Jump to content
Dogomania

majowa

Members
  • Posts

    6620
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majowa

  1. dziś spotkałam w Krakowie sobowtóra Lolusia no prawie :) rzuciłam okiem na część tylna a tam ni ma kity wiewiórczej tylko zwyczajny ogon
  2. oj nie nie to nie ode mnie:) ode mnie pójdzie ze sklepu internetowego, po co dwa razy wysyłać zamówię w kwietniu, zresztą adresu nie mam
  3. napiszcie tylko jaki żwirek czy eko drewniany lub mineralny, silikonowy, czy inny
  4. ja tez się melduje, trafiłam przez banerek Javeny myślę, ze w kwietniu mogłabym kupić więcej żwirku i od razu przesłać kurierem
  5. Loluś piekny, szczególnie ten wiewiórczy ogonek przyciaga wzrok
  6. Ja też zaglądam do Panny na F :) a na Motek puchaty prawie jak moje potfory, mojemu TZtowi skojarzył sie z niedźwiadkiem
  7. [url]http://cafe.allegro.pl/showthread.php?97823-Listy-polecone-Rozporz%C4%85dzenie-Poczty[/url] tu jest pełny tekst roporządzenia jest jasno napisane że książki jak najbardziej można wysyłać
  8. to nie jest ustawa tylko rozporządzenie (jak je znajdę to wstawie linka) , niestety trzyma się go większośc poczt, do tej pory listonosz nie musiał nosić gabarytu B, u mnie jeździ autem więc nosi wszystko to rozporządzenie według mojego listonosza weszło ponieważ były olbrzymie ilości zagubionych przesyłek, i poczta traciła na reklamacjach teraz można drobne rzeczy wysłać listem wartościowym, jest trochę tańszy od paczki,wtedy co bys nie wysyłała to reklamację muszą uznać
  9. Bardzo się cieszę z domku Żelisławy ;) podczytuje po cichu
  10. [quote name='Malgoska']wczoraj odeszła nasza najukochańsza na świecie Sonia; nikt jej nie zastąpi.[/QUOTE] tak dawno tu nie zaglądałam Tego chyba żadne słowa nie wyrażą Bardzo mi przykro Soniu Atosku [*]
  11. charakterek to po samych oczkach chochlikowych widać
  12. [quote name='krakowianka.fr']a jak daleko to od Krakowa jest, wiecie moze? ja nie myslalam zeby naszym zabierac a raczej nowy bazarek zrobic no cegielkowy? Cegielka od zlotowki albo takie cos.... Moze byc, chic z druga czescia tego zdania tez nie mam problemu ale moze byc i bez w kazdym badz razie wtedy moze glaby przestana dzwonic....[/QUOTE] Jedna ze stajni jest pod Zieloną górą w Wojnowie, druga ta ze spalonym folwarkiem w Szczedrzykowicach pod Legnicą, tak na moje oko ok 350 km ale autostradą
  13. Dobra Iwonia kurtka jest twoja ;), ja ją jeszcze dokładnie obejrzę czy gdzieś moja inteligentna siostra nie zniszczyła ale na Ciebie będzie w sam raz :) Mam jeszcze polar, taki na mnie bardziej, z kapturem, uprany, zresztą mam juz malutką częśc tej paczki ktorą ciągle kompletuje tylko trzeba pozabierać z różnych miejsc, więc mogłaby już do was pojechać, są tam też jakies fanciki na bazar widziałam ludzie włożyli Zrobimy tak że jak tylko mój TZ wróci umówimy się na odbiór/przywiezienie wszystko jeździ w aucie a auto na Polesiu
  14. [quote name='krakowianka.fr']wyslij zdj to wystawie w bazarku kt przygotowuje [EMAIL="krakowianka.fr@gmail.com"]krakowianka.fr@gmail.com[/EMAIL] odbiore w przyszlym tyg od ciebie jak bede w Krk :~) dzieki!!!!!!!!!!![/QUOTE] Ja bardziej myślałam, że którejś z obecnych na watku się przyda taka ciepła i puchata, nie planowałam wystawienia na bazarku ;)
  15. Ja mam prośbę. Też mam wiele wątpliwości i staram się nie oceniać. Nie wiem czy potrzebę pomocy na dziś potwierdziła sama Fundacja. Jeśli macie jakiekolwiek pytania, np co do terminu przyjazdu napiszcie z bezpośrednio do Centaurusa [EMAIL="kontakt@centaurus.org.pl"]kontakt@centaurus.org.pl[/EMAIL]. Ja napisałam to odpowiedź: "Najprościej mówiąc chodzi o bezpieczeństwo wolontariuszy oraz brak zaplecza dla nich obecnie. Wizyt jest sporo, sporo osób, nie każdy ma doświadczenie np z końmi, osoby chcące pomóc przecież nie moga być puszczone samopas, a dziś w ciągu dnia było jedynie 11 pracowników Ponieważ jest to teren budowy, remontów i pogorzelisko - niech coś się komuś stanie. dlatego zapadła decyzja, ze na razie nie wpuszczamy wolontariuszy - kazda taka osobe trzeba ubezpieczyc, podpisac choćby umowe wolontariacka. Chcemy uniknąc jakichkolwiek potencjalnych wypadkow. Dodatkowo do ogarniecia pozostaje caly teren, remonty trwaja czy byl pozar w palacu czy nie, pracownicy są ubezpieczeni, i z wyznaczonymi zadaniami"
  16. Co do przyczyny pożaru protokół pojawi się na stronie fundacji jak tylko otrzymają go od straży pożarnej, to jeszcze chwilkę potrwa wstepnie przyczyną była wada komina pewnie tez i zaniedbania do jakich poprzedni właściciele dopuścili, bo tak jak Mari napisała to nie są luksusowe włościa to jest stary zniszczony PGR
  17. W Fundacji była też Mari23 Myślę, że można i jej zapytać jakie ma wrażenia na dziś dzień (była przedwczoraj i miała być ponownie) poczekajmy co po wizycie powie brzośka
  18. Napisałam "konie" bo za czasów moich wizyt psów bylo mniej to racja, jeden mieszkał w ciepłym boksie w stajni, w swoim osobnym boksie, drugi u pracownika w domu To co jest na zdjęciu to nie kojce do mieszkania ale tymczasowe dzienne nie wykończone najlepiej chyba wyjaśni to ten opis przeklejam z FB: "Nasze psy zamieszkują wyłącznie pałac, jedynie w ciągu dnia są wyprowadzane rotacyjnie na spacery, a w przerwach, jeśli pogoda sprzyja, czekają w kojcach. Jedynym na stałe używanym kojcem jest zadaszony i zabudowany kojec z wybiegem, na froncie pałacu, z ocieplaną budą, w której obecnie przebywa niewidomy Baki. Pozostałe kojce (również ten ze zdjecia) są w trakcie budowy i obecnie nie są przez nas użytkowane aż do zakończenia (budowa bud, zadaszen i drenazu) budowy. Dlatego psy przebywają tam wyłącznie dla chwilowej potrzeby w ciągu dnia. Dlatego kojce owe nie są ścielone, bo ich nie używamy. Psy spały w pokojach pracowników, wraz z nimi. Dlatego wykończenie kojców, nie było potrzebą pierwszego rzędu. W czasie pożaru Roxy przebywała w prawym skrzydle, w pokoju, w którym mieszkała, a nie w kojcu. Zginęła w tym pożarze, więc fakty mówią same za siebie o jej lokalizacji. Obecnie pod naszą opieką pozostają: Amsaf Bobas, mały Elmo (który uratował się w pożarze) stary Cywil, który mieszka w pokoju na parterze, przy kominku. Pozostałe psy zostały umieszczone w DT z zapasem karmy. A 3 ocalałe Muminki wyjechały do DT pod Gdańsk, wraz z zapasem karmy i kocy (za które ogromnie dziękujemy) i poszukują stałych. " Dopisze jeszcze to czego sie dowiedziałam Psy przebywają obecnie w kojcach najczęsciej na czas "odwiedzin, przywózki darów" czas kiedy kręci sie sporo obcych osób a pracownicy nie są w stanie wszystkiego kontrolować. myślę, że wystarczyło zapytać dlaczego psy są w kojcu tam na miejscu i nie byłoby problemów
  19. Wiem że Fundacja ma różne opinie, ale ponieważ są organizacją OPP wystarczy poprosić o kontrole w razie jakichkolwiek wątpliwości, takich kontroli było masę i wszystkie przeszły pozytywnie Z kasy tez się muszą skrupulatnie rozliczać na tym to polega. bywałam tam kilkanaście razy i nigdy nie dopatrzyłam się złego traktowania zwierząt, konie były zadbane i nakarmione, Nie ufam od reki nikomu a już szczególnie temu co ktoś pisze w internecie, dlatego pojechałam tam zanim zaczęłam pomagać Dla mnie dziwne jest to że ktoś tam był 3 dni i zlekceważono ofertę pomocy przy jakichkolwiek czynnościach, bo ja nie mając początkowo doświadczenia z końmi robiłam wiele choćby zamiatałam stajnie, wszystko jest kwestią zaufania do osoby pomagającej, Nie idealizuje, ale byłam tam świadkiem różnych trudnych sytuacji i zwierzaki zawsze były na pierwszym miejscu naprawdę każdemu radzę wydawać opinię na podstawie tego co zobaczył an własne oczy
  20. przy okazji porządków znalazłam kurteczkę ciepła zimowa z kapturem ze sztucznym futerkiem, taka coś ala kurtka narciarska, na spacery, sportowa itd. kolor brąz i turkus, rozmiar S, małe M ja sie przy 98 w biodrach dopinam na styk, chodzona była niewiele, jeden sezon przez moja siostre, ale dziewcze wyrosło jest do wzięcia jedynym mankamentem jest to że nie ma ekspresu przy suwaku, suwak jest ok ale poprzedni ekspres sie rozgiął i spadł, nie moge go znaleźć ale mozna przełozyc np z kieszeni albo kupić i załozyć Jutro pstrykne może jakies zdjęcie
  21. Loluś całkiem jak moje szalone wiewióry jest ;) obiecałam Lolusiowi w grudniu 50 zł i zapomniałam debil ze mnie straszny :oops: i sklerotyk jak tylko przyjdzie pensja to puszcze przelew
  22. wszystkie sprawdziłam mają dokładnie 640 w największym wymiarze, co prawda zastanawiam się czy by ich nie zmnieszyć bardziej
×
×
  • Create New...