Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Jack to pies dla którego obecność człowieka jest potrzebna do życia jak tlen. Tylko przy ludziach jest radosny i otwarty, no a przy swoich kochanych ludziach ........ nic nie mozna dodać. Pamiętam jak w którejś tam rozmowie z Pania Eweliną ( zanim Jack do nich trafił) padło takie zyczenie z Jej strony, cyt. " chciałabym aby to byłą miłość z wzajemnościa'. Dzis Pani Ewelina może potwierdzić, ze tak jest, oni pokochali go juz widzac tylko jego zdjęcia w internecie, on po kilku dniach pobytu u nich zachowuje sie jakby znali i kochali sie od zawsze. Ponoc na widok każdego z domowników jego dupka mało sie nie urwie tak zamiata ogonkiem. Rano jak rodzina wstaje Jack biega i rozdaje buziaki, wita wszystkich, szczęśliwy, ze juz wstali i ze zaraz pójdzie na pierwszy spacerek, a pózniej śniadanko i kolejny dzień spedzony ze swoimi ludzmi.
  2. Nowe wieści od Jacka. Ma sie bardzo dobrze. Zadomowiony już na całego. Zakochany w Karolinie, z nią śpi, za nią wszędzie chodzi, za jej plecami chowa sie jak coś przeskrobie. Karolina dba o jego dobre wychowanie. Jack, już nie domaga sie spacerów o piątej rano, spokojnie wytrzymuje dłużej. Jak śpi Karolina to śpi i Jack. Na spacerach zachowuje sie super, sam biegnie po klatce schodowej na dół i grzecznie czeka na swoją Panią. Nawet jak ktoś mu otworzył drzwi to i tak stał i czekał na Karolinę. Jest chetny do zabawy, bierze czynny udził we wszystkich zabawach Szymonka - najmłodszego synka Państwa. ma dobry apetyt, nawet zdarza mu sie myszkować w koszu na śmieci. Ale to wynika pewnie z dawnych nawyków, bo jedzenia ma pod dostatkiem. W przyszłym tygodniu Jack rozpoczyna rehabilitację. W tym tygodniu nie wyszło w powodu choroby kilku domowników. Czyli można stwierdzić ze żadnych kłopotów z Jackiem nie ma. Zgrał sie z rodzina szybko i dobrze.
  3. Jak patrze na tę czarnulkę to jakbym widziała swoja Kropkę kilka lat temu. Biedne przerazone maleństwo.
  4. Wow........to jest ktoś kto bardziej rozrabia od Stefci....hi....hii......a już myślałam, ze to ona ma dwóję z zachowania.
  5. Noi zawsze ta Stefcia gdzieś wlezie.........Silna jak tur, krępa, przysadzista, to i dupskiem wygniotła kwiatki. Powinna mieć zakaz wchodzenia do kwiatków.
  6. Dreag, moge zrobić jakiś niewielki bazarek, aby pomóc w opłaceniu hoteliku. Potrzeba?
  7. Ceris są małe szanse abyś znalazła coś bezpośrednio Sejny/Suwałki - Jabłonna. Raczej szybciej znajdziesz transport do Warszawy. Porozmawiaj z Panią czy nie odebrałąby jej np z Warszawy. MOżna wynajac kogos z wątku transportowego kto przewiezie sunie, ale to dość drogo wychodzi. Wiem bo zabierałam psa z Torunia do Białegostoku i koszt był 400zł. Tu jest mniejsza odlegość to bedzie taniej ale nie tanio. Wtedy to był najtańszy transport. Korzystałam wtedy z oferty dogomaniaczki Guciek. Na transportowym można złożyć zapotrzebowanie na transport, czasami fuksem udaje sie coś znaleźć, ktoś jedzie i może zabrać. No i zostaje jeszcze autobus.
  8. [quote name='Moli@']Wspaniały chłopak...przecież to cudo powinno się na kanapach wylegiwać...a dogi potrafią, coś wiem w tym temacie;)[/QUOTE] Mam przyjaciół, którzy przez długie lata mieli doga ( kolor szaro -niebieski, cudny, z aksamitną skórą tak miękką że miało się wrażenie, że dotyka się aksamitu ). Leon całymi dniami wylegiwał sie kanapie - miał swoja własną. Na pozór wydawało się, że interesuje go tylko spanie, ale nic bardziej mylnego. Raz potraktował mnie ostro w sytuacji gdy zbyt blisko podeszłam do łożeczka w którym spał maleński synek tych Państwa. Leon błyskawicznie stanął pomiędzy mną a łożeczkiem dziecka i nie pozwolił zrobić kroku dalej. Do końca swoich dni ( odszedł z powodu nieuleczalnej choroby ) chronił swoich najbliższych, w szczególnosci najmłodszych . Miał wspaniały charakter. Borys zapewne jest taki sam.
  9. O matko kochana......... biedna mała.
  10. Cudniasta..... Borys tez.
  11. Jeśli szczęście Łatka uzależnione jest od tego, czy jest kasa na transport czy nie ( jeśli inne warunki adopcji zostaną spełnione ) to ja nie mam nic przeciwko wykorzystaniu pieniędzy na transport. Były przeznaczone na karmę ale myslę, ze w zaistniałej sytuacji powinnaś nimi zarządzać dowolnie.
  12. [quote name='psi']zdjęcie pożegnalne z Kuna można wysłać na jakiś konkurs GRATULUJĘ autorowi oka dla mnie to zdjęcie jest przepiękne[/QUOTE] Zdjęcie robił zawodowy fotograf - Scarletto.
  13. U Jacka po fryzjerze wyszły na wierzch stare blizny. Białe , stare sznyty na ciemno - szarej skórze. Więc albo był pogryziony wielokrotnie abo był kaleczony i stad te blizny. Po za tym on jak coś mu sie robi z tyłu lub nad głową kuli sie, kuli ogon i wykazuje oznaki psa , który był bity. Tak przynajmniej to wyglądało jak był w psim salonie piękności. Takie sa obserwacje z ds . W swoim obecnym ds Jacj zachowuje sie normalnie, zważywszy na to ze wszystko wkoło niego jest nowe. Jest rozpieszczany, kochany, zaopiekowany na 300%. W nocy spi/leży w łóżku z Karolą ( choc nie miał spać ). Na pewno jest mu tam dobrze, kochaja go bardzo..
  14. [quote name='Alla Chrzanowska']Proszę zaciskać kciuki - jadę jutro sprawdzać dom dla Boryska.[/QUOTE] Juz trzymam z caluśkich sił.
  15. Nie pytałam nikogo. Sama sie poczęstowałąm Agatką.
  16. Poczochrajcie ode mnie Kalinkę i Boryska, i życzcie im cudownych domów jak najszybciej.
  17. :lol::lol: Buziaczki dla Kalinki.
  18. Tak naprawdę to nawet luźno biegający pies nie powstrzyma złodzieja. U mnie na osiedlu była niedawno seria włamań. Okradziono domy gdzie były luźno biegające psy, przeważnie owczarki niemieckie. Złodzieje po prostu podali pieskom usypiacze w kiełbasce w dużej dawce. Pieski spały a złodzieje robili swoje. Pies do pilnowania podwórka /firmy , nawet luźno biegajacy, to jak dla mnie duże nieporozumienie, od tego jest monitiring, dozorcy a nie pies. Tylko, że nadal dla niektórych jak pies jest w firmie , nawet w kojcu, to właściciel czuje się lepiej. Problem jak zawsze wynika z postępowania człowieka .
  19. [quote name='ceris']Marysiu, na psygarnij jest bardzo duzo udostępnień maluchów :loveu: Dzięki :-D Są też telefony z ogłoszeń, które zamieściła Doris :-) Mikę trzeba oczywiście wysterylizować przed adopcja, ale jak jej zapewnić dobre warunki po zabiegu? Właściwie, to boję się też o szczeniaki, bo jaką mozna mieć pewność, że osiągnąwszy wiek rozrodczy, zostaną wysterylizowane przez nowych właścicieli.[/QUOTE] Ceris jesli będzie zawarta umowa adopcyjna z warunkiem serylizacji to zawsze będziesz miała prawo sprawdzić, czy suczka została wysterylizowana.
  20. A może Pani bedzie sama mogła po Łatka przyjechać, czy nie?
  21. Na konto Fundacji ( z przeznaczeniem dla Cezara) dokonałam wpłaty w wysokości 121,00zł. Po zaksięgowaniu wpłąty bardzo prosze o potwierdzenie na tym watku. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245993-R%C4%99cznie-wyszywane-serwety-serwetki-i-hafty-bi%C5%BCu-na-potrzeby-Czarusia-i-%C5%81ezki-13-08[/url] To pieniądze z bazarku a bez potwierdzenia wpłaty nie bedę mogła rozliczyc ostatecznie bazarku.
  22. Ja ostatniej zimy wykupiłam psa od patologii ( pies młody półroczny owczarek niemiecki zamarzał na 30 stopniowym mrozie nie majac nawet deski na której mógłby usiaść - spał na śniegu i lodzie. ) za 50zł. Próbowałąm rozmawiać, przekonywac, ze sami nie mają co jeść i nie stac ich na psa, proponowałam pieniadze. I nic, nie chcieli ze mną nawet normalnie rozmawiać. Byłąm przygotowana na to, ze psa ukradnę nocą i od razu zawiozą do nowego domu (dom znalazłam psiakowi już wczesniej ). Miałam przygotowane wszystko, nożyce do przecięcia siatki, latarkę smycz, obroża, kolege do pomocy. Pies nas znał bo go dokarmialiśmy więc nawet by nie zaszczekał. Kilka dni przed zaplanowaną akcją jeszcze raz zapytałam ich czy sprzedadzą psa i o dziwo ( moze brakowało im na kolejna flasze wódki ) powiedzieli do mnie " daj 50zł i zabieraj". W tym samym momencie pies był już w moich rekach a za godzine leżał juz na kanapie w nowym domu. Tylko z patologią jest łatwiej niż z takim facetem jak pan tej suni. Bo ten to pewnie jakiś biznesmen co to pełna kieszeń ma ale serca to wogóle.
  23. [quote name='scarletto']Żałuję, że nie mam możliwości pomóc bardziej ... ideałem byłby kochający domek dla nich. Agatka ma wyjątkowe miejsce w moim sercu i bardzo jej kibicuję w znalezieniu jak najbardziej wspaniałego domku - takiego jak miał szczęście znaleźć nasz Jack ![/QUOTE] Znajdzie, znajdzie i ona i Ciapunio. Tylko jedne znajdują wcześniej, inne później. Ona ma ogłoszenia?
×
×
  • Create New...