Joi i Moli@ udała nam sie znaleźc suni dt u szlachetnej i dobrej Pani K., gdzie suczka ma możliwośc dojścia do formy. Ale potrzebujemy wsparcia i pomocy przede wszystkim na leczenie suni ( niestety jej stan zdrowia nie jest dobry ) i jej sterylizację w przyszłości. Sterylizacja bedzie potrzebna jak najszybciej jak tylko sunia dojdzie do formy poniewaz Pani K. ma w tej chwili własnego niekastrowanego samca w domu. Psy przebywają razem, powoli sie dogadują, więc sami rozumiecie ze jak tylko sunia dojdzie do siebie sterylka musi sie odbyc. Bardzo prosze o pomoc. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy66/693473/1752218/previews/63188580_dsc03423.jpg[/IMG]
-
Bąbel typie ONKA szuka domuNA CITO!-- bernardyn w ds,--
doris66 replied to kaska0304's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaska0304']się robi zaglądamy[/QUOTE] Kasia udostepniaj wydarzenie i jak mozesz to ludziom podsyłaj. Ja nie jestem na fb, mam zamiar założyc jej watek na dogomanii, ale jestem pierdołą we wstawianiu zdjęc i czekam az kolezanka mi je obrobi i będe mogła je z empik foto pobierać. -
Bąbel typie ONKA szuka domuNA CITO!-- bernardyn w ds,--
doris66 replied to kaska0304's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.facebook.com/events/529485943760140/?context=create"]jesli macie konto na fb prosze zajrzyjcie , udostepniajcie. http://www.facebook.com/events/529485943760140/?context=create[/URL] -
ON...ma już imię, ale nadal mieszka na ulicy:(
doris66 replied to asika5's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.facebook.com/events/529485943760140/?context=create"]jesli macie konto na fb prosze zajrzyjcie , udostepniajcie. http://www.facebook.com/events/529485943760140/?context=create[/URL] -
Każdy z nas tak ma, ze boi sie rozglądać dookoła aby jakiegoś biedaka nie zobaczyć. Ja to mam też tak, że jak jadę np autobusem albo samochodem ( jako pasażer ) to zamykam oczy, bo boje się, ze zobacze gdzies przy drodze, w rowie wyrzucone szczeniaki albo suke ze szczeniakami. No ale i tak do mnie bezdomne psy jak muchy do lepu leca. Codziennie na spacerach ze swoimi psami mamy towarzystwo. No bo jak dam jeść, pogłąszcze, pomiziam to taki delikwent nie chce odejść i maszeruje z nami z zadartym ogonem, bo już uważa się za mojego psa... Kłopot w tym, ze moje psy wtedy sa bardzo zestresowane, bo zazdrosne niesamowicie o pańcię i spacer do d.......y i później znowu iść muszę na szwędanie sie. No i ludzie patrza dziwnie na mnie, baba od psów taką mam ksywe na osiedlu....ha....ha....
-
Zaglądam do niuńka. Na fb nie jestem, ale wiem, ze z tamtąd najwięcej pomocy płynie. Może i dla niego pomoc sie znajdzie, tylko czasu potrzeba......
-
Ryża Sonia i jej dzieci już mają domy - dziękujemy za okazaną pomoc
doris66 replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
Smutne to bardzo, ze Blanka tak często choruje. No i właściwie dlaczego? Taka wypieszczona, dobrze odżywiana, wypielęgnowana panienka a choroba goni chorobe.....A co dzisiaj wet powiedział poza tym, od czego ten kaszel moze być? Pani Aniu jakież Blanka ma szczęście , że ma taki takich dobrych opiekunów , inaczej , gdyby została tam na tej budowie już by pewnie dawno nie żyła z takim delikatnym zdrowiem. Zycze jej duzo zdrówka i dla Państwa samej radości z posiadania Blani i jak najmniej kłopotów zwiazanych z jej zdrowiem. -
I ja zaglądam do maleńkich.
-
Frodka- urocza sunia z lasu- już w nowym domku!
doris66 replied to Don_toffino's topic in Już w nowym domu
Jesli chodzi o transport to mogę polecic dogomaniaczkę - nick Guciek. Dziewczyna wozi psy, szybko i jak ja szukałam dla psa transportu to ona okazała sie najtańsza i wogóle najlepsza w transporcie. Jest profesjonalistką. Robi nawet bardzo długie trasy i może jechać z dnia na dzień. Organizuje tez transporty łączone wtedy jest jeszcze taniej. Polecam Guciek i proponuje do niej napisać. Oto jej watek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/237538-Oferuje-transport-PO-CAŁYM-KRAJU-zagranica-(Wawa-Radom-i-nie-tylko)?p=20718176#post20718176[/URL]