Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Ok, ale od gadania Jackusiowy domek sie nie znajdzie, kto żyw i komu zalezy na Jackusiu niech rusza do ogłaszania psiaka i to szybko.
  2. Każdy kto go pokocha i da dom zyska super psa. Jak mozna było go oddać.........gdybym tylko mogła miec kolejnego psa już dawno leżałby na mojej kanapie.
  3. [quote name='buniaaga']Witam się u Jackusia. Miałam dziś okazję poznać tego słodziaka osobiście,cudny jest :) doris66 napisała już wszystko odnośnie dzisiejszej wizyty. Mogę pomóc z ogłaszaniem chłopaka.[/QUOTE] Ogłaszaj Buniaaga, na wątku znajdziesz jego zdjecia, takie jak był po wizycie w salonie pieknosci ( gdzies pod koniec watku są ) . Ogłaszaj na woj podlaskie a ja zrobię na mazowieckie.
  4. Sorry ciotunie...widze, ze lubicie astusie . Moze zajrzycie na bazarek dla Vivy, zaproście znajomych [INDENT] [SIZE=4][COLOR=#008000]Zapraszam na bazarek: Rękodzieło, buty, ubrania - dla amstafki Vivy, na leczenie i koszty. [/COLOR][/SIZE] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/250162-Bazarek-R%C4%99kodzie%C5%82o-ubrania-buty-do-20-01-14r?p=21751698#post21751698"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...8#post21751698[/URL] [/INDENT]
  5. [INDENT] [SIZE=4][COLOR=#008000]Zapraszam na bazarek: Rękodzieło, buty, ubrania - dla amstafki Vivy, na koszty związane z leczeniem. [/COLOR][/SIZE] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/250162-Bazarek-R%C4%99kodzie%C5%82o-ubrania-buty-do-20-01-14r?p=21751698#post21751698"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...8#post21751698[/URL] [/INDENT]
  6. Już po wizycie u Pana F., w domu w którym mieszka teraz Jackuś. Była ze mna koleżanka dogomaniaczka Buniaaga - nie związana emocjonalnie z Jackiem ani z tą całą sytuacją i w związku z tym, z dystansem oceniła sytuację. Obie stwierdzamy, ze Pan F. , obecny opiekun Jacka to człowiek uczciwy i odpowiedzialny, ale nie z własnej woli znalazł sie w tej sytuacji. Po prostu poprosiła go o opieke nad Jackiem córka. Pan nie zamierzał posiadać psa z uwagi na to, iż często wyjeżdza, równiez za granice , ma swoje obowiązki i opieka nad psem na dłuższą metę po prostu nie jest możliwa z jego strony. Aczkolwiek podkreslił, ze do Jacka bardzo sie przywiązuje i gdyby tylko mógł to pewnie Jack zostałby u niego. Pan nie posiada samochodu i zabieranie Jacka ze soba autobusem lub pociagiem jest zbyt kłopotliwe i męczące i dla człowieka i dla psa. Jack mieszka teraz w bloku, w duzym trzypokojowym mieszkaniu tylko z Panem F, ma ciszę, spokój , piękne i bezpieczne tereny wybiegowo - spacerowe, dwa spacery dziennie, śpi na kanapie, ma swoje miski i zabawki. Ale pan F. ma wyrzuty sumienia, że zapewnia Jackusiowi za mało towarzystwa, bo zdarza sie, że musi wyjś na prawie cały dzień i wtedy Jackus jest sam a on lubi byc w towarzystwie ludzi. Jest grzeczny, nie szczeka, nie niszczy ...po prostu czeka na Pana. Zauwazyłam że Jack zachowuje sie tak samo pieknie i dobrze względem swojego opiekuna jak było u Pani Eweliny. To juz taki pies, że odnajduje sie w sytuacji w jakiej musi byc bez zgrzytów i poprawnie. Żal, ze ciągle spotykaja go zmiany warunków zycia. Jest u Pana F. niecałe dwa tygodnie a juz traktuje go jak swojego pana, na spacerach bardzo sie słucha, zawołany przybiega. Po spacerze biegnie prosto pod klatke schodową tak samo jak było u pani Eweliny. Nie wyglada na psa zastraszonego, czy w jakis sposób zaniedbanego. Umówiłam sie zPpanem F. ,ze będziemy intensywnie szukali Jackusiowi domu a tymczasem na czas taki ile będzie trzeba, Jack ma zapewnione dobre warunki do życia. ZApomniałam aparatu dlatego zdjęcia mam tylko w komórce ale to nic straconego bo ustaliliśmy, ze moge Jacka odwiedzac, kiedy zechce, wystarczy zadzwonic i sie umówic, więc nastepnym razem zdjęcia beda.
  7. Dziewczyny jakos to wytrzymajcie.......Jak dobrze ze ona nie dostała tej cieczki żyjac na ulicy.
  8. Ha....ha.....podchodziłam na drżących nogach, dawałam jedzenie i zastanawiałam się...czy szybko biegam w razie gdyby Vivie jedzonko nie posmakowało.
  9. [quote name='Moli@']Viva czuje się dobrze...nosek wilgotny, zimny... oko ładne... Wczoraj dzwoniła Pani doktor Kalinowska z pytaniami o swoją pacjentkę...wstępnie uzgodniłyśmy kolejną wizytę...po zastrzykach wejdzie antybiotyk w tabletkach Viva to "malutka" sunia uwielbia siedzieć na kolanach, głaskanko...rozdawać buziaki/lizawka ;-)[/QUOTE] O jejku.......ona nie moze sie nacieszyć tym co ją spotkało. Pewnie dopiero odkryła do czego służą kolanka.
  10. Lecę na bazarek....kupować i potrzebuję towarzystwa....kto pójdzie ze mną? [B]ZAPRASZAMY[/B]
  11. Jeśli chodzi o mnie to nigdy nie podejrzewałąbym siebie, ze kiedykolwiek podejdę do psa tej rasy a tym bardziej psa bezdomnego, o zachowaniu którego niewiele wiedziałam. No ale nie było wyjścia .........
  12. Dzielna psinka. Do tej pory musiała byc twarda bo takie miała zycie i dalej sobie radzi. Teraz ma też nas........potrzebuje pomocy każdej ale bardzo finansowej. Pomózcie ja wyleczyc. Koszty transportu rosną z dnia na dzień...dochodzą nowe ( zakup kagańca ) powietrzem tez nie zyje.... Jesli kogos wzusza jej los i chciałby wpłacic grosik na koszty transportu, jedzenie podam nr konta na priv.
  13. Jezu ...tak bardzo mi żal tej psiny. A mysl, ze ona nie bedzie na to oko widziała i bedzie miała szczęście jeśli uda sie uratowac gałkę oczną jest nie do zniesienia. Joi, Moli@ .......dziekuje.
  14. Pozdrowienia dla Czarusia i Vivy. Przypominam się jeszcze o kilka zdjeć Czaruńka.
  15. podaj mi na priv tel do siebie. Zadzwonie.
  16. Pomimo, ze to jest anioł to niestety w skórze amstaffa.
  17. Kochanidło .......Kto ma jeszcze niezasiedlona kanapę? Nic tylko brać i kochać
  18. Mestudio podaj mi prosze na pw dane abym mogła wysłać klatkę.
  19. [h=5]VIva niestety nie mogła dzisiaj miec wykonanej operacji oka. Zbyt rozległy stan zapalny oka, oczodołu i bliskich tkanek uniemożliwi operacje. Poniewaz bardzo dobrze zareagowałą na podawany od wczoraj antybiotyk, kolejna wizyta u weta jutro i ocena jest stanu zdrowia. Kochani kazda wizyta u weta w Białymstoku pociaga za soba koszty dojazdu, prosze o pomoc finansową...nie możemy już zawrócić z drogi pomocy dla Viv. To jest kochana , zdyscyplinowana , posłuszna suka ...no i bez naszej pomocy nie miałaby szans na przezycie . Nie leczone oko spowodowałoby sepsę i w konsekwencji zgon suni. Diagnoza okulisty na dzis jest taka, że szanse na uratowanie wzroku sa minimalne, raczej walka bedzie o zachowanie gałki ocznej i w miare dobry wygląd oka. To uraz mechaniczny powstały w wyniku działania ostrym narzedziem, albo sama nadziała sie na coś ostrego albo ktos ja uderzył, np deską z gwoździem, widłami lub tym podobnym narzędziem. Jutro kolejna wizyta u weta. Pomóżcie w opłaceniu leczenia.....bez pomocy Viva nie przezyje.[/h]
  20. [quote name='baster i lusi']Jestem deklarowiczem akcji sterylizacja więc mogę sunię zgłosić .Po 15-stym wesprę sunię grosikiem na karmę .Poproszę o nr. konta.[/QUOTE] Pewnie...zgłaszaj i dziekuję ogromnie. Musi zostać wysterylizowana wcześniej czy później. Konto posyłam na priv. Viva noc w nowych warunkach spędziła dobrze. Wykąpana, nakarmiona , bezpieczna. Skórę ma czystą, ale w uszach okropne bagno, wczoraj pozwoliła sobie je poczyścic , ale tak pobieznie, dzisiaj kolejne podejście do uszu, może w narkozie jak bedzie spała w czasie operacji oka. Nowy objaw w zachowaniu.....napewno była bita, wykazuje postawę psa bitego, kuli sie i staje sie niepewna w czasie niektórych czynnosci wykonywanych przy niej, np, zdecydowane mocne głaski lub klepnięcia w pupkę. Jest bardzo posłuszna, komendy wykonuje na polecenie natychmiast z nawet zbyt wielka gorliwością. Wczoraj bałą sie dzwięków domu, dzisiaj juz ok, wiec raczej była przetrzymywana w warunkach innych niz domowe, np. w komórce lub piwnicy.
  21. Ja mam tak samo....coraz mniej lubie ludzi.
  22. [B]Konto do wpłat na leczenie Suni. Jeśli ktos zechciałby wesprzeć jakąś kwota leczenie Vivy, bardzo prosimy. Jutro mała ma operacje oka, walczymy o uratowanie gałki ocznej, bo oko jej sie rozpływa dosłownie. Nie wiem czy bedzie widziała, jutro sie okaże. Kochani to powazne koszty pomóżcie prosze. Konto do wpłat na leczenie udostepnił TOZ Bialystk, serdecznie dziękujemy. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Białymstoku 15-227 Białystok, ul. Świętojańska 24 lok. 7 PKO BP S.A. I/O Białystok 05 1020 1332 0000 1802 0207 7162 z dopiskiem "darowizna na leczenie amstafki"[/B] Dla tych którzy zechcą wesprzec nas w utrzymaniu suni i pokryciu kosztów dojazdu do weta podam na priv swoje prywatne konto , bo nie chce mieszac tych dwóch celów. Zmieniam jej tez imie na Viva z pewnych wzgledów. Dt poinformował mnie ze to fantastyczna suka, zero agresji, człowiek jest dla niej całym swiatem, zna komendy i je wykonuje. Wszystkim zabiegom poddaje sie bez problemu. Jest tez mały problem....ma poczętek cieczki i musi juz ją przejśc. Pomózcie ja uratowac prosze.
  23. Jest łapana jeszcze jedna kotka, ale lada dzień klatka bedzie wolna. Może Mestudio zgodziłaby sie aby klatka posuzyła teraz do złapania psa/kota tu na miejscu. Na jakis krótki czas. Jaki sens wysyłać ją teraz do Mestudio a pózniej znowu sciągać w miejsce z którego klatka pojechała. Co Wy na to? Może warto porozmawiać o tym z Mestudio. ?
×
×
  • Create New...